Macie "sprytne" sposoby na odpoczynek - omalże jak w reklamie tysiące spraw, problemów, a ty sobie siadasz na kanapie i popijasz coś, czy zajadasz się, obraz się zmienia na sielski-anielski, a czas biegnie w zwolnionym tempie, no a potem znowu do kieratu.
Zazwyczaj jest tak, że kiedy najbardziej potrzebujemy odpoczynku, trudno jest wygospodarować sobie nawet kilka minut na ten odpoczynek. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?
Podobne tematy
ja medytuję albo robię sobie zabieg reiki
... ach te bajki z telewizji, czyli nie ma łatwo i przyjemnie.
Ja ostatnio nakręcam się myślą o urlopie, pewne rzeczy trzeba podomykać, by nie ciągnąć tych wszystkich problemów na szlaku w górach.