Hej wszystkim
Mam problem z którym nie mogę sobie poradzić... Jestem po rozwodzie wychowuję córkę z nowym partnerem który jest dla niej prawie jak tata, bo ten prawdziwy nigdy nie ma dla niej czasu ale nie tu probelm. Naprawde mają dobry kontakt.
Poprostu nigdy nie chciała u nikogo zostawać na noc a teraz poprostu najchętnie spała by co noc u innej kuzynki lub u kuzynów. nie wiem co jest przyczyna poprostu twierdzi że jest duża i mam sie nie matrtwic. Troszke mnie to przeraża a zakaz powoduje u niej napad płaczu. Ona ma dopiero 5 lat a jak będzie miała 10 to sie wyprowadzi. Mam dość i jej ulegam choc wiem że to nie jest skuteczna metoda.
Jeśli ktoś z was porodził sobie z podobnym problemem to prosze o radę.
Dziękuje.
Podobne tematy
mam córkę w tym samym wieku i nigdy nie spała poza domem (tzn. bez nas nie spała) nawet, gdy ja byłam poza domem i Małą w ciągu dnia opiekowała się babcia, to mąż albo zabierał ją do domu na noc, albo spał z nią u babci jak wrócił późno. Zawsze jedno z nas było z nią. Mała nawet nie chciałaby spać poza domem u kogokolwiek. Nie wiem, może za wcześnie jej na to pozwoliłaś.
Nie chcę zabrzmieć złowieszczo, ale może w Waszym domu dzieje się coś od czego córka próbuje uciec? Może nie do końca racjonalnie czegoś się boi, a poza domem te strachy mijają?
Pięciolatka to już samodzielnie myślący młody człowiek, porozmawiaj z nią szczerze i spróbuj znaleźć przyczynę. Ja stawiam na jakiś czynnik tak silnie stresogenny, że z jakiś powodów próbuje od niego tak właśnie uciekać.
Witaj.
(...)Jestem po rozwodzie wychowuję córkę z nowym partnerem który jest dla niej prawie jak tata, bo ten prawdziwy nigdy nie ma dla niej czasu ale nie tu probelm. Naprawde mają dobry kontakt.
Poprostu nigdy nie chciała u nikogo zostawać na noc a teraz poprostu najchętnie spała by co noc u innej kuzynki lub u kuzynów. nie wiem co jest przyczyna poprostu twierdzi że jest duża i mam sie nie matrtwic. Troszke mnie to przeraża a zakaz powoduje u niej napad płaczu. Ona ma dopiero 5 lat a jak będzie miała 10 to sie wyprowadzi. Mam dość i jej ulegam choc wiem że to nie jest skuteczna metoda.
Tak, córeczka ma dopiero 5 lat.
Płaczem sygnalizuje poczucie jakiejś krzywdy, której doznała w swoim domu.
W czasie, wiąże się to z zamieszkaniem Twojego partnera - jak długo już mieszka z Wami?
Czy chęć córeczki, aby w nocy przebywać poza domem, nastąpiła zaraz po wprowadzeniu się partnera?
Bo w dzień, jak piszesz kontakt mają dobry.
I jeszcze pytanie, czy wcześniej spałaś razem z córeczką? Bo rozumiem, że teraz dziecko śpi w osobnym pokoju.
Jeżeli zachowanie dziecka, nie wypływa z zazdrości o Ciebie, że czuje się odtrącona, bo teraz jej miejsce zajął Twój partner, to:
proponuję baczniej przyjrzeć się partnerowi.
Lęki Twojego dziecka dotyczą spania w nocy w swoim domu.