Witam!
Sprawa, którą tu poruszę co prawda nie dotyczy mnie, ale jako że mam niewielkie doświadczenie w tej kwestii i ciekawość mnie zżera, chciałabym się co nieco dopytać. Otóż mam kuzynkę, młodszą rok ode mnie, za którą nigdy nie przepadałam. Zawsze była bajkopisarką - czego to ona nie robiła, nie kupiła, nie widziała itp. Ogólnie ciężko się jej słuchało (i słucha nadal) a co dopiero rozmawia. Dziewczyna ma 20 lat, jest z małej miejscowości. W tej oto miejscowości mam sporo znajomych i nie raz słyszałam plotki o tym czego to moja kuzynka nie wyprawiała (m.in. sypianie z kim popadnie, gdzie popadnie i tak dalej). Dobrą opinią się nie cieszyła, znajomych też za bardzo nie miała, ale jeśli jakiś chłopak miał ochotę to moja kuzynka zawsze bez oporów mogła mu ulżyć. Właściwie sama niejednokrotnie chciała mi błysnąć swoją znajomością na temat seksu i facetów, ale zawsze nadchodził moment, kiedy musiała się ugryźć w język, gdyż wiedziała, że mogę to i owo wypaplać. Nawet chłopak, z którym ja się spotykałam przez jakiś czas BARDZO DOBRZE ją poznał. Aby nie było tak nudno - Anka jest z bogatej rodziny, mocno wierzącej. Jej rodzice często powtarzają, że seks tylko po ślubie i że jak już do niego dojdzie to w żadnym wypadku z prezerwatywą itp. No i ona rzecz jasna przy rodzince gra najświętszą dziewczynę w mieście.
A teraz przechodząc do sedna. Podobno zaszła w ciążę. A historia jaka została mi dziś przedstawiona brzmi następująco : chłopak, z którym się od jakiegoś czasu spotyka tylko ją dotknął penisem, nawet nie wszedł i w dodatku miała dni niepłodne (była kilka dni przed okresem) no i stało się.
Czy mam w ogóle mam próbować w to wierzyć? Oczywiście znając ją i jej przeszłość jestem na 99% pewna, że tak się nie stało, ale czy mam prawo mieć wątpliwości? Opowiadała mi to z takim przekonaniem, że prawie to łyknęłam, ale z tej historii by wynikało, że Anka jest chyba wiatropylna. Istnieją przypadki ciąży bez seksu? Bo aż sama się tym zainteresowałam. Przy niej wybuchnęłam śmiechem, ale może nie powinna była. P.S. Co ciekawsze powiedziała mi, że jest dziewicą... (dobry żart).