Zachowanie chłopaka wobec matki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zachowanie chłopaka wobec matki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Zachowanie chłopaka wobec matki

Byłam na święta w odwiedziny u rodziny chłopaka - jego matka i siostra.
Wiem, że ma on trudne relacje z mamą. Ale chwilę po moim przyjściu, pokłócili się, wiem że on miał rację, bo ona wmawiała mu coś czego nie zrobił, ale on się bardzo wkurzył powiedział do niej 'spi***alaj' i wyszedł.
Nie wiedziałam co mam zrobić, jego mama i siostra powiedziały, żebym z nimi usiadła. Za chwilę on wrócił, ale usiadł przy innym stole i oglądał tv. Tak było przez całą wizytę. Gdy powiedziałam, że chcę jechać do domu to wyszedł ze mną, zapytał się czy chcę jeszcze do niego pojechać. Ale ja się źle czułam bo jestem przeziębiona i powiedziałam, że pojadę do siebie.
On zadzwonił wieczorem zapytał jak tam zdrowie, powiedziałam że się leczę no i pożyczyliśmy sobie dobrej nocy.

Nie wiem co mam o tym myśleć. hmm Wiem, że miał rację podczas kłótni, ale to przekleństwo i wyjście sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Jest duze prawdopodobienstwo, ze ciebie bedzie tak traktowal. Nie jest istotne, kto mial racje, takich slow nie uzywa sie w stosunku do rodzicow. To brak szacunku. Jeszcze troche i uderzy.

kochac, jak to latwo powiedziec....

3

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Nie potrafił zapanować nad emocjami nawet przy Tobie?Sądzę że u niego to codzienność. Więc jeśli kiedyś Ty byłabyś z nim dłużej pod jednym dachem odczułabyś na sobie ten brak panowania i wulgaryzm w momencie sprzeczki.

4

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Hm, no właśnie też od razu światełko ostrzegawcze się we mnie zapaliło, ale nie wiem co mam zrobić. Czy z nim porozmawiać, czy co, o co się go spytać ... wiem, że mama bardzo go wykorzystywała w przeszłości, dużo musiał przez nią pracować i wiecznie słyszał tylko krytykę

5

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

To straszne... Na Twoim miejscu uciekłabym w podskokach.

Poradzę sobie.

6

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
Jaaneczka napisał/a:

Hm, no właśnie też od razu światełko ostrzegawcze się we mnie zapaliło, ale nie wiem co mam zrobić. Czy z nim porozmawiać, czy co, o co się go spytać ... wiem, że mama bardzo go wykorzystywała w przeszłości, dużo musiał przez nią pracować i wiecznie słyszał tylko krytykę

Niestety może najlepszych stosunków z tatą nie miałam (teraz jest lepiej wink), ale przenigdy nie powiedziałabym takiego słowa w Jego stronę. Brak szacunku to mało powiedziane.
Zapewne jak będziesz chciała podjąć rozmowę to zacznie twierdzić, że jesteś przeciwko Jemu i powinnaś stać po Jego stronie hmm. Niestety w tym wypadku Ty masz rację. Jak z Nim się pokłócisz to również będzie "rzucał w Ciebie mięsem"? Oczywiście mógł ustosunkować się do słów własnej matki, ale w taki sposób? Sama czujesz, że bardzo źle to o Nim świadczy. Jeśli teraz będzie się usprawiedliwiał to w przyszłości, jak między Wami będzie źle to będzie robił to samo.

7

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Spróbowałam z nim porozmawiać. No to cały czas słyszałam, że to ona go prowokuje, robi z niego idiotę. I że wczoraj słyszał kazania od niej i się denerwował, a teraz ma ode mnie znów. To na razie, cześć. i się rozłączył sad

8 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-04-07 18:05:43)

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Jak to mówią "chcesz wiedzieć, jak Cię będzie facet traktował- to zobacz, jak traktuje własną matkę". Święte słowa. Dobrze się stało, że "nawet przy Tobie" się nie pohamował. Pokazał po prostu swoje prawdziwe oblicze. Nieważne kto miał rację, nieważne co mu matka powiedziała- on nie miał prawa w taki sposób się odezwać.

Po wszystkim też zachował się jak szczeniak, bo gdzieś sobie polazł i Cię-jakby na to nie patrzeć- zostawił samą, a chyba byłaś jego gościem... czyż nie? Olał Cię, chociaż nic mu nie zrobiłaś. Ja bym w takiej sytuacji podziękowała i sobie poszła. Jakby zadzwonił, to bym mu dobitnie wyjaśniła, o co mi chodzi a nie tłumaczyła się jeszcze przeziębieniem. Dziwię się, że nie zareagowałaś w żaden sposób, tylko czekałaś potulnie na powrót Pana. Czyżby tego typu akcje nie były mu obce i już do nich przywykłaś?

9

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
Jaaneczka napisał/a:

Spróbowałam z nim porozmawiać. No to cały czas słyszałam, że to ona go prowokuje, robi z niego idiotę. I że wczoraj słyszał kazania od niej i się denerwował, a teraz ma ode mnie znów. To na razie, cześć. i się rozłączył sad

Typowe, przecież nie można księciu zwrócić uwagi - w Waszym związku On jest "pod ochroną"/przysługuje Mu szczególne traktowanie? Biedny się zdenerwował i nie potrafił w kulturalny sposób poprowadzić rozmowy z WŁASNĄ MATKĄ itp. itd. Już Sobie znalazł usprawiedliwienie do własnego grubiaństwa - brawo. Zamiast spojrzeć na to obiektywnie i uderzyć się w klatę. Czasami emocje biorą górę, ale On w tym wypadku również postąpił źle i powinien mieć trochę samorefleksji. Rób co uważasz za słuszne. Jednak widzisz, że Twoje zdanie na ten temat ma w poważaniu.

10 Ostatnio edytowany przez REA_lna (2015-04-07 20:36:00)

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

A ja Ci trochę w drugą stronę powiem.
Ostatnio coś takiego przeczytałam : "jeśli mamy kontakt z osobami toksycznymi w naszym otoczeniu, to zachowujemy się czasem w taki sposób, że nam wstyd za samych siebie, nigdy byśmy się tak nie zachowali, nie powiedzieli tego co powiedzieliśmy, bo nie wynika to z naszej natury tylko z tego, że osoby toksyczne, czepiające się, pastwiące się nad swoją "ofiarą" zwyczajnie nas sprowokowały. W takiej sytuacji tylko zaprzestanie wszelkich kontaktów z toksynami może spowodować, że nasze zachowanie będzie zgodne z naszą naturą."
Nie chcę usprawiedliwiać Twojego chłopaka, ale wydaje mi się, że on właśnie jest taką "ofiarą". Matka starsza i mądrzejsza nie powinna wszczynać kłótni w czasie świąt i na dodatek w obecności jego dziewczyny -  z szacunku dla własnego syna i z szacunku dla gościa w domu. Zasłużyła nie tylko na sp..aj ale nawet, żeby dostać w łeb.Współczuje Twojemu chłopakowi.
A Ty go wesprzyj, pociesz....ale przypatrz się czy w innych sytuacjach nie jest to aby jego styl bycia. Bo może jest właśnie tak jak dziewczyny tu mówią - do Ciebie też tak będzie się kiedyś zwracał ( choć wątpię).

11 Ostatnio edytowany przez CatLady (2015-04-07 21:05:36)

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Mówią, że tak, jak facet traktuje matkę, tak będzie traktował swoją kobietę.

Jakiekolwiek były pomiędzy nimi problemy, przy Tobie - ze względu na Ciebie - powinien się pohamować. Tak samo jego mamusia. To wygląda okropnie, taka koszmarna kłótnia przy gościu... Ja bym się w takiej sytuacji czuła okropnie niezręcznie i byłabym zła na partnera, że mnie w takiej sytuacji postawił.

Poza tym co to w ogóle za rodzina? W mojej takie słownictwo, zwracanie się do kogokolwiek w ten sposób po prostu by nie przeszło...

12

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Czas pokaże jak on się teraz zachowa. Ja czuję się jakby właśnie moje wejście wywołało jakąś potrzebę w tej matce zbesztania go. Bo w sumie głupia sprawa, on dorosły mężczyzna, a ona się zaczyna go pytać, czy chodzi do kościoła, prawda, jest taka, że chodzi i tak jej powiedział, a ona zaczęła go naciskać, że pewno nie mówi prawdy. A potem, powiedziała, że pewno nie chodzi no i może mu się coś wydarzyć ... i w tym momencie on właśnie się zagotował.

13

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Nie szuka sie na siele usprawiedliwienia. W sytuacjach konfliktowych,  poprostu sie wychodzi. Z ta toksycznoscia, nie przesadzajmy,  madry czlowiek sie przednia obroni nie uzywajac slow rynsztokowych. Dla mnie to patologia i nic wiecej

kochac, jak to latwo powiedziec....

14

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Drogie kobiety nie przesadzajcie z tym, żeby uciekała od niego! Chłopak ma konflikt z matką od dłuższego czasu. Widać, że ona specjalnie go prowokowała (bez sensownie) przy dziewczynie. Matka chciała go poniżyć, pewnie nie pierwszy raz. Chłopak wybuchnął bo poniekąd miał prawo ale szkoda , że użył takiego słowa wobec matki, mógł trochę delikatniej i nie tak wulgarnie.

Nie róbcie z niego zaraz niedoszłego damskiego boksera!!

Wszelkie prawa zastrzeżone, reklamacje proszę składać drogą mailową smile

15

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Gdzieś kiedyś słyszałam że tak jak mężczyzna traktuje swoją matkę tak potem traktuje żonę.


Ja bym się trochę obawiała bo z tego co piszesz to on strasznie porywczy jest, nerwowy.
Słowa  w stosunku do matki były za ostre. Kto wie jak by Ciebie potraktował w takiej sytuacji
Już nie wspominając o tym ze zapraszając Ciebie do domu mógłby się trochę powstrzymać bo to trochę tak nie ładnie kłócić się przy gościu. Ja bym na prawdę nie wiedziała co zrobić będąc tam   wtedy na Twoim miejscu, na pewno by mi się głupio zrobiło bo właściwie to nie wiadomo czy tak stać czy wyjść gdzieś do innego pokoju czy cos powiedzieć w ogóle czy jak się zachować

16 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-04-08 10:48:39)

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
Po_Prostu_Facet napisał/a:

Drogie kobiety nie przesadzajcie z tym, żeby uciekała od niego! Chłopak ma konflikt z matką od dłuższego czasu. Widać, że ona specjalnie go prowokowała (bez sensownie) przy dziewczynie. Matka chciała go poniżyć, pewnie nie pierwszy raz. Chłopak wybuchnął bo poniekąd miał prawo ale szkoda , że użył takiego słowa wobec matki, mógł trochę delikatniej i nie tak wulgarnie.

Nawet jeśli matka go "specjalnie prowokowała", to mógł to zripostować w sposób inteligentny i na poziomie. On jedynie pokazał, że mu słoma z butów wystaje. W dodatku cóż to za zachowanie po owej kłótni? Wyszedł, trzasnął drzwiami, olał autorkę, która do niego przyszła w odwiedziny. Po powrocie też ją olewał, gdzieś tam sobie usiadł sam i telewizję oglądał. No, sorry. Ja się tylko dziwię, że ona tam dalej siedziała. Na jej miejscu podziękowałabym za jakże miłą gościnę i sobie poszła. Facet nie tylko nie potrafi się zachować na poziomie, ale jeszcze wyżywa się na całym otoczeniu, mimo, iż nic mu nie zrobiło.

Nie róbcie z niego zaraz niedoszłego damskiego boksera!!

Sam się na niego kreuje, tylko czas pokaże, czy faktycznie "niedoszłego". To są pierwsze objawy tego, że on nie potrafi panować nad swoimi emocjami. A co, jeśli kiedyś autorka też go "sprowokuje"? Skoro matce tak potrafił powiedzieć, to i do niej nie będzie się hamować. Oby tylko na słowach się skończyło...

17

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Ja uważam podobnie jak Po_Prostu_Facet.
Nie znamy jego matki i tego o co się kłócili. Ze swojego doświadczenia(obserwacji w rodzinie i przeczytania książki toksyczni rodzice) wiem jak bardzo toksyczne potrafią być matki. Sama autorka napisała, że miał trudne dzieciństwo i jestem przekonana, że to co powiedział autorce, było lekkim zarysowaniem tematu, bo bolesne szczegóły zostawia się głęboko w duszy.
Poza tym jego matka nie przejęła się przekleństwem, czyli jest to dla niej normalne. Może jej to sprawia przyjemność, że wyprowadzi syna z równowagi.

Może autorka powinna go zaprosić na rodzinny obiad do siebie do domu, niech zobaczy jak można się do siebie zwracać z szacunkiem.

Rada na przyszłość, to obserwować jak będzie się zachowywał w związku i w stosunku do Ciebie. Z matką powinien urwać kontakt, albo ograniczyć do świąt, wtedy te relacje będą dużo zdrowsze.

ps. lepiej, że wyszedł i trzasnął drzwiami niż miałby rzucić talerzem w ścianę, gdzieś cała złość, cała agresja musiała dać ujście. To się u niego kumuluje przez wiele, wiele lat

18

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

To jest takie rozumowanie " popatrz zabil mlotkiem, a moglby siekiera pocwiartowac .

kochac, jak to latwo powiedziec....

19

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
bakalia napisał/a:

Nawet jeśli matka go "specjalnie prowokowała", to mógł to zripostować w sposób inteligentny i na poziomie. On jedynie pokazał, że mu słoma z butów wystaje. W dodatku cóż to za zachowanie po owej kłótni? Wyszedł, trzasnął drzwiami, olał autorkę, która do niego przyszła w odwiedziny. Po powrocie też ją olewał, gdzieś tam sobie usiadł sam i telewizję oglądał. No, sorry. Ja się tylko dziwię, że ona tam dalej siedziała. Na jej miejscu podziękowałabym za jakże miłą gościnę i sobie poszła. Facet nie tylko nie potrafi się zachować na poziomie, ale jeszcze wyżywa się na całym otoczeniu, mimo, iż nic mu nie zrobiło.

Pominąłem jakoś ten fakt, że on wyszedł sobie i olał swoją dziewczynę. Do tego jeszcze te późniejsze zachowanie wobec autorki tematu, którą powinien przeprosić za tą całą sytuację a jeszcze się od niej odwrócił i nie chciał rozmawiać przez telefon wysłuchując "kazań". Obrażony na cały świat jak dziecko.

Wszelkie prawa zastrzeżone, reklamacje proszę składać drogą mailową smile

20

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Ja z własnego doświadczenia powiem, że takie zachowanie nie wróży nic dobrego. Mój były był identyczny, co mnie bardzo od niego odepchnęło. Prawie nigdy nie słyszałam, żeby rozmawiał normalnie z rodzicami, a już w ogóle z matką. Ciągle odzywki typu "idź stąd" "daj mi spokój" "odwal się" itp. raz, drugi, trzeci byłam świadkiem takiego zachowania i stwierdziłam, że to nie ma sensu. Wyobraziłam sobie siebie z nim, kiedy będę w wieku jego matki i wydaje mi się, że traktowałby mnie podobnie. Dlatego m. in. nie widziałam dla nas przyszłości. Teraz widzę różnicę, ile mój obecny partner ma szacunku do swoich rodziców, mamy, wiem dzięki temu wiem, że będzie szanował mnie jako żonę i matkę.
Ja to tak widzę, nie wiem, może się mylę, ale wydaje mi się, że tak właśnie to działa, dlatego uważaj.

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

21

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Dzisiaj zadzwonił i przeprosił za tamtą sytuację oraz że wczoraj odłożył telefon. Zaproponowałam mu, żebyśmy wprowadzili w nasz związek zasadę, że nie przeklinamy w ogóle, na co on stwierdził, że nie może mi tego obiecać, bo potem mu się wymsknie i ja mu będę to wypominać. Nie jest on na co dzień osobą przeklinającą, nie rozumiem skąd ten opór.

22 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2015-04-08 21:26:40)

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
Jaaneczka napisał/a:

Dzisiaj zadzwonił i przeprosił za tamtą sytuację oraz że wczoraj odłożył telefon. Zaproponowałam mu, żebyśmy wprowadzili w nasz związek zasadę, że nie przeklinamy w ogóle, na co on stwierdził, że nie może mi tego obiecać, bo potem mu się wymsknie i ja mu będę to wypominać. Nie jest on na co dzień osobą przeklinającą, nie rozumiem skąd ten opór.

No teraz to już cudujesz.
Jeszcze sobie wymyśl zasadę, że ubieracie się na zielono.
Czasem sytuacja wymaga, żeby bluzgnąć.Kwestia kiedy i jak.
W opisanej przez Ciebie sytuacji jedynie niepokojące jest, że Ciebie poniekąd olał.
Ale temat proponuję zamknąć.

A matka sztucznie prowokująca konflikt w obecności dziewczyny jest najzwyczajniej zazdrosna.Chciała go skompromitować przed Tobą i jeśli to kupisz, to punkt dla niej.

23 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-08 21:37:47)

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
Jaaneczka napisał/a:

Dzisiaj zadzwonił i przeprosił za tamtą sytuację oraz że wczoraj odłożył telefon. Zaproponowałam mu, żebyśmy wprowadzili w nasz związek zasadę, że nie przeklinamy w ogóle, na co on stwierdził, że nie może mi tego obiecać, bo potem mu się wymsknie i ja mu będę to wypominać. Nie jest on na co dzień osobą przeklinającą, nie rozumiem skąd ten opór.

Bo nie chce Mu się Siebie zmieniać? Myślę, że tak naprawdę WCALE nie jest Mu przykro za zachowanie we własnym domu rodzinnym. Przeprosił, że tak powiem "na odwal", bo czuł tego typu wymaganie od Ciebie - zero jakiejkolwiek skruchy. Oj dziewczyno aleś trafiła hmm. Zrób jak uważasz za słuszne, ale od takich uciekałam od razu. Dlaczego? Jeśli teraz kiedy widać ZALĄŻKI problemu, które w przyszłości mogą się nasilić nie chce ich od razu zniwelować - źle to rokuje. Rozumiem emocje niekiedy biorą górę, ale dlaczego po kłótni z mamą nie powstała od razu u Niego samorefleksja (zachował się jakby to była norma) tylko poszedł jak obrażone dziecko!? Do tego Sama musiałaś Mu uświadomić, że zrobił coś źle? Ma cechy jak to nazywam księcia tongue. Czyli przypisuje SOBIE szczególne przywileje zwalniające Go z odpowiedzialności za własne czyny. Najczęściej tłumaczenie polega na "on pierwszy zaczął" lub "nie mogę zapanować nad emocjami, już tak mam/ludzie czasami tak mają". Takich omijać szeroooooooookim łukiem - dla dobra własnej psychiki wink. Bo kiedyś trzeba dorosnąć, co nie?

24

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Mój partner też ma kiepskie relacje z rodzicami - z różnych powodów - ale nie zwraca się do nich "spierdalaj" przy każdej małej prowokacji.
Jak nawet matka prowokowała, to on powinien być mądrzejszy, mając gościa na obiedzie. A on sklął matkę i wyszedł, zostawiając autorkę samą, a jak wrócił, to było obrażony na cały świat. Ja bym na jej miejscu wyszła i nie wróciła.

25

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Właśnie, matka to jest jednak matka.
I cokolwiek by nie zrobiła i nie powiedziała, to jednak jest coś takiego w środku, co hamuje przed ubliżeniem jej. Coś, dzięki czemu mamy świadomośc, że ta osoba dała nam życie i mimo wszystko jakiś szacunek jej się należy.

REA_lna napisał/a:

"
Nie chcę usprawiedliwiać Twojego chłopaka, ale wydaje mi się, że on właśnie jest taką "ofiarą". Matka starsza i mądrzejsza nie powinna wszczynać kłótni w czasie świąt i na dodatek w obecności jego dziewczyny -  z szacunku dla własnego syna i z szacunku dla gościa w domu. Zasłużyła nie tylko na sp..aj ale nawet, żeby dostać w łeb.
.

Bez przesady. Lepiej już byłoby chyba obciąc sobie rękę, niż uderzyc matkę.
To jest kompletnie niewyobrażalne.
A ta niby ''ofiara'' jest już dorosła.
Owszem może i matka zle postąpiła, wszczynając kłótnie, nie uszanowała syna. Ale...syn postąpił tak samo, bo swoim zachowaniem pokazał, jaki ma szacunek do matki. Także tutaj zamyka się błędne koło.
Jeśli ktoś chce dołączyc, nie ma sprawy, będzie większy cyrk...

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

26

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Może matka jest zazdrosna o synka i dlatego go sprowokowała. Ja bym go nie demonizowała.
Gdyby matka była osobą szanującą syna, to powstrzymałaby się z wszelką krytyką do czasu wyjścia gościa. A Janeczka sama napisała, że to on miał rację, więc jego matka jest złośliwa.
Bardzo źle zrobił, że wyszedł i Ciebie zostawił, ale może jesteś jego pierwszą dziewczyną i zareagował impulsywnie.
To nad czym musisz się zastanowić, oprócz tego czy on będzie przeklinał czy nie, to czy chciałabyś mieć taką teściową... I czy on dla Waszego dobra mógłby ograniczyć z nią kontakty.
Matka urodziła- fajnie, ale to nie znaczy, że z tej wdzięczności jej humory trzeba znosić do końca życia. Poza tym relacje jego z matką w razie małżeństwa będą przenosić się na Ciebie i ewentualne dzieci.

27

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Do wszystkich obroncow zdemoralizowanego synka. Czy wy nie widzicie, ze to JEST PATOLOGIA?

kochac, jak to latwo powiedziec....

28

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Otóż to! Nie tylko syn jest patologiczny, ale cała ta rodzinka. Ktoś już wyżej napisał, że matka to usłyszane od syna "spier..." potraktowała jak najnormalniejszą rzecz na świecie, a więc nie był to pierwszy raz. Oni tak się po prostu między sobą komunikują w rodzinie. Ja bym do takiej rodzinki nie chciała dołączać. Jeśli on nie ma hamulców, by mówić tak do matki, będzie tak kiedyś mówić do żony. I będzie ją za to winił - "bo go sprowokowała".
Wasze matki Was nie prowokują? Żadna z Was nie wściekła się nigdy na matkę? Ja się wściekłam kilka razy, ale są pewne granice tego, co można powiedzieć, nawet w złości.

29

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
Jaaneczka napisał/a:

Dzisiaj zadzwonił i przeprosił za tamtą sytuację oraz że wczoraj odłożył telefon. Zaproponowałam mu, żebyśmy wprowadzili w nasz związek zasadę, że nie przeklinamy w ogóle, na co on stwierdził, że nie może mi tego obiecać, bo potem mu się wymsknie i ja mu będę to wypominać. Nie jest on na co dzień osobą przeklinającą, nie rozumiem skąd ten opór.

Bardzo dobrze ze stawiasz zasady co bedzie powstrzymywac chlopaka przed agresja. Duzo rozmawiajcie ze soba uwazajcie na alkohol i powinno byc dobrze. Na emocje najlepsze sa sport i rozmowa smile

Veritas in omnem partem sui eadem est

30 Ostatnio edytowany przez redapples (2015-04-09 12:30:54)

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Przyłączę się do tematu, poznałam jakiś czas temu faceta, który ma podobny problem z mamą. Relacja u nich w domu wygląda tak że jego mama narzuca mu swoją wolę, jest osobą dość władczą, ciągle dzwoniąc z problemami do syna. Byłam przy tych rozmowach i tylko słyszałam chamskie odzywki w jej kierunku, odczep się odwal itd. Rozumiem że facet jest poirytowany ja również bym była, jeżeli moja mama miała wieczne pretensje i rozwiązywała konflikt z ojcem przez moją osobę. Facet na początku znajomości był bardzo miły i wykazywał się kulturą w stosunku do mnie, niestety w sytuacji konfliktu zostałam zwyzywana tak jak jego matka, nawet gorzej. Znajomość urwałam bo to się nie zmieni dopóki jak ktoś napisał on nie odetnie pępowiny z toksycznej relacji.
Również niepochlebnie wyrażał się o ludziach, którzy nie zasłużyli na jego szacunek.

31

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki

Ja nie rozumiem tłumaczenia chłopaka tym, że został sprowokowany czy był zdenerwowany. KAŻDY czasem jest, kwestia tego, jak się w takiej sytuacji zachowuje. Nie problem zachowywać się poprawnie, jeśli wszystko idzie po naszej myśli, prawda? A reagowanie "spierdalaj" jest żałosne, pokazuje, że facet nie potrafi powściągnąć emocji. Nie chodzi nawet o to, że do matki, tylko w ogóle o reakcję.

Żeby nie było - mi też się zdarza przeklinać (nawet częściej, niż by wypadało), ale to nigdy nie jest w ramach rozładowania emocji, nie jest skierowane w konkretną osobę. Ot, wyrwie się jakieś "no k..." czy właśnie "spierdalaj" w żartach z kolegą, z którym wiem, że mogę sobie na to pozwolić, bo nie zostanie niewłaściwie odebrane. Nie chodzi o to, że on w ogóle przeklina, tylko o to, że zdenerwowanie ma być usprawiedliwieniem czegoś takiego. Brak klasy i tyle.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

32

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
Eileen napisał/a:

Ja nie rozumiem tłumaczenia chłopaka tym, że został sprowokowany czy był zdenerwowany. KAŻDY czasem jest, kwestia tego, jak się w takiej sytuacji zachowuje. Nie problem zachowywać się poprawnie, jeśli wszystko idzie po naszej myśli, prawda? A reagowanie "spierdalaj" jest żałosne, pokazuje, że facet nie potrafi powściągnąć emocji. Nie chodzi nawet o to, że do matki, tylko w ogóle o reakcję.

Żeby nie było - mi też się zdarza przeklinać (nawet częściej, niż by wypadało), ale to nigdy nie jest w ramach rozładowania emocji, nie jest skierowane w konkretną osobę. Ot, wyrwie się jakieś "no k..." czy właśnie "spierdalaj" w żartach z kolegą, z którym wiem, że mogę sobie na to pozwolić, bo nie zostanie niewłaściwie odebrane. Nie chodzi o to, że on w ogóle przeklina, tylko o to, że zdenerwowanie ma być usprawiedliwieniem czegoś takiego. Brak klasy i tyle.

Podpisuję się pod tym. Ja na miejscu chłopaka w zaistniałej sytuacji powiedziałbym mamie, że teraz kończymy rozmowę i wrócimy do niej później, aby uniknąć ewentualnego wybuchu - czas na ochłonięcie. On wolał "iść na żywioł", do tego obrazić się jak dziecko i później po zwróceniu uwagi znowu się zaczęło. Nie zauważyliście, że On zachował się nieodpowiednio również PO całym zdarzeniu? Oczywiście gdy dziewczyna chciała o tym porozmawiać (de facto była w to wplątana, bo była świadkiem zdarzenia) to również miał z tym problem, zamiast porozmawiać zarzucił Jej czepialstwo hmm. Jeśli teraz ma problemy z wzięciem na klatę odpowiedzialności za Swoje zachowanie to życzę powodzenia.

33

Odp: Zachowanie chłopaka wobec matki
bakalia napisał/a:

Jak to mówią "chcesz wiedzieć, jak Cię będzie facet traktował- to zobacz, jak traktuje własną matkę". Święte słowa.

Serio? Ja miałam przypadek, kiedy moj były traktował swoją mam jak 8 cud świata, a ode mnie wymagał, żebym była jak ona i ogólnie mnie nie szanował, miało być tak, jak powiedziała jego mama. Nie był typowym maminsynkiem, po prostu łączyła ich bardzo zażyła relacja.

Co to autorki, to mąż mojej kolezanki tak sie odzywa do rodziców, a ją samą traktuje raz lepiej raz gorzej, taki ma koleś charakter, mnie sie to nie podoba, ale ona z nim zrywała i wracała masę razy, w końcu wyszła za niego i mają dzieci. Co komu pasuje, sama musisz wiedzieć.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zachowanie chłopaka wobec matki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018