netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

13 odpowiedzi31 670 wyświetleńzałożony przez k4siunia, 27.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Minęły 3 mc od kiedy ostatni raz się kochałam ze swoim chłopakiem on twierdzi, że nie ma takich potrzeb "ok" powiedziałam, kocham go, więc to uszanowałam. Parę dni temu przeżyłam szok, mój facet masturbuje się do pornoli, seks kamerek.. Wychodzi do wc na 40 min i ja doskonale wiem co on tam robi. Najgorsze jest to, że to trwa już bardzo długo! nie przykładałam do tego wagi jak znalazłam nagie kobiety w jego laptopie, bo akurat nie było mnie mc z nim, ponieważ wyjechałam do domu 400 km od miejsca gdzie teraz mieszkam, więc jakoś musiał sobie radzić (ale myślałam, że to jedno razowo).
Uważam, że dzieje się tak od 1,5 roku jak nie więcej, bo wtedy właśnie seks zaczął pojawiać się miedzy nami średnio raz na mc raz na 3mc. Ale od kiedy sobie to uświadomiłam, że on woli jakieś nagie obce kobiety niż seks ze mną coś we mnie pękło. Już nie widzę z nim przyszłości, zresztą on powiedział, że nie jest ze mną szczęśliwy choć mnie kocha. Nie śpię po nocach tylko myślę co z nami będzie, zauważyłam też, że on się zmienił wcześniej tego nie dostrzegałam. Jesteśmy parą od 3 lat, mieszkamy razem od 19mc, wydawało mi się, że to z nim spędzę resztę życia (mam 25 lat on też).
Czy sa na forum kobiety z podobnymi problemami co ja? Czy wasz facet także woli się sam zaspokajać niż seks z wami? Co zrobiłyście z tym albo co zamierzacie zrobić??

Nie mam sił nawet myśleć, za mc mam obronę, a nie potrafię się skupić na niczym.. coś czuję, że przez to wszystko zawalę studia..

2

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Moim zdaniem powinnaś mu uświadomić, że to co on robi jest chore bo tak jest naprawdę, spróbuj wybrać się z im do seksuologa albo odejdź  bo życie z takim gościem nie ma sensu.

3

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Jeżeli facet nie ma partnerki lub kontakty seksualne z nią nie są wystarczające to onanizm jest normalną sprawą. Jeżeli jednak gość woli swoją rękę od muszelki, rączek i ust kobiecych to kwalifikuje się do leczenia.

4

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Dla mnie to jest własnie chore. Pytając go o jego fantazje erotyczne bo chciałabym by był spełniony w tej kwestii wzrusza ramionami albo mówi "nie wiem" co mnie tak irytuje, że się cała od razu najeżam. Najgorsze jest to, że moi rodzice i jego Nas bardzo lubią śmieją się nawet i pytają kiedy weźmiemy ślub. Kocham go bardzo, jest uczuciowy, wrażliwy, nigdy nie podniósł na mnie głosu. Ale przez to wszystko przestaje ufać facetom, boje się kolejnych związków w przyszłości, boję się zaangażować w coś.
Na początku związku byłam niedostępna, pierwszy nas raz miał miejsce po 3mc związku. To on pierwszy powiedział, że mnie kocha, ja powiedziałam to o wiele wiele później. Żałuje, że się zaangażowałam bo robi dokładnie to co mój były. Olewa moje potrzeby - facet to egoista.

5

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..
k4siunia napisał/a:

Dla mnie to jest własnie chore. Pytając go o jego fantazje erotyczne bo chciałabym by był spełniony w tej kwestii wzrusza ramionami albo mówi "nie wiem" co mnie tak irytuje, że się cała od razu najeżam. Najgorsze jest to, że moi rodzice i jego Nas bardzo lubią śmieją się nawet i pytają kiedy weźmiemy ślub. Kocham go bardzo, jest uczuciowy, wrażliwy, nigdy nie podniósł na mnie głosu. Ale przez to wszystko przestaje ufać facetom, boje się kolejnych związków w przyszłości, boję się zaangażować w coś.
Na początku związku byłam niedostępna, pierwszy nas raz miał miejsce po 3mc związku. To on pierwszy powiedział, że mnie kocha, ja powiedziałam to o wiele wiele później. Żałuje, że się zaangażowałam bo robi dokładnie to co mój były. Olewa moje potrzeby - facet to egoista.

najprawdopodobniej nie kręcisz go choć istnienie duże prawdopodobieństwo że zdążył się uzależnić od tego bodźca jakim jest porno film oraz jego własna rączka. ewentualnie te dwie rzeczy na raz. miałam podobny problem z moi parterem choć nigdy nie doszło do tego byśmy nie kochali się przez miesiąc co najwyżej 3 tygodnie. niemniej wyznał mi że jest uzależniony od pewnych form zaspokajania się poza tym podawał mi masę dość logicznych powodów dla których nie inicjował seksu. ja jako kobieta wiedziałam jedno i choć intuicja podpowiadała mi podsuwając rozmaite emocje ja dość długo oszukiwałam się i racjonalizowałam problem by nie podjąć ostatecznej decyzji. decyzja była oczywista a problem sam się niejako rozwiązał gdy okazało się ze mój partner nie zrezygnował z kontaktów telefonicznych z jego "koleżankami" od sapania w słuchawkę. w zasadzie mi ulżyło. choć patrząc na to z perspektywy czasu i tak bym odeszła. nie potrafię żyć w związku z osobą która mnie nie pragnie. nie dąży do tej szczególnej bliskości. i to mnie zastanawia. twój parter mówi kocham a unika zbliżeń. i ewidentnie jest coś na rzeczy. jest problem. pytanie czy twój parter będzie chciał nad nim popracować i jak głęboka dojrzała i mocna jest jego miłość. już niedługo życie zweryfikuje jego słowa.

6

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..
karolcia_38 napisał/a:

najprawdopodobniej nie kręcisz go choć istnienie duże prawdopodobieństwo że zdążył się uzależnić od tego bodźca jakim jest porno film oraz jego własna rączka. ewentualnie te dwie rzeczy na raz. miałam podobny problem z moi parterem choć nigdy nie doszło do tego byśmy nie kochali się przez miesiąc co najwyżej 3 tygodnie. niemniej wyznał mi że jest uzależniony od pewnych form zaspokajania się poza tym podawał mi masę dość logicznych powodów dla których nie inicjował seksu. ja jako kobieta wiedziałam jedno i choć intuicja podpowiadała mi podsuwając rozmaite emocje ja dość długo oszukiwałam się i racjonalizowałam problem by nie podjąć ostatecznej decyzji. decyzja była oczywista a problem sam się niejako rozwiązał gdy okazało się ze mój partner nie zrezygnował z kontaktów telefonicznych z jego "koleżankami" od sapania w słuchawkę. w zasadzie mi ulżyło. choć patrząc na to z perspektywy czasu i tak bym odeszła. nie potrafię żyć w związku z osobą która mnie nie pragnie. nie dąży do tej szczególnej bliskości. i to mnie zastanawia. twój parter mówi kocham a unika zbliżeń. i ewidentnie jest coś na rzeczy. jest problem. pytanie czy twój parter będzie chciał nad nim popracować i jak głęboka dojrzała i mocna jest jego miłość. już niedługo życie zweryfikuje jego słowa.

A jak on zareagował na Twoje odejście? walczył o to czy po prostu olał wszystko co Was kiedyś łączyło? Ja się ja bardziej boje tego, że on nawet nie zatęskni. A poświęciłam wiele dla tego związku. Jestem z małej miejscowości koło szczecina on mieszka w Łodzi, na początku on do mnie przyjeżdżał, później ja do niego na 1 dzień i wracałam. Po upływie pewnego czasu przeprowadziłam się do niego 400 km. Porzuciłam dom rodzinny piękny zadbany. Zamieniłam na ruinę, dosłownie. Ale chciałam być z nim. Groszem nie śmierdzi zarabia 700 zł z czego opłaty schodzą mu tak, że zostaje mu 100 zł. Ja pracuje w Łodzi co też nie ułatwia mi rozstania. Chłopak studiuje ja też, mieliśmy tzn ja myślałam, że mieliśmy plany wspólnej przyszłości ale cóż, chyba tylko jednak ja. Większość tych 3 lat to były piękne chwile dla mnie, mamy podobne gusta oboje jesteśmy domatorami.
Po rozmowie z nim, w której prawie się rozstaliśmy powiedział, że za często krzyczę i się focham. Może i ma rację, więc postanowiłam się zmienić pracuje nad tym. Jednak zbliżenia jakiegokolwiek nie było i się nie zapowiada. Mi się odechciało już inicjować cokolwiek. Pytany czy go podniecam mówi, że tak oczywiście.
Jak byłam samotna także oglądałam pornografie ale od kiedy poznałam mojego faceta zaprzestałam temu, stwierdzając, że wole być zaspokajana przez niego. Zastanawiam się czy nie powiedzieć o tym jego ojcu i matce ponieważ mają na niego bardzo duży wpływ..

7

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Poczytaj sobie o erotomanii internetowej. Nie jest to Twoja wina, strzelanie fochów nie powoduję nałogowego oglądania pornografii. Obawiam się, że bez pomocy specjalisty się nie obejdzie.

8

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Co się dzieje z tym społeczeństwem teraz, ja jestem przerażona o swoją przyszłość. Zawsze sobie wyobrażałam, że będę żyć szczęśliwa i kochana przez drugą osobę. Wynika na to, że nie jest mi to pisane. Jestem pewna, że tak będzie już z każdym facetem. Piękny początek prawie jak w filmie z happy endem, później koszmar rozrywanego serca, a to jest ból niedopisania.

Ja nie wiem po co on to zaczynał, po co te obietnice ślubu, dzieci, wspólnego życia do śmierci? Nie rozumiem takich obietnic, ja jak coś mówię to jestem pewna tego co chce..

9

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Nic nie jest dane raz na zawsze. Nawet związek, który od początku szedł gładko może się rozsypać. Dobry związek czy nie trzeba nad nim pracować, tak by zachował swoją jakoś. A problemy prędzej czy później pojawią się zawsze.

10 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2013-05-27 14:32:18)

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..
k4siunia napisał/a:
karolcia_38 napisał/a:

najprawdopodobniej nie kręcisz go choć istnienie duże prawdopodobieństwo że zdążył się uzależnić od tego bodźca jakim jest porno film oraz jego własna rączka. ewentualnie te dwie rzeczy na raz. miałam podobny problem z moi parterem choć nigdy nie doszło do tego byśmy nie kochali się przez miesiąc co najwyżej 3 tygodnie. niemniej wyznał mi że jest uzależniony od pewnych form zaspokajania się poza tym podawał mi masę dość logicznych powodów dla których nie inicjował seksu. ja jako kobieta wiedziałam jedno i choć intuicja podpowiadała mi podsuwając rozmaite emocje ja dość długo oszukiwałam się i racjonalizowałam problem by nie podjąć ostatecznej decyzji. decyzja była oczywista a problem sam się niejako rozwiązał gdy okazało się ze mój partner nie zrezygnował z kontaktów telefonicznych z jego "koleżankami" od sapania w słuchawkę. w zasadzie mi ulżyło. choć patrząc na to z perspektywy czasu i tak bym odeszła. nie potrafię żyć w związku z osobą która mnie nie pragnie. nie dąży do tej szczególnej bliskości. i to mnie zastanawia. twój parter mówi kocham a unika zbliżeń. i ewidentnie jest coś na rzeczy. jest problem. pytanie czy twój parter będzie chciał nad nim popracować i jak głęboka dojrzała i mocna jest jego miłość. już niedługo życie zweryfikuje jego słowa.

A jak on zareagował na Twoje odejście? walczył o to czy po prostu olał wszystko co Was kiedyś łączyło? Ja się ja bardziej boje tego, że on nawet nie zatęskni. A poświęciłam wiele dla tego związku. Jestem z małej miejscowości koło szczecina on mieszka w Łodzi, na początku on do mnie przyjeżdżał, później ja do niego na 1 dzień i wracałam. Po upływie pewnego czasu przeprowadziłam się do niego 400 km. Porzuciłam dom rodzinny piękny zadbany. Zamieniłam na ruinę, dosłownie. Ale chciałam być z nim. Groszem nie śmierdzi zarabia 700 zł z czego opłaty schodzą mu tak, że zostaje mu 100 zł. Ja pracuje w Łodzi co też nie ułatwia mi rozstania. Chłopak studiuje ja też, mieliśmy tzn ja myślałam, że mieliśmy plany wspólnej przyszłości ale cóż, chyba tylko jednak ja. Większość tych 3 lat to były piękne chwile dla mnie, mamy podobne gusta oboje jesteśmy domatorami.
Po rozmowie z nim, w której prawie się rozstaliśmy powiedział, że za często krzyczę i się focham. Może i ma rację, więc postanowiłam się zmienić pracuje nad tym. Jednak zbliżenia jakiegokolwiek nie było i się nie zapowiada. Mi się odechciało już inicjować cokolwiek. Pytany czy go podniecam mówi, że tak oczywiście.
Jak byłam samotna także oglądałam pornografie ale od kiedy poznałam mojego faceta zaprzestałam temu, stwierdzając, że wole być zaspokajana przez niego. Zastanawiam się czy nie powiedzieć o tym jego ojcu i matce ponieważ mają na niego bardzo duży wpływ..

mój parter płakał. obiecywał poprawę i ogólnie zachowywał się bardzo dojrzale jak na swój problem. niemniej to nie pomogło. oczywiście mi nie pomogło. pech chciał (choć to było bardzo świadome i chciane z mojej strony) że wpadłam na genialny pomysł by te braki zaspokajać sobie z kobietą. mój parter nie miał nic przeciwko temu abym realizowała się w związku (sex) z druga kobietą. i to był jego największy błąd. choć z perspektywy czasu sądzę iż dobrze że tak się stało. ja jestem przeszczęśliwa zakochana po uszy w kobiecie i z nią w związku on jest sam ale widzę że radzi sobie całkiem dobrze (to taki typ domator dojrzały z małymi seksualnymi potrzebami). nie pasowaliśmy do siebie ani temperamentami ani charakterami. zresztą i tu odniosę się do tego co napisałaś o swojej postawie wobec tego mężczyzny. to twoja pierwsza lekcja aby wyrzucić ze swojego słownika dla własnego dobra i szczęścia słowo "poświęcenie". jeśli jesteś osobą odpowiedzialną odpowiadającą za własne szczęście oraz jakość własnego życia nie wolno ci się "poświęcać". poświęcenie jest trucizną która wcześniej czy później wywoła chorobę. jeśli już to "świadomy wybór" ale wtedy nie jojczymy gdy nasz wybór bardziej uwzględni potrzeby drugiego człowieka. od razu bierzemy na klatę koszty jakie mogą się z naszą decyzją pojawić. i nie licz na żadną dozgonną wdzięczność. to ma być twój świadomy wybór.

ja się poddałam. ja jestem niesamowicie kochliwą wrażliwą głodną miłości kobietą. żaden mężczyzna nie potrafił mi tego dać. i nie ważne czy była w związku rozmowa że jej nie było. wciąż albo jechałam na deficycie uczuć albo na seksualnym hamulcu albo jednym i drugi zatruwając sobie na wzajem życie. dopiero teraz realizuję się obu aspektach. mam masę uczuć czułości rozmów seksu i tego wszystkiego o czym (i nie ma tu cienia przesady) marzyłam będąc z mężczyzną. nie ma na świecie żadnego faceta który sprostałby moim bardzo wygórowanym wymaganiom.  tylko kobieta podobna do mnie jest w stanie. i oto mam taką.

a co do twoich wyobrażeń to jesteś bardziej marzycielką skoncentrowaną na sobie niż realistką. już w twoich postach widać postawę roszczeniową. po pierwsze "chcesz ty być kochana" a nie kochać. kochać możesz sobie do woli kogo tylko chcesz ale nie koniecznie ze wzajemnością. ot wyższa szkoła jazdy. po drugie już teraz upatrujesz winy w mężczyznach nie biorąc prostego faktu do ewentualnych rozważań że każdy ma prawo do zmiany zdania. i to że 10 lat temu mówił ci "do śmierci" nie oznacza że rzeczywiście "do śmierci". i to jest rzeczywistość. zacznij myśleć bardziej realnie zejdź na ziemie przestań wierzyć że jak założysz facetowi obrączkę to już nie musisz dbać sama o własne szczęście że nagle odpowiedzialność za twoje życie spada na niego. otóż ten kawałek metalu niczego nie załatwia. dalej odpowiedzialność za własną niezależność finansową emocjonalną własny wzrost spoczywa na twoich barkach.

11

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Przełom w moim związku. Dwa dni temu podjęłam decyzje o odejściu, nie odzywałam się do mojego faceta, byłam jakby w innym świecie myślami. On to zauważył i zaczął się przymilać. Przytulać, głaskać, mówić ,że mnie kocha. Ja niewzruszona. Wczoraj rano podjął rozmowę, rozmawialiśmy ze sobą długo, obiecał mi zmianę. Dalej wiem, że się onanizuje bo nie trudno się domyśleć co robi z telefonem 40 min w wc. Ale już nie o to chodzi, może ma większe potrzeby ode mnie.. Zobaczymy co będzie za parę dni bo aktualnie dostałam okres i ledwo chodzę..

12 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-29 13:49:40)

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Jezeli mialby po prostu "wieksze potrzeby" kochalby sie z Toba, zamiast trzepac konia w lazience. On ma problem, ktory powinien rozwiazac. Ta sytuacja jest dla Ciebie upokarzajaca, jak bylaby dla kogokolwiek w zwiazku. Tu nie chodzi o to, ze sie masturbuje (co jest absolutnie normalnym zjawiskiem), ale, ze masturbacja zastepuje mu wspolzycie z Toba. I nie dalabym sie nabrac na zadne przymilanie teraz. Albo cos zrobi ze swoja sytuacja (seksuolog, psycholog), albo moze sobie robic dobrze... jako singiel.

13

Odp: Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

witam prosze o porade jestem z mlodszym chlopakiem o 5lat jestesmy rok ze soba i ostatnio odkrylam ze on lubi podgladac kobiety tarsze ,onanizowac sie przy jakimkolwiek filmie z nagoscia gazecie itp juz mam dos tego pomuzcie jest jakis ratunek

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Gdy facet woli masturbacje od seksu z partnerką..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026