netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

21 odpowiedzi4 738 wyświetleńzałożony przez Ewelinka0204, 05.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Czesc Dziewczyny!
Zarejestrowalam sie na tym forum poniewaz potrzebuje od was malej porady.

Opowiem wam cala historie abyscie mogly wczuc się w to wszystko. i mam nadzeje ze znajdą sie chętnee na przeczytanie mojej trudnej sprawy.

Mianowicie
6 lata temu poznalam faceta. byla to internetowa znajomosc po 1,5 roku postanowilismy sie spotkac. bylo pieknie oboje zakochalismy sie po uszy. byla mama przeszkoda ja mialam 17 lat i bardzo ostroznych rodzicow. chlopaka mialam z Katowic sama jestem z Torunia. dzieli nas szmat drogi dlatego niemozliwym bylo spotykanie sie z nim w tamtym czasie. bylam poprostu za mloda. Utrzymywalismy kontakt jednak wiadomo bylo ze smsy nie zastapia prawdziwej bliskosci. rozstalismy sie ale w zgodzie oboje wiedzielismy ze to nie mialo w tamtym czasie sensu. Kontakt na poczatku byl... owszem cierpielismy.. z czasem jednak kontakt troszke zanikl.. przez rok prawie wcale go nie bylo pozniej sie odnowil i znowu zanikl...

tak minely okolo 2 lata. na pisaniu i niepisaniu. ale zawsze ale to zawsze obiecywalismy sobie milosc po grob. wiem moze to smieszne ale naprawde ja w to wierze. czy mialam kogos czy nie czy on mial kogos czy tez nie zawsze kiedy pisalismy raze pisalo nam sie cudownie. tesknilismy za soba. czekalismy na siebie. Kochalismy sie zawsze!

okolo roku temu Marek bo tak mu na imie napisal do mnie. pisal ze nadal o mnie mysli ze caly czas ma mnie w sercu. te mile slowa delikatne flirty przerodzily sie w w silne uczucie. spotkalismy sie. postanowilismy tworzyc zwiazek. bylo cudownie naprawde cudownie za nic w swiecie bym tego nie zamienila. lata czekania az wkoncu mamy siebie. minelo 9 miesiecy naszego bycia razem. wyjechalismy na wakacje. bylo pieknie. ale po powrocie jakos zaczelo sie psuc sad

Nasze klotnie liczac do listopada trwaly 3 miesiace (sierpien wrzesien pazdziernik) sad raz bylo lepiej ale znowu byle pretekst do klotni i bach. wzajemne wyrzuty. przykre slowa. smutki lzy. staralismy sie to naprawiac ale naprawde nie wiem dlaczego czy to moj czy jego jakis gorszy okres w zyciu, ale byle pretekst stawal sie pwoodem do awantury. to bylo przykre. Marek ma swoje zasady ktorych twardo sie trzyma. obiecalismy sobie na poczatku ze sie nigdy nie rozstaniemy. ale ja nie wytrzymalam w jednej z klotni powiedizalam dosc! to koniec. zawiodlam go tym bo zlalalam obietnice aczkolwiek zrozumial to bo sam porzyznal ze byl dla mnie okropny. mimo wszystko wydaje mi sie ze nie potrafil sie z tym pogodzic. jakas taka nasz twierdza ktora byla ta obietnica upadla. wrocilismy do siebie pojechalam do niego na tydzien. hmmm pisal ze nieziemsko za mna teskni ze nie moze sie doczekac. ale kiedy bylam u niego cos bylo nie tak.. owszem przytulal calowal ale... to nie bylo to. czesto musialam sie o to prosic przytulalam sie do niego sama. potzrebowalam bliskosci a on mnie nia jakos chojnie nie obdarzyl.. postanowilam zostawic mu list. napisalam w nim ze chyba spodziewalam sie czegos wiecej ze byl oschly mometami nie mily. ale ze byly tez momety mile. chcialam tylko zapytac czy cos jest nie tak. odpowiedzial mi ze chyba nie myslalam ze po 2 miesiacach klotni tak nagle zapomnimy o wszystkim i bedzie CUDOWWWWWWWNIE!! ze na wszystko trzeba czasu.. a ze ja podsumowalam wyjazd do niego jako nieudany to go bardzo zabolalo. hmmm po tygodniu to on chcial sie rozstac na poczatku powiedzial ze potzrebujemy czasu zeby wszystko wrocilo do normy. zeby odpoczac od tych codziennych wyrzutow krzykow pretensji sad zeby emocje opadly. ja nie umialam sie z tym pogodzic pisalam dzownilam blagalam... bezskutecznie...

dowiedizalam sie ze pisal ze swoja byla dziewczyna. wiem pisanie to nie zbrodnia ale oszukal mnie przy tym. rozmawialam z nim na skypie powiedzial ze idzie spac. a tak naprawde jeszcze 1,5 godziny pisal z byla.. nie wiem dlaczego po co.

zrobilam mu awanture o to. ze oszukuje mnie ze wie w jakim stanie jstem ze jak tak w ogole moze!! wszysktko sie pogorszylo. on ma pretensje ze go szpieguje... ja zal za to ze oklamal...

Powiedzial mi tak ze nie che teraz ze mna byc chce byc sam. ma dosc roztan porotow. tych klotni. krzykow, placzu, pretensjii. powiedzial ze za jakis czas ze nie wie za ile moze uda nam sie cos stworzuyc. ale on nie wie czy na pewno. jak mowie mu ze bede czekac na ta chwile mowi ze nie chce zebym czekala. bo on nie wie co bedize. ze mnie kocha ale nie wie co dalej. wszystko sie tak nagromadzilo. sad nie wiem co robic. jakies 3 dni temu postanowilam dac mu swiety spokoj. bo wkoncu chce odpoczac a ja co? pisze pisze dzwonie. nie daje mu tej szany. ja wiem ze on mnie kcoha sad ale to wszystko co sie dzialo troszke przytlumilo uczucie. jak myslicie co robic? czekac?? czy zyc wlasnym zyciem. a jesli kocha to jeszcze bedzie sie o mnie straal?

wiem ze napisalam duzo. czekam na wasze odpowiedzi. dziekuje wszystkim tym ktore przeczytaja
pozdrawiam smile:*

2

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Przeznaczenia się nie oszuka...! Takie jest moje zdanie.Nieraz potrzebny jest czas,zeby spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Nie ma nic na siłę.Jak rzeczywiście jest COŚ MAGICZNEGO  między WAMI  to odnajdziecie się ponownie.Żyj własnym życiem.Czasem tak jest ,że jak kochamy to musimy wykazać się cierpliwością.Schowaj swoją miłość na dnie serca, czekaj,ale nie oczekuj.Ty wiesz,że go kochasz....On może potrzebuje czasu.Miłość cierpliwa jest,łaskawa.....

3

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Dokładnie, ktoś na tym forum miał sygnaturkę:"o prawdziwą miłość nie trzeba walczyć, a o fałszywą nie warto" coś w tym jest prawda?
Prawdziwa miłość sama się odnajdzie, nie trzeba się o nią ubiegać

4

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Macie racje. Jesli to prawdziwa milosc to wroci. predzej czy pozniej. ale ciezko jest mi zrozumiec jego postepowanie. moze wypowiedza sie panowie.. czy faceci naprawde potrzebuja czegos takiego jak odpoczynek? ze ich uczucia slabna przez klotnie? ja nawet przez momet nie przestalam go mocno kochac. i chcialabym razem z nim walczyc z tymi naszymi problemami a nie tak osobno. sad ale po czesci ktos powiedzial mi ze to wydarzenie to nasze rostanie to GRUBA KRESKA ktora konczy etap tych klotni. moze on widzi w ten sposob ratunek dla nas. sam mi powiedzial ze jesli  dalej bedziemy sie tak krzywdzic znienawidzimy sie. moze dlatego to zakoncczyl sad zeby odpoczac.. ehh trudne to

5

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Jak juz kolezanki wczesniej wspomnialy, zacznij zyc swoim zyciem, jezeli ma sie wam udac to on jeszcze wroci.
Co do twojego pytania dlaczego on postanowil odpoczac. Podejrzewam, ze po prostu przerosla go troche ta cala sytuacja. Znacie sie bardzo dlugo, ale na odleglosc. Niestety rozmowy przez internet, a codzienne bycie razem nie zawsze ida w parze. Do pewnego momentu byliscie razem, ale nie byliscie razem (mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi). pozniej byliscie razem na "caly etat" i moze tego sie przestraszyl...

6

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Spróbuj dać mu chwile odetchnięcia, niech sam się odezwie jak będzie gotowy, bo nie możesz się narzucać-to odpycha

7

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

hmm.. co do tego czy sie boi powiem Ci Kochana ze nie.. to nie o to chodzilo. z tego co mi powiedzial zawiodl sie moim  zachowaniem powiedzial ze otworzyl sie na mnie a ja podczas klotni uerzylam w jego najczulsze punkty ze wszystko placzem wymuszalam. nie dokonca sie z nim zgodze. placze wtedy kiedy cos mnie boli i rani ale musze sie przyznac ze latwo doprowadzic mnie do lez. hmm chyba chcialam tez troche go wyidealizowac i mowilam ROB TO ROB TAMTO... chyba go to przytloczylo...

8

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

mam nadzieje ze zateskni i przypomni sobie mnie taka jak kiedys.. bo wiem ze robilam zle.. naprawde teraz widze ze odwalalam takie ataki paniki ze mnie zostawia sad ze faktycznie moglo go to przestraszyc.. dziekuje wam za rady ;*

9

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Czesc!
Kiedys pisalam tutaj o swojej malej smutnej historii. Krotko mowiac rozstalam sie z facetem. Po wielu dniach placzu blagania doszlam do wniosku ze to nic nie daje a wrecz przynosi odmienny efekt. przechodzac do sedna.
Rozstalismy sie na poczatku listopada. Na poczatku mial byc to czas na odpoczynek. Pozniej moj byly partner stwierddzil ze juz nie chce byc ze mna ze mam nie czekac. ze moze kiedys cos bedzie.. pozniej jednak pozegnalismy sie na zawsze. Coz wytrzymal do 20 Grudnia kiedy to napisal mi ze on nie potrafi sie tak nie odzywac ze chcialby miec ze mna kontakt. ze jak sie tak zastanawia to niezle dal mi w kosc i czy jest mozliwosc kontaktu.
Ja oczywiscie napisalam ze nie bo jesli mam nauczyc sie zyc bez niego to niestety nie bedziemy sie kontaktowac. Bylo troche ciszy napisal mi zyczenia Bozonarodzeniowe nawet zadzwonil zapytac co slychcac. Kolejny odzew z jego strony byl w Sylwestra. napisal ze duzo ostatnio o mnie mysli. Co planuje tego dnia zlozyl zyczenia. Pozniej jednak mial ciezki okres w swoim zyciu. Sprawy sadowe. Nie odzywal sie robil remont mieszkania. I pewnego dnia wyslal mi mmsa ze zdjeciem swoim i kolegi podczas remontu z podpisem ze sle mi serdeczne pozdrowienia. jeszcze tego sameggo dnia napisal "Zawsze bede cie Kochal, myslal o Tobie i rozmawial o Tobie. i prosze Cie nie denerwuj sie i zapisz to sobie bo jestem swiadom tego co pisze. I prosze Cie, niech Ci sie nie sni slub z kims innym." Bylam w totalnym szoku az mnie zamurowalo. Po tym jednak az do dnia dzisiejszego jest bez wiekszych emocji. nie powiem pisze do mnie co u niego co jakies 4 dni pyat co u mnie. ostatnio nawet zadzwonil. Rozmawialismy i smielismy sie dobre 30 min, ale bez wiekszych emocjii uczuc. poprostu mila rozmowa. Naprawde te troche sprzeczne komunikaty nie daja mi jasnego obrazu i nie wiem co myslec. Moze Panowie powiedza czy to jakis jego krok w moim kierunku czy moze tylko chec porozmawiania z kims kogo sie tyle znalo...

Prosze pomozcie!

10

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Wszyscy błądzą ... może doszedł do wniosku, że to jednak ty ta jedyna ...porozmawiac zawsze możesz ... facetowi trzeba łopatologicznie wszystko wytłumaczyc

11

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Ja podeszłabym bardzo ostrożnie do tego co teraz mówi. Faceci często lubią wracać do przeszłości. Często przypomina o sobie gdy Ty już zaczynasz o nim zapominać. Takie niezdecydowanie, okresy ciszy wcale niczego dobrego na przyszłość nie wróżą. Facet się miota i podejrzewam że "wraca" do Ciebie w momencie gdy w jego życiu jest gorzej, nie ma nikogo przy sobie. Zaczyna odnawianie kontaktu z Tobą żeby poczuć że nie jest sam, że ktoś zawsze będzie na niego czekał. Później znów stwierdzi że nie jesteś jednak taka, jaką chciałby żebyś była i znów kontakt sie urwie. Po co w takim przypadku się męczyć? wracać do czegoś co już było i jest duże prawdopodobieństwo że skończy się tak samo..

12

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Zyrafka_ Moze cos w tym jest co tutaj piszesz.. ale czy wtedy uciekalby sie do takich wyznan... ze zawsze mnie bedzie kochal... ze mam nie snic o slubie  z nikim innym.. to mnie zaskoczylo... hmmmm Widac ze cos go ruszylo... moze sama przed soba nie chce sie przyznac bo boje sie ze sie niemilo rozczaruje... wolalabym byc mile zaskoczona.. Ciezko jest to okreslic.... Faceci sa jednak z troszke innej planety niz my smile

13

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Akurat to co Ci napisałam to jest z życia wzięte. Moja znajoma rozstała się z chlopakiem, długi okres ciszy było między nimi (kilka miesiecy), aż w końcu ten chłopak napisał do niej dłuugi list, w którym wyznał że nadal ją kocha. Znowu zaczęli sie spotykać raz na tydz raz na 2 tyg., koleżance znów serce mocniej zabiło.. i wiesz co wtedy... stwierdził że już nie ma dla niej czasu i kontakt się urwał. Nie twierdzę, że u Ciebie MUSI być podobnie jednak skoro Cie kocha to dlaczego tak rzadko sobie o Tobie przypomina?? Gdy kogoś kochasz dążysz do codziennego kontaktu, a nie jakieś smsy raz na tydz. Jak dla mnie źle to wygląda.

14

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Hmmm dlaczego tak malo sie odzywa? pracuje codziennie od 10 do 23. Po za tym ja mu zabronilam sie do mnie odzywac. powiedzialam ze dopiero wtedy kiedy bedize chcial tworzyc ze mna cos wiecej ma sie odezwac... i zrboil to.. zbliza sie powoli.. probuje mi malymi krokami pokazac ze cos tam w nim siedzi ze cos go rusza. a jak to facet Ego mu moze nie pozwala isc zupelnie na calosc. moze troche sie boi ze znowu bedzie jak kiedys ciagle klotnie placze pretensje. Moze nie chce zaczynac tego od wiekiego BUM ( Kocham Cie jestes dla mnie wszyzstkim ahhh ohh) tylko chce malymi krokami to wszystko zbudowac naprawde sama nie wiem. ale takie jest moje odczucie. powiem Ci ze historia o ktorej napisalas przytrafila sie i mnie. z wczesniejszzym facetem. napisal mi list o tym jak Kocha a pozniej po kilku miesiacach stwierdzil ze to nie to on chce sie bawic i szalec ;/ Faceci sa dziwni to prawda ;/


Hmmm w piatek wspomniany wyzej Marek napisal mi smsa "Myslalas nad tym zebysmy wrocili do siebie? co bys zmienila gadbysmy mieli zrobic to jeszcze raz? Tylko zmiana nie na chwile a na cale zycie zeby po miesiacu nie bylo tak jak podczas naszych klotni. chcialbym znac Twoje zdanie." bylam totalnie zszokowana ale przyjelam to na spokojnie.. niestety moj usmiech nie trwal dlugo poniewaz po 2 dniach kiedy napisalam mu smsa ze wole porozmawiac na taki temat nie wymieniac poglady smsami. to napisal ze ma male klopoty i nie chce z nikim rozmawiac w tej chwili i nie wie dlaczego to napisal. bylam wsciekla bo poczulam jakby przekreslil wszystko to co napisal. zdenerwowana napisalam mu smsa "Sadze ze gdbys nie poczul tego wszystkiego w sercu nienapisal bys mi o tym. mam nadzieje ze mam racje. i ze smsy ktore mi napisales plynely z serca. Poczulam podczas rozmowy ze jestes bardzo zdenerwowany. Chcialabym cie prosic aby nastepne smsy ktore bedziesz do mnie kierowal byly przemyslane bo boli mnie taka zabawa w stylu co powiesz na powrot---> nie wiem po co to napisalem . on odpisal mi tak "Spokojnie. Dobrze ze to rozumiesz. Zycze Ci kolorowych snow. dobranoc"  I znowu jestem w dziwnym zagubienu ;/

15

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Widać w jego sprzecznych wypowiedziach wielkie niezdecydowanie, wiec to nie miłość. A pytania w stylu co w sobie zmienisz to może mnie do siebie przekonasz i to jeszcze przez smsa to już porażka. Może najpierw wymieniłby co on w sobie zmieni, żebyś tak nie reagowała. Dodatkowo sprawdziła się moja teoria "...ze ma male klopoty.." czyli szuka teraz w Tobie oparcia. Problemy miną to i Twoje wsparcie nie będzie mu potrzebne. Ja bym to urwała szkoda czasu

16

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Ludzie błądzą ! Rozstać zawsze się można. Wszystkie decyzje muszą jednak być przemyślane. Ja też doszedłem to takich wniosków. Nie można działać pod wpływem chwilowej emocji. Jakoś tak dziwnie jest, że większość zawsze radzi zostaw ... porzuć go .. zapomnij ... Mam podobne przykłady wśród znajomych. Wszystko zależy od powodów i od spokojnej oceny sytuacji. Mi też to trudno zrozumieć bo moje małżeństwo jest w rozsypce. Ale przestałem robić po mojemu.

17

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Tu sie zgadzam. co chwile sluysze zostaw... zastanow sie czy warto.. kurcze ale jesli ludzi laczy milosc to chyba jasne ze warto!! bo jesli okaze sie ona prawdziwa to bede najszczesliwsza na swiecie a jesli nie?! przynajmniej nie bede zyla w nieswiadomosci ze nie sprobowalam...kazdy zasluguje na 2 szanse..  ale hmm czuje po jego zachowaniu ze chyba jest jeszcze nie wpelni gotowy.

18

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

dokladnie ... jednak okres jaki cie czeka jest najgorszy jaki sobie mozesz wyobrazic ... i dlatego tutaj sie z toba solidaryzuje i wspolczuje .. nic gorszego jak jeden kocha a drugi tak krzywdzi ...

19

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Wiesz co... on tez Kocha.. jak pisalam wczesniej napisal mi smsa ze zawsze bedzie mnie kochal.. niestety on mial mnie za swoj maly ideal... kiedy nadszedl ores klotni jakis taki model idealnej MNIE troszke upadl... wiec sie zawahal... ale ja wiem i czuje to... ze on nie bedzie chcial zyc bezemnie. i to powoli powoli sie pojawia... pierwsze smsy ze teskni... ze o mnie mysli... pytania co bym zrobila gdybysmy wrocili do sibie mysle ze nie sa one bezpodstawne hmm? jak uwazasz?

20

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Trudno doradzic ... ale powiem rozstać zawsze się możecie. Póki jest iskierka i nadzieja to ja bym próbował.

21

Odp: Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Jesstem tego samego zdania.. poki jest iskierka tzreba walczyc... smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odpoczynek---> to znienawidzone slowo...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026