Witam mam do was kobietki sprawe
Mianowicie jestem z dziweczyna juz 3 lata i wszystko jest okey nieraz sie klucimy ale to chyba normalne jest niestety ostatnio z jej ust uslyszalem cos strasznego dla mnie... Zaczela rozmawiac o innym mowic mi o nim itp ja nie chcielem tego sluchac az wkoncu wybuchlem ona tez i powiedziala mi ze podoba jej sie ze jest fajny przystojny itd. Poklucilismy sie o to i mialem gdzies to czy ona jest czy jej nie ma poprostu za duzo uslyszalem od niej... Po paru godzinach zaczela przepraszac i przysiegac ze to nie prawda ze ona tak tylko mowila... oczywiscie ze jej niewierze... To chyba normalne? Po tym wszystkim nie jest tak jak bylo zawsze nie jest milo ani przyjemnie... Nie ma w naszym zwiazku namietnosci... cos sie zmienilo... co o tym myslicie? co mam jej powiedziec bo zaczyna mnie to meczyc?
Podobne tematy
zaczyna cię to męczyć? nie dziwię się wcale, laska się zauroczyła w innym i ci o tym powiedziała, wyrzuciła to z siebie... do ciebie należy decyzja co z tym zrobić..
Gdyby i mój facet powiedział takie coś to bym mu odpowiedziala ze jeśli ta laska jest taka mega to niech do niej spada. .. nie u miałabym być w związku wiedząc że zauroczyl się w innej...
Tez mam to uczucie nie umiem z nia rozmawiac ani cieszyc sie soba... Ona caly czas mi mowi ze powiedziala mi tak zeby mi zrobic na zlosc (bo pare dni wczesniej pokluciismy sie) ze to nie jest prawda ze tylko ja sie dla niej licze i tak dalej ale jakos srednio jej wierze w to co mowi teraz. Cieko jest nie myslec o tym co sie slyszalo wczesniej... Mowi mi zebym tego tak nie rozpamietywal.
wątpię żeby ona mówiła to po złości, jest to prawda , tak mi się wydaje, nie wróżę ci szczęśliwego związku w związku z tym, niestety, ale wiem coś o tym...
6 2015-05-13 14:55:53 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-05-13 14:57:35)
Bo moze macie takie wzrorce ze to co nazywacie zwiazkiem to nie milosc ale chec bycia z kims i chec posiadania? A same relacje sa powierzchowne i plytkie? Czesto sie tak dzieje kiedy zaczyna sie od seksu a nie ze dopiero budowe zwiazku konczy na nim. Wtedy seks zaczernia obraz i to czy jestescie dla siebie "oddani". Czy spelnione sa innego typu oczekiwania? A po 2 latach kiedy fascynacja hormonalna spada, a nie bylo prawidlowej budowy relacji (gdzie seks powinien byc zwienczeniem a nie podstawa zwiazku) zaczyna sie szukac gdzie indziej.
Zamiast wiec urzadzac dziewczynie awantury i narzucac jej co ma czuc, lepiej byc wdzieczny za szczerosc bo drugi raz nie przyjdzie otwarcie jak reakcja bedzie awantura i pretensje, tylko zastanowic sie nad podstawa, jakoscia zwiazku, i wyciagnac wnioski. Wiele bowiem osob nie wie co to milosc bo takie maja wzorce rodzinne (to nie oznacza ze "brak" milosci to klotnie miedzy rodzicami, ale to moze byc chlod, brak okazywania sobie uczuc, brak budowania prawidlowych relacji), sa ze soba po to zeby z kims byc, a prawdziwej milosci tam nie ma. Albo szuka sie niewiadomo czego. Dlatego w zwiazku potrzeba dojrzalosci.
Hmm, miałem podobny problem. Miałem kobietę która tak samo mówiła o kimś innym, że jest taki facet który jest duży (mniejszy niż ja), taki super i w ogóle, hmm znajomi mi mówili, że ona to specjalnie robi i to widać, ale ja nie wierzyłem... Po czasie jej to wypominałem i zostawiłem ją, potem się okazało że ona z nim jest a niby mnie przepraszała i prosiła o powrót. Później nawet czesc nie mówiła... Hmm nie chce ci mówić abyś zerwał z tą dziewczyną ale z drugiej strony tylko tak się możesz dowiedzieć czy kłamała czy nie.