Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 125 ]

Temat: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Pytanie skierowane głownie do wierzących i praktykujących, bo pozostali odpowiedzą raczej, że normalne a my mohery.

Przyłapałam 16 letnią córkę na masturbacji. Wychowujemy ją po katolicku, i ona chętnie się stosuję do religii. Wiemy, że popełniła lub popełnia co gorsze ciężki grzech. Powiedziałam o tym mężowi, mąż się zezłościł. Pomyslał i wymyślił, córce "karę" ale to dla jej dobra. Nakazał córce co niedziele przystępować do komunii świętej, jeśli pójdzie w czasie mszy do spowiedzi, znaczy to jedno, że zgrzeszyła, i potem w domu ma karę, zazwyczaj klęczenie i odmawianie modlitw, 2-3 godziny na kolanach, czasem wiecej niż jeden dzień. Córka z nami chodzi na mszę w niedzielę więc dobrze wiemy czy spowiada się czy nie.

Zastanawiam się, czy mąż dobrze robi, i zastanawiam się czy wypadałoby porozmawiać, ale jak? Ona ma 16 lat i nie chce jej zawstydzać, czy to robi nadal i czy jest uzależniona czy nie. Nie wiem co robić, i poprosiłabym osoby wierzące jak rozwiązać ten ciężki problem. Z tego co zauważyliśmy córka chodzi coraz mniej do spowiedzi więc coraz mniej grzeszy.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Marata (2019-03-17 21:53:31)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

.

3 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 21:57:12)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Nie, mąż dobrze nie robi. To jakiś terror. Jedyne co osiągniecie w ten sposób to spaczenie córki do własnej seksualności oraz nieufność do was - zamiast porozmawiać o czymś będzie przed wami wszystko skrupulatnie ukrywala. A jak córka zgrzeszy inaczej np oklamie kogoś i będzie musiała iść do spowiedzi to rozumiem że mąż i tak zakłada że się masturbowala i nakłada karę?? Co do kleczenia 2-3 godziny to rozumiem że mąż zdaje sobie sprawę że wychowuje sobie przyszła ateistke z awersja do religii? Jeśli takie jest zamierzenie to jesteście na świetnej drodze. Córka zapewne już teraz nie spowiada się wgl bo wie co ja czeka za chociażby rzucenie okiem w stronę konfesjonalu.
Katolicy a tak niekatolickie podejście że sam Jezus by się za głowę złapał. Autorko interweniuj i to JUŻ!

4 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-03-17 23:48:39)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
aldona321x napisał/a:

Pytanie skierowane głownie do wierzących i praktykujących, bo pozostali odpowiedzą raczej, że normalne a my mohery.

Przyłapałam 16 letnią córkę na masturbacji. Wychowujemy ją po katolicku, i ona chętnie się stosuję do religii. Wiemy, że popełniła lub popełnia co gorsze ciężki grzech. Powiedziałam o tym mężowi, mąż się zezłościł. Pomyslał i wymyślił, córce "karę" ale to dla jej dobra. Nakazał córce co niedziele przystępować do komunii świętej, jeśli pójdzie w czasie mszy do spowiedzi, znaczy to jedno, że zgrzeszyła, i potem w domu ma karę, zazwyczaj klęczenie i odmawianie modlitw, 2-3 godziny na kolanach, czasem wiecej niż jeden dzień. Córka z nami chodzi na mszę w niedzielę więc dobrze wiemy czy spowiada się czy nie.

Zastanawiam się, czy mąż dobrze robi, i zastanawiam się czy wypadałoby porozmawiać, ale jak? Ona ma 16 lat i nie chce jej zawstydzać, czy to robi nadal i czy jest uzależniona czy nie. Nie wiem co robić, i poprosiłabym osoby wierzące jak rozwiązać ten ciężki problem. Z tego co zauważyliśmy córka chodzi coraz mniej do spowiedzi więc coraz mniej grzeszy.

2-3 godziny na kolanach... Czy Twój mąż wie, czym to grozi Twojej córce?
Zwyrodnienie stawów kolanowych i torbiele, które usuwa się wyłącznie operacyjnie.
Poza tym, to nie jest kara, a tortury.

No to miłosierdzie u katolibów normalnie mnie rozwala.
Jeśli Wasza młoda ma choć odrobinę oleju w głowie, to przestanie chodzić do spowiedzi niezależnie od popełnionych grzechów. Bo cokolwiek zrobi, pójdzie się wyspowiadać to oprócz pokuty zadanej przez księdza dostanie jeszcze tortury cielesne z Waszej strony. Jak dla mnie to podpada pod torturowanie - ma na celu jedynie uszkodzenie ciała i zadanie bólu.

Tu masz poglądowy artykuł dla laików. nieregulaminowy link

5

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Trzeba było nie przyłapywać córki to by nie było problemu. Rolą rodzica nie by za takie czyny karac ani osądzać. Mąż z tych szczupłych? Obżarstwo, alkohol, pycha są mu obce? Postów przestrzega? Jest tym bez grzechu który może pierwszy pidnieść kamień skoro chce innych osądzac i karać?

6

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Tak mąż szczupły, przestrzega zasad wiary i omija szerokim łukiem grzechy. Mąż mówi, że nie może dopuścić aby córka popełniała tak ciężki grzech, że wychowanie to całokształt, także w kwestii wiary. Córka nie odważyłaby się na świętkokradztwo, wie czym to grozi. Pokuta zadana przez księdza jest śmieszna zazwyczaj kilka zdrowasiek, kiedys ksiądz zadawał pielgrzymki czy post kilkudniowy o chlebie i wodzie jeszcze mojej mamie, a teraz to śmiech, dlatego mąż wychowuje ją w domu, aby przestała ciężko grzeszyć. Coraz mniej chodzi do do spowiedzi więc kary skutkują.

7

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:

Nie, mąż dobrze nie robi. To jakiś terror. Jedyne co osiągniecie w ten sposób to spaczenie córki do własnej seksualności oraz nieufność do was - zamiast porozmawiać o czymś będzie przed wami wszystko skrupulatnie ukrywala. A jak córka zgrzeszy inaczej np oklamie kogoś i będzie musiała iść do spowiedzi to rozumiem że mąż i tak zakłada że się masturbowala i nakłada karę?? Co do kleczenia 2-3 godziny to rozumiem że mąż zdaje sobie sprawę że wychowuje sobie przyszła ateistke z awersja do religii? Jeśli takie jest zamierzenie to jesteście na świetnej drodze. Córka zapewne już teraz nie spowiada się wgl bo wie co ja czeka za chociażby rzucenie okiem w stronę konfesjonalu.
Katolicy a tak niekatolickie podejście że sam Jezus by się za głowę złapał. Autorko interweniuj i to JUŻ!

Córka dobrze wie, że seksualnośc jest piekna ale po slubie z mężem, a jak dostanie obrzydzenia masturbacji to bardzo dobrze, bo to patologiczny czyn, i nie przystoi katoliczce.

8 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 22:22:21)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
aldona321x napisał/a:
jjbp napisał/a:

Nie, mąż dobrze nie robi. To jakiś terror. Jedyne co osiągniecie w ten sposób to spaczenie córki do własnej seksualności oraz nieufność do was - zamiast porozmawiać o czymś będzie przed wami wszystko skrupulatnie ukrywala. A jak córka zgrzeszy inaczej np oklamie kogoś i będzie musiała iść do spowiedzi to rozumiem że mąż i tak zakłada że się masturbowala i nakłada karę?? Co do kleczenia 2-3 godziny to rozumiem że mąż zdaje sobie sprawę że wychowuje sobie przyszła ateistke z awersja do religii? Jeśli takie jest zamierzenie to jesteście na świetnej drodze. Córka zapewne już teraz nie spowiada się wgl bo wie co ja czeka za chociażby rzucenie okiem w stronę konfesjonalu.
Katolicy a tak niekatolickie podejście że sam Jezus by się za głowę złapał. Autorko interweniuj i to JUŻ!

Córka dobrze wie, że seksualnośc jest piekna ale po slubie z mężem, a jak dostanie obrzydzenia masturbacji to bardzo dobrze, bo to patologiczny czyn, i nie przystoi katoliczce.

A katolikowi nie przystoi fizyczne karanie własnego dziecka. To najzwyklejsza przemoc i krzywdzenie. Tyle Ci powiem. To rozumiem nie jest patologiczny czyn?
Co do skuteczności Waszej kary ja już powiedziałam czemu córka mniej chodzi do spowiedzi.

9

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:
aldona321x napisał/a:
jjbp napisał/a:

Nie, mąż dobrze nie robi. To jakiś terror. Jedyne co osiągniecie w ten sposób to spaczenie córki do własnej seksualności oraz nieufność do was - zamiast porozmawiać o czymś będzie przed wami wszystko skrupulatnie ukrywala. A jak córka zgrzeszy inaczej np oklamie kogoś i będzie musiała iść do spowiedzi to rozumiem że mąż i tak zakłada że się masturbowala i nakłada karę?? Co do kleczenia 2-3 godziny to rozumiem że mąż zdaje sobie sprawę że wychowuje sobie przyszła ateistke z awersja do religii? Jeśli takie jest zamierzenie to jesteście na świetnej drodze. Córka zapewne już teraz nie spowiada się wgl bo wie co ja czeka za chociażby rzucenie okiem w stronę konfesjonalu.
Katolicy a tak niekatolickie podejście że sam Jezus by się za głowę złapał. Autorko interweniuj i to JUŻ!

Córka dobrze wie, że seksualnośc jest piekna ale po slubie z mężem, a jak dostanie obrzydzenia masturbacji to bardzo dobrze, bo to patologiczny czyn, i nie przystoi katoliczce.

A katolikowi nie przystoi fizyczne karanie własnego dziecka. To najzwyklejsza przemoc i krzywdzenie. Tyle Ci powiem.
Co do skuteczności Waszej kary ja już powiedziałam czemu córka mniej chodzi do spowiedzi.

Jakby oszukiwała toby w ogóle nie chodziła do spowiedzi czy raz na kilka miesięcy, ale jednak chodzi częściej wiec ma grzech, córka wierzy wiec swietokradztwa nie popełni.

Jakie fizyczne? Córka ma się modlić te 2-3 godziny, a modlitwa odbywa sie na kolanach. Jak zabolą kolana trochę to zastanowi się następnym razem czy warto grzeszyc w tak obrzydliwy sposób, i powiem jedno w naszej wierze samogwałt to czyn za który się idzie do piekła, i my w to wierzymy,więc to nie błaha sprawa poza obrzydliwym zachowaniem.

Mąż mówił że jak modlitwy nic nie dadzą, to jest jeszcze psycholog lub seksuaolog katolicki od uzależnien, lub w wakacje, można jeszcze wysłać ją na obóz do siostr zakonnych, dla tak zwanych grzesznych dzieci, tam siostry są surowe, warunki skromne i ciągle pod kontrolą, sypialnia, jedna duża jakby na hali, dużo łożek, nawet prysznice grupowe, wiec nie będzie nawet okazji na grzeszne czyny. Nie chciałabym córki posyłac, ale to mąż decyduje, ja mogę zasugerować lub poprosić aby łagodniej traktował córkę.

10

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

To jest chyba troll.

Chyba że to jest planowanie przestępstwa. A tu ktoś chory na ciele i umyśle postanowił się do tego przyznać.

Artykuł 207 kk.

Pozdrawiam

11 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 22:38:05)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

"Jaka przemoc fizyczna, toż to tylko 3h na kolanach" boże co za absurd. Jeszcze to "ale to mąż zadecyduje ja mogę co najwyżej poprosić" wygląda na to że córka ma jednego rodzica, drugi tylko jakimś tam sporadycznie pojawiającym się cieniem jest.
Też zaczynam myślec że to troll. Jeśli nie to powiem jedno - autorka z chrześcijaństwem ma tyle wspólnego co ja z byciem żabą.

12

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Marata napisał/a:

To jest chyba troll.

Chyba że to jest planowanie przestępstwa. A tu ktoś chory na ciele i umyśle postanowił się do tego przyznać.

Artykuł 207 kk.

Pozdrawiam

Kara dla córki modlitwa to przestępstwo ? smile nie rozsmieszaj mnie. Tez nie jestem za tym, i spytałam czy podjąc temat  z córką, może jest uzależniona to potrzebny jej psycholog, tylko czy wypada ją pytac o tak intymne szczegóły?

13

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:

"Jaka przemoc fizyczna, toż to tylko 3h na kolanach" boże co za absurd. Jeszcze to "ale to mąż zadecyduje ja mogę co najwyżej poprosić" wygląda na to że córka ma jednego rodzica, drugi tylko jakimś tam sporadycznie pojawiającym się cieniem jest.
Też zaczynam myślec że to troll. Jeśli nie to powiem jedno - autorka z chrześcijaństwem ma tyle wspólnego co ja z byciem żabą.

Modlitwa na kolanach przemoc fizyczna, jak zabroni sie dziecko oglądać telewizje to przemoc psychiczna, jak zabierze smartfona to przemoc psychiczna, wychodzi na to ze juz nie moze byc zadnej kary bo jak nie przemoc fizyczna to psychiczna, moze niech to dzieci wychowuja rodzicow.

14 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 22:46:34)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

No to po co nas pytasz o zdanie skoro Ty wszystko masz obcykane i jesteś specjalistka od prawidłowego wychowania?

15

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Tak autorko, 2h na kolanach, to przemoc fizyczna i  nie ważne, co córka oprócz tego będzie robić. Jest to znęcanie się psychiczne nad prawie dorosłym człowiekiem.
Jeśli nie radzicie sobie z wychowywaniem dziecka bez stosowania kar cielesnych i przemocy, to potrzebne raczej wam jest skierowanie do psychologa na jakąś ostrą terapię.

I wiem, co mówię, bo wychowuję dwójkę dzieciaków, radzę sobie świetnie bez torturowania ich.

16

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Marata napisał/a:

Tak autorko, 2h na kolanach, to przemoc fizyczna i  nie ważne, co córka oprócz tego będzie robić. Jest to znęcanie się psychiczne nad prawie dorosłym człowiekiem.
Jeśli nie radzicie sobie z wychowywaniem dziecka bez stosowania kar cielesnych i przemocy, to potrzebne raczej wam jest skierowanie do psychologa na jakąś ostrą terapię.

I wiem, co mówię, bo wychowuję dwójkę dzieciaków, radzę sobie świetnie bez torturowania ich.

Może trochę masz racji, a co proponujesz?

17

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
aldona321x napisał/a:
Marata napisał/a:

Tak autorko, 2h na kolanach, to przemoc fizyczna i  nie ważne, co córka oprócz tego będzie robić. Jest to znęcanie się psychiczne nad prawie dorosłym człowiekiem.
Jeśli nie radzicie sobie z wychowywaniem dziecka bez stosowania kar cielesnych i przemocy, to potrzebne raczej wam jest skierowanie do psychologa na jakąś ostrą terapię.

I wiem, co mówię, bo wychowuję dwójkę dzieciaków, radzę sobie świetnie bez torturowania ich.

Może trochę masz racji, a co proponujesz?

Napisała Ci co proponuje - psychologa

18

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:
aldona321x napisał/a:
Marata napisał/a:

Tak autorko, 2h na kolanach, to przemoc fizyczna i  nie ważne, co córka oprócz tego będzie robić. Jest to znęcanie się psychiczne nad prawie dorosłym człowiekiem.
Jeśli nie radzicie sobie z wychowywaniem dziecka bez stosowania kar cielesnych i przemocy, to potrzebne raczej wam jest skierowanie do psychologa na jakąś ostrą terapię.

I wiem, co mówię, bo wychowuję dwójkę dzieciaków, radzę sobie świetnie bez torturowania ich.

Może trochę masz racji, a co proponujesz?

Napisała Ci co proponuje - psychologa

Pytałam co zrobić aby córka zaprzestała grzechu, jakie kroki przyjąć, a nie że nam potrzebny jest psycholog. Chyba,że wysłać córkę, to tak.

19

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Na początek psychologa dla Was. Katolickiego.

Przy klasztorach Dominikanów działają poradnie małżeńskie. Proponuję odwiedziny dla całej waszej trójki w jednej z nich.

A dla męża jakaś terapia. Sorry, ale to, co on chce zrobić i jak Ciebie i Waszą córkę traktuje podpada pod jakieś poważne zaburzenie.
Wiara wiarą, ale znęcanie się nad własną rodziną to już inna para kaloszy.

20 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 22:59:20)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Nie pomyślałaś o czymś tak prostym jak rozmowa? Bez oceniania i karania, zwyczajna rozmowa?
Edit. Popieram powyższy post Maraty. Mądra kobieta smile

21

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:

Nie pomyślałaś o czymś tak prostym jak rozmowa? Bez oceniania i karania, zwyczajna rozmowa?
Edit. Popieram powyższy post Maraty. Mądra kobieta smile

Przecież spytałam tu na forum czy wypada rozmawiać z córką na ten intymny temat, czy nie zawstydze jej

22

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Marata napisał/a:

Na początek psychologa dla Was. Katolickiego.

Przy klasztorach Dominikanów działają poradnie małżeńskie. Proponuję odwiedziny dla całej waszej trójki w jednej z nich.

A dla męża jakaś terapia. Sorry, ale to, co on chce zrobić i jak Ciebie i Waszą córkę traktuje podpada pod jakieś poważne zaburzenie.
Wiara wiarą, ale znęcanie się nad własną rodziną to już inna para kaloszy.

Ale niby co mąż takiego strasznego chce zrobić? To bardzo dobry cżłowiek

23 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 23:13:59)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Oczywiście że wypada o seksualności z dzieckiem rozmawiac. Jest to element wychowania jak każdy inny.
...
Psycholog dla męża w kwestii metod wychowawczych opartych na przemocy.

24

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:

Oczywiście że wypada o seksualności z dzieckiem rozmawiac. Jest to element wychowania jak każdy inny.

Tak o skesualności, o seksie chorobach przenoszonych płciowo, ale o masturbacji i pytac czy uzależniona czy nie czy robi to czy cześto to trochę chyba nie na miejscu dla rodzica?

25 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 23:21:13)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
aldona321x napisał/a:
jjbp napisał/a:

Oczywiście że wypada o seksualności z dzieckiem rozmawiac. Jest to element wychowania jak każdy inny.

Tak o skesualności, o seksie chorobach przenoszonych płciowo, ale o masturbacji i pytac czy uzależniona czy nie czy robi to czy cześto to trochę chyba nie na miejscu dla rodzica?

Ale czym niby jest masturbacja jak nie elementem seksualności? Nie rozumiem czemu to rozgraniczasz.
Skoro uważasz ze tematu masturbacji rodzic nie powienien poruszać to bądź konsekwentna i całkiem się od tematu odetnij. Jeśli Twoja rola nie jest z córką o czymś porozmawiać to tym bardziej nie jest Twoja rola to karać, tak na logikę. Rozumiesz o co mi chodzi?

26

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:
aldona321x napisał/a:
jjbp napisał/a:

Oczywiście że wypada o seksualności z dzieckiem rozmawiac. Jest to element wychowania jak każdy inny.

Tak o skesualności, o seksie chorobach przenoszonych płciowo, ale o masturbacji i pytac czy uzależniona czy nie czy robi to czy cześto to trochę chyba nie na miejscu dla rodzica?

Ale czym niby jest masturbacja jak nie elementem seksualności? Nie rozumiem czemu to rozgraniczasz.
Skoro uważasz ze tematu masturbacji rodzic nie powienien poruszać to bądź konsekwentna i całkiem się od tematu odetnij. Jeśli Twoja rola nie jest z córką o czymś porozmawiać to tym bardziej nie jest Twoja rola to karać, tak na logikę. Rozumiesz o co mi chodzi?

Oczywiście, tylko nie chciałam córki zawstydzac, wiadomo, że córki łatwiej powiedza matce o współzyciu czy antykoncepcji niż o masturbacji, nie słyszałam aby jakas córka matce się przyznała, a o stracie cnoty mówią, i nie chciałam zawstydzac córki po prostu. A że żle robi i grzeszy to inny temat, reagowałabym tak samo jaky uprawiała seks przedmałżenski nawet jakby miała 20 lat, oczywiście bez kar, ale np na nasze wsparcie chocby finanoswe nia miałaby co liczyć, czy musiałaby by sie wyprowadzić jakby sypiała z chłopakiem bez ślubu. Mam w domu zasady i sie ich trzymamy.

27 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 23:28:04)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

No cóż jeśli mnie pytasz to jedyny sposób wpłynięcia na córkę to rozmowa i przedstawienie swoich racji czemu uważasz że to złe i czemu odradzasz jej masturbacje. Musisz się liczyć z tym że córka zrobi co chce ale to jest jedyna szansa że ona Twoje racje przyjmie. Karaniem fizycznym nic nie zmienisz, a jedynie ją skrzywdzisz i zrazisz do siebie i wszystkiego co mówisz.

28

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
jjbp napisał/a:

No cóż jeśli mnie pytasz to jedyny sposób wpłynięcia na córkę to rozmowa i przedstawienie swoich racji czemu uważasz że to złe i czemu odradzasz jej masturbacje. Musisz się liczyć z tym że córka zrobi co chce ale to jest jedyna szansa że ona Twoje racje przyjmie. Karaniem fizycznym nic nie zmienisz, a jedynie ją skrzywdzisz i zrazisz do siebie i wszystkiego co mówisz.

To już jakas myśl, nie pytac jej czy robi tylko ogólnie powiedziec o samogwałcie, że to jest złe niemoralne, i grzeszne nie wypytywac ją o nic, i zobaczymy, jak dalej będzie chodzić do spowiedzi to psycholog dla niej i terapia od uzależnien, bo bedzie znaczyło ze ma z tym problem.

Już jakiś konkret, dziekuje za mysl smile

29

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Jeśli ten watek nie jest prowokacją, to krzywdzicie dziecko i wichrujecie mu psychikę.

Wiara ( i modlitwa) powinna się opierać na milosci, a nie karach, przymusie i szpiegowaniu. Masakra.
Doprowadzisz do tego, ze corka odwroci się i od was i od wiary w przyszłości i będzie ja kojarzyć z narzucaniem woli, lękiem i przemocą.

30 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-17 23:34:29)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Aldona proszę bardzo mam nadzieję że coś się w Twoim I męża podejściu zmieni

Benita72 napisał/a:

Jeśli ten watek nie jest prowokacją, to krzywdzicie dziecko i wichrujecie mu psychikę.

Wiara ( i modlitwa) powinna się opierać na milosci, a nie karach, przymusie i szpiegowaniu. Masakra.
Doprowadzisz do tego, ze corka odwroci się i od was i od wiary w przyszłości i będzie ja kojarzyć z narzucaniem woli, lękiem i przemocą.

Preach!!!!

31 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2019-03-18 00:15:48)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

po pierwsze to:

i potem w domu ma karę, zazwyczaj klęczenie i odmawianie modlitw, 2-3 godziny na kolanach, czasem wiecej niż jeden dzień


JEST PRZEMOC

a po drugie, gratulacje, córka właśnie uczy się was oszukiwać i to na WASZE życzenie. Być może tego nie robi - bardzo mało pradwopodobne, to jest POPĘD, a nie decyzja czy zjem czekoladę czy jogurt. Bardziej prawdopodobne, że albo spowiada się w inne dni, chodzi od innego kościoła, albo -  co jeszcze bardziej prawdopodobne, ze strachu przed waszą karą, przystępuje do komunii z grzechem. Piękne wychowanie w wierze, gratulacje.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

32 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-18 02:24:54)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
aldona321x napisał/a:

To już jakas myśl, nie pytac jej czy robi tylko ogólnie powiedziec o samogwałcie, że to jest złe niemoralne, i grzeszne nie wypytywac ją o nic, i zobaczymy, jak dalej będzie chodzić do spowiedzi to psycholog dla niej i terapia od uzależnien, bo bedzie znaczyło ze ma z tym problem.

Już jakiś konkret, dziekuje za mysl smile

Aldona dopiero zorientowałam się że nie dopisałam tego w poprzednim poście - ja myślę że Ty musisz zdać sobie sprawę nie tylko z tego, że powinnaś że swoim dzieckiem rozmawiac zamiast zadawać mu kary fizyczne co przestać wybielac męża. Kieruje się on pokretna logiką ale jestem w stanie jakoś tam uwierzyć że ma dobre intencje ale egzekwuje je w sposób absolutnie niedopuszczalny na co Ty swoją biernoscia wyrazasz zgodę. I jeśli uważasz, że córka potrzebuje psychologa w kwestii masturbacji to uwierz ze Twój mąż potrzebuje go po stokroć bardziej od niej. Mam nadzieję że to zauważysz

33 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2019-03-18 07:42:55)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
aldona321x napisał/a:

Pytanie skierowane głownie do wierzących i praktykujących, bo pozostali odpowiedzą raczej, że normalne a my mohery.

Przyłapałam 16 letnią córkę na masturbacji. Wychowujemy ją po katolicku, i ona chętnie się stosuję do religii. Wiemy, że popełniła lub popełnia co gorsze ciężki grzech. Powiedziałam o tym mężowi, mąż się zezłościł. Pomyslał i wymyślił, córce "karę" ale to dla jej dobra. Nakazał córce co niedziele przystępować do komunii świętej, jeśli pójdzie w czasie mszy do spowiedzi, znaczy to jedno, że zgrzeszyła, i potem w domu ma karę, zazwyczaj klęczenie i odmawianie modlitw, 2-3 godziny na kolanach, czasem wiecej niż jeden dzień. Córka z nami chodzi na mszę w niedzielę więc dobrze wiemy czy spowiada się czy nie.

Zastanawiam się, czy mąż dobrze robi, i zastanawiam się czy wypadałoby porozmawiać, ale jak? Ona ma 16 lat i nie chce jej zawstydzać, czy to robi nadal i czy jest uzależniona czy nie. Nie wiem co robić, i poprosiłabym osoby wierzące jak rozwiązać ten ciężki problem. Z tego co zauważyliśmy córka chodzi coraz mniej do spowiedzi więc coraz mniej grzeszy.

Pamiętasz historię Samarytanki którą Jezus spotkał przy studni? Nie miała męża, bo tych pięciu których miała nie było jej mężami. A prostytutki, celników, złodziei?
Ilu z nich dostało pokutę? Zawstydzenie i słowa idź i nie grzesz więcej. To była kara wymierzana przez Boga.
Moze słyszałaś o Judaszu? Wydał Pana Jezusa na śmierć. A ten wiedząc co się stanie, nie ukarał go. To miłość Pana Jezusa doprowadziła do tego że Judasz się powiesił. Pan Jezus obudził w nim Ducha Świętego, a wyrzuty sumienia nie dały mu dalej żyć.
Pamiętasz Szymona zwanego Piotrem? "Jeszcze przed świtem trzy razy się mnie zaprzesz". I co? Kazał mu klęczeć na grochu? Nie, Pan Jezus wybaczył mu zanim ten zdążył zgrzeszyć.
Kimże jesteś ty albo twój mąż, że uzurpujecie sobie prawo do wymierzania kar większych niż te nakładane przez samego Boga? Jak myślisz czemu księża zadają pokuty w postaci różańca, zdrowasiek, czy kwadransa przed Najświętszym Sakramentem? Może dlatego że Kościół po wiekach ciemnoty zrozumiał wreszcie że wymuszona wiara to nie wiara? Jeśli chcecie aby córka zaprzestała grzesznych praktyk, to jedyne co możecie, to z miłością wytłumaczyć jej na czym polega zło jej postępku i dlaczego nie warto grzeszyć.
Terror to najlepsza droga do tego aby znienawidziła was, Kościółvi wreszcie okrutnego Boga. Wy nie jesteście chrześcijanami, nie jesteście nawet katolikami.

34 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2019-03-18 10:22:32)

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

podejrzewam, że ten wątek to prowokacja. Temat z masturbacją, grzechem i spowiedzią ciągle się powtarza. Ktoś tu ewidentnie sobie troluje smile

35

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Tym razem to chyba mama Givemesun się odezwała wink

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

36

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
santapietruszka napisał/a:

Tym razem to chyba mama Givemesun się odezwała wink

to wkrótce tata założy kolejny temat...

37

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Nawet, jeśli watek jest prowokacją, to jest wazny i porusza ważne kwestie.

Moim zdaniem takie historie się zdarzają częściej niż się wam wydaje, koleżanki.

38

Odp: Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących
Benita72 napisał/a:

Nawet, jeśli watek jest prowokacją, to jest wazny i porusza ważne kwestie.

Moim zdaniem takie historie się zdarzają częściej niż się wam wydaje, koleżanki.

To niestety prawda. Często słyszy się nadinterpretacje Pisma Świętego, często ludzie podający się za wierzących zieją taka nienawiścią, że Chrystus mógłby nad nimi tylko zapłakać, często mówi się, nie bez racji o katotalibach.
To trochę jak z komunizmem. Sama idea jest w porządku, ale jak ją zinterpretowano, to wielu z nas doświadczyło na własnej skórze.

Posty [ 1 do 38 z 125 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wychowanie po katolicku córki, pytanie do wierzących praktykujących

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018