Córka Saturna napisał/a:Masz lęk społeczny, depresję - to się leczy farmakologicznie. Dobrze jest podeprzeć to psychoterapią.
Leki go nie wyleczą z lęku społecznego, ani z depresji. Jeśli chodzi o to drugie, jedynie pomogą w jej zwalczaniu, ale tylko wtedy gdy jest to silna depresja. Inaczej, nie warto brać żadnych leków, bo tylko Cię ogłupią.
To psychoterapia powinna być ewentualnie podparta środkami farmakologicznymi (chociaż też nie zawsze), a nie na odwrót.
Tutaj dochodzi też podejście autora. Chce zmienić pewne rzeczy, ale sam nie potrafi. Przydałaby Ci się osoba, która pomoże Ci to zrobić (niekoniecznie psycholog, skoro masz złe doświadczenia, może być to nawet ktoś bliski)
Jeśli chodzi o lęk społeczny, może zastosuj tutaj metodę małych kroków? Wyjdź poza barierę i tak zwaną strefę komfortu. Próbuj patrzyć w oczy ludziom których mijasz. Na następny dzień zapytaj kogoś o drogę. Później zapytaj o drogę, ale staraj się utrzymać rozmowę przez minutę. Jeszcze na następny uśmiechnij się do nieznajomej. Zacznij rozmowę z kumplem. Zapytaj się pani w sklepie odzieżowym o radę. To wszystko może wydawać się trudne, wręcz niemożliwe, ale potraktuj to jako zabawę. Jeśli nie wyjdzie, to nic się nie dzieje. Zrobisz kolejne podejścia...
Myślę, że to właśnie ten lęk spowodował u Ciebie depresję. Jeśli wyeliminujesz przyczynę, zniknie też problem depresji.