Witam.
A przejdę od razu do sedna.
Czasem tak nie rozumiem zachowania kobiet, nie wiem dlaczego tak jest. Podam parę przykładów z życia.
Wczoraj, z kumplem pojechaliśmy do galerii handlowej poszukać jakiegoś sklepu sportowego, jak że w nim nie było tego czego szukaliśmy, to postanowiliśmy pójść coś sobie kupić do jedzenia. Po mały zakupach szliśmy już do samochodu, i tam w tej galerii na korytarzach są takie ławki, i była grupa dziewczyn. Ja miałem na sobie koszulkę z napisem prosto, (kto słucha hip hopu ten wie o co chodzi) Ten napis jest z przodu, jak i z tyłu koszulki. No i tak sobie przechodzimy obok nikt, usłyszałem ciche chichotanie, i już głośnie powiedzenie krzywo, wiadomo że to odnosiło się to mojej koszulki. Według mnie wyglądałem normalnie. No ciśnienie mi podskoczyło, ale powiedziałem sobie nic, zdarza się. Kiedy już z tej bardachy wychodziliśmy, tam przy wejściu, jest też coś do siedzenia, i też siedzą dwie dziewczyny, i mówię do kolegi, że tam stoi samochód, i te na te słowa też się zaśmiały.
Ludzie, czy nawet nie wolno, założyć sobie koszulki z jakimś napisem, bo jakieś kobiecie to będzie nie pasować? Ani powiedzieć, że tam jest samochód? Dosłownie żadna starsza kobieta, a już pomijam facetów nie mieli nic do naszego wyglądu, powiem jeszcze raz i ja i kolega ubraliśmy się normalnie, a I to nie są pojedyncze przypadki. Więkość tych dziwnych zachowań odnosiło się do tego co ktoś, albo ja powiedziałem. Odnoszę wrażenie, że dziewczyny w moim wieku, za szczerym przeproszeniem mają niedorozwój mózgowy. Nie wiem, starsze kobiety, nasze matki, są inne niż współczesne młode kobiety, chodzi mi o zachowanie. U naszych matek, da się wyczuć miłość, zrozumienie. Miały jakieś zasady? A dziś? Dziś to tylko by chodziły do klubów, i na zakupy. Wrócę się do klubów. Ja jestem zdania, że porządni ludzie tam nie chodzą, choć zdarzają sie wyjątki. Pewna dziewczyna, była strasznie zdziwiona, że nie lubię klubów i tańca, że wolę motocykle i strzelectwo od tańców. Zapytała się czy wolałbym siedzieć bezsensownie w domu czy iść na dyskotekę, odpowiedziałem, ze wolę siedzieć w domu niż iść tam gdzie nie lubię ani tych miejsc ani tańca. Jejku czy wy kobiety nie rozumiecie, że nie każdy jest taki sam? Jeden się ubiera w bluzy z prosto, HG czy inne i lubi motocykle, militaria czy samochody, a nie znosi klubów i tańca?
To co lepiej żeby mężczyzna ubierał na siebie te jajognioty, i obcisłe koszulki? Taki styl lubicie?
Ja nie mam zamiaru rezygnować, z mojej pasji, żeby jechać na jakieś głupie dyskoteki, nie mam zamiaru, rezygnować ze swoich ubrań, bo mi się bardzo podobają.
Ktoś dawno temu powiedział, że tego kwiatu jest pół światu. Ale ja mam inne zdanie. Nie, tego kwiatu nie ma pół światu, w większości to są chwasty, ale też są prawdziwe kwiatuszki, tylko są ukryte i jest ich bardzo mało.
Nie wiem z skąd się wzięło takie zepsucie moich rówieśniczek i tych trochę młodszych i starszych.
Po po prostu was moje drogie kobiety nie rozumiem.