Hejka. Zostaliśmy oficjalnie zaproszeni na wesele kuzyna chłopaka, które odbędzie się w lipcu w poniedziałek. Dla mnie to w zasadzie nie problem. Postaram się zakręcić w pracy tak, żeby wystarczył jednodniowy urlop - tylko na wtorek. Wesele będzie jakieś 150km od nas. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że młodym zależało na czasie i na terminie letnim, a do oświadczyn doszło stosunkowo niedawno. Musieli pójść na kompromis. W ciąży chyba nie są ![]()
To będzie moje pierwsze wesele w tygodniu. Nie budzi to we mnie żadnych negatywnych uczuć. Natomiast w gronie znajomych pojawiły się nieprzychylne komentarze. Również na forach internetowych wyczytalam opinie o egoiźmie młodych i o nieliczeniu się z gośćmi. W znacznej większości przypadków spotykam się raczej z krytykowaniem tego pomysłu niż z pochwalaniem.
A co Wy o tym sądzicie? Byłyście kiedyś na weselu w tygodniu?
O tyle czekam na opinie, że sama myślałam kiedyś o weselu w tygodniu np. w czwartek.
Koleżanka z pracy była kiedyś na czwartkowym weselu z poprawinami w piątek w górskiej miejscowości. Opowiadała, że na poczatku trochę jej się to nie podobało. Później jednak doszli do wniosku, że to nawet fajnie bo będą mieli jeszcze prawie dwa dni weekendu na zwiedzanie i odpoczynek w górach. Podobnie pomyslało również kilku gości z tego samego wesela i koleżanka co chwilę natykała się na znajome pary.