netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

wychowanie dziecka

5 odpowiedzi2 031 wyświetleńzałożony przez ewa-dominik, 07.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: wychowanie dziecka

Witam Jestem Ewa,mama 7letniego Dominika,pisze tu poniewaz chce otrzymac pare porad i ZA ZBEDNE KOMENTARZE DZIEKUJE!
Dominik moj syn od jakiegos  czasubardzo zle sie zachowuje w Szkole i w Domu..niema szacunku do mnie ani do nikogo..bije,ubliza dzieciom. Jest bardzo zlosliwy,kary typu; zakaz bajek,telefonu,kolegow i dworu-niestety nie pomagaja.
Jestem samotna matka-odeszlam od jego ojca poniewaz pil i znecal sie nademna.. Dominik chodzi do Psychologa-niestety Psycholog widze po nim ze juz mu brakuje pomyslow jak pomoc mojemu dziecku,poniewaz chyba pomoc sie nie da sad sad tyle co ja sie nagadam i na prosze aby byl grzeczny w szkole itd.. Wczoraj za kare znow nie mogl isc na dwor to wykrzyczal mi "po co ja sie urodzilem i po co mi matka taka jak ty "..ja NIGDY TAKICH SLOW DO NIEGO NIE UZYWALAM..bardzo prosze o  wskazowki jakies bo jestem tak psychicznie wykonczona ze juz wszedzie szukam pomocy...Dodam jeszcze ze jesli chodzi o wyniki w nauce nie jest zle..gubi go to zachowanie

2

Odp: wychowanie dziecka

Ewo, sytuacja jest bardzo trudna i naprawdę nie do pozazdroszczenia.
W mojej ocenie możesz zastosować dwa rozwiązania.
Jednak Twoja uwaga o tym, że dziękujesz za zbędne komentarze - jest dla mnie na tyle wymowna, że sama nie wiem czy mogę Ci cokolwiek napisać.
Nie wiem, co rozumiesz pod określeniem "zbędny komentarz".
Tu jest wielu, wielu różnych ludzi i tyleż zdań i opinii. Nie zawsze w odpowiedzi dostajemy to, co nam pasuje i co dla nas miłe ...

3

Odp: wychowanie dziecka

Jak wyglądają jego kontakty z ojcem?
Sytuacja jest podobna, do tej, której byłem dość blisko. Siostra mojej mamy straciła męża w wypadku samochodowym, gdy była jeszcze w ciąży. Urodziła wspaniałego syna, ale mnogość problemów(gdy poszedł do szkoły) zaczęły ją przytłaczać. Dzieciaki jak to dzieciaki - naśmiewały się, że nie ma taty, a ten odpowiadał agresją, nie chciał się uczyć(a przecież zazwyczaj dzieci mające po kilka lat, gdy szkoła jest dla nich czymś nowym, chętnie się uczą). Dużo pomógł psycholog, mały się otworzył, ale problem nie znikał. Dopiero gdy w życiu ciotki pojawił się mężczyzna, który pokochał ją i jej syna, dużo się zmieniło. Teraz chłopak jest zupełnie normalnym nastolatkiem, z pasjami, a agresja odeszła daleko.
Myślę, że może mu brakować męskiej ręki, faceta, który byłby dla niego autorytetem. Wiem sam po sobie jak dużą rolę w życiu chłopca odgrywa ojciec(przez cały okres dzieciństwa mój był dla mnie wzorem, za którym podążałem krok w krok, zawsze chciałem być przy nim, razem zawsze przeżywaliśmy fajne przygody, a mama, za młodu, kojarzyła mi się z osobą, która karmi na siłę, 'goni' do lekcji, ogranicza czas jaki mogę spędzać na dworze).
Albo może ktoś z Twojej rodziny, albo ze znajomych ma na niego dobry wpływ, w kogo Twój syn jest zapatrzony? Jeśli tak, może warto by pomyśleć o organizowaniu większej ilości czasu dla małego z tą osobą.

4

Odp: wychowanie dziecka

Witaj.

Nie wiem za bardzo, co Ci napisać, żebyś nie odebrała tego źle.

Po pierwsze, jak wyglądają kontakty syna z ojcem? Spotykają się, regularnie, w jakich okolicznościach?
Jaką mają relację, czy są ze sobą blisko?

Po drugie, na Twoim miejscu poszłabym z synem do neurologa. Dla pewności.

Po trzecie, zmieniłabym psychologa.

5 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-05-07 21:48:40)

Odp: wychowanie dziecka

Moi znajomi mieli podobny problem i to z dzieckiem troche młodszym, bunt, agresja w stosunku do rodzeństwa, a do nich pyskówki i przekleństwa. Sposób na małego znaleźli bardzo prosty. Żadnych tam psychologów. Za każdym razem kiedy zaczynął pyskować lub przeklinać reagowali w ten sposób że zaczynali zadwać mu konkretne, logiczne pytania na temat tego co mówi i oczekiwali odpowiedzi. Nie okazywali oburzenia, złości, żadnych kar. Klął, to pytali się co on mowi, co to znaczy,  a jak nie potrafił wyjaśnić to lekko wyśmiewali że gada a nie wie co gada itp. Tak go leciutko ośmieszali i udowadniali że nie jest taki sprytny i bystry jakby mu sie wydawało i przestał cwaniakować.

6

Odp: wychowanie dziecka

Nie uważam, by ośmieszanie dziecka było dobrym pomysłem, zwłaszcza, że dzieciństwo miał chłopiec ciężkie (agresja i alkoholizm ojca).

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026