Odeszła - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 62 ]

Temat: Odeszła

Witam, rozstałem się z dziewczyną z którą byłem 3 lata. Bardzo ją kocham, ale ona nie zniosła mojej chorobliwej zazdrości i odeszła, a ja zrozumiałem wszystkie swoje błędy dopiero po tym wszystkim. Nie uświadamiajcie mnie że to moja wina bo  bardo o tym wie, prosze tylko o pomoc jak o niej zapomnieć, zacząć nowe życie, czy jest szansa , że kiedyś jeszcze kogoś pokocham ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odeszła

Zazdrosc we mnie budzi milosc, ale kobiety tego nie rozumia. Jesli podchodzisz do sytuacji tak, to mysle ze zapomniesz szybo, nie szukaj "plastrow", bo bedziesz kobiety ranil.
Pamietaj milosci sie nie szuka, ona sama musi wejsc w Twoje zycie.
Czas, czas, czas nic wiecej nie zrobisz.

"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca."

3

Odp: Odeszła

Nie szukam plastrów, była to moja pierwsza dziewczyna i dlatego rodziła sie we mnie zazdrość we wszystkim co robiła, co mi nie odpowiadało. Zrobiłbym wszystko żeby do mnie wróciła, lecz niestety jest już dla mnie za późno sad

4

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Nie szukam plastrów, była to moja pierwsza dziewczyna i dlatego rodziła sie we mnie zazdrość we wszystkim co robiła, co mi nie odpowiadało. Zrobiłbym wszystko żeby do mnie wróciła, lecz niestety jest już dla mnie za późno sad

Znam to, przechodze to samo... Tylko z moja 5 lat nie o tyle ze zazdrosny, moze nieraz byla zazdrosc, ale bardziej sie wypalila, okazalo sie ze od roku mnie nie kocha. Co poradze, walczylem jak zolnierz o swoj ukochany kraj, nic nie dalo.
Poprostu nic nie zrobisz, zycz jej jak najlepiej, jesli nie ma dwoch wyrozumialych partrnerow, to nigdy taki zwiazek pierwszej milosci nie przetrwa... Czlowiek caly czas uczy sie na wlasnych bledach, wiec Patryku moj imienniku, dasz rade, musisz teraz poplakac, wyzalic sie, zalozyc "jokerowa" maske i jakos zyc. Nie moge Ci powiedziec czy kogos pokochasz, czy wroci do Ciebie Twoj najdrozszy skarb, chcialbym zeby do mnie wrocila, mam iskre nadzei ale predzej wygram "szostke" w lotto.
Pogodziles sie ze nie wroci, dales jej wolna reke bo ja kochasz, widzisz malo takich jest. Pewnie nadal zrobilbys wszystko dla niej, znam to. Widzisz malo jest takich ludzi, kobiety zauwazylem ze wola tych drani, co robia skoki w bok, wyzywaja, ponizaja a one onich walcza, powiedz mi gdzie tu zasady? Ja dalej wole zostac swoja forma, nie chce sie z nikim wiazac na nowo, poczekam do usranej smierci, moze kiedys przyjdzie lepsze jutro. Przeciez jak bylem maly, tez bylem sam smutny i wciagniety w syf, ona mi pomogla na prosta wyjsc, szanuje ja za to, nadal cenie i kocham z calego serduszka... Teraz wyszedlem o kilka lat starszy, hm duze dzieci, duzy problem, na dodatek ze zlamanym sercem, ale co zrobie? NIC.

Znam to wszystko, wiem jak sie czujesz, ale bron boze nie obwiniajmy ich jak sie czuly, bo pewnie mega przykro im bylo, dawaly pewnie nie jedna oznake, ale czlowiek dopiero cos doceni, jak cos straci. A wyjdzie na prosta, hm nie wiem.
Trzymaj sie.

"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca."

5

Odp: Odeszła

Najbardziej zaczęło się psuć jak ona wyjechała do innego miasta studiować, nie potrafilem docenić tego jak bardzo mnie kocha i że nigdy nie zrobilaby mi krzywdy sad dostrzegłem to za późno, nie potrafiłem jej ufać i mam za swoje. Za swoje błędy trzeba płacić. Myślę,że ten związek nauczył mnie bardzo wiele, co to znaczy prawdziwa miłość i tego, że jeśli nie mamy powodów, to trzeba bezgranicznie ufać drugiej osobie, szczególnie jeśli chciało się ją zatrzymać przy sobie na całe życie.

6

Odp: Odeszła

Uch... dobrze, że wyciągnąłeś już pewne wnioski, bo fakt chorobliwa zazdrość jest piekielnie męcząca i niszcząca.
Natomiast jeśli to już do Ciebie dotarło, że jeśli nie masz powodów, żeby wątpić, to możesz zaufać i spać spokojnie - nie widzę powodu, dla którego miałbyś nie znaleźć i ułożyć sobie życia z inną kobietą. Życzę powodzenia. smile

"Ja mam kryzys permanentny. Jestem typem depresyjnym, trudno jest mi się cieszyć z czegokolwiek, widzę świat w ciemnych barwach. Jest fajnie, bo pijemy herbatę, gadamy, jest ładna pogoda, ale mam w sobie czarną dziurę, która cały czas promieniuje."

7

Odp: Odeszła

Co mam zrobić, żeby przestać o niej myśleć, cały czas chce do niej jechać, przeprosić i z nią porozmawiać, a wiem ze nie mogę, bo ona mi już nie uwierzy, że się zmienię.

8

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Co mam zrobić, żeby przestać o niej myśleć

Na to nie ma jednoznacznej recepty. Ja już ponad pół roku myśle i wciąć myślę tyle samo.

9

Odp: Odeszła

najgorsza jest świadomość, że ja wiem ,że ona mnie kocha, bo mi to mówiła, ale nie chce do mnie wrócic. Wszystko sie zepsuło przez to, że myślałem ze tylko mi zależy na tym związku, że ja tylko chcę z nią cały czas przebywać i rozmawiać. Niestety to wszystko zniszczyło sad Mam nadzieje ze już nigdy nie popelnie takich błędów.

10

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

najgorsza jest świadomość, że ja wiem ,że ona mnie kocha, bo mi to mówiła, ale nie chce do mnie wrócic. Wszystko sie zepsuło przez to, że myślałem ze tylko mi zależy na tym związku, że ja tylko chcę z nią cały czas przebywać i rozmawiać. Niestety to wszystko zniszczyło sad Mam nadzieje ze już nigdy nie popelnie takich błędów.

Jesli wiesz ze Cie kocha, nie ma nikogo, to nie dawaj znaku zycia, moze musi przemyslec sobie, moze cud jakis sie zdarzy, rozne przypadki chodza po ludziach, wazne ze lekcje odrobiles, teraz musisz wymazac ja z glowy, tzn jej nie wymarzesz ale pisanie, dzwonienie, przyjechanie do niej nic nie zmieni a jedynie pogorszy...
Ja sie co rusz dowiaduje, a bo ktos ja spotkal z jakims chlopakiem, a bo ona sie dobrze bawi, a bo ona wpirnicza sie w bagno... Czuje sie jak by ktos mi w serce wbijal noz! Ale co mam zrobic, ja bede sie czul zle, jej dobrze zycze, kocham ja, moze kiedys przestane nie wiem... Czas pokaze, najgorsze jest ten czas wytrwac... Pisac do nich nie ma sensu, w moim przypadku, skoncz juz, nie ma o czym rozmawiac, dawno zakonczylam ten temat, widzisz to boli, one to przechodza inaczej.

Nie wyzbedziesz sie nadziei, mysli tak szybko, moze Ci to lezec na sercu pol roku, rok a nawet 5 lat. Ja sobie czytam te forum, pisze a troszke pozwala mi sie tu skupic niz pisanie do niej. Za kazdym razem co chce wyslac do niej sms"a, przeczytam lub napisze tu cos.

"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca."

11

Odp: Odeszła

Kiedy do niej pisze, to ona nic nie odpisuje, wiem że nie powinienem tego robić, ale mimo to robie to,emocje mną kierują. Nadziei na jej powrót pewnie prędko nie stracę bo byłem  w stanie zrobić dla niej wszystko. I widzę, że wylanie swoich żalów i mojego smutku na forum pomoga, bo nie zostaje z tym sam, kiedy nie ma przy mnie przyjaciół.

12 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-03 16:35:10)

Odp: Odeszła
PsxU napisał/a:

Zazdrosc we mnie budzi milosc, ale kobiety tego nie rozumia.

Nie to jest zawłaszczanie życia partnera tongue. Zdrowa zazdrość jak najbardziej, ale nie kontrolowanie i wymaganie, aby partner się do nas dostosowywał. Właśnie od czasu do czasu trzeba wyjść z "własnego świata" i pomyśleć, jak droga dla nas osoba może czuć się z takim traktowaniem hmm.
Niektórzy wolą wolność od złotej klatki wink. Co zdecydowanie widać w przypadku patrykkka.

13

Odp: Odeszła

Rozumiem to wszystko, tylko niestety za późno, tak abrdzo ją kochalem ze nie chcialem stracić, a straciłem bo nie potrafiłem zaufać.

14

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Rozumiem to wszystko, tylko niestety za późno, tak abrdzo ją kochalem ze nie chcialem stracić, a straciłem bo nie potrafiłem zaufać.

Moze kiedys nadejdzie taki dzien, ze sie zakochacie na nowo, bardziej, zostawicie przeszlosc w tyle. Nam nic nie pozostalo, tylko iskra nadziei.
Postaraj sie nie pisac do niej, wiem ze ciezko, ale widzisz ona nawet nic Ci nie odpisuje, nie chce narazie pisac, chca sie poczuc wolne, a MY dalej sie zachowujemy jak bysmy byli z nimi.

"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca."

15

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Rozumiem to wszystko, tylko niestety za późno, tak abrdzo ją kochalem ze nie chcialem stracić, a straciłem bo nie potrafiłem zaufać.

To na jakich fundamentach tworzyłeś związek hmm. Zaufanie obok miłości i podobnych wartości moralnych to podstawa podstaw.

16

Odp: Odeszła

Tak, wiem to, jak byliśmy ze sobą to wszystko było dobrze,czasem byłem zazdrosny jak ktoś do niej pisał, ale to nie była taka wielka zazdrość. Zakochałem sie po uszy, zasze chciałem dla niej jak najlepiej i dalej to czuje. Może miałem złe pojęcie o związkach, nasłuchałem sie o innych ludziach, którzy robią różne złe rzeczy, a przecież każdy jest inny.Nie rozumiałem tego, że ona potrzebuje wolności,że chce się wyszaleć i myślałem tylko o sobie i o tym żeby spędzała ze mną jak najwięcej czasu,bo mimo wszystko wiem jaka była przy mnie szczęśliwa i wiem jak kochała ze mna spędzać każdy wolny czas.Niestety jak w tygodniu wyjeżdżała do innego miasta to wszystko się psuło sad

17

Odp: Odeszła

A najbardziej boli fakt, że od dawna planowaliśmy wspólne życie, ja za rok miałem dojechać do niej do miasta i to wszystko miało wyglądać pięknie sad niestety nie wytrzymała ze mną i już pewnie nie wróci, bo nie będzie mi w stanie zaufać, że przestane jej robić problemy o wszystko. Niestety zepsułem coś, na czym mi najbardziej w życiu zależało i już nigdy tego nie odzyskam. Ja mimo wszystko cały czas mam nadzieje,że jak skorzysta z tej wolności,to zatęskni i wróci do mnie, a jeśłi tak sie stanie,to postaram sie, zeby już nigdy przeze mnie i przez moje pretensje nie płakała.

18

Odp: Odeszła

nie wiadomo czy wróci czy nie, ale nie nastawiaj sie na to, czas leczy rany pomału będzie Ci lepiej, po czasie przyzwyczaisz sie, ze nie masz z nią kontaktu, nie będą Tobą kierowały emocje,po dłuższym czasie może poznasz kogoś innego, najlepszym lekarstwem jest niestety czas,ale zawsze pomaga smile

19

Odp: Odeszła

nie moge spać po nocach, nic nie jem i cały czas chodzę załamany:/ pewnie większość osób przeżywa tak strate drugiej kochanej osoby, ale to najtrudniejszy okres w moim życiu.

20 Ostatnio edytowany przez patrykkk (2015-04-04 16:56:19)

Odp: Odeszła

Ona ma teraz przerwe świąteczną i jest w domu, próbować doprowadzić do spotkania z nią i starać sie ją prosić,żeby mi przebaczyła, czy mam całkowicie już odpuścić i stracić to na czym mi najbardziej  w życiu zależało? Tak bardzo mi na niej zależy, że nigdy nie popełniłbym już tych błędów, tylko dlatego,że wiem jak to jest ją stracić i nigdy więcej bym tego nie zniósł. sad A może do za szybko? bo minęły dopiero 2 tygodnie.

21

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Ona ma teraz przerwe świąteczną i jest w domu, próbować doprowadzić do spotkania z nią i starać sie ją prosić,żeby mi przebaczyła, czy mam całkowicie już odpuścić i stracić to na czym mi najbardziej  w życiu zależało? Tak bardzo mi na niej zależy, że nigdy nie popełniłbym już tych błędów, tylko dlatego,że wiem jak to jest ją stracić i nigdy więcej bym tego nie zniósł. sad A może do za szybko? bo minęły dopiero 2 tygodnie.

Ze niby po 2 tyg. zmieniles się? Skoro do tej pory kierowales się pokusami i emocjami (mam na myśli to co było w Twojej glowie, w myślach) to przecież to się nie zmienilo. Z punktu widzenia dziewczyny co niby się zmienilo? Sam tez dostrzegasz ogólniki a nie konkretne rzeczy, które moglbys kontrolować. Pisal tu już taki, który kilkaktrotnie dostawal szanse o dziewczyny (bo pisal z innymi dziewczynami) i myslis ze po jego powrotach cos się zmienilo. Nagle, co zmieniles się?

Veritas in omnem partem sui eadem est

22

Odp: Odeszła

nie wiem czy się zmieniłem, zrozumiałem wiele rzeczy i odbyłem wiele rozmów z innymi na ten temat, a zawsze w całej tej zazdrości zostawałem sam i nie prosiłem nikogo o poradę. Rozumiem wszystkie moje błędy które  popełniłem. Najgorsze jest to że bardzo mi na niej zależy i zrobiłbym wszystko żeby do mnie wróciła. I teraz wiem, że ze wszystkimi problemami mogę iść do przyjaciół, a nie zostawać z tym sam i wyładowywac się na kochanej przezemnie osobie.

23

Odp: Odeszła

Dodam, że to mój pierwszy związek i bardzo ciężko mi było to wszystko zrozumieć.

24

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Dodam, że to mój pierwszy związek i bardzo ciężko mi było to wszystko zrozumieć.

No dobrze przy pierwszym związku popełnia się dużo błędów, ale Twoje są ciężkiego kalibru hmm. W tym tkwi problem. Byłeś chorobliwie zakochany i próbowałeś zawłaszczyć Sobie kogoś - w związku koncentrowałeś się na własnych potrzebach. Niby kochałeś, ale w ogóle tego nie okazywałeś. Masz problemy z wczuwaniem się w "skórę" drugiej osoby.
Popracuj nad tym, bo zapewniam nawet jeśli będziesz wiedział co Twoja zazdrość robi ze związkiem (będziesz zdawał Sobie sprawę z tego, że źle postępujesz) to nie dasz rady zapanować nad Sobą. Emocje znowu wezmą górę i będziesz przepraszał, bo przypomnisz Sobie jakie są konsekwencje.

25

Odp: Odeszła

jest w tym bardzo dużo racji, ale nie zgodzę się z tym,że nie okazywałem, bo robiłem to na każdym kroku,zawsze starałem się mówić jej  jak abrdzo ją kocham, dbać o romantyczny klimat itp.

26 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-04 20:55:40)

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

jest w tym bardzo dużo racji, ale nie zgodzę się z tym,że nie okazywałem, bo robiłem to na każdym kroku,zawsze starałem się mówić jej  jak abrdzo ją kocham, dbać o romantyczny klimat itp.

Widzisz Kwiaty, romantyczne kolacje, wycieczki itp. fakt są dowodem miłości, ale mają one na celu zbudowanie intymnej relacji. Jednak w związku są czyny wynikające z fundamentów z jakich jest zbudowany np. pozwolenie na wyjazd na tydzień = ZAUFANIE, pójście na kompromis = SZACUNEK DO ZDANIA PARTNERA, itp.
Zobacz kwiaty, randki itp. występują już na poziomie samego zauroczenia. Gdy nadejdzie prawdziwa miłość zaczyna budować się głębszą relację w kierunku wspólnej przyszłości, gdzie miłość nie wystarczy (jest niezbędnym filarem, ale osamotniony na "dłuższą metę" nic nie da).

Ty w Swoim związku miałeś poniekąd podobną mentalność jak ojciec do nastolatki. Żyłeś przeświadczeniem, że Twoje dobre intencje są prawdziwe i tylko dlatego są dobre/właściwe dla drugiej strony. Zabrakło u Ciebie zaufania, więc związek nie mógł dalej się rozwijać.

27 Ostatnio edytowany przez patrykkk (2015-04-04 21:40:45)

Odp: Odeszła

Niestety tak było i mam nadzieję, że w przyszłości, po takich doświadczeniach to wszystko się zmieni, że nie będę żył w swoim świecie, w ktorym myśle o tym ze ktoś mnie zdradzi, tylko postaram się zaufać. I właśnie tak było. że ja myślałem, że dzięki tym pięknym chwilą które były wszystko jest dobrze, a tak naprawde wszystko się psuło.

28

Odp: Odeszła

Z każdy kolejnym związkiem nabieramy nowych doświadczeń, które przydadzą się w przyszłości. Pisanie do niej smsów na pewno nie jest dla Ciebie korzystne i więcej tracisz w jej oczach niż zyskujesz.

Wszelkie prawa zastrzeżone, reklamacje proszę składać drogą mailową smile

29

Odp: Odeszła

Ktoś może spotkał się z taką sytuacją lub wie, co mógłbym zrobić, żeby w przyszłości potrafić zaufać, jak zwalczyć tą chorobliwą zazdrość, bo z takim podejściem do życia żadna dziewczyna nie będzie chciała ze mną być, dbam tylko o szczegóły,kwiaty, romantyczność ( zawsze bardzo chciałem się zakochać i jak zaczęło w naszym związku normalnieć, to zacząłem myśleć, że to mi abrdziej zależy, cały czas żyłem początkiem naszego związku), a nie potrafię zrobić tego najważniejszego, zaufać. Ktoś ma jakieś porady?

30

Odp: Odeszła
Po_Prostu_Facet napisał/a:

Z każdy kolejnym związkiem nabieramy nowych doświadczeń, które przydadzą się w przyszłości. Pisanie do niej smsów na pewno nie jest dla Ciebie korzystne i więcej tracisz w jej oczach niż zyskujesz.

nie rozumiem tego wszysstkiego, chcę pokazać że mi zależy, a to działa wręcz przeciwnie.

31 Ostatnio edytowany przez Po_Prostu_Facet (2015-04-04 23:03:21)

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:
Po_Prostu_Facet napisał/a:

Z każdy kolejnym związkiem nabieramy nowych doświadczeń, które przydadzą się w przyszłości. Pisanie do niej smsów na pewno nie jest dla Ciebie korzystne i więcej tracisz w jej oczach niż zyskujesz.

nie rozumiem tego wszysstkiego, chcę pokazać że mi zależy, a to działa wręcz przeciwnie.

Postaw się w odwrotnej sytuacji.

Zerwała bo nie podobało się jej Twoje zachowanie (zazdrość). Rozstanie wzbudza negatywne uczucia, ona też w jakiś sposób to przeżyła i nie było jej łatwo a teraz z każdym smsem przypominasz jej o tym. Wiem, że trochę ciężko to zrozumieć ale tak właśnie jest.

Jeśli chodzi o następne związki to już wiesz do czego to doprowadzi. Jeśli kobieta będzie chciała zdradzić to i tak to zrobi czy będziemy zazdrośni czy też nie, to nic nie zmieni, tylko niszczy w środku zazdrośnika i rani tą drugą połówkę. Zazdrość jest potrzebna w związku ale taka w granicach rozsądku. Jeśli nigdy nie zostałeś zdradzony to zdecydowanie łatwiej będzie Tobie to ogarnąć.

Pamiętaj, że kobiety też są o nas zazdrosne smile

Edit:

Jak poznasz następną wybrankę to lepiej nie przyznawaj się do tego, że byłeś taki zazdrosny.

Wszelkie prawa zastrzeżone, reklamacje proszę składać drogą mailową smile

32

Odp: Odeszła

prędko się z tego zakochania nie wyleczcę, myślę,że mam nauczkę na całe życie i bede sie starał z całych sił,żeby już takim nie być.

33

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

prędko się z tego zakochania nie wyleczcę, myślę,że mam nauczkę na całe życie i bede sie starał z całych sił,żeby już takim nie być.

Problem leży w Twoim wyobrażeniu na temat związku smile. Domyślam się, że poniekąd jest wynikiem jakiś romantycznych filmów itp. W związku muszą być zarówno okresy spontaniczności, jak i stabilności. Jest czas na romantyzm i racjonalizm.
Gdyby dało żyć się tylko miłością byłoby wspaniale, ale trzeba zejść na ziemię, bo tak nie jest. Zapewne kochasz Swoich rodziców, ale nie kontrolujesz Ich przez 24h/dobę co nie smile? Oczywiście ten rodzaj miłości jest inny, jednak masz do Nich zaufanie, które tak naprawdę w każdej chwili możesz stracić przez jakąś sytuację. Masz do Nich szacunek i zaufanie oraz kochasz dlatego jest to zdrowa relacja, która przetrwa lata. Ty musisz przestać dopasowywać związek do jakiś przez Siebie wymyślonych ram. Blokować jego rozwój i pozostawiać na tym samym poziomie emocjonalnym itp. Z czasem związek ulega zmianie wynika to z samorozwoju oraz wspólnych relacji Obu stron.

34

Odp: Odeszła

Dokładnie tak, zawsze uważałem się troche za romantyka. Często chciałem oglądać romantyczne filmy, słuchać piosenek o miłości, ballad.Widocznie byłem romantykiem,aż do przesady i nie chciałem, żeby ten związek znormalniał, chciałem żyć jak najdłużej w tym zauroczeniu, które zrodziło się na początku związku,bo były to najpiękniejsze dnimojego życia.

35

Odp: Odeszła

Z podejściem "prędko się nie wyleczę" na pewno prędko się nie wyleczysz, bo nawet będąc już wyleczonym będziesz sam na siłę wracał do tego co było, bo tak. To nie jest zbyt zdrowe.

"Ja mam kryzys permanentny. Jestem typem depresyjnym, trudno jest mi się cieszyć z czegokolwiek, widzę świat w ciemnych barwach. Jest fajnie, bo pijemy herbatę, gadamy, jest ładna pogoda, ale mam w sobie czarną dziurę, która cały czas promieniuje."

36

Odp: Odeszła

wiem, to ale ciężko będzie zapomnieć te wszystkie piękne chwile i mieć świadomość,że to ja wszystko zepsułem.

37 Ostatnio edytowany przez patrykkk (2015-04-05 16:07:29)

Odp: Odeszła

chciałbym się zmienić, chciałbym to zrobić dla niej i dostać od niej jeszcze jedną szansę, bo bardzo mi na niej zależy i wiem jak przez to wszystko cierpiała i mimo wszystko wiem, że oboje się jeszcze kochamy, tylko ona nie chce żyć w klatce, bo myśli,że to rozstanie nic we mnie nie zmieniło,pewnie dowiedziałbym sie tego po czasie, czy się zmieniło czy nie, ale już teraz rozumiem bardzo dużo rzeczy i wiem,że byłbym w stanie zaufać, mimo tego,że czasem to jest bardzo trudne.Boli to,że nie odpisze nawet na życzenia świąteczne, ale od znajomych wiem,że ona też cierpi. sad

38

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

chciałbym się zmienić, chciałbym to zrobić dla niej i dostać od niej jeszcze jedną szansę, bo bardzo mi na niej zależy i wiem jak przez to wszystko cierpiała i mimo wszystko wiem, że oboje się jeszcze kochamy, tylko ona nie chce żyć w klatce, bo myśli,że to rozstanie nic we mnie nie zmieniło,pewnie dowiedziałbym sie tego po czasie, czy się zmieniło czy nie, ale już teraz rozumiem bardzo dużo rzeczy i wiem,że byłbym w stanie zaufać, mimo tego,że czasem to jest bardzo trudne.Boli to,że nie odpisze nawet na życzenia świąteczne, ale od znajomych wiem,że ona też cierpi. sad

Patryk sluchaj lepiej jak nie pisze, niz ma napisac "spierd**j", uwierz ze ja takie sms'y dostawalem, a dalej walczylem... Az wkonuc zaczela mi pisac, ze ona sie mnie boji, ze cos jej zrobie... Wtedy sobie powiedzialem DOSYC tego, ja nigdy jej bym krzywdy nie zrobil, a ona mnie oczerniala za nic, rozumie ja, emocje daly gore, ale w pewnym momencie sobie ta walke o nia odpuscilem, stwierdzilem ze uszanuje jej slowo i dam jej WOLNOSC... Boli mnie codziennie ze nie ma jej, ze juz nie bedzie, nie wiem co ze soba zrobic... Ale co napisze do niej najpiekniejsze rzeczy na swiecie, nic to nie da, zostalem przekreslony i tyle.

Co do zazdrosci, tez bylem przez pewien czas zazdrosny, nie podobalo jej sie to... Okej uszanowalem, przeprosilem... A wiesz co zawsze sobie mowilem, ze jak chce to i tak zdradzi to jest nieuniknione, przeciez nie jestes Bogiem, nie wiesz co zrobi za 2 godziny? Dlatego mowie nie ma sensu byc zazdrosnym, to tylko psuje a jak ktos chce czegos to i tak to zrobi... Pamietaj jak " suka" nie da, to pies nie wezmnie ".

Trzeba jakos wytrwac ten okres, nie wiem kiedy nastapi ta ulga, czy nastapi czy nie nastapi, ale zawsze trzeba sie nastawiac na najgorsze, mimo ze masz nadzieje to i tak uswiadom sobie ze predzej zostaniesz prezydentem niz do Ciebie wroci...
Kazdy sie zmienia, odrabia dane mu lekcje, ale to nic nie zmienia, one juz nas przekreslily i tak ma dla nich byc, chocbysmy skomlali jak psy - to nic nie da!
To jest wlasnie pierwsza milosc, tu do konca zycia pozostaje blizna, a zarazem najlepsze wspomnienia...

"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca."

39 Ostatnio edytowany przez patrykkk (2015-04-05 17:19:47)

Odp: Odeszła

Bardzo, bardzo ją kocham, ale chyba naprawdę muszę odpuścić:(strasznie to boli ze kogoś tak sie kocha, a ta druga osoba nas przekreśla, ale w moim wypadku miała powód, najbardziej zaluje tego że z nikim nie rozmawiałem o moich problemach,  bo może to by mi pomogło.Chciałbym jeszcze kiedyś tak bardzo kogoś pokochać, bo nie ma chyba lepszego uczycia na świecie niż miłość.

40

Odp: Odeszła

Szkoda, że nie trafiłeś na te forum wcześniej, być może ktoś by Tobie pomógł. Czas leczy rany, staraj się o tym nie myśleć a niespodziewanie poznasz kogoś kto znowu odmieni Twoje życie.

Miłość to najpiękniejsze uczucie, choć czasem myślę, że to po prostu choroba psychiczna smile

Wszelkie prawa zastrzeżone, reklamacje proszę składać drogą mailową smile

41 Ostatnio edytowany przez patrykkk (2015-04-05 20:52:15)

Odp: Odeszła

Bardzo tego żałuję, że nie poprosiłem nikogo wcześniej o pomoc. Według was już wszystko stracone? Ona nigdy nie wróci? Poza tą zazdrością byliśmy wręcz świetnym związkiem, te same zainteresowania, ta sama muzyka, bylismy ze sobą szczęśliwi sad Dziś dodała zdjęcie na jeden z portali społecznościowych, jak ją zobaczyłem to myślałem, że mi serce pęknie sad

42

Odp: Odeszła

Za jakiś czas może jej się odwidzieć tego też nie można przewidzieć ale Ty nie możesz do niej wypisywać smsów i zabiegać o kontakt z nią jednak myślę, że gdyby chciała wrócić to by to zrobiła lub dała Tobie jasno do zrozumienia, że tego chce.

Każdy kto ma już kilka związków za sobą, potwierdzi moje zdanie.

Wszelkie prawa zastrzeżone, reklamacje proszę składać drogą mailową smile

43

Odp: Odeszła

właśnie dlatego proszę o radę, ponieważ jest, a raczej był to mój pierwszy związek. Mam nadzieje,że gdy minie jej żal do mnie o to ,że się nie zmieniłem, to da mi jeszcze jedną szansę. Zżyliśmy się bardzo ze sobą przez te 3 lata i kochaliśmy się bardzo, więc miejmy nadzieje, że w tym wypadku stwierdzenei "jeśli kocha to wróci" będzie prawdziwe.

44

Odp: Odeszła

Dzisiaj kolejna nieprzespana noc. Ja już naprawde nie wiem co mam zrobić,żeby przestać o niej myśleć.Tak strasznie ją kocham i jak jej przy mnie nie ma to zadaje to tak straszliwy ból, że nie mogę już tego wytrzymać sad

45

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Dzisiaj kolejna nieprzespana noc. Ja już naprawde nie wiem co mam zrobić,żeby przestać o niej myśleć.Tak strasznie ją kocham i jak jej przy mnie nie ma to zadaje to tak straszliwy ból, że nie mogę już tego wytrzymać sad

Niestety ale bedziesz mial codziennie nieprzespane noce, bol, zal, scisk w brzuchu... Wkoncu idzie sie do tego przyzwyczaic, ale byc codziennie wrakiem czlowieka, to jest ciezke...
Sprobuj robic tego czego nie robiles, moze sie w czyms odnajdziesz... Wszystko zalezy od ludzi, ja np w niczym sie nie moge odnalezc, wszystko mnie denerwuje i przypomina ja... Ale stawiam krok, zeby przejsc przez te zycie... Nie wiem jak nadlugo starczy mi sil, ale bede walczyl do ostatniego oddechu.

Minelo u Ciebie malo czasu, pierwsze dni byl placz i nie dowierzenie, dzisiaj mysle ze ludzisz sie nadzieja, ogladasz jej zdjecia, zyjesz ta mila chwila, brakuje Ci jej jak tlenu, a zarazem masz wstret do samego siebie, dlaczego tak sie stalo...

To powiem Ci tak ja oddalem wszystko co z nia zwiazane, usunelem (wywalilem z wlasnego zycia)... Nie chcialem tego robic, ale co widzialem zdjecie stojace na szafce to mnie szlak trafial... Mimo ze to nic nie dalo szczegolnego, ale teraz bynajmniej nie siegam np: po to zdjecie i nie placze jak dziecko... Skrywam lzy w srodku, staram sie byc twardy, zalozyc dobra mine do zlej gry. Mysle ze tez musisz zaczac od malych kroczkow, jak pisales zdjecie dodala na portal, pewnie dala jeszcze jakis opis, Ty szukales tam sek nadziei... Uwierz ze ja mam tak do tej pory...
Nie wiemy jak to sie wszystko potoczy, ja coraz bardziej mysle nad jakims psychologiem, bo czuje sie bezsilny...
Powodzenia, mokrego smingusa!

"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca."

46

Odp: Odeszła

Wsztstko dzieje się tak jak napisałeś, na początku praktycznie cały czas płakałem i nie mogłem uwierzyć w to co się stało,teraz codziennie oglądam jej zdjęcia i czuje,że nie dam rady z tym walczyć, jestem za słaby na to żeby tak po prostu o niej zapomnieć, już chyba wole się zadręczać codziennie i mieć tą nadzieje, że kiedyś wróci sad Najcenniejszą lekcję jaką z tego wszystkiego wyniosłem to taka jak ktoś napisał wyżej, że jeśli kobieta będzie chciała zdradzić to i tak zdradzi, więc te wszystkie zazdrości,sprawdzanie co robi są niepotrzebne, bo jeśli widzi się,że druga osoba nas bardzo kocha i nie ma podstaw sądzić,że nas zdradza to poprostu tego nie zrobi sad

47

Odp: Odeszła

Przestań się mazgaić. Pierwsza twoja dziewczyna i nie ostatnia.
Zazdrość , fakt złe uczucie, ale wcale się tobie nie dziwie, bo ona była pierwsza.
Masz po prostu ufać przyszłej partnerce a nie ją kontrolować, człowieka który chce zdradzić to nawet jak przywiążesz to to zrobi.

48

Odp: Odeszła

Czy w każdym związku planuje się wieczną miłość, wspólne plany, założenie rodziny, wspólne mieszkanie ? Bo ona była kobietą z którą chciałbym mieć to wszystko sad

49

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Czy w każdym związku planuje się wieczną miłość, wspólne plany, założenie rodziny, wspólne mieszkanie ? Bo ona była kobietą z którą chciałbym mieć to wszystko sad

Miłości się nie planuje, ona jest albo jej nie ma.
wspólne plany z każdym się planuje, a czy one zostaną zrealizowane to czas pokaże.
Ludzie po 10 , 20 , 30 latach mogą się rozstać, nie ma reguły, wszystko zależy od obojga jak również przeżyć całe swoje życie razem.

50

Odp: Odeszła

patrykkk - my Ciebie rozumiemy. W każdy związku gdzie dwoje ludzi myśli o sobie poważanie są plany na przyszłość.

Pozbycie się wszystkich zdjęć i pamiątek po byłej to bardzo dobry pomysł.

Jesteś jeszcze młody, masz przed sobą najlepsze lata swojego życia. Nie zamykaj się na cały świat, wychodź z domu, spędzaj czas ze znajomymi to wszystko się ułoży smile

Wszelkie prawa zastrzeżone, reklamacje proszę składać drogą mailową smile

51 Ostatnio edytowany przez patrykkk (2015-04-06 14:45:54)

Odp: Odeszła

Gdyby tylko wiedziała,że chce się dla niej zmienić sad chce szukać pomocy u innych,żeby zwalczyć tą bezsensowną zazdrość, mógłbym udać się nawet do jakiegoś specjalisty, tylko żeby mieć ją znów przy sobie.Najbardziej boli to że chce dla niej jak najlepiej, zrobiłbym wszystko,żeby jej było dobrze, a nie mogę sad Dlaczego ona mnie całkowicie już skleśla? Nie zapyta co u mnie, nie złoży głupich życzeń świątecznych? spędziliśmy ze sobą 3 lata a teraz traktuje mnie jakbym nie istniał sad jakby jej było obojętne co się ze mną dzieje  sad

52

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Gdyby tylko wiedziała,że chce się dla niej zmienić sad chce szukać pomocy u innych,żeby zwalczyć tą bezsensowną zazdrość, mógłbym udać się nawet do jakiegoś specjalisty, tylko żeby mieć ją znów przy sobie.Najbardziej boli to że chce dla niej jak najlepiej, zrobiłbym wszystko,żeby jej było dobrze, a nie mogę sad Dlaczego ona mnie całkowicie już skleśla? Nie zapyta co u mnie, nie złoży głupich życzeń świątecznych? spędziliśmy ze sobą 3 lata a teraz traktuje mnie jakbym nie istniał sad jakby jej było obojętne co się ze mną dzieje  sad

Mazgaisz się jak 15 latek.
Chyba że ty masz faktycznie 15 lat.
Przestań pisać takie pytania i sie zadręczać.
Bo to, bo tamto, a może jeszcze to , a dlaczego, Prosta odpowiedź: dlatego bo chciała, podjeła decyzję i koniec. A ty pokaż , że stać CIę na inną a nie w koło o niej.
To są tylko twoje opowieści o niej, nikt z nas osobieście jej nie zna. a więc trudno oszacować czy ona taka super.

53

Odp: Odeszła

nie, nie mam 15 lat ale pierwszy raz w życiu odczuwam takie cierpienie i trochę ciężko to wszystko znieść, tym bardziej,że ona mnie całkowicie ignoruje. Pewnie to oznaka tego,że już wgl nie chce mieć ze mną kontaktu i już wszystko stracone.

54 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-06 17:03:03)

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

nie, nie mam 15 lat ale pierwszy raz w życiu odczuwam takie cierpienie i trochę ciężko to wszystko znieść, tym bardziej,że ona mnie całkowicie ignoruje. Pewnie to oznaka tego,że już wgl nie chce mieć ze mną kontaktu i już wszystko stracone.

A ja Ci odpowiem (coś Panowie nie chcieli) dlaczego dziewczyna kompletnie zerwała z Tobą kontakt smile. Ona nie chce z Tobą być, ale za to wie że Ty nadal masz tego typu plany. Dlatego nie chcąc dawać Ci złudnych nadziei wolała się odciąć. Odpowiedz Sobie tak szczerze: co byś zrobił gdyby zaczęła z Tobą pisać jak ze bliskim przyjacielem (nie chłopakiem) o Swoim życiu prywatnym? Uważaj czego chcesz, bo nie jesteś na to gotowy...
Niestety w sytuacji życzeń okolicznościowych itp. osoby, którym nadal zależy na powrocie odbierają sygnał - ona/on nadal o mnie myśli. Czyż nie tak? Czy właśnie DLATEGO nie czekasz na Jej odzew? Wcale nie jesteś ciekaw co u Niej słychać, ty SZUKASZ sposobności do powrotu.

55

Odp: Odeszła

Ona sama na pytanie,czy kiedyś jeszcze będziemy razem odpowiedziała że nie wie co będzie w przyszłości robiąc mi tym nadzieje sad Pewnie gdyby nie to rozstanie,to dalej bym siedział w tej zazdrości i dalej nic by sie nie zmieniło. Dopiero to wszystko mi pokazało,że mimo iż była ze mną szczęśliwa, to często cierpiała przez to, że nie potrafię jej zaufać, sam bym tak cierpiał gdybym nic nie robił. a miała by do mnie o to pretensje. Szkoda, że tak późno otwarłem oczy i jej już nie ma.

56

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Ona sama na pytanie,czy kiedyś jeszcze będziemy razem odpowiedziała że nie wie co będzie w przyszłości robiąc mi tym nadzieje sad Pewnie gdyby nie to rozstanie,to dalej bym siedział w tej zazdrości i dalej nic by sie nie zmieniło. Dopiero to wszystko mi pokazało,że mimo iż była ze mną szczęśliwa, to często cierpiała przez to, że nie potrafię jej zaufać, sam bym tak cierpiał gdybym nic nie robił. a miała by do mnie o to pretensje. Szkoda, że tak późno otwarłem oczy i jej już nie ma.

Widzisz gdybyś zastanowił się nad Jej odpowiedzią widząc obecne czyny nie tworzyłbyś nadal Sobie nadziei smile. W życiu dosłownie WSZYSTKO może się wydarzyć. Twój mózg łapie każde słówko, które może świadczyć o Jej powrocie. Często ludzie mówią w ogóle inne rzeczy, niż myślą. Z bardzo różnych powodów.
Może na początku rozstania rzeczywiście miała wątpliwości stąd to "że nie wie", jednak po pewnym czasie będąc Samej przemyślała cały Wasz związek i doszła do wniosku, że nie chce powrotu hmm?
Ludzie popełniają błędy i muszą żyć później z konsekwencjami tych błędów. Może wyjdzie Ci to na dobre wink? Sama nie skorzystałam z dobrej oferty pracy, ale dzięki temu poszłam na kurs gdzie jednym z uczestników był mój obecny mąż. Nie zamykaj się na świat. Poradź Sobie z cierpieniem i odbij się od dna, aby w przyszłości nie doprowadzić do sytuacji gdzie powtórzysz te błędy. Otrzymałeś lekcję do końca życia.

57 Ostatnio edytowany przez patrykkk (2015-04-06 18:58:33)

Odp: Odeszła

Otrzymałem to. Prawda, szkoda tylko że kosztem mojej dziewczyny. Moze ją idealizuje bo była moją jedyną dziewczyną i może jeszze będę szczęsliwy przy kimś innym. I nie widzialem tyvh problemow bo mimo klotni o zazdrośc, to jak wracała na weekendy bylo pieknie. Nawet w dzien rozstania bylo pieknie, zakochani, ale zrodziła sie klotnia o nic i powiedziala, ze juz nie moze. To smutne ze tak szybko ktos moze sie w kims oodkochac, szkoda ze nie widzialem moich błędów, ale pewnie kazdy tak bolesnie przechodzi pierwsze rozstanie i z czasem będzie lepiej. Przestane miec nadzieje, a moze zycie pozytywnie mnie zaskoczy i jeszcze kiedyś się pokochamy.
Wiem ze duzo osob jej mowi ze dobrze zrobila zostawiając mnie bo bylem zbyt zazdrosny.ale oni nie wiedzą jak czesto bylismy przy sobie szczesliwi itp bo nie sądze zeby kiedys o tym wspominala. ja zawsze staralem sie ją jjakos zaskakiwac, zabiwrac na wycieczki, komcerty, kolacje, niestety jedna moja wada przekreslila wszystko.Ostatnio napisala mi ze widziala, ze pisze na forum, a to jedyne miejsce gdzie moge napisac co mbie boli i moge sie wyzalic, bo przyjaciele mowia żebym zapomniał i zaczal zyc normalnie,  a to nie takie latwe, wiec nje wiem czy mogę jeszcze tu pisać. sad I kochałbym ją po kres moich dni, bo przez te 3 lata nawet nie spojrzalem na żadną dziewczynę, mimo ,że ona była moją pierwszą. Ale jeśli ona tego nie chce, to może dobrze,że odeszła, może to nie ona była mi pisana i to nie dla niej miałem poświęcić wszystko sad

58

Odp: Odeszła
patrykkk napisał/a:

Ona sama na pytanie,czy kiedyś jeszcze będziemy razem odpowiedziała że nie wie co będzie w przyszłości robiąc mi tym nadzieje sad Pewnie gdyby nie to rozstanie,to dalej bym siedział w tej zazdrości i dalej nic by sie nie zmieniło. Dopiero to wszystko mi pokazało,że mimo iż była ze mną szczęśliwa, to często cierpiała przez to, że nie potrafię jej zaufać, sam bym tak cierpiał gdybym nic nie robił. a miała by do mnie o to pretensje. Szkoda, że tak późno otwarłem oczy i jej już nie ma.

To chyba najlepiej opisales, tak by bylo na pewno, ona by sie meczyla, a Ty myslami bys byl ze jest dobrze... Sam stwierdzilem ze te rozstanie po 5 latach wplynelo na mnie dobrze, mam checi do dalszej realizacji, odrobilem lekcje, jestem gotowy... Ale co mi teraz to da, nic!
Jak czlowiek cos straci, to dopiero staje sie inny...
Kocham ta dziewczyne i bede kochal, tylko inaczej, jej nie ma juz obok mnie, jej juz nie przytule, pocaluje, nie powiem ze pieknie wyglada, doslownie nic... Co zrobic, nic nie zrobisz. Trzeba usiasc na dupe, albo stawiac male kroczki przez zycie.

Ty masz na tyle zainteresowania ze chcesz jeszcze z inna kobieta sprobowac, ja mam brak tego, strach przed samym soba ze moge kolejne cos stracic, a po za tym wolalbym zrealizowac plany z moja pierwsza miloscia w ktorej nic mi nie brakowalo.
Pozdrawiam

"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca."

59

Odp: Odeszła

To nie tak że chce z inną kobietą, nanapewno minie bardzo dużo czasu zanim się z kimś umówie, bo dalej bardzo ją kocham. Staram sie przynajmniej troche patrzyć z optymizmem w przyszlosc, bo moja byla juz dziewczyna, zanim zaczalem byc zazdrosny, mowila ze jestem bardzo dobrym  chlopakiem, bo caly czas sie troszczylem i o nią dbalem. Moze ktos to kiedys dostrzeże,  moze mi to wszystko przeminie, wmawiam sobie, ze rzadko sie jest z jedną osobą przez całe życie,  bo cały czas uczymy się na błedach i mysle ze kiedys, jesli uda mi sie zwalczyc ta zazdrosc bede dobrym chlopakiem, bo bardzo zalezy mi na uuszczesliwianiu drugiej, kochanej przezemnie osoby. Jesli ona mnie juz przekreslila, nawet nie odpisze na zadnwgo smsa, to co ja moge zrobic? Nie bede wiecznie płakał po nocach, staram sie z tym pogodzić,  ze ona mnie juz nie chce, chociaz zapewniała, ze razem przejdziemy przez wszystkie problemy i zawsze bedziemy razem. Ja nie zawsze bylem taki zazdrosny, najbardziej sie to we mnie poszerzyło jak wyjechała na studia do innego miasta. Wiadomo bywalem zazdrosny jak ktos ja podrywal, ale zazwyczaj ssybko mijalo. Mialem calkowicie zle pojecie o tym czym jest związek i chcialem caly czas miec ja przy sobie, zeby mi jej nikt nie odebral. Po czasie widze ze to bylo troche chore podejscie, ale skad mialem wtedy to wiedziec, jak nie mialem zadnego doswiadczenia, nigdy nikogo o to nie pytalem, zylem w swoim wymyslonym swiecie.

60

Odp: Odeszła

Zauważyłeś że jednak twoje uczucia są egoistyczne? Miłość nie na tym chyba polega, może zabrzmi to zbyt górnolotnie/romantycznie ale polega na uszczęśliwianiu drugiej osoby. Jeśli nie jest szczęśliwa z Tobą to jeśli kochasz powinieneś dać jej odejść. To co odczuwasz to zakochanie, rożne reakcje w mózgu które nie dają Ci żyć bez tej osoby, rodzaj uzależnienia albo nerwicy. Sam przezywam to samo, jednak sytuacja była odmienna od twojej. Wszystko kiedyś minie wcześniej czy później.

Posty [ 1 do 60 z 62 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021