witam, opisze pokrotce i potrzebuje pomocy, dwa mce temu zostawil mnie maz, zaangazowalam w swoje problemy wiadomo przyjaciol kuzynke itp, wszyscy niby chcieli ok a okazalo sie dzisiaj ze kuzynka ktora wspierala mnie przez caly czas przyznala sie ze pisala z moim mezem o czym nie wiedzialam skladala mu zyzcenia a wiedziala jak mnnas skrzywdzil ze sie nie interesuje nami, on ja zmanipulowal? bo ona mi dzis napisala ze nie dziwi mu sie ze nas zostawil skoro ja sie tak zachowuje tzn dzis bylam wsciekla na nia ze mnie oszukala i pisala z nim o mnie, ona twierdzi ze nic zlego nie zrobila piszac z nim ze on pisal jaka bylam a wczesniej ona byla za mna, kazdy sie kolci w zwiazku i przez to sie nie rozwodzi? kuzynka kazala mi isc do psychiatryy zrobila z emnie wariatke, tak samo kolezanka dobra ktora znam 7 lat przypuszczam ze tez on z nia pisal o mnie i ja przekrecil na swoja strone gdyz niedawno mowila ona do mnie slowa jego a nie od siebie to bylo dziwne, poplakalam sie nie wierzez ze moglam ufac kuzynce, przyjaciolce aone sie odwrocily odemnie
Podobne tematy
Troche to dziecinne. Przypomina mi to sytuacje, kiedy bylam nastolatka i takie pisanie o ''eks'' z przyjaciolkami to byla norma (a dlaczego mnie zostawil? A odzywal sie do Ciebie? Z kim byl, gdzie? Pisal cos? Widzialas go? ITD...) Zachowanie bardziej pasujace do nastolatki niz do zony, bo takie rzeczy zalatwia sie we dwoje. Nie trzeba od razu wciagac calego swiata w swoje problemy. No ale mleko sie rozlalo- faktycznie, kuzynka i przyjaciolka nie postapily fair piszac z Twoim bylym mezem (chyba moge uzywac tego sformulowania?), ale to, ze skladaly mu zyczenia, to nie Twoja sprawa. Mialy ochote to zlozyly. Ja bym na spokojnie porozmawiala z kuzynka i przyjaciolka. Gdy emocje opadana i troche ochloniesz, bedzie Ci latwiej nabrac dystansu do calej sprawy. W tej chwili postepujesz bardzo emocjonalnie, w koncu swiat Ci sie w pewnym sensie rozwalil... Jezeli nie chcesz byc przedmiotem rozmowy tych dziewczyn z Twoim ''eks'', to im to wyraznie zakomunikuj, ze nie zyczysz sobie ''paplania'' o Twoim zwiazku, a jezeli byly chce sobie koniecznie porozmawiac, to niech to zrobi z Toba. Na osobnosci najlepiej. Tak z ciekawosci- ile masz lat i jak dlugo trwalo malzenstwo?
Troche to dziecinne. Przypomina mi to sytuacje, kiedy bylam nastolatka i takie pisanie o ''eks'' z przyjaciolkami to byla norma (a dlaczego mnie zostawil? A odzywal sie do Ciebie? Z kim byl, gdzie? Pisal cos? Widzialas go? ITD...) Zachowanie bardziej pasujace do nastolatki niz do zony, bo takie rzeczy zalatwia sie we dwoje. Nie trzeba od razu wciagac calego swiata w swoje problemy. No ale mleko sie rozlalo- faktycznie, kuzynka i przyjaciolka nie postapily fair piszac z Twoim bylym mezem (chyba moge uzywac tego sformulowania?), ale to, ze skladaly mu zyczenia, to nie Twoja sprawa. Mialy ochote to zlozyly. Ja bym na spokojnie porozmawiala z kuzynka i przyjaciolka. Gdy emocje opadana i troche ochloniesz, bedzie Ci latwiej nabrac dystansu do calej sprawy. W tej chwili postepujesz bardzo emocjonalnie, w koncu swiat Ci sie w pewnym sensie rozwalil... Jezeli nie chcesz byc przedmiotem rozmowy tych dziewczyn z Twoim ''eks'', to im to wyraznie zakomunikuj, ze nie zyczysz sobie ''paplania'' o Twoim zwiazku, a jezeli byly chce sobie koniecznie porozmawiac, to niech to zrobi z Toba. Na osobnosci najlepiej. Tak z ciekawosci- ile masz lat i jak dlugo trwalo malzenstwo?
hej mam 33 lata znalismy sie 8 lat a malzenstwo trwalo hmm 2 maja bezie rok
Witaj
No tak znacie się 8 lat .... potem ślub który trwa zaledwie rok... czyli coś musiałaś zauważyć wcześniej? czy tak byłaś nim zauroczona , zakochana...
Zachowanie znajomych absolutnie nie na miejscu... nie wspominając o mężu
który okazuje się dupkiem....
A jak przed ślubem żyliście czy wszystko naprawdę było ok że postanowiliście
wziąć ślub?
nie wspominając o mężu
który okazuje się dupkiem....
Nie zbyt ostry i pochopny osad czlowieka, którego prawdopodobnie nie widzialas na oczy?
Słuchaj, zazwyczaj tak się dzieje, że ci pseudo posłańcy, którzy klepią cię po ramieniu i uspakajają że wszystko będzie dobrze, bo oni/one to załatwią, więcej namącą i namieszają, niż pożytku zrobią. Swoje sprawy załatwia się samemu, bez pośredników, tym bardziej że znasz chłopa od tylu lat, nie wystarczyłaby szczera rozmowa? Po co te kombinacje ze swatkami, jak w XVIII wieku?
witam, opisze pokrotce i potrzebuje pomocy, dwa mce temu zostawil mnie maz, zaangazowalam w swoje problemy wiadomo przyjaciol kuzynke itp, wszyscy niby chcieli ok a okazalo sie dzisiaj ze kuzynka ktora wspierala mnie przez caly czas przyznala sie ze pisala z moim mezem o czym nie wiedzialam skladala mu zyzcenia a wiedziala jak mnnas skrzywdzil ze sie nie interesuje nami, on ja zmanipulowal? bo ona mi dzis napisala ze nie dziwi mu sie ze nas zostawil skoro ja sie tak zachowuje tzn dzis bylam wsciekla na nia ze mnie oszukala i pisala z nim o mnie, ona twierdzi ze nic zlego nie zrobila piszac z nim ze on pisal jaka bylam a wczesniej ona byla za mna, kazdy sie kolci w zwiazku i przez to sie nie rozwodzi? kuzynka kazala mi isc do psychiatryy zrobila z emnie wariatke, tak samo kolezanka dobra ktora znam 7 lat przypuszczam ze tez on z nia pisal o mnie i ja przekrecil na swoja strone gdyz niedawno mowila ona do mnie slowa jego a nie od siebie to bylo dziwne, poplakalam sie nie wierzez ze moglam ufac kuzynce, przyjaciolce aone sie odwrocily odemnie
Po pierwsze-jeśli chcesz być dobrze zrozumiana używaj znaków interpunkcyjnych,nie pisz jednym ciągiem bo czytanie Ciebie jest bardzo męczące.
To,że ludzie się rozstają często jest winą obu stron-nie tylko jednej.Być może Twoja kuzynka czy koleżanka tak właśnie myślą ale nie chciały Ci tego mówić prosto w oczy z jakichś powodów.
Pomyśl czy w Tobie nie ma także winy.
Nie masz prawa wymagać by każdy kto jest Twoim znajomym absolutnie nie miał żadnego kontaktu z Twoim byłym mężem,nie mógł z nim rozmawiać.
Fatima231 napisał/a:witam, opisze pokrotce i potrzebuje pomocy, dwa mce temu zostawil mnie maz, zaangazowalam w swoje problemy wiadomo przyjaciol kuzynke itp, wszyscy niby chcieli ok a okazalo sie dzisiaj ze kuzynka ktora wspierala mnie przez caly czas przyznala sie ze pisala z moim mezem o czym nie wiedzialam skladala mu zyzcenia a wiedziala jak mnnas skrzywdzil ze sie nie interesuje nami, on ja zmanipulowal? bo ona mi dzis napisala ze nie dziwi mu sie ze nas zostawil skoro ja sie tak zachowuje tzn dzis bylam wsciekla na nia ze mnie oszukala i pisala z nim o mnie, ona twierdzi ze nic zlego nie zrobila piszac z nim ze on pisal jaka bylam a wczesniej ona byla za mna, kazdy sie kolci w zwiazku i przez to sie nie rozwodzi? kuzynka kazala mi isc do psychiatryy zrobila z emnie wariatke, tak samo kolezanka dobra ktora znam 7 lat przypuszczam ze tez on z nia pisal o mnie i ja przekrecil na swoja strone gdyz niedawno mowila ona do mnie slowa jego a nie od siebie to bylo dziwne, poplakalam sie nie wierzez ze moglam ufac kuzynce, przyjaciolce aone sie odwrocily odemnie
Po pierwsze-jeśli chcesz być dobrze zrozumiana używaj znaków interpunkcyjnych,nie pisz jednym ciągiem bo czytanie Ciebie jest bardzo męczące.
To,że ludzie się rozstają często jest winą obu stron-nie tylko jednej.Być może Twoja kuzynka czy koleżanka tak właśnie myślą ale nie chciały Ci tego mówić prosto w oczy z jakichś powodów.
Pomyśl czy w Tobie nie ma także winy.
Nie masz prawa wymagać by każdy kto jest Twoim znajomym absolutnie nie miał żadnego kontaktu z Twoim byłym mężem,nie mógł z nim rozmawiać.
Masz absolutna racje - pisalam szybko, maja prawo pisac ale zabolalo mnie to ze to tak za moimi plecami i na moj temat zreszta jak ktos nie zna sytuacji nie wie jak bylo