Witam, jestem w dość przykrej sytuacji, otóż podejrzewam, że mój chłopak mieszkający obecnie na drugim końcu Polski (ze względu na pracę, jest tam w delegacji) znalazł sobie inną kobietę, krótko mówiąc - zdradza mnie, nie wiem, czy fizycznie, ale emocjonalnie na pewno. Wszystko zaczęło się w lutym.
Nie wiem, czy poznał kogoś tam na miejscu, czy przez internet czy może to ktoś z jego rodzinnej miejscowości - może jakaś stara koleżanka, w każdym razie na ok. 90% jestem pewna
Świadczą o tym liczne zmiany w jego zachowaniu, w sposobie traktowania mnie (jest chłodny, nieczuły) zmienił swój tryb życia - codziennie wieczorem rozmawiamy, kiedyś do późnej nocy, od lutego twierdzi, że jest zmęczony i chodzi spać duuużo wcześniej, chociaż w godzinach jego pracy nic się nie zmieniło - domyślam się, że jak kończy ze mną, to rozmawia/spotyka się z tą inną... Ostatnio widzę, że jest jakiś dziwnie zadowolony z życia (a to typ pesymisty!), kiedy pytam jak jego nastrój to odpowiada "że jest naprawdę z***biście", a gdy próbuje podpytać, skąd ta nagła "z******tość" to irytuje się, że drążę temat i wypytuję. Więc zapala mi się sygnał alarmowy... A to tylko część ze zmian, które zaobserwowałam w ciągu ostatniego miesiąca.
I tutaj mam pytanie do Was, a raczej prośbę. Muszę wiedzieć, upewnić się jakoś o tym, że mnie zdradza, że ma kogoś, bo inaczej zamęczę się nerwowo. Wiadomo, ze na taką odległość mam ograniczone możliwości ;/ Jego kolegów z pracy nie znam. Myślałam o tym, żeby jakoś go sprowokować i zobaczyć reakcję, która dużo by mi powiedziała, może zadać mu jakieś pytania, które potwierdziłyby moje przypuszczenia... Proszę o podpowiedzi, co robić. Jak się o tym upewnić w mojej sytuacji?
Podobne tematy
A po co tę intrygi?
Podejrzewasz że kogoś ma, gra nieuczciwe, to Ty się zachowaj jak babka z głową i po prostu z nim porozmawiaj szczerze i otwarcie.
Zapytaj go wprost. Od razu zobaczysz czy kłamie, czy też nie. Znasz go przecież.
Dokładnie, najprościej i najlepiej zapytać wprost.
Zobaczysz jego reakcję. Wtedy będziesz już pewna. Jeśli będzie kręcił i zwodził .. to chyba wszystko jasne.
Inaczej wykończysz się nerwowo. Tym bardziej ,że teraz jesteś wyczulona na wszystko więc głupia błahostka może Cię wyprowadzić z równowagi. Zrób to jak najprędzej! ![]()
4 2015-03-31 14:45:56 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-31 14:46:41)
I TO JEST CIEKAWE CZYM KIERUJE SIE CZLOWIEK. Bo co jest istota rzeczy? Fakt istnienia zwiazku czy fakt w jakis sposob chlopak Cie traktuje? Jedno wprawdzie wynika z drugiego ale nie tak jak to sobie wyborazasz ze drugie z pierwszego ale odwrotnie, pierwsze z drugiego. Wszystko wiec juz wiesz. Zwiazek wiec istnieje tylko wtedy, kiedy ma okreslony charakter a nie wtedy kiedy zalozymy ze istnieje i oczekujemy okreslonego zachowania a jak go nie ma to jest problem. Problem jest ale inny. Szkoda ze tam malo osob to widzi.
Dokładnie, najprościej i najlepiej zapytać wprost.
Zobaczysz jego reakcję. Wtedy będziesz już pewna. Jeśli będzie kręcił i zwodził .. to chyba wszystko jasne.
Inaczej wykończysz się nerwowo. Tym bardziej ,że teraz jesteś wyczulona na wszystko więc głupia błahostka może Cię wyprowadzić z równowagi. Zrób to jak najprędzej!
Racja, jestem już wyczulona i teraz (być może) nawet zwykłe bzdury traktuję jako kolejne oznaki zdrady. Więc powinnam go po prostu zapytać: "masz inną?". Wcześniej wydawało mi się, że to trochę takie desperackie. No i przecież on może zaprzeczyć, nawet jeśli to prawda...
Podejrzewasz że kogoś ma, gra nieuczciwe, to Ty się zachowaj jak babka z głową i po prostu z nim porozmawiaj szczerze i otwarcie.
Ale to dobre rozwiązanie tylko wtedy, gdyby to też był człowiek z klasą.
Jeżeli nim nie jest (a zapewne nie jest jeśli zdradza), to sądzę, że wszystkiego się wyprze, po czym ostatecznie zakończy związek obarczając winą swoją partnerkę bo "była chorobliwie zazdrosna".
Ludzie niestety często manipulują innymi, aby nie ponosić konsekwencji swoich działań.
Nie wiem też na ile masz, Autorko, możliwość szczerej rozmowy z partnerem, tzn. czy gdy on jest na drugim końcu Polski, będziecie mieli okazję się wkrótce spotkać? To nie jest rozmowa na telefon, Skype czy czat.