netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

49 odpowiedzi6 336 wyświetleńzałożony przez człowiekbezmilosci, 06.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Nie trafię  się  pozbierać 
... :-(  mój 14 letni zwiazek okazal  się kompletna  porażka. Mąż  ma od 2 lat romans 
z koleżanką  z pracy. Znają  się  kilka lat. Widzę  że  jest to związek  oparty  na uczuciu...jak pytalam 
czy ją  kocha usłyszałam  ze tak. 2 ostatnie  tygodnie  to ciągłą  zmiana
wersji  wydarzeń . .. najpierw  ona nie ma męża  potem jednak  ma.
Na początku  ją  kocha potem  ustala  z nią  że  to tylko  fascynacja....
:-(  itp. Od 2 tygodni  mieszka u rodziców. Nie wiem  czy jest co ratować .  Po naszej ostatniej 
rozmowie zyczylam  mu powodzenia  z nową  kobieta. Dodam że  ma 6 letnie  dziecko .
Chętnie  porozmawiam z kimś  kto jest w podobnej  sytuacji.
Załamana

2

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Nie mamy  żadnych  dzieci.... od 2 lat o tym mówię  a on czas spędza  codziennie  po pracy z nią . ... codziennie wraca koło  19 do domu...patrząc  prosto  w oczy kłamie . ...

3

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Nie mam podobnych doświadczeń. Nie mniej bardzo mi przykro, że Cię to spotkało.

4

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Dzięki  wielkie  za odpowiedz  mimo wszystko . ...

5 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2015-04-06 07:41:56)

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Na pewno otrzymasz tu wsparcie i cenne rady, niech no tylko ludziska ogarną śniadania, Kościół i polewanie się wodą wink

O zdradzie wiesz od niego czy ...?

To zrozumiałe, że jest teraz bardzo źle i czujesz się do niczego. Napisz coś więcej o Waszym małżeństwie. Czy były kłótnie a może wręcz odwrotnie.

Wobec tego co napisałaś to nie ma zmiłuj, mąż zdradził i to on powinien  (o ile chce) próbować to ratować?
Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Ani nie pozwól na manipulacje. Dwa lata to szmat czasu. On doskonale wie o co kaman. Pytanie czy teraz też będzie tchórzem...I zmieniał co chwilę wersję. Zdarzeń przeszłych i przyszłych.

6

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Dwa lata temu zrobiłam  awanturę  bo miałam podejrzenia że  go coś z nią lączy na delegacji jak sie  okazało byl tylko  z nią  choć  mówił  ze pojechali  w 9 osob
wydzwanialam  od godziny  22 niby miał sciszony telefon dzwoniłam  do pokoju
o 23 i niestety  nikogo nie bylo . ..teraz dowiedziałam  się  że  wtedy  był  z nią . ..tylko wtedy 
nie miałam żadnego  dowodu żadnej  pewności . ... powiedział  mi teraz że  po tej sytuacji  była 
przerwa w ich romansie   ale tylko na 2 miesiące . ... jej mąż  wtedy  mi nie  uwierzył . ..
wyszłam  na zazdrosna  wariatke . ... :-( 
przez te dwa lata sprawdzałam  go czasem  np. Jak wracał  z delegacji... nie czułam się  z tym
dobrze ale tak robiłam  i do marca tego roku nie znalazłam  nic....
teraz powiedział  ze poczuł  ulgę  ze znalazłam  ze odkryłam . ....
nie było  w naszym związku  kłótni . .. tylko ja marzę  od 3 lat o pełnej  rodzinie....
mówię  o tym... a on przez te dwa lata oddala się  do niej....
W zeszłym roku zbudowaliśmy  stan surowy  otwarty... jeszcze  trzy tygodnie  temu robiliśmy  szmba. ..
Czy można  to ogarnąć ?  Od listopada  bardzo się  odemnie  oddalił. .. powodem jest też alkohol
. Nie dając  sobie rady z brakiem rodziny zaczęłam  pić . ... niby wino tylko szampana.... ale jednak  nie daje sobie  z tym rady . ... i on mi w żaden  sposób  nie pomaga... nie wspiera . .. tylko jeszcze bardziej  oddala sie 
przez ten okres.... wiem jedno jestem  kompletna  idiotka  wstyd mze wierzylam ze pracuje do pozna ... chociaż
rodzice  100 razy mi mowili  że  to dziwne... ze tak późno. .. nie ważne  były  dla niego imieniny...obiad rodzinny
itp... nic i nikt... tylko on sam.
mam intuicje  że  czeka na decyzję tej kobiety . ... ze niby próbuje ze mna... moze rodzice mu kazali...
nie wiem . .. nie wiem....

7

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

O zdradzie  dowiedziałam  się  w prosty  sposób . ... znalazłam  prezerwatywy . ....
nawet nie ukrywał  powiedział  od razu że  to ona ten caly  czas spędza z nim... ze ja kocha.... ze chce z nią byc....boże . .. ze łączy go wspólna  pasja motoryzacja i radość . ... rozumiesz. ... i radość 
.... :-(

8

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Na Boga, i co chcesz ratować?
ile masz lat ile on, dlaczego nie macie dzieci?
gdzie mieszkacie?
czy pracujesz?

9

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

32 lata  zero dzieci  kredytów  pracuje... zarabiam...

10

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Niby teraz się  zastanawia . ... chce ze mną  być . .. niby... a ja chyba już nie potrafię  z nim nawet  rozmawiać. ..
za dużo  przez te dwa tygodnie  się  wydarzyło . .. tak sie  placze  w zeznaniach.... komedia . ...

11

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Dziewczyno daj sobie z nim spokoj. Nie jest Ciebie wart. Chcesz dalej z nim isc przez zycie? Wierzysz ze skonczy tamten romans? Skork napisal ze kocha tamta to do Ciebie moze go tylko ciagnac przyzwyczajenie a nie milosc. Jemu dobrze ciagnac dwie sroki za ogon, po prostu.

12

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Jesteś młoda, masz pieniądze, masz też męża, który Cię zdradzał beszczelnie przez dwa ostatnie lata, wolał się bzykac z koleżanką gdy Ty siedziałaś sama w domu, oszukiwał Cię i najwyraźniej pokochał kogoś bardziej niż Ciebie, nie masz dzieci a jeśli chcesz je mieć to musisz podjąć krytyczne decyzje. Ciekawa jestem, czy uprawialiście sex przez te dwa lata? Czy dużó musiał udawać że Cię kocha czy już Cię olał, ale Ty się go trzymasz?

13

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
człowiekbezmilosci napisał/a:

32 lata  zero dzieci  kredytów  pracuje... zarabiam...

No to jesteś młoda, więc czym się przejmujesz, chce iść do niej , to niech spada.
Nie macie dzieci, a więc bedziesz rozwódką bez dzieci, i masz duże szanse na poznanie kogoś, kto cię będzie szanował, kochał i miał z tobą dzieci.
Jak mu padlo na głowę i myśli dolną częścią to już na to nie poradzisz.

14

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Od listopada  było  dużo  gorzej....nie dotknął  mnie...nawet.... czuję  taki ból . ...
nie umiem  sobie poradzić . ....

15

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
człowiekbezmilosci napisał/a:

Od listopada  było  dużo  gorzej....nie dotknął  mnie...nawet.... czuję  taki ból . ...
nie umiem  sobie poradzić . ....

Bo jak Cię mógł dotykać, jak cię zdradzał.
Stąd facet Cię nie dotykał bo miał zdradę na sumieniu.
Przestań płakać do poduszki. WIem, nie jest łatwo lecz trzeba się z tym pogodzić.
Są ludzie, którzy nie potrafią kochać a inni kochają za bardzo.
To sobie wyobraź jak mógł czuć się facet jak postępowała tak żona jak u ciebie mąż.
Główa do góry, to tylko przejściowe. Nie mieszkasz na bezludnej wyspie.
Zacznij myśleć pozytywnie.
Dzsiaj ty płaczesz a jutro może on płakać.
BO czasem tak bywa, że kochanka czy kochanek jest do puty trwa małżeństwo a jak jest już  rozwód to ani żony ani kochanki albo kochanka.

16

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Każdy dzień, który poświęcisz dla niego, jest dniem zmarnowanym, niestety, tak jest, że mamy ograniczony czas na tym ziemskim padole i on Ci ten czas kradnie. Nikt Ci go nie odda. Rozumiem, że 14 lat to kawał czasu, prawie połowa mojego życia. Ale niestety musisz podjąć walkę o siebie i najlepiej zrób to właśnie w tej sekundzie. Już tłumaczę, dlaczego. Ograniczysz w ten sposób ilość przykrych wspomnień - historii nie da się napisać od nowa, kiedyś będziesz wspominała, ile łez wylałaś przez tego barana, im mniej takich wspomnień, tym lepiej.
Od dwóch lat ma romans, nie mów mi, że nie wiedziałaś, wiedziałaś na pewno, ale jak widzę, skutecznie wypierałaś to ze swojej świadomości, póki on nie rozmazał Ci tego po twarzy. Było się szykować do rozstania, rozwodu. Nie bądźmy dziećmi, nikt nam nie podpisze krwią, że będzie nas kochał do końca życia, a ze świętego sakramentu ludzie robią sobie spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.
Współczuję Ci, ale nie będę się nad Tobą użalać. Weź się w garść, bo każda łza, spływająca po Twoim policzku, odmierza stracone sekundy.
Życie wypluło Cię w takim kierunku, pozbieraj to, co z Ciebie zostało i idź dalej. Wiem, że łatwo mówić, ale zobacz - jesteś, że tak banalnie powiem, kowalem swojego losu. I to od Ciebie zależy Twoja przyszłość, czy będziesz porzuconą zaniedbaną, taplającą się w swojej rozpaczy byłą, czy silniejszą o to doświadczenie, nową osobą, patrzącą w przyszłość z nadzieją. Którą z tych lasek jesteś za rok?

17

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Zdrada w związku niszczy milosc, nie da sie isc dalej, machnac ręka i miec nadzieje ze sie rozejdzie po kosciach, to bedzie tylko mieszkanie razem bez milosci a milosc jest jakby klejem smile aby bycie bylo zyciem...

18

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Zdrada to zdrada...wiadomo . ... :-(  nie wiem  jaki to ma sens...wiem ze powinnam już  go przekreśl ic  ze nie powinnam nawet czekać  na jego  decyzję . ...temat jest trudny... to mój  pierwszy  i jedyny...ukochany... czułam  że  wymyka mi się  z rąk  robiłam  wszystko  żeby  go zatrzymać . .. załamała m się  kompletnie . .. dobijalo  mnie to tylko... teraz jednak  nie czuję  wolności  ulgi...nie mogę  się  po prostu  ogarnąć . ..nie mogę  w to uwierzyć . ...mój  ukochany.... :-(

19

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Noo.. pokroiłaś się w ładne plasterki, ułożyłaś na srebrnej tacy i się dziwisz, że ma ochotę upolować sobie coś, bo jak za nim tak z tą tacą ganiałaś, to nie dziw się, że nie miał ochoty na Twoją polędwiczkę.
Nietety. Czytałaś to?
Jeżeli chcesz ratować małżeństwo, przeczytaj uważnie punkt po punkcie i zastosuj się do tego:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów Kocham Cię.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowy żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z żoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

plasterku, nie becz!!!

20

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Masz rację  we wszystkim  co napisałaś . ... zgadzam się  w pełni . ..
tylko serce mnie nie słucha. .. tak sie  starałam . .. ostatnio  szczególnie . ..miał  urodziny w lutym...
i nic... obca kobieta jest ważniejsza . ... :-(  muszę  się  z tym wszystkim  ogarnąć . ... ustawić . ...
zrozumieć . .. tylko to nie tydzień  dwa... to potrwa......

21

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

to tak jak z pogoda nie mamy wplywu na to jaka jest a i tak zyjemy dalej, akceptacja Cie uwolni od wszystkiego...

22

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Odpowiedz sobie na pytanie - jesteś w stanie mu to wybaczyć? Teoretycznie- on wróci. Jesteś w stanie mu zaufać? Jesteś w stanie zajść z nim w ciąże, mieć dziecko bez lęku, że wtedy, gdy będziesz go najbardziej potrzebować sytuacja się powtórzy?
Jeśli odpowiedź brzmi NIE - Załatw gościa. Rozwód z jego winy. Postaraj się w sądzie żeby dom był tylko twój.
Nie lituj się nad nim ani nad sobą!!!-  to najgorsze co możesz zrobić. Zero sentymentów. Jesteś jeszcze na tyle młoda że ułożysz sobie życie z kim innym.
Jeśli odpowiedź brzmi "tak" - zastosuj punkty, które podano ci wyżej.

23

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Żeby  to było  takie  proste  po 14 latach razem . ..po 9 latach małżeństwa . ...
nic nie jest proste . ..najlepsze  w tym jest to że  to on nie podjął  decyzji  że  to on się  zastanawia  chociaż  ja powiedziałam  że  to koniec.... proste  czeka na jej decyzję . ..

24

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Wiele rzeczy jest trudne, zanim stanie się proste.

Myślisz, że on czeka na jej decyzję. Czyli godzisz się na czekanie na JEJ decyzję.
To twoje życie.
TY powinnaś podjąć decyzję.

25

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

https://www.youtube.com/watch?v=fUhOM7wyQpY

z dedykacją smile

nie rozpaczaj, że 100 lat, tylko zajmij się tym, co będzie jutro i pojutrze, daj sobie czas na rozpacz i przeminęło z wiatrem, kubeł lodów i 2 butle wina, ale idź do ludzi, spotkaj się z przyjaciółką. Nie rozpaczaj za dużo proszę, bo wejdzie Ci to w krew nie daj Boże smile

Pomyśl sobie, że historia, która Cię spotkała spotyka niestety wiele kobiet, nie jesteś jedyna, da się żyć po rozwodzie i to niejednokrotnie jest życie lepszej jakości i seks też jest lepszy.

26

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
człowiekbezmilosci napisał/a:

Żeby  to było  takie  proste  po 14 latach razem . ..po 9 latach małżeństwa . ...
nic nie jest proste . ..najlepsze  w tym jest to że  to on nie podjął  decyzji  że  to on się  zastanawia  chociaż  ja powiedziałam  że  to koniec.... proste  czeka na jej decyzję . ..

Strasznie Tobie współczuję.
Wiem, że trudno z dnia na dzień zapomnieć o kilkunastu ostatnich latach, ale zauważ, że Twój mąż nie ma z tym żadnego problemu.
Ja też zostałam zdradzona i uwierz mi jak ktoś kocha to nie zdradza.
Zatem masz sytuację, w której Twój mąż Ciebie nie kocha,
nie walczy o Ciebie, więc najprawdopodobniej zupełnie mu na Tobie nie zależy,
więc nad czy Ty się jeszcze chcesz zastanawiać?
Całe szczęście nie macie dzieci (nie musisz dodatkowo mierzyć się z ich cierpieniem) i jesteś samodzielna.
Dogadaj się z nim, niech jak najszybciej zabierze resztę swoich rzeczy a Ty wybierz się np. w podróż życia, zmień otoczenie, zrób sobie pauzę od facetów, przemyśl swoje priorytety i ŻYJ szczęśliwie bez kłamcy i oszusta.
Powodzenia smile

27

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
człowiekbezmilosci napisał/a:

Żeby  to było  takie  proste  po 14 latach razem . ..po 9 latach małżeństwa . ...
nic nie jest proste . ..najlepsze  w tym jest to że  to on nie podjął  decyzji  że  to on się  zastanawia  chociaż  ja powiedziałam  że  to koniec.... proste  czeka na jej decyzję . ..

A myslisz ze tylko Ty jestes w takiej sytuacji;) ja rowniez po 14 latach biore rozwod, tyle tylko ze mam dwoje malych dzieci i jestem za nie odpowiedzialna i zawsze one beda mnie laczyc z mezem a Ty nie masz dzieci. Droga wolna. Nie warto tak rozpaczac za kims kto nie jest tego wart!

28

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
Solevita napisał/a:
człowiekbezmilosci napisał/a:

Żeby  to było  takie  proste  po 14 latach razem . ..po 9 latach małżeństwa . ...
nic nie jest proste . ..najlepsze  w tym jest to że  to on nie podjął  decyzji  że  to on się  zastanawia  chociaż  ja powiedziałam  że  to koniec.... proste  czeka na jej decyzję . ..

A myslisz ze tylko Ty jestes w takiej sytuacji;) ja rowniez po 14 latach biore rozwod, tyle tylko ze mam dwoje malych dzieci i jestem za nie odpowiedzialna i zawsze one beda mnie laczyc z mezem a Ty nie masz dzieci. Droga wolna. Nie warto tak rozpaczac za kims kto nie jest tego wart!

zobacz, droga Autorko, Solevita dostała niezłe wciry i daje radę, mnie facet tydzień przed porodem na spółę z matką wywalił z mojego pięknego domu z wielkim ogrodem, dajemy radę mimo, że mamy z tymi padalcami dzieci. Ty możesz spalić rytualnie jego foty i nigdy więcej jego japy nie oglądać, więc przestań się taplać w mazaju! wink głowa do góry, mogło być gorzej hahaha, przepraszam, ale mam wisielczy humor big_smile

29

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

dopisuje sie do grona osob ktore:
1. wspolczuja Ci bardzo, przechodzilem przez to samo, poczytaj moj watek
2. doradzaja Ci kopnac z calej sily tego palanta w tylek !!!!!!!

Twoja historia jest baaardzo podobna do mojej (roznica jest taka ze bylismy razem 15 lat ale tylko rok po slubie ale to w sumie nie ma znaczenia). Moja eks 'ksiezniczka' miala romans z facetem z biura. Klasyka. Tez nie mielismy dzieci. Naprawde powinna sie cieszyc ze stalo sie to teraz niz pozniej!

Rozum Ci dobrze podpowiada zeby olac goscia natomiast serce jest zawsze "opoznione" za rozumem. Za jakis czas serce tez wyleczysz! i nie bedziesz mogla uwierzyc ze lamentowalas po takim gnojku !

Zagryz zabki. Wiem ze boli. Musi bolec! W koncu jestes dobrym kochajacym czlowiekiem a nie jakims okropnym psychopata. Domyslam sie ze po tylu latach malzenstwa macie wspolny majatek. Bierz detektywa i dobrego prawnika. Zbierz dowody i skladaj pozew o rozwod. Zobaczymy jak wtedy zaspiewa. I nie zastanawiaj sie czy to zrobic czy nie. Nawet jakbym mialo cos sie zmienic to zawsze mozesz wycofac pozew. Ale moim zdaniem nie masz wyjscia. Zastosuj sie do 34 zasad! Koles tak wystawil Cie do wiatru ze juz nigdy nie bedziesz w stanie mu zaufac. Niech spieprza !!!!

Jestes mloda. Jestes uczciwym dobrym czlowiekiem. Tacy zawsze wychodza na swoje w zyciu. Wszystko przed Toba!

Dzialaj. Chocbys miala wyc z rozpaczy, zaciskaj zeby i piesci, ale musisz o siebie zadbac! Mysl o sobie i swoim zyciu, zastanow sie co musisz zrobic zeby to szybko zakonczyc na TWOICH WARUNKACH. Zaskocz dziada! Pokaz ze potrafisz o siebie walczyc i dbac! On teraz bzyka sobie jakas kochanke i ma dodatkowo alternatywe w postaci kochajacej lamentujacej zony do ktorej zawsze moze wrocic. Swoja droga to niezly z niego cienias jakby to byl facet z jajami sam by odszedl zamiast grac w jakas ciuciubabke. Pokaz mu gdzie jego miejsce!

Pozdrawiam i zycze duzo sily i wiary!

30

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
Solevita napisał/a:
człowiekbezmilosci napisał/a:

Żeby  to było  takie  proste  po 14 latach razem . ..po 9 latach małżeństwa . ...
nic nie jest proste . ..najlepsze  w tym jest to że  to on nie podjął  decyzji  że  to on się  zastanawia  chociaż  ja powiedziałam  że  to koniec.... proste  czeka na jej decyzję . ..

A myslisz ze tylko Ty jestes w takiej sytuacji;) ja rowniez po 14 latach biore rozwod, tyle tylko ze mam dwoje malych dzieci i jestem za nie odpowiedzialna i zawsze one beda mnie laczyc z mezem a Ty nie masz dzieci. Droga wolna. Nie warto tak rozpaczac za kims kto nie jest tego wart!

Czy mogę  liczyć  na kontakt mailowy z Tobą ? Zależy  mi żeby  zadać  kilka pytan 
prywatne . ... muszę  wiedzieć  co robić ... dziękuję

31

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
espresso napisał/a:

dopisuje sie do grona osob ktore:
1. wspolczuja Ci bardzo, przechodzilem przez to samo, poczytaj moj watek
2. doradzaja Ci kopnac z calej sily tego palanta w tylek !!!!!!!

Twoja historia jest baaardzo podobna do mojej (roznica jest taka ze bylismy razem 15 lat ale tylko rok po slubie ale to w sumie nie ma znaczenia). Moja eks 'ksiezniczka' miala romans z facetem z biura. Klasyka. Tez nie mielismy dzieci. Naprawde powinna sie cieszyc ze stalo sie to teraz niz pozniej!

Rozum Ci dobrze podpowiada zeby olac goscia natomiast serce jest zawsze "opoznione" za rozumem. Za jakis czas serce tez wyleczysz! i nie bedziesz mogla uwierzyc ze lamentowalas po takim gnojku !

Zagryz zabki. Wiem ze boli. Musi bolec! W koncu jestes dobrym kochajacym czlowiekiem a nie jakims okropnym psychopata. Domyslam sie ze po tylu latach malzenstwa macie wspolny majatek. Bierz detektywa i dobrego prawnika. Zbierz dowody i skladaj pozew o rozwod. Zobaczymy jak wtedy zaspiewa. I nie zastanawiaj sie czy to zrobic czy nie. Nawet jakbym mialo cos sie zmienic to zawsze mozesz wycofac pozew. Ale moim zdaniem nie masz wyjscia. Zastosuj sie do 34 zasad! Koles tak wystawil Cie do wiatru ze juz nigdy nie bedziesz w stanie mu zaufac. Niech spieprza !!!!

Jestes mloda. Jestes uczciwym dobrym czlowiekiem. Tacy zawsze wychodza na swoje w zyciu. Wszystko przed Toba!

Dzialaj. Chocbys miala wyc z rozpaczy, zaciskaj zeby i piesci, ale musisz o siebie zadbac! Mysl o sobie i swoim zyciu, zastanow sie co musisz zrobic zeby to szybko zakonczyc na TWOICH WARUNKACH. Zaskocz dziada! Pokaz ze potrafisz o siebie walczyc i dbac! On teraz bzyka sobie jakas kochanke i ma dodatkowo alternatywe w postaci kochajacej lamentujacej zony do ktorej zawsze moze wrocic. Swoja droga to niezly z niego cienias jakby to byl facet z jajami sam by odszedl zamiast grac w jakas ciuciubabke. Pokaz mu gdzie jego miejsce!

Pozdrawiam i zycze duzo sily i wiary!

dziękuję  za  wsparcie  jest  to bardzo  trudne  niemniej  jednak chyba nie pozostawił  mi wyboru...
choć  trudno przekreśl ic 14 lat razem...
czy mogę  liczyć  na kontakt mailowy  żeby  zadać  kilka pytan  jak ty to wszystko 
Załatwiłe s... z góry  dziękuję

32

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Tak źle i tak nie dobrze - rada, wycisz sie wewnetrznie i bedziesz wiedziec co robic, teraz masz kogiel mogiel w glowie i sie szarpiesz, poprostu sie wycisz, wtedy zobaczysz ze wszystko jest proste...

33

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Czlowiekbezmilosci kliknij w email pod moim avatarem i napisz jak masz potrzebe:)

34

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
Solevita napisał/a:

Czlowiekbezmilosci kliknij w email pod moim avatarem i napisz jak masz potrzebe:)

Niestety  masz  zablokowane  opcje  wyslania  maila

35

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Powiem tak : czy chcesz z nim zostać, czy nie musisz teraz ZADBAĆ O SIEBIE - fizycznie, psychicznie, duchowo. Bo zarówno jeśli chce o niego walczyć to się przyda, bo będziesz atrakcyjniejsza, a jeśli nie chcesz również się przyda bo poczujesz się lepiej z samą sobą. Więc cała Twoja siła, Twoja myśli niech się skupią  na tym. Bo nic innego na ten moment Ci nie pomoże.

36

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Myślę,ze powinnaś go zostawić,choć pewnie to bardzo trudne.Ale zdaj sobie sprawę że życie ucieka nieubłaganie, a ty łudzisz sie i oszukujesz..Powodzenia!!

37 Ostatnio edytowany przez Solevita (2015-04-07 21:12:55)

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
człowiekbezmilosci napisał/a:
Solevita napisał/a:

Czlowiekbezmilosci kliknij w email pod moim avatarem i napisz jak masz potrzebe:)

Niestety  masz  zablokowane  opcje  wyslania  maila

Wiesz co mam w opcjach zezwolenie na emaile, wiec nie wiem o co chodzi. Odblokuj u siebie emaila to napisze.

A tak w ogole to lepiej dzisiaj sie czujesz? Chociaz troszke lepiej?

38

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

witam i ja dorzucę coś z autopsji.... gdybym dziś miała raz jeszcze podejmować decyzję, to na pewno nie walczyłabym o małżeństwo, było to tak dawno, że sama nie dowierzam, Zawalczyłam i wygrałam, ale co wygrałam?? tylko jego obecność.... zatem, nie radzę, ale proponuję wyciszyć się, wybaczyć, ale rozstać.... po zdradzie wszystko jest inaczej i to "inaczej" strasznie boli... powodzenia, głowa do góry, "bądź dla siebie dobra, bo jesteś tego warta"

39

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
viola_vip_693 napisał/a:

Powiem tak : czy chcesz z nim zostać, czy nie musisz teraz ZADBAĆ O SIEBIE - fizycznie, psychicznie, duchowo. Bo zarówno jeśli chce o niego walczyć to się przyda, bo będziesz atrakcyjniejsza, a jeśli nie chcesz również się przyda bo poczujesz się lepiej z samą sobą. Więc cała Twoja siła, Twoja myśli niech się skupią  na tym. Bo nic innego na ten moment Ci nie pomoże.

dokładnie tak staram się robić, koncentrować na sobie teraz, zadbać o siebie...
nie mam o kogo dbać przecież... sad i nie ma kto o mnie zadbać... dziękuję za radę

40

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
Joanna50+ napisał/a:

witam i ja dorzucę coś z autopsji.... gdybym dziś miała raz jeszcze podejmować decyzję, to na pewno nie walczyłabym o małżeństwo, było to tak dawno, że sama nie dowierzam, Zawalczyłam i wygrałam, ale co wygrałam?? tylko jego obecność.... zatem, nie radzę, ale proponuję wyciszyć się, wybaczyć, ale rozstać.... po zdradzie wszystko jest inaczej i to "inaczej" strasznie boli... powodzenia, głowa do góry, "bądź dla siebie dobra, bo jesteś tego warta"

własnie tego boję sie najbardziej, niestety i tak on ze swojej strony nie stara się więc chyba nawet nie mam wyboru, żeby do niego wracać...
najlepsze własnie jest to, że on uważa, że starać w takiej sytuacji powinniśmy sie oboje, a on ze swojej strony nic nie robi... więc nie widzę sensu, nie widzę celu,
idzie to w złym kierunku napewno... no ale może na koniec za rok w lepszym... kto to wie
gdybym była pewna, że znajdę kogoś kto mnie pokocha i poza kim życia widzieć nie będę -  zrezygnowałabym w tej sekundzie choć to ciężkie
ale takiej pewności nie da mi nikt...
obecność jak piszesz.. to nie wystarcza... po zdradzie już jest inaczej, nie jestem taka sama jak byłam... duzo juz sie zmieniło.. nie wiem co będzie dalej...
dziekuję za radę doceniam to choc nadal nie wiem co robię... wsztsko wydaje się byc poza mną...
jak jakiś zły sen... na który nie zasłużyłam...

41

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
Solevita napisał/a:
człowiekbezmilosci napisał/a:

Żeby  to było  takie  proste  po 14 latach razem . ..po 9 latach małżeństwa . ...
nic nie jest proste . ..najlepsze  w tym jest to że  to on nie podjął  decyzji  że  to on się  zastanawia  chociaż  ja powiedziałam  że  to koniec.... proste  czeka na jej decyzję . ..

A myslisz ze tylko Ty jestes w takiej sytuacji;) ja rowniez po 14 latach biore rozwod, tyle tylko ze mam dwoje malych dzieci i jestem za nie odpowiedzialna i zawsze one beda mnie laczyc z mezem a Ty nie masz dzieci. Droga wolna. Nie warto tak rozpaczac za kims kto nie jest tego wart!

odblokowałam maila prosze napisz. dziękuję

42

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Dalej nie mozna napisac hmm nie wiem jak mamy sie skontaktowac. Utworz moze jakiegos emaila nowego i podaj go publicznie no bo jak inaczej?

43

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

czlowiekbezmilosci

Strasznie mi przykro ale moze z tego wyjdzie cos dobrego i za kilka lat pijac dobre winko gdzies w pieknym miejscu na drugim koncu swiata bedziesz sie usmiechala i dziekowala swojemu jeszcze mezowi ze zrobil to co zrobil.

Teraz nie podejmuj zadnch decyzji bo emocje szaleja. Bedziesz umierac z milosci a za chwile bedziesz czula czysta nienawisc. W tym stanie nie ma szans by podjac jakas wazna decyzje.
Jedyne co mozesz to poprosic "meza" zeby sie wyprowadzil. I zajac sie soba. Zrobic impreze, spakowac jego brudne skarpety i wyslac do jego "nowej milosci" (niech ona sie teraz tym zajmuje). Teraz masz wiecej miejsca w szafie, nie musisz walczyc o pilota do TV, mozesz zaprosic kolezanki na weekend i ogladac filmy pijac dobre wino i rozpieszczac sie. Mozesz robic to na co masz ochote. I nie mysl o nim ani jego kochance. To juz nie Twoj problem. Mysl o sobie. Tak wiem ze nie jest to latwe.
Dopiero pozniej zabrac sie rozwod, podzial majatku etc. Bo jak porozpieszczasz siebie, pokochasz siebie na nowo to bedziesz silna i gotowa do walki. Tylko nie wchodz w zaden nowy zwiazek, mozesz poflirtowac ale nie wchodz nic w wiekszego.

człowiekbezmilosci napisał/a:

gdybym była pewna, że znajdę kogoś kto mnie pokocha i poza kim życia widzieć nie będę -  zrezygnowałabym w tej sekundzie choć to ciężkie
ale takiej pewności nie da mi nikt...

Blad i to wielki. Myslisz ze jak ktos Cie pokocha to bedziesz szczesliwa? Jesli jutro zjawi sie jakis gosc i powie ze Cie kocha to polecisz jak cma w ogien?
Zrozum ze musisz pokochac sama siebie, musisz przestac uzalezniac swoje szczescie od kogos innego. Musisz nauczyc sie byc szczesliwa ze soba. Ty musisz byc zrodlem swojego szczescia. Ty i tylko Ty.

I wydrukuj te kilka punktow ktore napisala panibaronowa. Powies je na lodowce, nos w portfelu, zapamietaj i czesto do nich zagladaj. I rozpieszczaj sie smile

44

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
umas1980 napisał/a:

Myślę,ze powinnaś go zostawić,choć pewnie to bardzo trudne.Ale zdaj sobie sprawę że życie ucieka nieubłaganie, a ty łudzisz sie i oszukujesz..Powodzenia!!

nadal się oszukuję, masz rację... a on nic w moim kierunku nie robi, kompletnie nic...
jest to trudne przekreślić 14 lat razem... bardzo trudne

45 Ostatnio edytowany przez człowiekbezmilosci (2015-04-08 14:03:39)

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
Solevita napisał/a:

Dalej nie mozna napisac hmm nie wiem jak mamy sie skontaktowac. Utworz moze jakiegos emaila nowego i podaj go publicznie no bo jak inaczej?

dziekuję Ci smile

46

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Za chwilke wysle do Ciebie emaila smile

47

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
GetReal napisał/a:

czlowiekbezmilosci

Strasznie mi przykro ale moze z tego wyjdzie cos dobrego i za kilka lat pijac dobre winko gdzies w pieknym miejscu na drugim koncu swiata bedziesz sie usmiechala i dziekowala swojemu jeszcze mezowi ze zrobil to co zrobil.

Teraz nie podejmuj zadnch decyzji bo emocje szaleja. Bedziesz umierac z milosci a za chwile bedziesz czula czysta nienawisc. W tym stanie nie ma szans by podjac jakas wazna decyzje.
Jedyne co mozesz to poprosic "meza" zeby sie wyprowadzil. I zajac sie soba. Zrobic impreze, spakowac jego brudne skarpety i wyslac do jego "nowej milosci" (niech ona sie teraz tym zajmuje). Teraz masz wiecej miejsca w szafie, nie musisz walczyc o pilota do TV, mozesz zaprosic kolezanki na weekend i ogladac filmy pijac dobre wino i rozpieszczac sie. Mozesz robic to na co masz ochote. I nie mysl o nim ani jego kochance. To juz nie Twoj problem. Mysl o sobie. Tak wiem ze nie jest to latwe.
Dopiero pozniej zabrac sie rozwod, podzial majatku etc. Bo jak porozpieszczasz siebie, pokochasz siebie na nowo to bedziesz silna i gotowa do walki. Tylko nie wchodz w zaden nowy zwiazek, mozesz poflirtowac ale nie wchodz nic w wiekszego.

człowiekbezmilosci napisał/a:

gdybym była pewna, że znajdę kogoś kto mnie pokocha i poza kim życia widzieć nie będę -  zrezygnowałabym w tej sekundzie choć to ciężkie
ale takiej pewności nie da mi nikt...

Blad i to wielki. Myslisz ze jak ktos Cie pokocha to bedziesz szczesliwa? Jesli jutro zjawi sie jakis gosc i powie ze Cie kocha to polecisz jak cma w ogien?
Zrozum ze musisz pokochac sama siebie, musisz przestac uzalezniac swoje szczescie od kogos innego. Musisz nauczyc sie byc szczesliwa ze soba. Ty musisz byc zrodlem swojego szczescia. Ty i tylko Ty.

wiesz co jeszcze mi powiedział.... że weekendy ze mną to marazm, że czeka tylko na poniedziałek, żeby sie z nią spotkać.... rozumiesz takie coś?
muszę nauczyć się być szczęśliwa z tego kim jestem od siebie musze zacząć wiem, ale mam niskie poczucie własnej wartości i muszę je jakoś podbudować...
dziekuję za rady, tak jak piszesz mam nadzieję, że kiedyś będę się śmiała z tej sytuacji,, mam taką nadzieję...

I wydrukuj te kilka punktow ktore napisala panibaronowa. Powies je na lodowce, nos w portfelu, zapamietaj i czesto do nich zagladaj. I rozpieszczaj sie smile

48

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
człowiekbezmilosci napisał/a:

wiesz co jeszcze mi powiedział.... że weekendy ze mną to marazm, że czeka tylko na poniedziałek, żeby sie z nią spotkać.... rozumiesz takie coś?

Rozumiem. Jesli sie zakochal w tamtej kobiecie to jestes dla niego przeszkoda w osiagnieciu szczescia. Jestes dla niego zyjacym, chodzacym wyrzutem sumienia. Zyjacym dowodem na to ze jest po prostu malym czlowiekiem ktory jest zwyklym klamca (przez 2 lata udawal przed Toba ale przed tamta kobieta tez, pewnie jej opowiadal jaka to jestes wiedzma i ze w sumie to on w domu nie mieszka i ze wlasnie sie rozwodzicie etc). Wiem ze brzmi to strasznie.
Dodatkowo on sie wscieka a czlowiek w zlosci mowi bardzo wiele rzeczy, wiec sie nie zdziw sie ze uslyszysz jeszcze wiecej. Klasyka, pewnie powie jeszcze ze Cie nie kochal, ze wszystko to Twoja wina, ze gdybys byla inna (chudsza/grubsza/wyzsza/nizsza) ble, ble ble ble.
Nie musisz i nie powinnas sie tak bardzo utozsamiac z kazda rzecza jaka on mowi. To jego problem nie Twoj.
Daj mu ta jego wolnosc i szczescie i niech idzie do tej swojej milosci. Nie zapomnij wyslac jego brudnych ciuchow do prania do tej nowej kobiety smile

człowiekbezmilosci napisał/a:

muszę nauczyć się być szczęśliwa z tego kim jestem od siebie musze zacząć wiem, ale mam niskie poczucie własnej wartości i muszę je jakoś podbudować...

Koniecznie musisz podbudowac, dlatego wlasnie musisz sie skoncentrowac na sobie a nie na nim. Co dzisiaj milego zrobilas dla siebie?

człowiekbezmilosci napisał/a:

dziekuję za rady, tak jak piszesz mam nadzieję, że kiedyś będę się śmiała z tej sytuacji,, mam taką nadzieję...

Prosze bardzo. To trudna droga ale warto ja przejsc.

49

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
GetReal napisał/a:
człowiekbezmilosci napisał/a:

wiesz co jeszcze mi powiedział.... że weekendy ze mną to marazm, że czeka tylko na poniedziałek, żeby sie z nią spotkać.... rozumiesz takie coś?

Rozumiem. Jesli sie zakochal w tamtej kobiecie to jestes dla niego przeszkoda w osiagnieciu szczescia. Jestes dla niego zyjacym, chodzacym wyrzutem sumienia. Zyjacym dowodem na to ze jest po prostu malym czlowiekiem ktory jest zwyklym klamca (przez 2 lata udawal przed Toba ale przed tamta kobieta tez, pewnie jej opowiadal jaka to jestes wiedzma i ze w sumie to on w domu nie mieszka i ze wlasnie sie rozwodzicie etc). Wiem ze brzmi to strasznie.
Dodatkowo on sie wscieka a czlowiek w zlosci mowi bardzo wiele rzeczy, wiec sie nie zdziw sie ze uslyszysz jeszcze wiecej. Klasyka, pewnie powie jeszcze ze Cie nie kochal, ze wszystko to Twoja wina, ze gdybys byla inna (chudsza/grubsza/wyzsza/nizsza) ble, ble ble ble.
Nie musisz i nie powinnas sie tak bardzo utozsamiac z kazda rzecza jaka on mowi. To jego problem nie Twoj.
Daj mu ta jego wolnosc i szczescie i niech idzie do tej swojej milosci. Nie zapomnij wyslac jego brudnych ciuchow do prania do tej nowej kobiety smile

jej nie powiedział, że sie budujemy... nie wiedziała podobno...myslała, że nie wiąże ze mną przyszłości, już mi mówił, że nie wie co do mnie czuje, że ze mną juz nie wie co go łączy... a z nią... wspólna pasja motoryzacja i radość smile taki wesoły tekst... jestem w środku jednego wielkiego cyrku...katastrofa!@!!
i oczywiście zapytałam po co ten dom to wszytsko, on mówi, że sie oszukiwał, liczył na cud... smile dwa, trzy lata mówie o dzieciach i pytam się z tym też liczył na cud? czy liczył na to, że jeżeli się z nią spotyka to będzie miał potomka smile śmieszne to wszytsko... oj śmieszne...wstyd mi, że jestem taka idiotką, że dałam sie tak zrobić.. że tak mu ufałam... tak mi wstyd ... on mieszka teraz z rodzicami... także ciuchów nie wyslę, ale może spakuje resztę jego rzeczy? i to będzie cos miłego dla mnie? smile jest to jakis plan...

człowiekbezmilosci napisał/a:

muszę nauczyć się być szczęśliwa z tego kim jestem od siebie musze zacząć wiem, ale mam niskie poczucie własnej wartości i muszę je jakoś podbudować...

Koniecznie musisz podbudowac, dlatego wlasnie musisz sie skoncentrowac na sobie a nie na nim. Co dzisiaj milego zrobilas dla siebie?

no właśnie nic... sad jadę wymienic opony na letnie smile i na spacer pójdę z koleżanką...

człowiekbezmilosci napisał/a:

dziekuję za rady, tak jak piszesz mam nadzieję, że kiedyś będę się śmiała z tej sytuacji,, mam taką nadzieję...

Prosze bardzo. To trudna droga ale warto ja przejsc.

50

Odp: zdrada po 14 latach związku szukam pomocy
człowiekbezmilosci napisał/a:

jej nie powiedział, że sie budujemy... nie wiedziała podobno...myslała, że nie wiąże ze mną przyszłości, już mi mówił, że nie wie co do mnie czuje, że ze mną juz nie wie co go łączy... a z nią... wspólna pasja motoryzacja i radość ? taki wesoły tekst... jestem w środku jednego wielkiego cyrku...katastrofa!@!!
i oczywiście zapytałam po co ten dom to wszytsko, on mówi, że sie oszukiwał, liczył na cud... ? dwa, trzy lata mówie o dzieciach i pytam się z tym też liczył na cud? czy liczył na to, że jeżeli się z nią spotyka to będzie miał potomka ? śmieszne to wszytsko... oj śmieszne...wstyd mi, że jestem taka idiotką, że dałam sie tak zrobić.. że tak mu ufałam... tak mi wstyd ... on mieszka teraz z rodzicami... także ciuchów nie wyslę, ale może spakuje resztę jego rzeczy? i to będzie cos miłego dla mnie? ? jest to jakis plan...

Czyli jej tez kity wciskal smile Teraz sie troche miota bo najwyrazniej sam nie wie czego chce. To jest niesamowite ze tacy klamcy zawsze probuje wine zwalic na kogos albo czekaja na tzw cuda.
Nie powinnas sie wstydzic, to on klamal i oszukiwal a nie Ty. Nie jestes idiotka, jestes kobieta ktora ufala swojemu mezowi i tyle. A co on zrobil z tym zaufaniem to juz inna sprawa. Dobrze ze nie macie dzieci bo bedziesz mogla szybciej i latwiej rozpoczac nowy etap w swoim zyciu (mam nadzieje ze bedzie ekscytujacy).

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » zdrada po 14 latach związku szukam pomocy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026