hej mam problem...Wpadłem w oko pewnej dziewczynie problem w tym ze to moja przyjaciolka, , dziewczyna, miła, rozmowna, bardzo seksowna ale czuje ze nie wpadłem po uszy... natomiast ona chyba coraz bardziej sie angazuje, znamy sie ponad 10 lat od liceum ii zawsze traktowalismy sie jako koledzy... czuje ze jej zalezy... i tu problem, jak dac jej delikatnie do zrozumienia ze chyba nic nie z tego nie bedzie ..? Chciałbym pozostac na relacji przyjazni ale przeciez jak jej powiem wprost to sie obrazi i strace super przyjaciolke... jestem głupi bo obiecuje jej spotkania, a nie dotrzymuje słowa, a ona sie nawet tym nie zraza, pisze mimo tego....uparta jest. Poza tym wkurza mnie ta sytuacja bo nie chce jej sprawic przykrosci a jak jej powiem wprost to na pewno to zrobie , a jak bede jej dawał to do zrozumienia to ona moze nie zrozumiec... no i co mam zrobic ?
PS. nigdy z nia nie spalem mimo tego ze ona probowała, np ostatnio sie przedemna rozebrała...
a uwazam ze seks milosci to byloby swinstwo przynajmniej z mojej strony. licze na porady kobiet
Wojtek
Podobne tematy
2 2015-05-16 21:36:35 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-05-16 21:36:55)
Kolejny świetny sposób na spławienie, czyli "Ja będę zawalał i robił z Ciebie idiotkę, a Ty domyśl się sama. Wole robić z Ciebie kretynkę niż powiedzieć wprost, jak robią dorośli ludzie - w końcu jesteśmy przyjaciółmi" yhy
Bardzo dobrze ze nie ciagniesz jej do lozka, ze nie wykorzystujesz sytuacji. Jednak ja bym z nia pogadala i powiedziala o co chodzi, nim posunie sie dalej i bedzie sie czula ponizona swoim wlasnym zachowaniem
Jeśli jest taka super dziewczyna, to chyba każda normalna by się domyśliła.
Porozmawiaj z nią, najlepsze wyjście. Jeśli stracisz ją jako przyjaciółkę to
znaczy, że nigdy nią nie była.
Rozebrała sie przed Tobą, tzn co? Zrobiła "naked women" jak w Wilku z Wall Street? A Ty z tym "faktem" nic nie zrobiłeś i dalej nie zauważyła, że nie jesteś nią zainteresowany??
Moze jednak dajesz jej jakies sygnały?
Trudno mi sobie wyobrazić, ze kobieta ot tak rozbiera sie przed facetem.
Chyba trochę za długo odwlekasz i ją zwodzisz, nawet może nie do końca świadomie. Jakieś sygnały musisz jej przesyłać, nakręcać ją jakoś na tą całą sytuację, bo nie wierzę, żeby tak ot z głupa za Tobą latała. Im dłużej nie mówisz jej o swoim braku uczuć, tym trudniejsze to dla niej będzie. A jeszcze gorzej, jeśli rozmawiałeś o tej sytuacji z osobami trzecimi i ona przechwyci tą drogą jakieś informacje. Nie będzie się czuła fajnie z faktem, że robiłeś z niej idiotkę przez tyle czasu.
I również jestem ciekawa, jak wyglądała ta sytuacja, w której się rozebrała ![]()
Chyba trochę za długo odwlekasz i ją zwodzisz, nawet może nie do końca świadomie. Jakieś sygnały musisz jej przesyłać, nakręcać ją jakoś na tą całą sytuację, bo nie wierzę, żeby tak ot z głupa za Tobą latała. Im dłużej nie mówisz jej o swoim braku uczuć, tym trudniejsze to dla niej będzie. A jeszcze gorzej, jeśli rozmawiałeś o tej sytuacji z osobami trzecimi i ona przechwyci tą drogą jakieś informacje. Nie będzie się czuła fajnie z faktem, że robiłeś z niej idiotkę przez tyle czasu.
I również jestem ciekawa, jak wyglądała ta sytuacja, w której się rozebrała
noo rozebrała sie i powiedziala ze ma na mnie ochote....
a ja jej powiedzialem ze chyba mleko zostawiłem na gazie i szybko sie ulotniłem, wiem zachowałem sie jak debil...
w sumie to nawet chetnie bym sprobowal bycia w zwiazku po dosyc długiej przerwie ale sie boje, bo moja eks 5 lat temu zostawiła mnie w dniu ślubu.
hihi, czyli nie że "nic z tego nie będzie, bo NIE", tylko wystraszyłeś się ![]()
inna bajka..
Zwyczajnie z nią pogadaj.Jasno powiedz, że jest tylko przyjaciółką i na nic więcej nie może liczyc.Jak znam zycie,to stracisz przyjazń, ale nie będziesz miał moralnego kaca.
Przede wszystkim jeśli nie potrafisz zdobyć się w stosunku do niej na szczerość, to nie nazywaj tego co Was łączy przyjaźnią. Znacie się tak długo, a nadal nie potraficie ze sobą otwarcie rozmawiać?
Pytasz jak dać jej delikatnie do zrozumienia, że nic więcej z tego nie będzie? Przede wszystkim zachowaj się jak dojrzały facet i powiedz wprost co do niej czujesz i na co na pewno liczyć nie może. Przy odrobinie taktu i dobrej woli wszystko można przekazać w sposób, który zaboli tylko tyle, ile niespełnione uczucie, ale to wcale nie musi oznaczać końca przyjaźni. Za to na chwilę obecną solidnie na to pracujesz. Jeśli nie chcesz się z nią spotkać, to po co się umawiasz? Bo nie potrafisz odmówić? Dlaczego, kiedy zaczynała się rozbierać, to jej w porę nie powstrzymałeś? Dlaczego do tej pory nie wyjaśniłeś tego, co stało się później?
W tego typu relacjach, jaka Was łączy, dosyć często jedna ze stron po jakimś czasie zaczyna angażować się również uczuciowo. Warto zdać sobie sprawę, że na uczucia tak naprawdę nie mamy wpływu, one pojawiają się jakby poza naszą wolą, czasem nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi. Mamy za to wpływ na to, co z nimi zrobimy. Ona prawdopodobnie nie bała się ujawnić swoich, zabiega o Ciebie i Twoją uwagę, a Ty ją zwodzisz. Jeśli będziesz robił to nadal, to nie tylko ją zranisz, ale też będzie miała prawo poczuć się zwyczajnie oszukana. Jeśli przyjaciel nie ma odwagi otwarcie rozmawiać, to kto ma ją mieć?
Porozmawiaj z nią szczerze i otwarcie. Powiedz co czujesz. Myślę, że ona jeśli nie w pierwszej chwili, to po przemyśleniu doceni szczerość i może uda się wam ocalić przyjaźń.
A może po cichu liczysz na to, że jeśli ona jeszcze trochę bedzie sie tak starać o Ciebie, to przejrzysz na oczy i coś poczujesz?
Przede wszystkim jeśli nie potrafisz zdobyć się w stosunku do niej na szczerość, to nie nazywaj tego co Was łączy przyjaźnią. Znacie się tak długo, a nadal nie potraficie ze sobą otwarcie rozmawiać?
Pytasz jak dać jej delikatnie do zrozumienia, że nic więcej z tego nie będzie? Przede wszystkim zachowaj się jak dojrzały facet i powiedz wprost co do niej czujesz i na co na pewno liczyć nie może. Przy odrobinie taktu i dobrej woli wszystko można przekazać w sposób, który zaboli tylko tyle, ile niespełnione uczucie, ale to wcale nie musi oznaczać końca przyjaźni. Za to na chwilę obecną solidnie na to pracujesz. Jeśli nie chcesz się z nią spotkać, to po co się umawiasz? Bo nie potrafisz odmówić? Dlaczego, kiedy zaczynała się rozbierać, to jej w porę nie powstrzymałeś? Dlaczego do tej pory nie wyjaśniłeś tego, co stało się później?
W tego typu relacjach, jaka Was łączy, dosyć często jedna ze stron po jakimś czasie zaczyna angażować się również uczuciowo. Warto zdać sobie sprawę, że na uczucia tak naprawdę nie mamy wpływu, one pojawiają się jakby poza naszą wolą, czasem nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi. Mamy za to wpływ na to, co z nimi zrobimy. Ona prawdopodobnie nie bała się ujawnić swoich, zabiega o Ciebie i Twoją uwagę, a Ty ją zwodzisz. Jeśli będziesz robił to nadal, to nie tylko ją zranisz, ale też będzie miała prawo poczuć się zwyczajnie oszukana. Jeśli przyjaciel nie ma odwagi otwarcie rozmawiać, to kto ma ją mieć?
co do powstrzyania to ona juz wyszla z lazienki naga :x
Cześć. Musisz w końcu Jej dac to do zrozumienia. Nie będziecie szczęśliwi jeśli tylko jedna strona będzie zakochana. Jako przyjaciółka powinna zrozumieć. Ale czy Ona nadal Cie traktuje jak przyjaciela? Tego nie wiesz. Moze spytaj Ją kim dla Niej jesteś? I wtedy postaraj się wyjaśnić. Bo lepiej teraz wyprowadzić Ją z błędu,niż za późno. Jeśli jest prawdziwą przyjaciółką,to zrozumie. Ktos kiedys powiedział,ze nie ma przyjaźni między kobieta a mężczyzna. Wyjaśnij to z tą osoba.
Właśnie, przyjaźń damsko-męska to ciężka sprawa, bo wcześniej czy później jedna strona się zakochuje ....
Właśnie, przyjaźń damsko-męska to ciężka sprawa, bo wcześniej czy później jedna strona się zakochuje ....
no masz racje, czuje sie okropnie z tym ze tak ja zwodze i jeszcze gorzej z tym ze bede jej musial powiedziec prawde..
w sumie to nawet chetnie bym sprobowal bycia w zwiazku po dosyc długiej przerwie ale sie boje, bo moja eks 5 lat temu zostawiła mnie w dniu ślubu.
Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy aby na pewno nic do niej nie czujesz, czy nie uciekasz przed samym sobą?
WOJTEK28 napisał/a:w sumie to nawet chetnie bym sprobowal bycia w zwiazku po dosyc długiej przerwie ale sie boje, bo moja eks 5 lat temu zostawiła mnie w dniu ślubu.
Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy aby na pewno nic do niej nie czujesz, czy nie uciekasz przed samym sobą?
czuje do niej przyjazn i tyle a po za tym nie chce sie wiazac z nikim.
wisienka7 napisał/a:WOJTEK28 napisał/a:w sumie to nawet chetnie bym sprobowal bycia w zwiazku po dosyc długiej przerwie ale sie boje, bo moja eks 5 lat temu zostawiła mnie w dniu ślubu.
Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy aby na pewno nic do niej nie czujesz, czy nie uciekasz przed samym sobą?
czuje do niej przyjazn i tyle a po za tym nie chce sie wiazac z nikim.
Rozumiem, w takim razie pozostaje szczera rozmowa, tak jak pisali poprzednicy i będzie dobrze ![]()
Właśnie, przyjaźń damsko-męska to ciężka sprawa, bo wcześniej czy później jedna strona się zakochuje ....
Niekoniecznie, ale rzeczywiście niezwykle często któraś ze stron zaczyna angażować się na tyle, że wychodzi to już poza ramy przyjaźni. Na pewno jednak przyjaźń damsko-męska jest możliwa.
wisienka7 napisał/a:Właśnie, przyjaźń damsko-męska to ciężka sprawa, bo wcześniej czy później jedna strona się zakochuje ....
Niekoniecznie, ale rzeczywiście niezwykle często któraś ze stron zaczyna angażować się na tyle, że wychodzi to już poza ramy przyjaźni. Na pewno jednak przyjaźń damsko-męska jest możliwa.
zaczynam w to watpic
22 2015-05-17 14:30:31 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-05-17 14:45:03)
w sumie to nawet chetnie bym sprobowal bycia w zwiazku po dosyc długiej przerwie ale sie boje, bo moja eks 5 lat temu zostawiła mnie w dniu ślubu.
Mam wrażenie, że celowo przeciągasz te jej zaloty w nadziei, że "a nuż Ci się zachce". Musisz sam ze sobą iść do ładu najpierw i określić jasno, czego chcesz od niej, od siebie, od życia.
No i nie krzywdź innych tylko dlatego, że Ciebie w przeszłości skrzywdzono.
Jeśli do swojego posta wtrącasz cytat, zrób to, proszę, w sposób, który nie będzie budził wątpliwości, które słowa są Twoje, a które pochodzą z czyjejś wypowiedzi. W tym celu możesz użyć cudzysłowu albo tagów "quote".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka
zaczynam w to watpic
To błąd. Ja sama mam przyjaciela, z którym przyjaźń zaczęła się jeszcze w szkole średniej. W międzyczasie spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu, razem jeździliśmy na wycieczki, chodziliśmy na imprezy, rozmawialiśmy, bawiliśmy się, zwierzaliśmy z niepowodzeń, a w tym samym czasie każde zakochiwało się i odkochiwało w kimś zupełnie innym, przy czym żadne o to drugie nie było zazdrosne, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Potem ja wyszłam za mąż, on się ożenił, pozakładaliśmy rodziny, a przyjaźń przetrwała i nic nią nie zachwiało, choć z racji przeprowadzek dziś nasz kontakt jest dosyć sporadyczny. U nas jednak zawsze panowała szczerość, wszystko było jasne i klarowne, nikt nie musiał się niczego domyślać ani nie grał w żadne gierki.
Olinka napisał/a:wisienka7 napisał/a:Właśnie, przyjaźń damsko-męska to ciężka sprawa, bo wcześniej czy później jedna strona się zakochuje ....
Niekoniecznie, ale rzeczywiście niezwykle często któraś ze stron zaczyna angażować się na tyle, że wychodzi to już poza ramy przyjaźni. Na pewno jednak przyjaźń damsko-męska jest możliwa.
zaczynam w to watpic
Jest możliwa, ale nie jest prosta.
powiedzialem jej wczorajj wieczor, a ona sie chyba obrazila ...
okropna sytuacja
Co jej powiedziales i jaka byla jej reakcja?
Obrazila tzn co? Przestala odzywać? W sumie mnie to nie dziwi, przeciez z jej strony to juz bardzo daleko zabrnęło (za daleko biorąc pod uwagę motyw z wyskoczeniem w negliżu). Ja na jej miejscu czulabym sie jak idiotka. Musisz dać jej troche czasu chociaż możliwe ze juz nigdy nie wrócicie do tego co było
Co jej powiedziales i jaka byla jej reakcja?
Obrazila tzn co? Przestala odzywać? W sumie mnie to nie dziwi, przeciez z jej strony to juz bardzo daleko zabrnęło (za daleko biorąc pod uwagę motyw z wyskoczeniem w negliżu). Ja na jej miejscu czulabym sie jak idiotka. Musisz dać jej troche czasu chociaż możliwe ze juz nigdy nie wrócicie do tego co było
Ja jej nic zlego nie zrobilem . zreszta juz po tym jak zamiast sie nia zająć poleciałem ratować mleko na gazie, to powinna sie domyślić...
Przykra sytuacja, ale dobrze zrobiłeś. Teraz ona musi to sobie przetłumaczyć.
Może jeszcze walczyć, brać każde Twoje dobre słowo za promyk nadziei, płakać, wkurzać się,
szukać kontaktu, robić rózne głupie rzecy .....
ale jeśli będziesz konsekwentny,uczciwy i wyrozumiały wobec niej w końcu odpuści
i zdecyduje, czy stac ją jeszcze na bycie Twoją przyjaciółką ( niestety to może byc ponad jej siły ),
czy oddalić się.
Powodzenia !
Przykra sytuacja, ale dobrze zrobiłeś. Teraz ona musi to sobie przetłumaczyć.
Może jeszcze walczyć, brać każde Twoje dobre słowo za promyk nadziei, płakać, wkurzać się,
szukać kontaktu, robić rózne głupie rzecy .....
ale jeśli będziesz konsekwentny,uczciwy i wyrozumiały wobec niej w końcu odpuści
i zdecyduje, czy stac ją jeszcze na bycie Twoją przyjaciółką ( niestety to może byc ponad jej siły ),
czy oddalić się.
Powodzenia !
to smutne niestety. .
Jesli człowiek jest dojrzały i z natury dobry to w końcu pogodzi się z ta sytuacją.
Zrozumie, ze nie kazde uczucie jest odwzajemnione i ostatecznie doceni to, że ten drugi człowiek mimo tego, ze nie kochał , nie pragnał,
to poza tym był w porządku, bo nie wykorzystał, nie zwodził. I to z czasem się docenia.
Teraz to ona musi to sobie poukładać i zdecydowac na jaki kontakt z Tobą ją jeszcze stać, czy da radę być przyjaciółką, czy to będzie rozdrapywanie ran.
Oczywiście są jednostki skrajne, niedojrzałe, które w obliczu odrzucenia będą nienawidzieć, szkodzić .... ale Ty lepiej ja znasz i wiesz, czego możesz się spodziewać.
Uzbroj się w cierpliwośc, czas pokaże.
Przyjaźń damsko-męska jest łatwiejsza gdy obie osoby są w związkach. Natomiast gdy obie są wolne i jedno odczuwa więcej to jest ciężko się przyjaźnić. Czas jest rozwiązaniem, ale też jak horses napisała dojrzałość i charakter danej osoby. Dla osoby zadurzonej lepiej jest zerwać taki kontakt, bo się cierpi, ale to już trzeba samemu podjąć tą niełatwą decyzję.