Cześć wam...
Otóż sam już nie wiem. Ja Mateusz 22 lata, Ona Kornelia 24 lata. Ja pracuje. Ona pracuje mieszka sama w wynajmowanym mieszkaniu. Ona pracuje w sklepie, często byłem ich klientem jakoś ze 3 miesiące temu pierwszy raz ją tak spotkałem, jakoś od samego początku zawsze miło się rozmawiało, wiadomo jak to w sklepie. Co jakiś czas ją widywałem to zawsze parę zdań zamieniłem, na wesoło i w ogóle. Jakoś 3 tygodnie temu szedłem sobie na spacer i akurat ją spotkałem wracała z pracy to tak jakoś nie wiem ją zakręciłem, że odprowadziłem ją pod sam dom i międzyczasie wziąłem jej numer telefonu. I tak jakoś zaczęło się parę esków dziennie. Pierwszy spacer po dwóch dniach spotkaliśmy się w parku gadaliśmy spacerowaliśmy chyba ze 2 godziny, gadka szmatka, już jakoś podczas tego spaceru zacząłem być samcec alfa od początku bo nie chciałem trafić w strefę FRIENDZ. Ona jest taka, że 4 miesiące temu rozstała się z narzeczonym po 4 letnim związku. Jest teraz strasznie niedostępna... Pierwszy spacer fajnie tak jakoś lajtowo. Potem znów eski bla bla za 2 dni znów poszliśmy wieczorem na spacer koło 21 i już od tak zaczałem powoli żartować, pobrzyliżać się do niej, przytulać, obejmować, coś tam buziaczek w policzek ale ona zawsze się z tego smiała i wo ógle , ale nagle coś tam gadamy ona oczywiście, że jestem niemożliwy, taki inny ( sranie w banie coś tam mi zaczeła słodzić ), i nagle że jest zszokowana bo nigdy nie spotykała się z facetem który już na drugim spotkaniu zaczał ją obejmować, przytulać no wiecie ja jakoś to owinął w żart poszliśmy dalej parę minut minęło znów tam żarciki smianie w banie nagle znów ją objąłem ona jak zwykle zaczeła sie śmiać ale mi powiedziała, " czy ja muszę się do nie przytulować, obejmować ją " odpowiedziałem, że nie muszę:D to mi powiedziała, żebym tak nie robił, żebym uszanował jej decyzję nie przytulał się, nie obejmował, nie brał za rekę... a tam sranie w banie coś tam odberknąłem i dalej szliśmy i co z tego jak po chwili ją objąłem znów a ona i patrz no nie szanujesz mojej prośby no to jej odpowiedziałem, że wiem o tym, ale Tobie się właśnie to podoba. I dalej zesmy spacerowali odprowadziłem ją pod dom i się pożegnaliśmy. Po chwili oczywiście esk od niej, że fajnie było miło i w ogóle. I tak piszemy, spotykamy się, chodzimy na spacery, na jakaś kawę na mieście. Tutaj wczoraj był u nas koncert to też razem we dwoje poszliśmy, potem spacerek. Ta już z 8 tych spacerków było. Niby wszystko pięknie ładnie, ale mnie cholernie to wkurza bo ona jest strasznie niedostepna. Jak ją tylko obejme, przytule, złapie za ręke to ona się śmieje, ale oczywiście zara powie swój komentarz no " no prosiłam Cię o coś" albo " nie no musiałeś mnie objąć " Czasami jest tak, że bez problemu ją obejmę, przytule się do niej, wtule we włosy, złapie za kolano i nic nie powie tylko coś tam pośmieje się albo powie swoje " no weź", nie raz ją w tyłek klepnąłem ( ja ćwiczę na siłowni, ona od miesiąca przysiady zaczęła robić to tak klaps w tyłem i jakieś komentarze,że no widać efekty przysiadów )... No ale kurcze nie raz próbuje się w nią wtulić, żeby ją w końcu pocałować albo coś, ale ona ewidentnie głową ucieka, bo ona wie Co chcę zrobić. Ona też mi pisze, że jestem niemożliwy, że super ze mnie gościu, że niemożliwe, że taki przystojniak jak ja nie ma dziewczyny, większość tych spacerków to ona zaproponowała ( oczywiście tych jej komplementów z jej strony nie ruszają mnie nawet ). Ale ostatnio zaproponowałem jak rozmawialiśmy przez telefon, żeby wpadła do mnie na kawę mówiła, że nie powód jaki bo nie. Szliśmy nawet koło mojego domu jak spacerowaliśmy akurat zacząłem deszcz kropić a byliśmy pod domem to mówię choć nie będziesz mokła, wejdziesz a ja wezmę parasol i co? OCZYWIŚCIE NIE WESZŁA.
Kurcze strasznie niedostępna jest ta dziewczyna, strasznie trzyma ludzi na dystans. Bo ona niedawno się przeprowadziła do mojej miejscowości i praktycznie nikogo tutaj nie zna tylko z pracy.
Podoba mi się ta dziewczyna, ma w sobie to coś..
Sama potrafi do mnie napisać eski na dzień dobry, w ciągu dnia, i to czasami raz ja napiszę, ale bardzo często to ona do mnie pisze.
Nie umiem rozgryźć tej dziewczyny, nie chce trafić do FRIENDZ. Ale kurcze jakoś nie wiem jak mam z nią pogrywać, ciężko mi ją poderwać.
Co byście mi poradzili ?
Ostatnio pamiętam, jak żeśmy spacerowali coś tam powiedziałem, a czemu Ty tak przede mną uciekasz to mi powiedziała, że bo ja wiem co Ty chcesz zrobić, a ja do niej no to mi powiedz jak wiesz, a ona mi odpowiedziała, że chcę ją pocałować a ona nie może do tego pozwolić, gdyż ona całuje się tylko ewentualnie ze swoim chłopakiem.
Kręci mnie ta dziewczyna, poważnie. Ale nie wiem jak mam zbudować coś więcej, jak to rozegrać, bo czuje, że jak będzie dalej takie spacerki, śmianie, wbanie, ( nawet jej dzisiejszy sms " Wiesz? Lubię spędzać z Tobą czas" ) eh no fajnie ale ja w friends nie chce wejsć
Ktoś coś doradzi ????