dziwny facet - ale niestety go kocham ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Otóż........jest sobie taki facet - Daniel. Poznałam go razem z Baśką moją kumpelką na jednej imprezie.
Spotykamy się od jakiegoś czasu, ale jest dziwny, czasem się nie odzywa kilka dni. W jedną  sobotę po takim milczeniu dwutygodniowym  wysłałam  mu  smsa z pytankiem co słychać. Zadzwonił  po  20 - co  słychać, co  porabiam  itd...powiedziałam, ze  sie  martwiłam - on: tak, naprawdę?ja: tak, bo  powiedziałeś, ze  zadzwonisz, a  nie dzwoniłeś, a  ja  nie  chce  sie  narzucać
on  na to, ze  ja  jestem  dziwna- ja  na  to, ze  mogę  dzwonić, ale...ok Zapytał, czy  mogę później zadzwonić?  bo
jeszcze nie  ma  planów na weekend a  ja z kumpelkami  byłam  w  TTM, jednej knajpie  na  malej  imprezce
potem  poszłyśmy (same 4 baby)  do innego lokalu no  i  jak już  stałyśmy  z  Basią na przystanku -
czekałyśmy  na  autobus - ona  na  13  a  ja  na  14 dzwoni  Daniel. no  i co  dalej  i  w  ogóle  jakie plany- on  jest  5 ulic dalej na imprezce z kumplami (nieopodal mieszkania Basi ta knajpa). jak  mogę, to  żebym  przyjechała do Basi  a  on  za pól  godz. mnie  od  niej  odbierze - ok dojechałyśmy  do  Baśki - pisze  do  niego - kiedy  może  być - on, ze  jest  w  innym  jakimś   lokalu, czy  mogłybyśmy  tam  przyjść? ja  na  to - ze Baśka  idzie  spać , a  ja  sama  nie przyjdę - on  odpisał - na  super. wkurzyłam  sie - jadę  do  domu, a mogłam  już  dawno być miałam  jechać  taxi, ale  brak  akurat, wiec  czekam
na  nocny tramwaj, bo  akurat  dużo  ludzi  czekało  i myślę  zadzwonię  do  niego, co  on  sobie  myśli  i w  ogóle, co  to  za  odpowiedz nie  odbiera -pewnie  nie  słyszy oddzwania  zaraz - gdzie  jestem, ze  za  pol  godziny  po NAS  przyjedzie
ja  na  to, ze  przecież  Baska   już  śpi, a  ja  już  jadę   do  domu. on czy  mogę  poczekać  na  niego - ja  na  to, ze  albo
zaraz  albo  ja  jade  i   zobaczymy  sie  jutro on, jak  ja  chce - ja, ze  ok - JUTRO  PA! ok
właśnie  podjeżdża  nocny - dzwoni (00.48) -godzina - wazna!!!!!!!!!!!!!!!ze  on  juz  sam  po  mnie  jedzie!!ok poczekałam, moment i przyjechał, pojechaliśmy  do  niego  ja  miałam  akurat  końcówkę  okresu, ale  nie  przeszkadzało  mu bylo  fajnie
rano  przeprosił  mnie, ze  za  dużo wypił  itd...
rozmawialiśmy -było fajnie, uwielbiam z nim gadać, jest bardo inteligentny, powiedział ze  moze  mnie  odbierze  z  pracy...
ja  ze  nie  chce  mu  sie  narzucać, ale  jak  mówi,  ze  On  zadzwoni, to  wypadałoby on, ze  ten  tydzień  będzie  nerwowy (pracuje na giełdzie) , ale  sie postara...ok, niech  nie  obiecuje, tylko  sie  stara!!!!!!!!!ale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
rano  wróciłam  do  domu, zjadłam, wzielam  auto - i pojechałyśmy  z Baską na  basen  i  mowie  jej...a  ona - pokazuje  mi  smsa  od  niego - dostala  go w  nocy  o  00.43 - czyli  po  tym  jak  ja
powiedziałam, ze  jade  do  domu!!  o  tresci:  czy do mnie wpadniesz
fajnie, nie ok, on  mówi, ze  lubi kobiety -   faceci  , zawsze  chcą  mieć  kilka - ok, ale  dlaczego on , dlaczego ON !!!! i dlaczego chce
PRZYJACIÓŁKI  - tak  ich  to  kreci??
a  rano  sobie  pomyślałam, ze  juz  emocje  opadły  i nie  chce  faceta  na  stale -fajnie  było ale  to  ON  jeszcze  bedzie  za  mna  lazil - sama już  nie  wiem....  w  sumie  to  Baska
pierwsza  z  nim  rozmawiała jak się poznaliśmy -  ona  jest  spoko, ale mam pecha bo zawsze  faceci  interesują  sie  moimi  przyjaciolkami- mam  dosc, tak  sobie  najpierw  pomyślałam Baska miala we wtorek urodziny - on  cos  wczesniej
mowil  ze  zna  fajny  lokal  wieczorem  w  poniedziałek  byłyśmy  z  Baska  na kawie w Centrum-
ona  zadzwoniła  do  niego  w  sprawie  tego  lokalu,
czy  moze  go  zobaczyć  czy  można  tam  zjeść  i  on  jej  powiedział, ze  we  wtorek  mogą  pójść, bo w  środę  odbiera  mnie  z  pracy!!to  nie  bylo  jeszcze  na  100%  , ale..........wypiłyśmy  parę drinków - ja  mialam  faze wracajac  do  domu - cos  mnie tknelo  i napisalam  do Baski- ze  jak  ona  chce  teraz  coś  od  niego, ze
nie  ma  sprawy, ale  to boli trochę itd bo się zdąrzyłam w nim niestety zakochać  ...ona, ze  nic  nie  chce, ze  pogadamy, czy  cos
sie  stało  bo  ona  nic nie  kapuje wczoraj  rano  mówi  mi, ze  myslala, ze  on  do
mnie  dzwonil  wtedy  jak  ja  jej  tego  smsa wysłałam, bo  do  niej  dzwonil  wieczorem i   pytal
czy  jestesmy  jeszce  w  Centrum

FAJNIe - co??

ja  postanowiłam, ze  jeszcze  ON  będzie  chciał, a
ja  MAM DOSC
FACETOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

fajnie  bylo  i  tyle!!  za  dużo  energii  mnie  to kosztuje - zamykam  sie  z  powrotem -zero  dostępu!! Minęły dwa miesiące.

W ogóle myslę o nim jak cholera. Duzo pracuję z  nerwów  posprzątałam, poprałam, a  tu  wczoraj  ok 14  dzwoni - Daniel
właśnie  wrócił  z  pracy...    czy  w końcu  może  mnie  zobaczyć (2  miesiące  go  zbywam)

mówię mu  zadzwoń pozniej mam teraz masę pracy i nie mam czasu na pierdoły i gadanie z tobą

zadzwonił po 17  czy  juz  mam  dla  niego  czas - ja ok i  spotkaliśmy  sie

bylo  to  baaaaaaaaaaaaardzo  mile  popołudnie,akurat zaczęło  lac, musiał  gdzies  na  chwilke  podjechac,
a  potem  pojechaliśmy  na  kawę -gadaliśmy  tylko,kilka  buziaczków  w  międzyczasie  razem  2,5
godziny o  wszystkim pytal  sie  czy  mam  kogoś-ja  ze  nie, czy  z  kims
spalam, ja  ze  tak ale  go  to  zabolalo

stwierdził, ze  to  jego  wina, ze  musi  bardziej  na
mnie  uważać
bo  on  myślał, ze  jesteśmy  razem,
smialam  sie  z  niego powiedziałam  mu, ze  myslalam, ze  jestem  jego  zabawka żeby  nie  myślał, ze  z  każdym  nowo  poznanym  ide do  łózka - bo  jezeli  tak  jest, to  ma  o  mnie
zapomnieć...

itd

bylo  super -   naprawdę  spoko
a  ze  byłam  ogolnie wtedy  anty  do  facetów za te dwa miesiące braku odzewu - wszystko
mu  wygarnęłam!!  a  on  przepraszał  i  całował  mnie
po  rekach

No i wtedy on powiedział że musimy razem zamieszkać, bo on mnie kocha i chce ze mną być ....
Nie wiem co mam z nim zrobić ....
Co o tym sądzicie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Oj zakręconą ta Twoja opowieść - musiałam się bardzo skupić, żeby się nie pogubić smile Ale rozumiem ,ze pisałaś pod wpływem emocji smile wiesz faceci czasem tak robią, boją się wprost okazać uczucie bo boją się odrzucenia - więc sondują, piszą do koleżanek ,żeby zobaczyć czy będziemy szaleć ze złości i zazdrości - przerabiałam to kiedyś smile Wydaje mi się ,że on był bardzo niezdecydowany i bał się tego uczucia gdy zaczęliście się spotykać, dlatego tak kręcił. No ale teraz ... mhmmm wygląda na to, że nie może bez Ciebie żyć smile Jeżeli go kochasz to daj mu szanse ...

3

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Jejku. Ja prawie nic nie rozumiem. Baśka, On, Baśka, Ty.
Nie wiem, to nie jest mój świat takie chodzenie po knajpach, włóczenie się o tej godzinie tramwajami.
I z doświadczenia wiem, że takie pokręcone smsy, jakieś niedopowiedzenia nie mają zbyt interesującej przyszłości.
Ten z nią, pisze do tej, ja go kocham, tu z nim uprawiam seks, wcześniej on pisze do mojej przyjaciółki, on pije.
Nie ta bajka.

Ja na Twoim miejscu zostawiłabym to.

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

4 Ostatnio edytowany przez Ewa (2009-02-21 12:52:26)

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

.

5

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

pozwol,ze spytam... ile Ty wlasciwie masz lat? bo to strasznie dziecinne mi sie wydaje....

6

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

A ty ciotka zawsze dorosła byłaś ? smile dziewczyna szuka porady jak wiesz to doradź !!!

7

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Ale się umęczyłam to czytając i dalej nie wiem o co chodzi. Faktycznie po większym skupieniu coś tam wyłapałam, i nie wiem czy zdecydowałabym się zamieszkać z facetem, który jednocześnie pisze do mnie i do mojej przyjaciółki. Skoro on nawet nie potrafi dotrzymać słowa odnośnie telefonu, albo umawiania się, to jak chcesz z nim żyć na co dzień. Będziesz w ciągłej niepewności i strachu co Ci dziś wywinie, już nie wspomnę o spokoju wewnętrznym i poczuciu bezpieczeństwa, no ale zaufaj swojej intuicji, w końcu to Ty go znasz najlepiej.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

8

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

marijanna napisz ile masz lat
ogólnie to historia bardzo ciekawa, ale ,,trudna'' do opanowania
ja bym tego Daniela nie traktowała poważnie, bo z tego co piszesz to on w ogóle nie traktuje ciebie poważnie
do tego nikły kontakt przez tyle czasu i potem wspólne mieszkanie, to trochę niepoważne

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

9

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

A ja odnoszę wrazenie,że On Ciebie traktuje jak giełdę.A może tak teraz faceci się zachowują>?????? Ja w każdym razie tego nie ogarniam.Za dużo ,za szybko........ i jeszcze ta propozyja wspólnego mieszkania????? No..... no.........

10

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Facet jest z lekka niepoważny. Najpierw sie nie odzywa, wczesniej staruje do przyjaciółki, a poźniej proponuje Ci mieszkanie. Ja bym mu sie w twarz zaśmiała. Najpierw niech pokaże czy naprawde mu na Tobie zależy, a poźniej mozna myslec o wsponym mieszkaniu. Po przeczytaniu tej historii, to ja odnosze wrazenie, ze on jakiejś frajerki szuka. Ehh!

'Ze wszystkich życiowych tragedii miłość jest tą największą i tą najpiękniejszą.'

11

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Niezła jazda...........:)

12

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

co mam zrobic aby o nim nie myslec?kocham mojego bylego choc mam meza od 3 lat.wiem ze nic z ego nie bedzie ale nie umiem innaczej.Zwariuje zaraz,on jest jak narkotyk.

13

Odp: dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Rany...no pokręcone to i zawiłe...odnoszę takie wrażenie, że to ta historia toczy się w wielkim mieście...gdzie można prowadzić takie gierki bezkarnie...bo prawdopodobieństwo wpadki mniejsze tongue
nie wiem ile masz lat...ale, nie fajnie to wszystko wygląda...tak trochę jak za czasów podstawówki i liceum...

ale...nie oceniam...rozumiem...
kiedyś się sama w coś zawiłego wplatałam...
dzwonił kiedy chciał, spotykaliśmy się kiedy on chciał, tak było luźno nie wiadomo jak do końca...początkowo tez to tak traktowałam, taka luźna łóżkowa przyjaźń-znajomość...przecież wszyscy tak teraz robią...:P
...ale my Kobietki tak mamy, że się szybko angażujemy...
dopiero potem odkryłam, ze jestem...ja, jego była dziewczyna, dwie kolejne sex-kumpelki i sąsiadka od czasu do czasu...
taka to była przyjaźń wielgachna...a potem bolało

z różnych powodów, najczęściej z samotności w chodzimy w takie dziwaczne relacje...choć intuicja od początku krzyczy UWAGA!

p.s. Szczera rozmowa to podstawa wszystkich relacji...

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » dziwny facet - ale niestety go kocham ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018