netkobietyWszystkie działy
Wieczór panieński, ślub, wesele

Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

69 odpowiedzi35 344 wyświetleniazałożony przez Ciemnooki, 01.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 70 ]

1

Temat: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Tak jak w tytule. Dziś zostałem powiadomiony o tym że w połowie kwietnia szykuje się ślub i wesele mojego kuzyna. Poza "problemami" typu ciuchy i inne takie jest jeden który mnie dość mocno martwi - nie mam kompletnie z kim iść.

I sprawa ma się tak - nie mam żadnej koleżanki ani przyjaciółki coby zaprosić, kuzynki odpadają bo obie mają swoich lubych i pewnie z nimi się pojawią. Dziewczyny też nie mam a nie sądzę bym ją znalazł w przeciągu circa pół roku ... Więc co mi zostaje?

Od razu chciałbym zaznaczyć że nie chcę porad w stylu "znajdź sobie dziewczynę" tudzież "przestań pitolić, wyjdź na miasto, zakoleguj się i idź z nią" ... Szukanie "partnerki" w agencjach które zajmują się "przyszywaniem" takim samotnikom par na różnorakie imprezy też odpada. Także hm ... zostaje mi pójście samemu? W ostateczności mogę iść ale po pierwsze sam będę się dziwnie czuł a i na pewno szybko wpadnę w oko gościom jako zapewne jedyny samotnik ... a niezbyt mi się uśmiecha siedzenie tam i udawanie że wszystko jest ok lub ciągłe zajmowanie się piciem i jedzeniem.

Jakieś jakiekolwiek sugestie, pomysły?

2

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

A może tam na weselu będzie jakaś dziewczyna bez osoby towarzyszącej? smile

Masz jeszcze dużo czasu, przez pół roku na pewno znajdzie się jakaś chętna towarzyszka. Nie ma co martwić sie na zapas.

3

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Możesz wynająć osobę do towarzystwa. Teraz dużo osób proponuje swoją osobę na różne imprezy, typu wspomniane wesela czy studniówki.
Albo popytać się braci, czy ich dziewczyny mają jakąś fajną, wolną siostrę smile

4

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Może i będzie ale znając życie i znając siebie śmiem w to powątpiewać. A nawet jeśli tak by się "pofarciło" to chciałbym by to była wersja ostateczna. Właściwie zawsze na takich grupowych imprezach jak się przychodzi samemu to się wzbudza zainteresowanie a ja tego wybitnie nie lubię. Wiesz ... niby dużo ale w sumie mało jakby tak na to spojrzeć dokładnie. Znajdzie się? Sama to się nie znajdzie, liczę a właściwie marzę że nie będę musiał iść sam ale wolę choćby w jakiś sposób "szukać" a nie liczyć że sama mi wpadnie w ręce dlatego pytam coby tu pokombinować zawczasu.

apoteoza napisał/a:

Możesz wynająć osobę do towarzystwa. Teraz dużo osób proponuje swoją osobę na różne imprezy, typu wspomniane wesela czy studniówki.
Albo popytać się braci, czy ich dziewczyny mają jakąś fajną, wolną siostrę smile

O wynajmowaniu pisałem wyżej i wspomniałem że to odpada definitywnie. Popytać kuzynostwo [ jestem jedynakiem ]? Niby dobry pomysł ale ... jakoś nie wiem ... wstydzę się.

Nie pisz posta pod postem, użyj opcji edytuj.
moderatorka-apoteoza

5

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

A może koleżanka z pracy/szkoły? A jak zajęte to może mają jakąś znajomą, która byłaby chętna Ci towarzyszyć?
Wesela to raczej fajna sprawa więc myśle, że nawet obca osoba zgodziłaby się, tylko po to by dobrze się bawić:) (koleżanka koleżanki itp)

6

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Plinka Ciemnooki z góry wykreślił wszystkie opcje więc nie wiem jak mu pomóc, skoro zawsze jest jakieś "ale"

7

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

W szkole się nie uczę, na studiach nie jestem, pracuję. Jakieś tam znajome mam ale nie jestem z nimi na tyle blisko by coś takiego zaproponować. Zresztą jak mam być szczery z koleżankami z pracy czułbym się tam bardzo nieswojo. Co do kuzynostwa ... no niby racja ale jakoś tak strasznie nie mogę się do tego pomysłu przekonać, głupio mi, wstyd i w ogóle. Zresztą dawno tamtej części rodzinki nie widziałem bo każdy studiuje, pracuje, ma swoich partnerów i tak dalej - same wiecie jak to jest. Jest jeszcze jakaś możliwość?

A i mea culpa za tamte posty, zapomniałem się. wink

8

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ciemnooki, ale Tobie w ogóle zależy, żeby tego dnia mieć osobę towarzyszącą czy nie?
Bo jeśli Ci nie zależy, to nie szukaj nikogo na siłę, bo raz, że możesz zepsuć sobie imprezę, to jeszcze i komuś.

A jak Ci zależy, to zaproś kogoś ot tak. Postaraj się i spędź miły wieczór. To tylko wesele, a nie Twoja impreza zaręczynowa.

9

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

A nie pokazałem wyżej że na swój sposób zależy i że nie chciałbym być wtedy sam? To z oczywistych względów byłoby bardzo niekomfortowe, choćby dlatego wolałbym być wtedy z kimś. Nie chcę szukać nikogo na siłę ani namawiać, nagabywać, nic z tych rzeczy. "Zaproś ot tak" ... no ale nie mam kogo. hmm Dlatego tu pytam osoby które coś takiego przeżyły / widziały by coś doradziły bo to w sumie takie pierwsze "moje" wesele ...

10

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

No właśnie ja odnoszę wrażenie, że Ty chciałabyś pójść z osobą towarzyszącą, ale najlepiej po linii najmniejszego oporu, czyli najlepiej, jakby spadła Ci z nieba, bo nie musiałbyś nikogo prosić i nie musiałbyś się starać.

Każdy proponowany wariant kwitujesz tekstem, że "nie, bo.." Na wszystko masz gotową wymówkę.
To jak mamy Ci pomóc, jak Ty nie chcesz się postarać.

11

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ech ... no nic, to najwyżej albo nie pójdę wcale albo pójdę sam i będę udawał że wszystko jest okej ...

12

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

A może zamiast szukać wymówek, to postaraj się?
Może załóż konto na jakimś odpowiednim portalu, albo przejrzyj kandydatki, które oferują swoje towarzystwo?
Moze wspomnij w pracy, że chciałbyś pójść na wesele, ale potrzebujesz chętnej dziewczyny, która niezobowiązująco zgodziłaby się Tobie towarzyszyć?
A może wejdź na czat i nawiąż jaką znajomość?
Przecież szukasz tylko osoby towarzyszącej, a nie dziewczyny.

13

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ja doskonale rozumiem że chcesz pomóc ale naprawdę sytuacja jest dość skomplikowana bo ja ogólnie mam problemy w nawiązywaniu nawet znajomości [ przez co pewnie nigdy nie byłem z dziewczyną ] więc nie jestem do końca "typowym" przypadkiem a co za tym idzie takie sytuacje jak ta są dla mnie tym bardziej ciężkie i bardzo niekomfortowe. Być może to dla Ciebie są wymówki ale dla mnie to po prostu realne podejście do całej sprawy na chwilę obecną. Portale ani specjalne agencje to nie dla mnie, pisałem zresztą że takie coś odpada. Tak samo jak pisałem że ze znajomą z pracy czułbym się niekomfortowo ... Czat? Nie, to nie dla mnie. I ja doskonale wiem że to ma być "tylko" partnerka na jeden dzień a nie na dłuższy czas.

14

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Masz kilka wyjść albo do tego czasu znajdziesz osobę towarzyszącą albo pójdziesz sam i będziesz udawał, że dobrze się bawisz i że Cię nie denerwują pytania życzliwych ciotek typu "czemu jesteś sam?", "a czemu nie masz dziewczyny?", "a kiedy Twój ślub?", albo znajdziesz dobrą wymówkę i nie pójdziesz na ślub. Osobiście przetestowałam wszystkie możliwe opcje. Byłam kilka razy sama na weselu, nie było aż tak źle ale jakiś rewelacji też nie było, a to tańczyłam z kuzynostwem, a to zajmowałam się małym chrześniakiem ale uczucie pustki zawsze się gdzieś tam zawsze pojawiało. Generalnie migam się od wesel jak tylko się da ale czasami się nie da bo albo za bliska rodzina albo za dobrzy znajomi. A kiedy uda mi się już wykręcić od wesele to potem tylko słyszę "ale była fajna impreza, szkoda, że Cię nie było" Ta jasne, rzeczywiście dużo straciłam, przy wolnych kawałkach pewnie bym siedziała za stołem i udawała jak świetnie się bawię.

15

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Jak na razie to wygląda na to że jestem skazany na pójcie samemu, raczej wątpliwe bym zdołał kogoś znaleźć. Zresztą jak mam niby udawać? Udawanie to raczej nie jest to co lubię i/lub umiem a już tym bardziej w kwestii zabawy a jak mówiłem - nie widzi mi się zbytnio siedzenie tylko za stołem. Ja mam tym gorzej że raczej marny ze mnie tancerz bo tak gwoli ścisłości to autentycznie nie pamiętam kiedy ostatni raz tańczyłem, pewnie nigdy ...

Tak więc co? Zapowiada mi się jedzeniowo-piciowe wesele? Cool. hmm Jak dla mnie dziewczyny mają nieco lepiej niż faceci bo zawsze mogą sobie kogoś na miejscu przygarnąć i nikt nie będzie na taką lubą patrzył krzywo, za to samotny facet próbujący "wyrwać" jakąś dziewczynę ... to raczej dziwny widok ... chyba. Wymówki znaleźć nie za bardzo się da bo - tak jak mówiłaś, to impreza zbyt bliskiej rodziny więc wypadałoby się pokazać ...

16

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Zdecydowanie wole udawać, że dobrze się bawię, choć też tego nie lubię, niż być w centrum uwagi wszystkich gości i słyszeć tylko co się stało? dobrze się czujesz? wszystko ok? źle się bawisz? Takim zachowaniem zdecydowanie zwrócisz na siebie uwagę. Byłam kilka razy sama i nikt się dziwnie na mnie nie patrzył.

17 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2011-11-01 19:12:09)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Nie wiem jak to będzie, czas pokaże. Ktoś ma może jakieś inne pomysły, sugestie? Rady? W sumie wszystko się przyda bo tak jak mówiłem to "moje" takie pierwsze wesele w sumie.

18

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Nie przejmuj się tym tak smile
Myślę, że pójście na wesele bez osoby towarzyszącej nie jest takie złe. Moja koleżanka przyszła kiedyż z partnerem z "łapanki" wink Niezłego wstydu jej narobił.
Widzę, że masz podobną rodzinę do mojej. Mnie od jakiegoś roku regularnie się pytają kiedy będą mogli się zabawić na moim weselu. Nawet dzisiaj przy okazji spotkań na cmentarzu kilku wujków się pytało o to. Mam już tego dosyć ;/
Byłam raz na weselu z moim ówczesnym chłopakiem. Ciotkom, wujkom się spodobał, zachwalali go. Co z tego, że mnie zostawił kilka miesięcy później.
Sprawy damsko-męskie różnie się układają. Niestety jakieś głupie komentarze ze strony rodziny pewnie by się pojawiły. Ale nie bierz tego tak do serca.

19 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-01 19:52:19)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

A ja nigdy nie byłam na weselu z facetem. Zawsze sama. Akurat jak były wesela, to byłam singlem i nie miałam kogo wziąć. Niby miałam wtedy z 17 lat, ale miałam świadomość, że mogą być osoby w moim wieku, z os. towarzyszącą. Szłam sama i potem nie żałowałam, było OK. Mam się Twoim zdaniem wstydzić, bo nie znalazłam na weselu żadnego faceta, bo z nikim nie tańczyłam? Bez przesady? big_smile Nie myśl tak desperacko, bo to wynika, że na siłę chcesz mieć kogoś obok, żeby rodzina nie gadała, a takie coś nie ma sensu.
Pamiętam, że nie poznałam na weselu żadnego faceta, nie tańczyłam nawet z nikim, ale dobrze bawiłam się z moimi siostrami ciotecznymi. A pytań czemu sama nie miałam.
Także myślę, że pójście bez partnera to nie wstyd, ja wolałam tak niż np szukać byle kogo, byle poszxedł.
No, ale do tego czasu można kogoś znaleźć, pamiętaj.
Choć z drugiej strony, to może u Ciebie takie poczucie pustki, że nie masz dziewczyny, ale przecież młody i wszystko przed Tobą.
Jeżeli bardzo chcesz z kimś iść, to musisz do kogoś zagadać. Jak mówiłam to żaden wstyd jak pójdziesz sam i nie powinieneś się tego wstydzić, ale jak bardzo Ci zależy, żeby na weselu bawić się z dziewczyną, którą tam weźmiesz, to zaproś jakąś koleżankę na kawę, poznaj lepiej. A potem zaproponuj Jej pójście razem na wesele. Czy szukanie przez Internet byłoby dobre? Pewnie nie, bo różnie można trafić, ale oczywiście spróbować też można.
Mówisz, że ciężko Ci nawiązać znajomość z jakąkolwiek kobietą. To trzeba na to pracować. Masz już tę odpowiedź dlaczego ogólnie jesteś sam. Przecież kobieta sama z nieba Ci nie spadnie i nie stanie po prostu nagle przed Twoimi drzwiami. Trzeba często podjąć ten pierwszy krok.
Kuzynkę też można pppytać czy by nie poszła.
Ale skoro Ty nawet wstydzisz się pogadać z kuzynką, to faktycznie musi być cienko, jeśli chodzi o nawiązywanie przez Ciebie kontaktów z kobietami.

20

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ciemnoooki chętnie z Tobą pójdę hehe:) weesele wg mnie najlepsza impreza:)

21

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
gothab napisał/a:

Ciemnoooki chętnie z Tobą pójdę hehe:) weesele wg mnie najlepsza impreza:)

Jaki z Ciebie szczęściarz! Patrz jednak spadła Ci z nieba smile

Skoro masz aż taki problem, to przede wszystkim proponuję wizytę u specjalisty i ja mówię poważnie, bo życie Ci ucieknie między pacami, jak będziesz tak unikał kontaktów z ludźmi.

22

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
truskaweczka19 napisał/a:

Nie myśl tak desperacko, bo to wynika, że na siłę chcesz mieć kogoś obok, żeby rodzina nie gadała, a takie coś nie ma sensu.

To nie desperacja, ja po prostu chcę tam iść z kimś by było mi łatwiej się tam zaaklimatyzować, bym miał jakieś zajęcie [ rozmowa, taniec i tak dalej ] i nie musiał bawić się w udawanie że wszystko jest ok mimo że zdecydowanie nie jest. To też nie chodzi o bycie z kimś na siłę - zdecydowanie nie. Pisałem poza tym że obie kuzynki są zajęte i mają z kim iść. I nie chodzi o to że wstydzę się pogadać z nią tylko że jakoś nie przeszłoby mi przez gardło pytanie o to czy kogoś mają z kim mógłbym pójść. To jest pewna, dość zasadnicza różnica.

apoteoza napisał/a:

Jaki z Ciebie szczęściarz! Patrz jednak spadła Ci z nieba smile

    Skoro masz aż taki problem, to przede wszystkim proponuję wizytę u specjalisty i ja mówię poważnie, bo życie Ci ucieknie między pacami, jak będziesz tak unikał kontaktów z ludźmi.

Proszę, daruj sobie takie żarty. wink A o moim problemie pisałem dość dawno temu w odpowiednim temacie, coś ze sobą robię ale na tak duże zmiany potrzeba czasu a dopiero w sumie od niedawna można powiedzieć że coś robię. I wiem co chcesz osiągnąć ale straszenie to nie jest dobry środek by mi pomóc.

23

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Słuchaj ja nie śledzę Twoich postów to po pierwsze, a po drugie, to brakuję mi sił do Ciebie.
Po co zakładasz wątek skoro wszystko negujesz. Nawiązać kontaktów nie chcesz, bo uważasz, że masz z tym spory problem, ale do specjalisty też nie pójdziesz, bo w sumie uważasz, że sam sobie poradzisz.

A jak widzisz, do tej pory Twoja praca nad sobą nie przyniosła żadnych efektów. Nic w tym kierunku nie zrobiłeś. Skoro sam nie radzisz sobie ze swoim problemem, to dlaczego nie chcesz skorzystać z pomocy fachowca?

24

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
apoteoza napisał/a:

Słuchaj ja nie śledzę Twoich postów to po pierwsze, a po drugie, to brakuję mi sił do Ciebie.

Ale ja nie mam do Ciebie żadnych wyrzutów o to że nie znasz mojej historii, to miało być w założeniach zwykłe stwierdzenie faktu że mam taki a taki problem i to że neguję to czy owo to nie jest tylko i wyłącznie kwestia mojego focha czy czegoś w tym guście. Założyłem temat bo szukałem pomocy, tematy weselne są mi obce jak już pisałem więc po cichu liczyłem że znajdą się tu także wypowiedzi osób które miały podobny problem jak ja [ co się sprawdziło ] i może czymś się natchnę że tak powiem. I kontaktów nie tyle nie chcę nawiązać co mam z tym problem pewien - to różnica więc proszę zauważ to. Co do specjalisty ... ja po prostu uważam że żeby to czy owo zmienić muszę zrobić to generalnie sam i mam nadzieję że to mi się uda w najbliższym czasie zmienić. Wiem ... wiem że efektów wymiernych brak ale circa 20 lat nade mną wisi, tego się nie zmieni w 2 dni ani w 2 tygodnie.

25

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ale ja rozumiem, że żadna przyjemność być samemu na weselu, ale docinki zawsze będą czy pójdziesz sam, czy nie.
Proponowałam abyś nawiązał kontakt po przez np czat. Czy tak ciężko zalogować się i popisać sobie z jakąś kobietką? Już nie mówię o proszeniu jej na wesele, ale chodzi o sam fakt. Poćwiczyłbyś sobie w ten sposób nawiązywanie znajomości.

A z weselem to jest tak, że jak będziesz chciał się wybawić, to się wybawisz, a jak nie będziesz chciał, to nic tego nie zmieni.

26

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
apoteoza napisał/a:

Proponowałam abyś nawiązał kontakt po przez np czat. Czy tak ciężko zalogować się i popisać sobie z jakąś kobietką? Już nie mówię o proszeniu jej na wesele, ale chodzi o sam fakt. Poćwiczyłbyś sobie w ten sposób nawiązywanie znajomości.

Owszem ale ... ja tak zwane internetowe znajomości miałem / mam z tą czy ową ilością osób i jestem że tak powiem z tym obeznany. Co więcej, zdecydowana większość takich osób to kobiety - w różnym wieku. Więc to mam w jakiś sposób opanowane. Gorzej jest mi rozpocząć konwersację z kimś obcym całkowicie lub kimś z kim nigdy nie rozmawiałem a np: znam tylko z widzenia. Tu muszę nadrobić pewne kwestie. Bo ile po "zapoznaniu" już jakoś leci tak początki są cholernie trudne.

27

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Cóż, ciężko jest się zaaklimatyzować na takiej imprezie, gdy w Twoim otoczeniu są wszyscy z osobami towarzyszącymi, taka osoba czuje sie głupio i samotnie, jak sie patrzy, gdy wszyscy tańczą i się świetnie bawią w parach przeważnie takie osoby są nie rozłączne (ewentualnie jeden taniec z kimś innym). Niestety każdy ma inny charakter..poraddzi sobie sam i nie przejmuje się tym co pomyślą inni a drugi poczuje się pewniej i lepiej z kimś.. Ciemnooki powinieneś się nie przejmować czy pójdziesz sam czy z kimś niestety zawsze będzie tak, ze ktoś Cię obgada.. A może masz kumpli, którzy mają Np kuzynki, albo koleżanki, może któraś chętnie z Tobą pojdzie, z drugiej strony jak kogoś nie znasz myślisz, ze będziesz sie dobrze czuł w obecności nieznanej Ci osoby? W sumie masz odpowiedź.

28

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

To musisz dużo pracować nad sobą i nie dlatego, że na wesele nie masz z kim pójść, ale dla samego siebie. Weselem się nie przejmuj, jakoś to będzie. smile

29

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

No ale dlaczego nie możesz iść sam? Jak mój kuzyn miał ślub (pierwszy ślub w mojej rodzinie zresztą), to nie miałam wtedy faceta i co? Sama poszłam. Właśnie uznałam, że kolegi nie wypada zaprosić jako osoby towarzyszącej (mimo, że to mój bardzo dobry kolega), bo po pierwsze każdy sobie od razu coś pomyśli, a po drugie to są przecież dodatkowe koszta dla organizatorów. To żaden wstyd iść samemu. W końcu sam jak palec siedzieć nie będziesz, bo to Twój kuzyn, prawda? Czyli cała rodzina tam będzie.

30

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Czy ty myślisz, że z gości nikt nie będzie miał nic do roboty, tylko wszyscy będą patrzyli, że jesteś bez osoby towarzyszącej? Chyba masz jakieś kompleksy. Idziesz na wesele do kuzyna, będziesz znał parę osób, nie idziesz do obcych. Z resztą chlapniesz sobie ze kilka toastów i będziesz miał na celu tylko zabawę. Ale coś mi się wydaje, że lubisz użalać się nad sobą i oczekujesz rady, której nikt nie może ci dać. Albo idź sam jak nie masz z kim, albo siedź w domu. Proste.

31

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Hm.... sama za weselami nie przepadam....Proponuję pójść na ślub, potem zjeść obiad z deserem, walnąć kielicha i do domu  smile Zostaje jeszcze opcja złożenia życzeń, a potem "zabrania się " stamtąd..No chyba,że lubisz potańcować  to chętne do tańca na pewno się znajdą.

32

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Gothab złożyła Ci prostą ofertę - chętnie pójdzie z Tobą. Wystaczy do niej napisać maila i spradzić, czy nie będzie musiała na to wesele jechać z drugiego końca Polski. Potem można pogadać czasem na gg, żebyście nie poszli tam jak dwa zupełnie obce osobniki (chociaż to też ma swój urok smile ). A potem pozostaje tylko cieszyć się, że problem się rozwiązał, osoba towarzysząca spadła z nieba i...dobrze się bawić i nie wymyślać przeszkód uniemożliwiających dobrą zabawę.

Wesele kuzyna to nie Twój ślub, naprawdę możesz do tego podejść na luzie...

33

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ale z Ciebie maruda, już nie realista, a pesymista, wiesz?  Drobiazg urósł do rangi katastrofy życiowej. Nie wiem czy wiesz, ale tak to widać z boku. Jak Ty chcesz sobie kogoś znaleźć (na wesele i w ogóle) jak nie emanujesz choćby jedną, pozytywną nutą? Sam rzucasz sobie kłody pod nogi. Fachowiec to nie szatan, można zapytac go o radę, w ostateczności, choc osobiście uważam, że już od dawna powinieneś.

34 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2011-11-15 22:42:26)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Claire napisał/a:

Ale z Ciebie maruda, już nie realista, a pesymista, wiesz?

Czytaj proszę wszystkie me posty, tam napisałem dokładnie co i jak. Marudzę jak mam na co, jestem realistą - każdemu jest łatwo mówić by być optymistą jak mu się w życiu układa choćby w małym stopniu ... Drobiazg? To nie jest taki drobiazg, duży problem też nie ale jakiś na pewno i nie wiem skąd te Twoje teorie że to katastrofa życiowa - chciałem w ten sposób jakoś się rozruszać, zacząć życie towarzyskie, przemóc się - rzeczywiście pesymista ze mnie bo szukam sobie okazji by się wyrwać z tego stanu w jakim jestem obecnie ...

Na specjalistów, na agencje znajdujące osoby mnie nie stać, nie mam kogo zaprosić poza znajomymi kuzynostwa. Ja nie emanuję pozytywami? A przepraszam, kto był przy Tobie i Cię wspierał jak potrzebowałaś wsparcia, jak było Ci źle? Komu niby tyle zawdzięczałaś? Pesymiście? Wątpię ...

Każdemu - Tobie także jest łatwo mówić że życie jest proste, piękne, że łatwo jest sobie znaleźć kogoś na wesele, kochać kogoś tyle tylko że jak to Ty byłaś w dołku i jak byłaś sama to niewiele mówiłaś inaczej niż ja ...

edit: sprawa ma się na chwilę obecną tak że zmieniłem zdanie - na weselę pójdę, nawet sam chyba że uda mi się kogoś zaprosić.

35

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ciemnooki, nie rozumiem czemu to dla Ciebie aż taki problem, wielu ludzi chodzi na wesele samemu, przecież tu chodzi o szczęście młodych i cieszenie się tym szczęściem z nimi oni sa najważniejsi nie ty. Ty jesteś gościem i masz się dobrze bawić a nie smucić, watpię też żeby ktokolwiek zwrócił uwagę że jesteś sam, nie ma prawa że każdy musi mieć parę to po pierwsze a po drugie jak już pisałam wszystcy patrzą wtedy na młodych a nie na to kto z kim przyszedł. Zabawy weselne i samo wesele też już od dawna nie przypomina tańców w parach tylko raczej ludzie bawią się razem. A jak poprosisz koleżankę czy kuzynkę spotkaną na weselu do tańca to się też nikt nie obrazi, w końcu to jest normalna rzecz. A tak na marginesie to zawsze możesz spytać młodych czy nie mają kolezanki która idzie sama jak juz tak bardzo ci zależy żeby z kimś iść.
Wesele to fajna sprawa ale wszystko zależy od podejścia gości. To oni rozkręcają imprezę. Więc nie strój fochów, idz i baw się dobrze.
Pozdrawiam

36

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ja byłam tylko raz jeden sama (bez osoby towarzyszącej) na weselu i było to najgorsze wesele na jakim byłam! Czężko jest, bo zazwyczaj każdy ma parę i bawi się z tą osobą lub następuje wymiana partnerów. Wtedy jak byłam sama to wróciłam po 24. Dlatego moim skromnym zdaniem warto zrobić wszystko by nie iść samemu.

37

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

"Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu" to chyba na tyle w tym temacie.

38

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Claire napisał/a:

"Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu" to chyba na tyle w tym temacie.

Bardzo mądre, nie ma co - zresztą rozmawialiśmy na ten temat i myślałem że sobie coś wyjaśniliśmy. Ale nvm, pójdę i tak żeby się zabawić.

39

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ciemnooki
Nie wierzę że nie masz żadnych znajomych, koleżanek itp... Wystarczy się rozejrzeć, spróbuj przełamać nieśmiałość:)

40

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Melduję iż wróciłem z imprezy weselnej i ... było więcej niż dobrze. Co prawda potrzebowałem nieco czasu by się 'wkręcić' w atmosferę, klimat i ogólny styl wesela ale potem to już poszło bardziej niż gładko zwłaszcza że nie jestem ( nie byłem? ) typem imprezowicza, choćby okazjonalnego. Nie dość że siedziałem blisko pary młodej, to w dość ciekawym otoczeniu a na przeciw mnie siedziała chyba najurodziwsza i najładniejsza panna na weselu. tongue Co więcej, panna wykazywała pewne zainteresowanie moją osobą by w końcu wyciągać mnie na parkiet co w konsekwencji zaowocowało tym że ja też parę razy ją zaprosiłem i potańczyłem mimo moich chyba niezbyt wielkich zdolności choć trzeba przyznać że moim zdaniem tańczyłem nie katastrofalnie więc ... wink Potańczyłem z młodą, z rodzinką, w kółeczku i takie tam i jakoś zleciało, generalnie nie było źle a wręcz przeciwnie. big_smile

41

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

No i super, że wszystko poszło gładko smile I po co było tyle marudzić? tongue

42

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ciemnooki, czyli byłeś sam na weselu tak? Też miałem niedawno wesele w rodzinie, ale nie poszedłem, bo nie udało mi się znaleźć żadnej chętnej kobitki. A sam to ja w życiu nie pójdę tongue.

43

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Good Man napisał/a:

Ciemnooki, czyli byłeś sam na weselu tak?

Sam nie, z rodzinką. wink Ale bez towarzyszki. No ale jak widać los ( albo i młodzi ) taką mi pannę dali naprzeciw że że tak powiem byłem 'zajęty' i miałem co robić. tongue

44

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Mam podobny problem;/
Przyjaciółka wychodzi za mąż, ja jestem świadkową a na wesele przychodzi mój niedoszły mąż ze swoją obecną ;(
Masakra...nie dość problemów z ubiorem i organizacją to jeszcze brak partnera...

45 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-04-19 01:01:24)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

No widzisz, i sam się przekonałeś, że mieliśmy rację, że pójscie na wesele samemu to żaden wstyd i można się fajnie bawić. Ja w życiu nie wstydziłam się, gdy szłam sama. Nie zawsze ma się partnera, a i nie zawsze ma się kolegę, by wziąć na wesele. A obcego w życiu bym nie brała. Poza tym dla młodych to nie ma znaczenia, dla nich ważne, że jesteś. Nie przychodzić do bardzo bliskich ludzi, bo nie ma się z kiim iść to dla mnie dziwna sprawa.

46

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

eh też mam i miałam problem z osobą towarzyszącą. Nie mam chłopaka a kuzyni/znajomi kuzynów też "odpadają". I mając ten kłopot zapytałam kolegi ze sq czy by ze mną nie poszedł (zaznaczając, że to niezobowiązujące, że poprostu nie mam z kim). Zgodził się no i poszliśmy. bawiłam się świetnie i wgl (bo w końcu na weselu tańczyłam z rówieśnikiem a nie z facetami po 40 czy z tatą). Tylko powstał kolejny problem, bo jemu chyba odbiło i miałam wrażenie, że się zabujał (miał takie rozmarzone oczy, prawił komplementy i wgl). Myślałam, że opcja kolegi, który widział mnie "wystrojoną" na studniówce jest bezpieczna (nie chciałam mieć wtedy chłopaka) ale chyba się przejechałam. Później on zaprosił mnie na "swoje" wesele, odmówiłam wykręcając się. nie rozmawiamy od tego czasu. Okropnie się z tym czuję, jakbym go "wykorzystała". I teraz znów zbliża mi się wesele, wciąż jestem sama i nie wiem już co zrobić. Niby to nie problem iść samej zwłaszcza jak nie jestem "stara" (22lata), ale fajnie by było się pobawić na weselu a nie "siedzieć za stołem". No bo ja przecież nie poproszę faceta do tańca a poza tym ludzie w moim wieku przeważnie mają osobę towarzyszącą. eh nie lubie takich akcji hmm Do tego jestem strasznie nieśmiała. Wynajem takiej osoby nie wchdzi w grę, nie jestem znowu zdesperowana, przeżyję sama na weselu a poza tym nie czułabym się komfortowo, wolę kogoś kogo znam choć troszkę. Eh coraz bardziej zaczyna mi doskwierać brak faceta sad

47

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

A ja się spytam. Młodzi nie mieli pretensji że zapraszasz osobę która nie była przez nich zaproszona? Bo przecież na wesele każda osoba powinna dostać osobne zaproszenie. Nie mieli pretensji że muszą płacić za osobę którą w ogóle nie znają?

48

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Krzysztof1988 napisał/a:

A ja się spytam. Młodzi nie mieli pretensji że zapraszasz osobę która nie była przez nich zaproszona? Bo przecież na wesele każda osoba powinna dostać osobne zaproszenie. Nie mieli pretensji że muszą płacić za osobę którą w ogóle nie znają?

jeśli to do mnie (jak przypuszczam) to nie, ponieważ dostałam zaproszenie gdzie było napisane ze mnie z osobą towarzyszącą się zaprasza.

49

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
upadły anioł 17 napisał/a:
Krzysztof1988 napisał/a:

A ja się spytam. Młodzi nie mieli pretensji że zapraszasz osobę która nie była przez nich zaproszona? Bo przecież na wesele każda osoba powinna dostać osobne zaproszenie. Nie mieli pretensji że muszą płacić za osobę którą w ogóle nie znają?

jeśli to do mnie (jak przypuszczam) to nie, ponieważ dostałam zaproszenie gdzie było napisane ze mnie z osobą towarzyszącą się zaprasza.

A to dziwne. Ale skoro tak było to ok.

50 Ostatnio edytowany przez upadły anioł 17 (2012-04-19 23:16:58)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

jeśli miałabym partnera to może dostał by osobne zaproszenie. Wcześniej dostawałam takie, że rodziców z dziećmi (czyli mną i rodzeństwem), więc rzecz jasna chodziłam sama. ale teraz dostaję osobne z osobą towarzyszącą. Może to kwestia regionu choć dla mnie to logiczne, no bo jak napisaliby w zaproszeniu dla mojej os. tow. skoro jej nie znają (ja też nie) "zapraszamy osobę tow. IKSIŃSKIEJ"? haha
sorry odbija mi dzisiaj tongue

51

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Krzysztof1988 napisał/a:

A ja się spytam. Młodzi nie mieli pretensji że zapraszasz osobę która nie była przez nich zaproszona? Bo przecież na wesele każda osoba powinna dostać osobne zaproszenie. Nie mieli pretensji że muszą płacić za osobę którą w ogóle nie znają?

Jak osobne zaproszenie? Pierwszy raz się z tym spotykam, jeżeli jest małżeństwo wypisuje się na jednym zaproszeniu - rzecz jasna, ale jeżeli ktoś nie jest w stałym związku to daje się zaproszenie wypisane na daną osobę z dopiskiem z osobą towarzyszącą. Przynajmniej u mnie tak było zawsze.

52 Ostatnio edytowany przez Krzysztof1988 (2012-04-19 23:30:29)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Fakt może kwestia regiony. Ale dla przykładu. Ja na moje zapraszał bym tylko rodzinę. Jeśli np. moja kuzynka miała chłopaka to nie został by zaproszony. Nie ma zwyczaju u nas zapraszać obce osoby. No chyba że byli by już narzeczeństwem to tak zaproszony by został.

Ja jedynie w drodze wyjątku na swoje zaproszę najlepszego kolegę z żoną ale trochę obawiam się że odmówi z powodu że będą jako jedyni nie z rodziny.

sweil napisał/a:
Krzysztof1988 napisał/a:

A ja się spytam. Młodzi nie mieli pretensji że zapraszasz osobę która nie była przez nich zaproszona? Bo przecież na wesele każda osoba powinna dostać osobne zaproszenie. Nie mieli pretensji że muszą płacić za osobę którą w ogóle nie znają?

Jak osobne zaproszenie? Pierwszy raz się z tym spotykam, jeżeli jest małżeństwo wypisuje się na jednym zaproszeniu - rzecz jasna, ale jeżeli ktoś nie jest w stałym związku to daje się zaproszenie wypisane na daną osobę z dopiskiem z osobą towarzyszącą. Przynajmniej u mnie tak było zawsze.

U nas się nie wypisuje z osobą towarzyszącą tylko jest tak że 1 osoba 1 zaproszenie i to nie ważne czy małżeństwo czy nie.

53

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
sweil napisał/a:

Jak osobne zaproszenie? Pierwszy raz się z tym spotykam, jeżeli jest małżeństwo wypisuje się na jednym zaproszeniu - rzecz jasna, ale jeżeli ktoś nie jest w stałym związku to daje się zaproszenie wypisane na daną osobę z dopiskiem z osobą towarzyszącą. Przynajmniej u mnie tak było zawsze.

no dokładnie smile aż mnie zaciekawiło, czy są jakieś inne "trendy" w sposobie zapraszania

54

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Czyli jak będę zapraszał kolegę z żoną o których wspominałem to dam im 2 zaproszenia.

55 Ostatnio edytowany przez upadły anioł 17 (2012-04-19 23:38:04)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Krzysztof1988 napisał/a:

Fakt może kwestia regiony. Ale dla przykładu. Ja na moje zapraszał bym tylko rodzinę. Jeśli np. moja kuzynka miała chłopaka to nie został by zaproszony. Nie ma zwyczaju u nas zapraszać obce osoby. No chyba że byli by już narzeczeństwem to tak zaproszony by został.

Ja jedynie w drodze wyjątku na swoje zaproszę najlepszego kolegę z żoną ale trochę obawiam się że odmówi z powodu że będą jako jedyni nie z rodziny.

ja przeważnie spotykam się z takimi weselami ( a miałam ich sporo) na których zapraszane są osoby tow. niekoniecznie znane Młodym. Poza tym tu nie ma zwyczaju zapraszać wyłącznie rodziny. hmm u nas byłoby to wręcz dziwne, że wiedząc, iż kuzynka ma chłopaka zostaje zaproszona sama, takie trochę faux pass. No ale oczywiście to decyzja Młodych i należy ją uszanować. Ja znam przypadek dość poważnego jak dla mnie faux pass ze strony Młodych, no ale cóż to ich sprawa...

a czy dasz jedno czy dwa zaproszenia to już jak mówiłam Twoja sprawa. U nas sie robi jak pisała poprzedniczka

56 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-19 23:38:35)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Krzysztof1988 napisał/a:

U nas się nie wypisuje z osobą towarzyszącą tylko jest tak że 1 osoba 1 zaproszenie i to nie ważne czy małżeństwo czy nie.

Naprawdę pierwszy raz się z tym spotykam, jest to dla mnie trochę dziwne, ale nie wypowiadam się, może u Was jest inaczej. Byłam zapraszana w różne regiony Śląsk, Mazowsze, Wielkopolska i u siebie czyli na Dolnym Śląsku i zawsze to miało jedną formę - standardową, taką, o której pisałam.

upadły anioł 17 napisał/a:

no dokładnie smile aż mnie zaciekawiło, czy są jakieś inne "trendy" w sposobie zapraszania

Może Krzysztof ma po prostu inne "trendy" wink tongue

57

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ja znam przypadek dość poważnego jak dla mnie faux pass ze strony Młodych, no ale cóż to ich sprawa...

Pochwal się.

ja przeważnie spotykam się z takimi weselami ( a miałam ich sporo) na których zapraszane są osoby tow. niekoniecznie znane Młodym

No wybacz ja nie wyobrażam sobie zapraszać kogoś którego nie znam.

58

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Krzysztof1988 napisał/a:

No wybacz ja nie wyobrażam sobie zapraszać kogoś którego nie znam.

A zdając sobie sprawę z tego, że dorosła kuzynka ma chłopaka, nie wydaje Ci się trochę niegrzeczne zaprosić ją bez niego, tylko dlatego, że go nie znasz?

59 Ostatnio edytowany przez Krzysztof1988 (2012-04-19 23:45:31)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
sweil napisał/a:
Krzysztof1988 napisał/a:

No wybacz ja nie wyobrażam sobie zapraszać kogoś którego nie znam.

A zdając sobie sprawę z tego, że dorosła kuzynka ma chłopaka, nie wydaje Ci się trochę niegrzeczne zaprosić ją bez niego, tylko dlatego, że go nie znasz?

Nie, nie wydaję. Jak wspominałem gdyby byli narzeczeństwem to tak bym zaprosił i wtedy by poszły 2 zaproszenia dla niej i dla narzeczonego.

Nie wiem może w waszym regionie jest inaczej.

60 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-19 23:51:50)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Krzysztof1988 napisał/a:
sweil napisał/a:
Krzysztof1988 napisał/a:

No wybacz ja nie wyobrażam sobie zapraszać kogoś którego nie znam.

A zdając sobie sprawę z tego, że dorosła kuzynka ma chłopaka, nie wydaje Ci się trochę niegrzeczne zaprosić ją bez niego, tylko dlatego, że go nie znasz?

Nie, nie wydaję. Jak wspominałem gdyby byli narzeczeństwem to tak bym zaprosił i wtedy by poszły 2 zaproszenia dla niej i dla narzeczonego.

Nie wiem może w waszym regionie jest inaczej.

To ja już nie mam nic do powiedzenia w tym temacie big_smile

Powiem Ci, że nieraz podczas wesela zdarza się tak, że młodzi nie znają połowy swoich gości (głównie dalszej rodziny partnera) i do tej pory wydawało mi się oczywiste, nie spotkałam się z tym, żeby komuś to przeszkadzało. Dziwne też, aby znało się każdą osobę towarzyszącą osób zaproszonych, na wesela chodzi się z różnymi ludźmi i nie zawsze to jest stały partner, którego wszyscy mieli okazję poznać wcześniej.

A tak z ciekawości, z jakiego regionu Ty jesteś?

61 Ostatnio edytowany przez Krzysztof1988 (2012-04-19 23:59:49)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Ja powiem tak. U nas wypada zaprosić najbliższą rodzinę. Czyli najbliższe ciocie, wujkowie, kuzynki, kuzynów i ich współmałżonków. Jeśli kuzynka ma chłopaka. No to nie zostaje zaproszony. Dalsza część gości czyli ciocie, wujkowie i kuzynki które nie wiedziało się już dużo czasu wysyła się tylko zawiadomienie.

A cała reszta z poza rodziny to dobra wola Młodych.

I to całkiem u nas normalne.

Dla przykładu. Ja na swoje orientacyjnie w planach jest max 20osób. Jeśli miałbym zapraszać wszystkie ciotki itd. oraz chłopaków i dziewczyny kuzynek, kuzynów. To bym miał z 50soób.

Jestem z Kujawsko-pomorskiego.

62

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

rozumiem. masz swoje poglądy a ja swoje. Nie zamierzam się spierać czyje są słuszne, jak prawidłowo się zaprasza, bo uważam, że "prawidłowo" oznacza "zgodnie ze sobą a nie tym co inni nam każą". i więcej się na ten temat nie wypowiadam.

co do wg mnie dość poważnego faux pass to historia była taka:
Państwo "X" kumplowało się z Państwem "Y". Obie rodziny miały dzieci. Pewnego dnia "X" kupili elegancki samochód. "Y"- kom spodobał się i korzystając z okazji (dziecko "Y"-ków brało ślub za jakies pół roku) zapytali czy "X" nie zawiózł by Młodych "Y" na ślub. (wiecie o co mi chodzi, całe to pod kościół, na zabawę, do zdjęć itp itd.). "X" się zgodzili (oczywistą rzeczą było, że zrobią to nieodpłatnie, bo już tak robili poproszeni o taką "usługę" przez innych znajomych i Państwo Y doskonale o tym wiedzieli). Po jakims czasie "X" dostają zaproszenie od "Y", na którym jest napisane, że zapraszają Pana X i Panią X [co oznacza, że nie zapraszają dzieci (w wieku ok 21 lat)]. Dodatkowo wielokrotnie w rozmowach między wierszami Panstwo Y upewniają się czy Państwo X aby na pewno dobrze zrozumieli treść zaproszenia (jakby X byli jakimis debliami conajmniej, a są to tzw. ludzie "na poziomie"). Później były jeszcze bardziej wprost teksty że np. czy będzie miał kto zawieźć Panią X na to wesele (Dzieci X maja prawo jazdy i drugi samochód) i że jakby co to może zabrać się z Panstwem Y. Oczywiście Państwo X poszło bez dzieci na to wesele. Pan X woził Młodych Y. Nie będę podawać więcej faux pass jakie Panstwo Y zrobili na tym weselu bo to dla mnie żenujące...

63

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?
Krzysztof1988 napisał/a:

Ja powiem tak. U nas wypada zaprosić najbliższą rodzinę. Czyli najbliższe ciocie, wujkowie, kuzynki, kuzynów i ich współmałżonków. Jeśli kuzynka ma chłopaka. No to nie zostaje zaproszony. Dalsza część gości czyli ciocie, wujkowie i kuzynki które nie wiedziało się już dużo czasu wysyła się tylko zawiadomienie.

A cała reszta z poza rodziny to dobra wola Młodych.

I to całkiem u nas normalne.

Dla przykładu. Ja na swoje orientacyjnie w planach jest max 20osób. Jeśli miałbym zapraszać wszystkie ciotki itd. oraz chłopaków i dziewczyny kuzynek, kuzynów. To bym miał z 50soób.

Jestem z Kujawsko-pomorskiego.

Czyli po prostu robicie małe przyjęcie i zapraszacie tylko najbliższych, jednak wydaje mi się, że to Wasza wola, a nie jakieś regionalne tradycje tongue

64

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

no małe wesele smile ja byłam tylko na jednym takim małym, gdzie była tylko najbliższa rodzina

65 Ostatnio edytowany przez Krzysztof1988 (2012-04-20 00:17:44)

Odp: Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Czyli chodziło o to że robili z państwo "X" idiotów czy że to że nie zaprosili dzieci. Bo jeśli to pierwsze to fakt faux pass ale jeśli drugie to już nie.

Czyli po prostu robicie małe przyjęcie i zapraszacie tylko najbliższych, jednak wydaje mi się, że to Wasza wola, a nie jakieś regionalne tradycje

Nasza wola i tak zwane "co wypada"

Posty [ 1 do 65 z 70 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Brak osoby towarzyszącej - co zrobić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026