Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Hejka
    Pare miesiecy temu poznalam kolege o pseudonimie Stan. Na początku znajomości bardzo go polubiłam, ale traktowałam go zupełnie jak kolege. Z trzy razy wyszlismy gdzies sami, czy to kregle, czy bilard albo smsowalismy. Tym sposobem chciałam tez zapomnieć o moim innym koledze Krzysku, którego znam już pare lat, a od kilku miesięcy zaczelam go bardziej lubiec ze wzajemnoscia. Niestety ponieważ zycie Krzyska polega na praca, dom przez caly tydzień i tylko w soboty się widzieliśmy przed i na imprezie, to nie chciałam nawet wchodzić w to dalej. Nigdy nie wykazywal inicjatywy spotkania chociażby na spacer. Ale to nie wszystko, bo w Krzysku nie widze czasem zadnych emocji, czasem jest dla mnie dziwny. Nawet nie rozumiem co sprawilo ze az tak mocno się w nim zauroczyłam.
    Jeśli chodzi o Stana, to on z kolei jest bardzo sympatycznym, spokojnym kolega, który potrafi mnie w 100 procentach wysluchac, pokazuje jaki jest troskliwy oraz wykazuje inicjatywę spotkan. Po za tym mamy wspólne zainteresowania i zlatwoscia się z nim dogaduje. Nie chciałabym stracic takiego fajnego kolegi, ponieważ na prawde bardzo go lubie ( oczywiście tylko jako kumpla ) Pare razy wyszlismy rowniez na impreze, ale zawsze to bylo w towarzystwie jego i moich znajomych. Nawet dzięki niemu udało mi się zapomnieć o Krzysku. Gdy po pewnym czasie zauwazylam, ze Stan zaczal sie za bardzo starac i zasypywac mnie smsami, to zaczelo mnie to trochę irytować. Po spotkaniu z nim powiedzialam mu, ze nastepnym razem jak pojdziemy razem na impreze, to ze nie musi caly czas tanczyc kolo mnie, tylko niech bawi sie z innymi kolezankami, moze pozna tam nowe, bo ja bede sie bawic ze swoimi znajomymi. Myslalam ze tym zdaniem dam mu do zrozumienia, ze mi na nim nie zalezy. On na to powiedzial, ze ok, całkowicie mnie rozumie, ale nadal wkolko wypisywal do mnie. Kolezanka radzila mi żeby zupełnie go olac i wogole mu nic nie odpisywać, ale ponieważ traktuje go z szacunkiem, to wolalam z nim pogadać . Oczywiście najpierw zaczelam go trochę zlewac z smsami i nie odpisywać na wszystkie, ale potem z nim pogadałam. Powiedzialam mu, ze to, ze gdzies razem kiedyś wyszliśmy, czy to kręgle, czy impreza z naszymi znajomymi, to nie znaczy, ze razem powinnismy ze sobą krecic i się spotykać. Traktuje go jak kolege i chciałabym żeby to wiedział. Bardzo się zawstydzil gdy to uslyszal, ale powiedzial ze ok, rozumie mnie. Od tej pory już przystopował z tymi smsami, ale po jakims czasie znow zaczal. Nie wiem czy on pisze do mnie tak z nudow, czy nadal ma nadzieje ze cos z tego będzie. Nie chciałabym, żeby on się we mnie zauroczyl, mysle ze dalam mu wystarczająco do zrozumienia, ze traktuje go tylko jako kolege? Czy powinnam jeszcze cos z tym zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Weronika16 napisał/a:

Czy powinnam jeszcze cos z tym zrobić?

Dorosnąć.

Nie chodzi się na imprezę razem jeśli niczego nie chcesz.

Nie chodzi się tylko we dwójkę, jak niczego nie chcesz.

Po nieudanym zauroczeniu to się idzie do jakiejś psiapsi, a nie szuka orbitera dziwiąc, że koleś chciałby coś więcej niż być zapchajdziurą.

3

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:

Nie chodzi się na imprezę razem jeśli niczego nie chcesz.
Nie chodzi się tylko we dwójkę, jak niczego nie chcesz.

Ej, no kurde, bez przesady big_smile
Czy jak idę z kimś na imprezę, to znaczy że muszę mu dać dupy, bo takie wyjście jest zobowiązujące? smile

Ja zawsze powtarzałam że wierzę w przyjaźń damsko-męską, ale tylko od strony kobiety. My naprawdę bez problemu możemy się przyjaźnić z facetem, wcale nie fantazjując o nim. I to nie świadczy o naszym sukowatym charakterze.
A faceci we wszystkim widzą potencjał na związek i seks. I to jest ich problem, skoro kilkukrotnie dostają wprost znaki że kobieta nie jest zainteresowana.
Słynny friendzone... Dlaczego dla facetów jest taki straszny? Dlaczego muszą mieć wszystko (związek), albo nic (urwać kontakty)?

A do autorki: Bawisz się nim jakoś? Flirtujesz z nim? Dajesz mu nadzieję? Czy zachowujesz sie wobec niego identycznie jak wobec koleżanek?

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Weronika16 napisał/a:

Oczywiście najpierw zaczelam go trochę zlewac z smsami i nie odpisywać na wszystkie, ale potem z nim pogadałam. Powiedzialam mu, ze to, ze gdzies razem kiedyś wyszliśmy, czy to kręgle, czy impreza z naszymi znajomymi, to nie znaczy, ze razem powinnismy ze sobą krecic i się spotykać. Traktuje go jak kolege i chciałabym żeby to wiedział. Bardzo się zawstydzil gdy to uslyszal, ale powiedzial ze ok, rozumie mnie.

Powiedziałaś mu już wprost, że jest tylko kolegą, a on potwierdził, że zrozumiał. I tyle wystarczy. On już wie, ale najwyraźniej ma problem z akceptacją tego stanu rzeczy. Pewnie będzie próbował, więc po prostu przypominaj mu wtedy, że jesteście jedynie kolegami i tyle.

Ile masz lat?

5

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Wg Jacka to jak ktoś jest singielką to jie ma prawa bywać w męskim towarzystwie bez przyzwoitki.:)
Żadne imprezy dla takiej panny,, tylko ogródek pielić lub rutkę pod ścianą siać.
Powiedziała mu wyraźnie, jak widzi charakter znajomości, to raczej on powinien dorosnąć.
Czasem tak bywa, że coś się nie rozwinie.

6

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Ela210, madoja

W tym wypadku nie ma koleżeństwa. Babka szuka psiapsiółeczki i zastępstwa dla chybionego zauroczenia. Faceci tak nie działają.

7

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:

Ela210, madoja

W tym wypadku nie ma koleżeństwa. Babka szuka psiapsiółeczki i zastępstwa dla chybionego zauroczenia. Faceci tak nie działają.

To faceci chca sie wiazac z kazda poznana, troche sympatyczna kobieta- kolezanka?
Jak dzialaja?

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:

Ela210, madoja
W tym wypadku nie ma koleżeństwa. Babka szuka psiapsiółeczki i zastępstwa dla chybionego zauroczenia. Faceci tak nie działają.

Powiedziała mu, że jest tylko kolegą, a on potwierdził, że zrozumiał. Facet dostał jasny komunikat, reszta to już nie jej problem.

9 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-20 18:22:49)

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Weronika, masz syndrom polki męczennicy. Generalnie polecam oduczyć się prob uszczesliwiania ludzi na siłe i dbania o ich emocje bardziej niż swoje. Czy ta znajomość cie satysfakcjonuje? Tak, to super, ciągnij ją dalej. Nie? To olej typa. On sam odpowiada za swoje emocje i znajomości, nie ty. Facet to nie jest kotek ze złamaną łapką zeby go niańczyć. Nie musisz niczym szachista przewidywać za niego 5 ruchów do przodu i zastanawiać się po co on do ciebie pisze, co sobie ubzdurał i skąd ten wysyp wiadomości. Ty wyraziłaś się jasno i asertywnie: jest kolegą. Jak uważa że wie lepiej od ciebie co do niego czujesz to jego problem, nie twój. Ochrona faeta przed dyskomfortwm psychicznym to nie jest zadanie dla kobiety, tylko dla samego zainteresowanego.

10

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Jeżeli cbcesz temat wyjaśnić, w jedną albo w drugą stronę, bo jak ma być przyjacielem to nie może mieć na ciebie ochoty.
Więc albo to się ciagnie albo terapia szokowa. Podam przyklad, sytuacja jak twoja, dziewczyna po malej imprezie już sam na sam opowiedziała w tajemnicy przygodę sexualna, sex analny ze starszym facetem i wielkim penisem. Nikt nie wie, nie widzą się, czasem napisze, tyle. Do tego powiedziała mu że trochę glupio bo fajny gość i że coś do niego zaczyna czuć tylko zapytala o radę czy nie wyszla na łatwą?
Zamyriwalo go, ale jak jeszcze wspomiala że czasem ma taką ochotę na sex analny z dużym ptakiem to chłop albo zniknie albo ma to w dupie i nie rusza go więc nie leci na ciebie.

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
ŻółwOdTylu napisał/a:

Jeżeli cbcesz temat wyjaśnić, w jedną albo w drugą stronę, bo jak ma być przyjacielem to nie może mieć na ciebie ochoty.
Więc albo to się ciagnie albo terapia szokowa. Podam przyklad, sytuacja jak twoja, dziewczyna po malej imprezie już sam na sam opowiedziała w tajemnicy przygodę sexualna, sex analny ze starszym facetem i wielkim penisem. Nikt nie wie, nie widzą się, czasem napisze, tyle. Do tego powiedziała mu że trochę glupio bo fajny gość i że coś do niego zaczyna czuć tylko zapytala o radę czy nie wyszla na łatwą?
Zamyriwalo go, ale jak jeszcze wspomiala że czasem ma taką ochotę na sex analny z dużym ptakiem to chłop albo zniknie albo ma to w dupie i nie rusza go więc nie leci na ciebie.

Wszystko żeby tylko jej niedojebany emocjonalnie kolega załapał że wcale nie chce związku z nim?
To jest historia dobra dla jakiejś patriarchalnej grażyny, nie młodej dziewczyny w XXI wieku. Laska ma opowaidać o swoim prywatnym życiu seksualnym ze szczegółami, osobie z którą nie ma ochoty w relacje seksualna wchodzić, tylko po to żeby facecik, który nie rozumie, że nie znaczy nie, nie był too confused, kiedy nic im ze znajomości nie wyjdzie? Mimo że ona uprzedzała że nic nie wyjdzie już na wstępie? XD Niech od razu HIVa złapie, żeby koleś przypadkiem nie uważał że może coś kiedyś się uda. A podobno zyjemy w matriarchacie XD

12

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
onaanna napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Ela210, madoja

W tym wypadku nie ma koleżeństwa. Babka szuka psiapsiółeczki i zastępstwa dla chybionego zauroczenia. Faceci tak nie działają.

To faceci chca sie wiazac z kazda poznana, troche sympatyczna kobieta- kolezanka?
Jak dzialaja?


Jak jest ładna singielka, to chcą zaliczyć.


Nie każdy i nie zawsze, bo od wszystkiego są wyjątki, ale co do zasady - to tak.

13 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2024-02-21 10:27:39)

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:
onaanna napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Ela210, madoja

W tym wypadku nie ma koleżeństwa. Babka szuka psiapsiółeczki i zastępstwa dla chybionego zauroczenia. Faceci tak nie działają.

To faceci chca sie wiazac z kazda poznana, troche sympatyczna kobieta- kolezanka?
Jak dzialaja?


Jak jest ładna singielka, to chcą zaliczyć.


Nie każdy i nie zawsze, bo od wszystkiego są wyjątki, ale co do zasady - to tak.


I to jest może najlepsza odpowiedź dla autorki.
Bo ona sobie wbiła do głowy jakieś romantyczne uczucie z jego strony, zauroczenie itp. A facet po prostu kręci się wokół, bo liczy na chwilę słabości autorki.

Autorko, Ty nie jesteś od wyznaczania granic drugiemu człowiekowi, ani od pilnowania innej osoby, żeby nie wkładała rąk do ognia, ani od matkowania dorosłemu „pogubionemu” facetowi ;-). Zrobiłaś co mogłaś, czyli powiedziałaś facetowi, że jest dla Ciebie kumplem i nikim więcej, że nie czujesz do niego nic poza sympatią, więc teraz to już jego sprawa, co z tym zrobi. Jak dalej się wokół Ciebie kręci, to albo jest naiwno-głupi a kto chciałby się z kimś takim wiązać, albo, jak sugeruje kolega powyżej, czeka na dogodny moment Twojej słabości, aby Cię zaliczyć.

14

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak dalej się wokół Ciebie kręci, to albo jest naiwno-głupi a kto chciałby się z kimś takim wiązać, albo, jak sugeruje kolega powyżej, czeka na dogodny moment Twojej słabości, aby Cię zaliczyć.

Pośmiałem się.

Jak facet odpuszcza po takich deklaracjach to potem pojawiają się wątki 'czemu się nie stara', 'dlaczego mu nie zależy' i tak dalej.

Prawda jest taka, że kto nie próbuje - ten nie wygrywa, a kto wybrzydza, ten nie rucha. wink

15

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak dalej się wokół Ciebie kręci, to albo jest naiwno-głupi a kto chciałby się z kimś takim wiązać, albo, jak sugeruje kolega powyżej, czeka na dogodny moment Twojej słabości, aby Cię zaliczyć.

Pośmiałem się.

Jak facet odpuszcza po takich deklaracjach to potem pojawiają się wątki 'czemu się nie stara', 'dlaczego mu nie zależy' i tak dalej.

Prawda jest taka, że kto nie próbuje - ten nie wygrywa, a kto wybrzydza, ten nie rucha. wink

Czy my piszesz w wątku, w którym autorka jasno wyklarowała koledze, że jest kolegą, bo traktuje go jak kolegę, czy mieszasz teraz do tego tematu wątki o neurotyczkach, które same nie wiedzą, czego chcą?
Czujesz różnicę?
Bo ja wypowiedziałam się w wątku, gdzie ma miejsce ta pierwsza sytuacja, a Ty zdaje się, że rozmywasz temat, jak zwykle :-P

Pewnie masz rację z tą „prawdą” :-D
Dlatego dobrze, że to napisałeś, tak serio. Dziewczyny sobie czasem (być może tak jest tutaj) wkręcają, że zainteresowanie faceta opiera się na czymś więcej niż fizjologiczna potrzeba. Może to i trochę obrazoburcze, ale przynajmniej sprowadza romantyczne panienki na ziemię.

16

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

a diabli wiedzą,  na czym opiera się jego zainteresowanie.
Prawda jest taka, że  zdecydowała

Jak będzie mimo to starał się zmienić swój status bez wyczucia, to dostanie bana i tyle.

17

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Do madoji:
Nie bawie sie nim, nie flirtuje, zachowuje sie wobec niego jak do kolezanek.

Do Lucy-on-the-roof:
Moze masz racje, ze on nie jest w stanie tego zaakceptowac i dalej probuje sobie zrobic nadzieje.

Do Jack sparrow:
Hehe, nie wysilaj sie tak, bo twoje komentarze i tak ignoruje. tongue Pewnie jestes jednym z tych, ktory narobil sobie nadzieje u wielu dziewczyn, a na koncu dostales kosza bo zadna cie nie chciala i zostales sam, samotny.  Moj komentarz poruszyl cie az do lez, bo przypomiales sobie o swoich zranieniach Wspolczuje ci na prawde.

Do nie ktorych komentarzy:
Do tych co pisza tu na forum o zaliczeniu i slabosciach, pamietajcie ze piszecie o sobie i swoich doswiadczeniach. Ja jestem porzadna osoba, mam wielu kolegow i traktuja mnie z pelnym szacunkiem jak siostre.
Moj kolega jest porzadny i nie szuka dziewczyny ktora bedzie miala chwile slabosci. To jest na prawde dobry, przyjacielski, pomocny i grzeczny kolega. Swietnie sie dogadujemy, mamy wspolne zainteresowania i wspolnych znajomych. Bede szla za rada Lucy i nastepnym razem moze powiem mu ze chce byc po prostu sama.

18

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
MagdaLena1111 napisał/a:

Czy my piszesz w wątku, w którym autorka jasno wyklarowała koledze, że jest kolegą, bo traktuje go jak kolegę, czy mieszasz teraz do tego tematu wątki o neurotyczkach, które same nie wiedzą, czego chcą?


Z takimi akcjami to jest tak, że jedno i to samo zachowanie faceta będzie odbierane skrajnie odmiennie przez kobietę w zależności od jej oczekiwań co do relacji. Autorka miała jakieś tam nieudane zauroczenie. Z aktualnego kolesia chciałaby zrobić gejową psiapi, a ma pretensje, że zachowuje się jak normalny heteryk. Gdyby miała inne oczekiwania, to czytalibyśmy pretensje czemu się nie interesuje, bo za bardzo nie flirtuje i za bardzo do niej nie podbija mimo okazji, jakie ona mu stwarza.

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:

Z takimi akcjami to jest tak, że jedno i to samo zachowanie faceta będzie odbierane skrajnie odmiennie przez kobietę w zależności od jej oczekiwań co do relacji. Autorka miała jakieś tam nieudane zauroczenie. Z aktualnego kolesia chciałaby zrobić gejową psiapi, a ma pretensje, że zachowuje się jak normalny heteryk. Gdyby miała inne oczekiwania, to czytalibyśmy pretensje czemu się nie interesuje, bo za bardzo nie flirtuje i za bardzo do niej nie podbija mimo okazji, jakie ona mu stwarza.

To jest forum DLA KOBIET i po to właśnie jest, żebyśmy mogły tu dzielić się swoimi doświadczeniami, emocjami, przemyśleniami itp. Wszystko, z czym przyjdzie tu kobieta, jest ok. Mężczyźni są tu jedynie gośćmi.

20

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

To jest forum DLA KOBIET i po to właśnie jest, żebyśmy mogły tu dzielić się swoimi doświadczeniami, emocjami, przemyśleniami itp. Wszystko, z czym przyjdzie tu kobieta, jest ok. Mężczyźni są tu jedynie gośćmi.

Ale temat dotyczy faceta i jego reakcji.

Każdy z nas słyszał 'to tylko kolega', a potem się okazywało, że z tym 'kolegą' to niezłe harce się wyczynia na jakimś tam etapie takiego 'koleżeństwa'. I piszę to z autopsji bycia nie raz i nie dwa takim 'tylko kolegą', gdzie potem się okazywało, że to z koleżeństwem nie ma nic wspólnego. Bo albo laska szukała orbitra lecząc się po odrzuceniu, albo starała się nie wprost powiedzieć, że mnie lubi i że jak postaram się bardziej, to coś z tego będzie. Albo było sobie koleżeństwo i okazjonalny seks, jak akurat żadne z nas nikogo nie miało.

Jak kobieta chce faktycznie spławić kolesia, a nie go przy sobie utrzymywać, to naprawdę wie jak. I naprawdę żadna tego nie robi na zasadzie 'fajny z ciebie kolega'.

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Jack Sparrow, twoje żale nie mają żadnego znaczenia. Możesz co najwyżej poszukać innego miejsca w sieci.

22

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Weronika16 napisał/a:

Hejka
    Pare miesiecy temu poznalam kolege o pseudonimie Stan. Na początku znajomości bardzo go polubiłam, ale traktowałam go zupełnie jak kolege. Z trzy razy wyszlismy gdzies sami, czy to kregle, czy bilard albo smsowalismy. Tym sposobem chciałam tez zapomnieć o moim innym koledze Krzysku, którego znam już pare lat, a od kilku miesięcy zaczelam go bardziej lubiec ze wzajemnoscia. Niestety ponieważ zycie Krzyska polega na praca, dom przez caly tydzień i tylko w soboty się widzieliśmy przed i na imprezie, to nie chciałam nawet wchodzić w to dalej. Nigdy nie wykazywal inicjatywy spotkania chociażby na spacer. Ale to nie wszystko, bo w Krzysku nie widze czasem zadnych emocji, czasem jest dla mnie dziwny. Nawet nie rozumiem co sprawilo ze az tak mocno się w nim zauroczyłam.
    Jeśli chodzi o Stana, to on z kolei jest bardzo sympatycznym, spokojnym kolega, który potrafi mnie w 100 procentach wysluchac, pokazuje jaki jest troskliwy oraz wykazuje inicjatywę spotkan. Po za tym mamy wspólne zainteresowania i zlatwoscia się z nim dogaduje. Nie chciałabym stracic takiego fajnego kolegi, ponieważ na prawde bardzo go lubie ( oczywiście tylko jako kumpla ) Pare razy wyszlismy rowniez na impreze, ale zawsze to bylo w towarzystwie jego i moich znajomych. Nawet dzięki niemu udało mi się zapomnieć o Krzysku. Gdy po pewnym czasie zauwazylam, ze Stan zaczal sie za bardzo starac i zasypywac mnie smsami, to zaczelo mnie to trochę irytować. Po spotkaniu z nim powiedzialam mu, ze nastepnym razem jak pojdziemy razem na impreze, to ze nie musi caly czas tanczyc kolo mnie, tylko niech bawi sie z innymi kolezankami, moze pozna tam nowe, bo ja bede sie bawic ze swoimi znajomymi. Myslalam ze tym zdaniem dam mu do zrozumienia, ze mi na nim nie zalezy. On na to powiedzial, ze ok, całkowicie mnie rozumie, ale nadal wkolko wypisywal do mnie. Kolezanka radzila mi żeby zupełnie go olac i wogole mu nic nie odpisywać, ale ponieważ traktuje go z szacunkiem, to wolalam z nim pogadać . Oczywiście najpierw zaczelam go trochę zlewac z smsami i nie odpisywać na wszystkie, ale potem z nim pogadałam. Powiedzialam mu, ze to, ze gdzies razem kiedyś wyszliśmy, czy to kręgle, czy impreza z naszymi znajomymi, to nie znaczy, ze razem powinnismy ze sobą krecic i się spotykać. Traktuje go jak kolege i chciałabym żeby to wiedział. Bardzo się zawstydzil gdy to uslyszal, ale powiedzial ze ok, rozumie mnie. Od tej pory już przystopował z tymi smsami, ale po jakims czasie znow zaczal. Nie wiem czy on pisze do mnie tak z nudow, czy nadal ma nadzieje ze cos z tego będzie. Nie chciałabym, żeby on się we mnie zauroczyl, mysle ze dalam mu wystarczająco do zrozumienia, ze traktuje go tylko jako kolege? Czy powinnam jeszcze cos z tym zrobić?

Przestać się z nim kolegować i spotykać, bo sama widzisz co z tego wyszło.

23

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Skoro powiedziałaś mu jasno, że jest tylko kolegą, to albo zaakceptujesz jego podchody (są faceci, którzy są uparci i próbują "wychodzić" sobie swój cel, maja nadzieję, że dziewczyna się przekona albo wychodzą z założenia, że jak ona mówi "nie" to tak naprawdę mówi "może") albo ucinasz kontakt. Nie masz wpływu na to jak on będzie się dalej zachowywał.

24

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
MagdaLena1111 napisał/a:

Dziewczyny sobie czasem (być może tak jest tutaj) wkręcają, że zainteresowanie faceta opiera się na czymś więcej niż fizjologiczna potrzeba. Może to i trochę obrazoburcze, ale przynajmniej sprowadza romantyczne panienki na ziemię.



Mnie sprowadzilo, m.in tez poprzez forum i prawde, jaka poprzez komentarze o sobie pisali. juz nie widze w facetach ludzi, oni kobiet tez tak nie traktuja.

25

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Jack Sparrow, twoje żale nie mają żadnego znaczenia. Możesz co najwyżej poszukać innego miejsca w sieci.

Zgadzam sie z toba Lucy smile smile

Jack Sparrow to, ze ty masz za soba trudna przeszlosc ze znajomymi i zyciowa, to nie znaczy ze kazdy ma to samo. Sam sie przyznales ze zostales oblany blotem przez kolezanki, ale to twoje nieudane zycie. Nie przelewaj swoich negatywnych doswiadczen na innych. Nie potrzebuje twoich smutnych, zalosnych rad. Ja mam inne doswiadczenia zyciowe. Ja utrzymuje kontakty z kolegami i tak jak powiedzialam wczesniej, oni traktuja mnie jak siostre, czyli maja do mnie duzy szacunek. Mimo, ze niektorych moich kolegow chcialo sie ze mna spotykac, a im odmowilam, to nadal pozostali moimi znajomymi, kazdy ma wybor. Ja nie widze zadnych problemow zeby przyjaznic sie z kolegami, bo mam pozytywne doswiadczenia.
Po za tym to jest forum dla kobiet, a my kobietki mamy rozne emocje, problemy czy rady niz faceci. I tak pozostanie.

26

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Weronika16 napisał/a:

Powiedzialam mu, ... to nie znaczy, ze razem powinnismy ze sobą krecic i się spotykać. Traktuje go jak kolege i chciałabym żeby to wiedział.

To wystarczy.



... przystopował z tymi smsami, ale po jakims czasie znow zaczal.

Niech pisze. Jak Cię to nie osacza, to nie przejmuj się. Pozwól mu być twoją koleżanką, pozwól sobie aby on był obok Ciebie jako kolega. Razem parą nie będziecie i to jest jasne. Jeśli on się angażuje, to już jego problem, jego ewentualna strata czasu.
Ale może to nie strata czasu, tylko jesteś dla niego fajną koleżanką, z którą może spędzać czas, bo w przeciwnym wypadku były sam.



Nie wiem czy on pisze do mnie tak z nudow, czy nadal ma nadzieje ze cos z tego będzie.

Nie zajmuj się już jego głową — co myśli, to myśli. Ty wyjaśniłaś, że parą nie będziecie.



Nie chciałabym, żeby on się we mnie zauroczyl, mysle ze dalam mu wystarczająco do zrozumienia, ze traktuje go tylko jako kolege? Czy powinnam jeszcze cos z tym zrobić?

Jak się zauroczył, to nawet fajnie, że wciąż może do Ciebie pisać i z Tobą bywać tu i tam. Zauroczenie mu przejdzie. Dałaś wyraźnie znać, iż to tylko koleżeństwo. Zachowuj się tak, jakby on był twoją "kumpelą". Nic nie musisz z tym więcej robić.

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:

Jak jest ładna singielka, to chcą zaliczyć.

Aha. Już pisałam w innym wątku, ale powtórzę....

Idealnie wpisujesz się w osobowość chwiejną emocjonalnie:
łatwość do reagowania gniewem lub przemocą (wyzwiska, przekleństwa na forum)
niestabilny i kapryśny nastrój(od wójka dobra rada do wulgarnych wyzwisk i niszczenia poczucia dumy Shiniego z jakości firmy w której pracuje)
angażowanie się w intensywne, niestabilne związki prowadzące do kryzysów emocjonalnych(jakieś X romansów które opisywałeś jako życiowe osiągnięcie i fakt że nawet nie rozumiesz, że tego typu poiciąg do przygodnego seksu to aberacja)
stałe uczucie pustki wewnętrznej(X godzin dziennie na forum i próby reperowania swojego ego)
zaburzenia tożsamości – utrwalony i wyraźnie zaburzony, zniekształcony lub niestabilny obraz własnej osoby lub poczucia własnej wartości(jesteś niski i stary, ale ciągle piszesz, że zadbany (notabene kurdupelek) 40 lat może być atrakcyjny dla 20-latki i 40-latkowie wyglądają czesto lepiej nież 20-latkowie. w domyśle: ty wyglądasz lepiej niż wysoki, wysportowany 20-latek)
nieadekwatny do sytuacji silny gniew lub brak kontroli nad wybuchami gniewu

Jesteś naszą forumową alternatyką -borderką. Nie rozumiesz że niestabilne życie uczuciowe(to że chcesz zaliczyć każdą kobiete, bez względu na charakter waszej relacji) jest obiawem twojego zaburzenia osobowości. Ludzie nie-impulsywni nie są zainteresowani seksem zawsze i wszedzie. Mają zdolność odczuwania uczuć wyższych i nie szukają ciągłych podniet. Nie kręcą ich gierki i nie podnieca ich to ze ktoś zarywa do ich żony/męża kiedy ida sobie na pizze razem. To jest cecha borderek-wariatek i twoja. Normalni ludzie rozwijają stabilny styl przywiązania.

28 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-26 11:04:00)

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Idealnie wpisujesz się w osobowość chwiejną emocjonalnie

Miałem różne badania robione (czy to do służby zawodowej czy na studiach)  i jak się okazuje - wszyscy zdrowi. Także pudło.

Nie myl wstawianych wulgaryzmów z wyzwiskami z łaski swojej...


i niszczenia poczucia dumy Shiniego z jakości firmy w której pracuje

Shini nie ma dumy. Jego ta praca w żadnym aspekcie nie kręci, ani nie zadowala. Jest za to źródłem frustracji ze względu na niedocenienie i niską pensję. A jeszcze nie tak dawno trząsł dupą, że jest pierwszy do wyjebania, choć jednym z jego głównych powodów obecności na tym forum jest chęć zmiany branży.


angażowanie się w intensywne, niestabilne związki prowadzące do kryzysów emocjonalnych

W poważnych związkach byłem dwóch. Jeden narzeczeński, który zakończyłem i drugi małżeński, który z powodzeniem trwa dekadę. To, ze miewałem liczne przygody w międzyczasie, to nie znaczy, że byłem w związkach. Układy na ruchanie czy jednorazowe przygody to nie są związki. A nie każdy potrzebuje otoczki związki, aby się poseksić.


w domyśle: ty wyglądasz lepiej niż wysoki, wysportowany 20-latek

Nie wiem co bierzesz, ale bierz pół. Bo takiej tezy nigdy nie postawiłem.


Nie rozumiesz że niestabilne życie uczuciowe(to że chcesz zaliczyć każdą kobiete, bez względu na charakter waszej relacji)

Naprawdę utożsamiasz popęd z uczuciami wyższymi? Srogo.

29

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Weronika16 napisał/a:

Mimo, ze niektorych moich kolegow chcialo sie ze mna spotykac, a im odmowilam, to nadal pozostali moimi znajomymi, kazdy ma wybor. Ja nie widze zadnych problemow zeby przyjaznic sie z kolegami, bo mam pozytywne doswiadczenia.


O kilku wiesz. O kilku-kilkunastu pozostałych nie wiesz. Ale tak czy siak to kończy temat, bo jest potwierdzeniem tego, co napisałem.

30 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-26 18:13:55)

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:
Weronika16 napisał/a:

Mimo, ze niektorych moich kolegow chcialo sie ze mna spotykac, a im odmowilam, to nadal pozostali moimi znajomymi, kazdy ma wybor. Ja nie widze zadnych problemow zeby przyjaznic sie z kolegami, bo mam pozytywne doswiadczenia.


O kilku wiesz. O kilku-kilkunastu pozostałych nie wiesz. Ale tak czy siak to kończy temat, bo jest potwierdzeniem tego, co napisałem.


W druga strone postrzegacie to tak samo? Np kobiety potrafia sie przyjaznic, ale czy wy wszelkich zwyklych oznak nie interpretujecie tez jako oznak zainteresowania? Np autorka czasem napisze,c zasem sie spotka to wedlug was go podrywa? w waszym postrzeganiu swiata, ktory jak widac jest odmienny od rzeczywistosci, ale z ciekawosci zapytam. nie wiem, czy jak  napisze do jakiegos kolegi albo go zaprosze na piwo to bedzie myslal, ze go podrywam xD
chociaz raz sie zdarzylo, ale nie myslalam, ze to tak ogolnie dziala. teraz za kazdym razem bede miala takie cos z tylu glowy i neichec do kontaktow miedzyludzkich haha

nie wiedzialam, ze moge tylko jesli chce byc w zwiazku lub isc z kims do lozka

31

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Idealnie wpisujesz się w osobowość chwiejną emocjonalnie

Miałem różne badania robione (czy to do służby zawodowej czy na studiach)  i jak się okazuje - wszyscy zdrowi. Także pudło.

Nie myl wstawianych wulgaryzmów z wyzwiskami z łaski swojej...


i niszczenia poczucia dumy Shiniego z jakości firmy w której pracuje

Shini nie ma dumy. Jego ta praca w żadnym aspekcie nie kręci, ani nie zadowala. Jest za to źródłem frustracji ze względu na niedocenienie i niską pensję. A jeszcze nie tak dawno trząsł dupą, że jest pierwszy do wyjebania, choć jednym z jego głównych powodów obecności na tym forum jest chęć zmiany branży.


angażowanie się w intensywne, niestabilne związki prowadzące do kryzysów emocjonalnych

W poważnych związkach byłem dwóch. Jeden narzeczeński, który zakończyłem i drugi małżeński, który z powodzeniem trwa dekadę. To, ze miewałem liczne przygody w międzyczasie, to nie znaczy, że byłem w związkach. Układy na ruchanie czy jednorazowe przygody to nie są związki. A nie każdy potrzebuje otoczki związki, aby się poseksić.


w domyśle: ty wyglądasz lepiej niż wysoki, wysportowany 20-latek

Nie wiem co bierzesz, ale bierz pół. Bo takiej tezy nigdy nie postawiłem.


Nie rozumiesz że niestabilne życie uczuciowe(to że chcesz zaliczyć każdą kobiete, bez względu na charakter waszej relacji)

Naprawdę utożsamiasz popęd z uczuciami wyższymi? Srogo.

No niestety. Nie znasz kobiet.  wiele kobiet utozsamia poped z uczuciami. Przynajmniej te wrazliwe

32

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
onaanna napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Idealnie wpisujesz się w osobowość chwiejną emocjonalnie

Miałem różne badania robione (czy to do służby zawodowej czy na studiach)  i jak się okazuje - wszyscy zdrowi. Także pudło.

Nie myl wstawianych wulgaryzmów z wyzwiskami z łaski swojej...


i niszczenia poczucia dumy Shiniego z jakości firmy w której pracuje

Shini nie ma dumy. Jego ta praca w żadnym aspekcie nie kręci, ani nie zadowala. Jest za to źródłem frustracji ze względu na niedocenienie i niską pensję. A jeszcze nie tak dawno trząsł dupą, że jest pierwszy do wyjebania, choć jednym z jego głównych powodów obecności na tym forum jest chęć zmiany branży.


angażowanie się w intensywne, niestabilne związki prowadzące do kryzysów emocjonalnych

W poważnych związkach byłem dwóch. Jeden narzeczeński, który zakończyłem i drugi małżeński, który z powodzeniem trwa dekadę. To, ze miewałem liczne przygody w międzyczasie, to nie znaczy, że byłem w związkach. Układy na ruchanie czy jednorazowe przygody to nie są związki. A nie każdy potrzebuje otoczki związki, aby się poseksić.


w domyśle: ty wyglądasz lepiej niż wysoki, wysportowany 20-latek

Nie wiem co bierzesz, ale bierz pół. Bo takiej tezy nigdy nie postawiłem.


Nie rozumiesz że niestabilne życie uczuciowe(to że chcesz zaliczyć każdą kobiete, bez względu na charakter waszej relacji)

Naprawdę utożsamiasz popęd z uczuciami wyższymi? Srogo.

No niestety. Nie znasz kobiet.  wiele kobiet utozsamia poped z uczuciami. Przynajmniej te wrazliwe

Ja nie utozsamiam jak pisza mi.o.seksie to wiem, ze nie o milosc sie rozchodzi dlatego takich blokuje

33

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
JuliaUK33 napisał/a:
onaanna napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Miałem różne badania robione (czy to do służby zawodowej czy na studiach)  i jak się okazuje - wszyscy zdrowi. Także pudło.

Nie myl wstawianych wulgaryzmów z wyzwiskami z łaski swojej...




Shini nie ma dumy. Jego ta praca w żadnym aspekcie nie kręci, ani nie zadowala. Jest za to źródłem frustracji ze względu na niedocenienie i niską pensję. A jeszcze nie tak dawno trząsł dupą, że jest pierwszy do wyjebania, choć jednym z jego głównych powodów obecności na tym forum jest chęć zmiany branży.




W poważnych związkach byłem dwóch. Jeden narzeczeński, który zakończyłem i drugi małżeński, który z powodzeniem trwa dekadę. To, ze miewałem liczne przygody w międzyczasie, to nie znaczy, że byłem w związkach. Układy na ruchanie czy jednorazowe przygody to nie są związki. A nie każdy potrzebuje otoczki związki, aby się poseksić.




Nie wiem co bierzesz, ale bierz pół. Bo takiej tezy nigdy nie postawiłem.




Naprawdę utożsamiasz popęd z uczuciami wyższymi? Srogo.

No niestety. Nie znasz kobiet.  wiele kobiet utozsamia poped z uczuciami. Przynajmniej te wrazliwe

Ja nie utozsamiam jak pisza mi.o.seksie to wiem, ze nie o milosc sie rozchodzi dlatego takich blokuje

Zle sie wyrazilam. Dla czesci kobiet nie istnieje Sex/poped bez  uczuc , milosci, zakochaniq.

34

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
onaanna napisał/a:

Zle sie wyrazilam. Dla czesci kobiet nie istnieje Sex/poped bez  uczuc , milosci, zakochaniq.


Jest bardzo niewielki odsetek kobiet, które tak naprawdę mają, choć większość tak właśnie deklaruje. Demiseksualizm podobnie jak i cała reszta psychoorientacji LGBT+ to realnie poniżej 5% ludności w PL. Większość ludzi utożsamia seks z uczuciami wyższymi jedynie wtedy, kiedy jest w związku. Będąc poza nim staje się jedynie sposobem rozładowania napięć czy realizacji potrzeb.

Zostałem za to oskarżony o panseksualizm, co z kolei nie jest kompletnie prawdą, ponieważ postrzegam siebie jako osobę sapioseksualną, którą po prostu fascynuje ludzkie ciało i jego działanie. No i mam też wysokie libido.

35

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
blueangel napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Weronika16 napisał/a:

Mimo, ze niektorych moich kolegow chcialo sie ze mna spotykac, a im odmowilam, to nadal pozostali moimi znajomymi, kazdy ma wybor. Ja nie widze zadnych problemow zeby przyjaznic sie z kolegami, bo mam pozytywne doswiadczenia.


O kilku wiesz. O kilku-kilkunastu pozostałych nie wiesz. Ale tak czy siak to kończy temat, bo jest potwierdzeniem tego, co napisałem.


W druga strone postrzegacie to tak samo? Np kobiety potrafia sie przyjaznic, ale czy wy wszelkich zwyklych oznak nie interpretujecie tez jako oznak zainteresowania? Np autorka czasem napisze,c zasem sie spotka to wedlug was go podrywa? w waszym postrzeganiu swiata, ktory jak widac jest odmienny od rzeczywistosci, ale z ciekawosci zapytam. nie wiem, czy jak  napisze do jakiegos kolegi albo go zaprosze na piwo to bedzie myslal, ze go podrywam xD
chociaz raz sie zdarzylo, ale nie myslalam, ze to tak ogolnie dziala. teraz za kazdym razem bede miala takie cos z tylu glowy i neichec do kontaktow miedzyludzkich haha

nie wiedzialam, ze moge tylko jesli chce byc w zwiazku lub isc z kims do lozka

Czy kobiety potrafią się przyjaźnić?

Jak pisałem to już wcześniej - nie z mojego doświadczenia lub dotyczy to tylko osób, które się fizycznie kompletnie sobie nie podobają. Ale też z takimi osobnikami kobiety rzadko się przyjaźnią co do zasady.


Nie, zaproszenie na piwo to nie podryw i raczej mało jest takich desperatów, co każde miło słowo odbierają jako próbę podrywu. Niemniej jednak, jak chcesz się sama przekonać to napisz do kilku swoich kolegów, że twoje życie seksualne to kompletne dno, a masz straszną ochotę na dziki seks bez większych zobowiązań i że zawsze czułaś słabość do tego konkretnego kolegi. I o ile się przyjaźnią z tobą, a pozostają wolni i nie czują się zobowiązani wobec twojego partnera, to gwarantuję ci, że przynajmniej połowa pójdzie z tobą do łóżka.

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
onaanna napisał/a:

Zle sie wyrazilam. Dla czesci kobiet nie istnieje Sex/poped bez  uczuc , milosci, zakochaniq.

Nie o tym mowa. Mowa o nieumiejętności hamowania popędu. Do swojego taty i syna raczej nie odczuwasz popędu, bo umiesz go pohamować, gdyż rozumiesz że jest to niestosowne. Niektórzy umieją pohamować popęd np w relacjach przyjacielskich. Wiem szok!

37

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
onaanna napisał/a:

Zle sie wyrazilam. Dla czesci kobiet nie istnieje Sex/poped bez  uczuc , milosci, zakochaniq.

Nie o tym mowa. Mowa o nieumiejętności hamowania popędu. Do swojego taty i syna raczej nie odczuwasz popędu, bo umiesz go pohamować, gdyż rozumiesz że jest to niestosowne. Niektórzy umieją pohamować popęd np w relacjach przyjacielskich. Wiem szok!


Nie hamujesz popędu do rodziców czy rodzeństwa, tylko go nie odczuwasz.

Popęd jak i orientacja to nie jest coś, czym można aktywnie, za pomocą woli sterować.

38 Ostatnio edytowany przez Weronika16 (2024-02-29 02:06:40)

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Do Gary:

Dzieki Gary za konkretne odpowiedzi  smile

39

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
Jack Sparrow napisał/a:
onaanna napisał/a:

Zle sie wyrazilam. Dla czesci kobiet nie istnieje Sex/poped bez  uczuc , milosci, zakochaniq.


Jest bardzo niewielki odsetek kobiet, które tak naprawdę mają, choć większość tak właśnie deklaruje. Demiseksualizm podobnie jak i cała reszta psychoorientacji LGBT+ to realnie poniżej 5% ludności w PL. Większość ludzi utożsamia seks z uczuciami wyższymi jedynie wtedy, kiedy jest w związku. Będąc poza nim staje się jedynie sposobem rozładowania napięć czy realizacji potrzeb.

Zostałem za to oskarżony o panseksualizm, co z kolei nie jest kompletnie prawdą, ponieważ postrzegam siebie jako osobę sapioseksualną, którą po prostu fascynuje ludzkie ciało i jego działanie. No i mam też wysokie libido.

Myslalam ze osoby sapiosexualne to takie ktore fascynuje charakter/inteligencja partnera a nie cialo?

40

Odp: Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?
onaanna napisał/a:

Myslalam ze osoby sapiosexualne to takie ktore fascynuje charakter/inteligencja partnera a nie cialo?

Intelekt jest podniecający. Ciało mnie fascynuje na zasadzie naukowej, biologicznej ciekawości. A nie fascynacji erotycznej.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak dac mu calkowicie do zrozumienia, ze traktuje go tylko jak kolege?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024