netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

gdy chłopak kocha inną...

79 odpowiedzi19 421 wyświetleńzałożony przez wisienkanatorcie, 11.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » gdy chłopak kocha inną...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

1 Ostatnio edytowany przez wisienkanatorcie (2015-01-11 22:35:47)

Temat: gdy chłopak kocha inną...

Cześć wszystkim, od dawna obserwuję Wasze forum, ale dopiero teraz postanowiłam się przyłączyć. Chciałabym opisać Wam historię swojego związku i poradzić się w tej sprawie.

Otóż zaczęło się rok temu. Poznałam go przez Internet. Najpierw wymiana maili, potem pierwsze luźne spotkania. Zaprzyjaźniliśmy się. Z czasem zaczęłam się w nim zakochiwać, pomimo wad jakie w nim zauważałam. Uwielbiałam się z nim spotykać, spędzać czas, z nim poznałam smak obcowania z drugim człowiekiem - jest moim pierwszym chłopakiem w życiu, podobnie jak ja jego dziewczyną. W końcu stało się i zbliżyliśmy się do siebie zupełnie niespodziewanie. Myślałam, że jest fajnie. Nie było wielkich deklaracji, wszystko oparte na fundamencie przyjaźni, wzajemnej sympatii, z mojej strony też na rodzącym się uczuciu. Bywało między nami różnie, pojawił się też pierwszy poważny kryzys, który wyniknął z nieporozumienia, ale daliśmy radę. Było dobrze, dopóki nie zaczęłam łączyć pewnych faktów ze sobą.

Z racji tego, że jestem jego pierwszą dziewczyną, on nie za bardzo wiedział jak się ze mną obchodzić. To jedna z tych wad, które jakoś zaakceptowałam. Jest jedynakiem, owszem, jest czuły i namiętny, ale w sytuacjach poza "łóżkiem" nie wykazuje zbytniej troskliwości, opiekuńczości, nie stara się bym zawsze czuła się przy nim zadowolona i spełniona. Nie jest romantykiem, w ogóle nie przywiązuje wagi do takich rzeczy jak: kwiaty, prezenty, komplementy. Nigdy nie usłyszałam od niego "kocham Cię", choć wcale tego nie wymagam i wiem, że słowa nie zawsze muszą mieć pokrycie w rzeczywistości. Dla niego to czyny świadczą o uczuciu, dlatego do tej pory wierzyłam w to, co sam mówił. Jakiś czas temu jednak zrozumiałam pewną zasadniczą rzecz, którą aby najpierw potwierdzić, musiałam poprzeć dowodami, a te z biegiem czasu same wpadały mi ręce.

Okazało się, że mój chłopak w rozmowach ze znajomymi, których, oprócz dwóch najbliższych kolegów, nie miałam okazji poznać, często wspominał o pewnej dziewczynie, o którą starał się przed paroma laty, ale która dała mu kosza. Nigdy z nią nie był, ale czasem spotykali się i spotykają nadal gdy tylko zbierze się ich cała paczka na jakimś melanżu... I choć usłyszałam od niego, że ona go już dawno nie obchodzi, ja nie potrafiłam temu dowierzać. Najgorsze jest to, że on był w niej strasznie zakochany i ta nieszczęśliwa miłość ciągnęła się za nim dobre parę lat. Niby nie powinnam być zazdrosna o przeszłość, bo przecież teraz jest ze mną, ale - no właśnie - ze mną nie łączy go taka chemia jaką on czuł (albo nadal czuje) do niej. Jego uczucie do mnie jest o wiele spokojniejsze, oparte bardziej na przyjaźni, która wcale nie przerodziła się w wielką miłość. Jest mi z tego powodu przykro, tym bardziej, że dopiero niedawno mieliśmy burzliwe dni i w trakcie rozmowy ze mną, przyparty do muru, sam to przyznał. Na dodatek okazało się, że w wakacje, gdy pojechał na wycieczkę zostawiając mnie samą, towarzyszył jej i jej koleżankom... 

Od tygodnia nie spotykamy się. Poprosiłam go o chwilową rozłąkę. Nie wiem co mam sobie myśleć. On nie mówi, że mnie kocha, bo tak nie jest, bardzo mnie lubi, ceni, szanuje, jest ze mną bo uważa, że związek rozpoczęty od przyjaźni jest o wiele bardziej wartościowy niż ten oparty na głupim instynktownym pociągu na którym się zawiódł, i który sprowadził go na manowce ... Dla niego słowo "kocham" ma bardzo duże znacznie i nie używa go od tak, tym bardziej, że nie należy do wylewnych osobników. Z jednej strony ma rację, bo nie sprowadza wszystkiego co jest miedzy nami do jakiegoś romantycznego banału, ale z drugiej sprawia mi pewien ból, właśnie przez swoje szaleńcze zauroczenie z przeszłości, które nie powtórzyło się w naszym przypadku.

Może to głupie, dziecinne i naiwne, ale jest mi żal, że on nie czuje do mnie czegoś "bardziej". Miłość? Hmm, sama zaczęłam się zastanawiać co tak naprawdę oznacza... Czy mam prawo czuć się nieswojo w tej sytuacji? Widziałam tamtą dziewczynę na zdjęciach i szczerze mówiąc, jest miedzy nami pewne podobieństwo, ale i tak uważam się za ładniejszą, dlatego tym bardziej dziwi mnie fakt, ze mój chłopak nie jest we mnie zakochany w pełnym znaczeniu tego słowa...

Co to ma wszystko oznaczać? Czy mam coś z tym zrobić?

2

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Nigdy z nią nie był, może i nie jest ładniejsza od ciebie...ale jest nią zaitrygowany...jest dla niego hmm " nieodkryta".

3

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Czyli mam się tym nie przejmować? Zdaję sobie sprawę, że każdy z nas był kiedyś mniej lub bardziej zauroczony kimś, ale czasem sobie myślę, jaki on by był gdyby ona dała mu szansę... Czy dla niej starałby się bardziej? Czy jej wyznałby miłość? niekiedy prześladują mnie takie myśli, tym bardziej, że były już sytuacje, w których o niej wspominał za moimi plecami, a nawet towarzyszył jej w podróży podczas wakacji...

4

Odp: gdy chłopak kocha inną...

No ok, ale jesteście razem rok czasu chyba czy prawie, a on po prostu Cię lubi... No to brzmi jak związek z rozsądku. Mnie by to przeszkadzało. Nie chodzi, że muszą być wielkie porywy serca, wiadomo, że rozsądek też musi być, ale jednak nie wyobrażam sobie, bym miała chłopaka tylko lubić, a tak samo on mnie. Dla mnie to za mało, bo lubić mogę kolegę, ale jednak to nie będzie wtedy to samo, byłoby dla mnie trochę na siłę. Dodatkowo intuicja chyba podpowiada Ci i trochę widać, że on nadal może coś do niej czuć, chyba nie zamknął tego rozdziału. Niestety nie uspokoję Cię, bo i dla mnie to niepokojące.

5 Ostatnio edytowany przez wisienkanatorcie (2015-01-12 16:06:34)

Odp: gdy chłopak kocha inną...
truskaweczka19 napisał/a:

No ok, ale jesteście razem rok czasu chyba czy prawie, a on po prostu Cię lubi... No to brzmi jak związek z rozsądku. Mnie by to przeszkadzało. Nie chodzi, że muszą być wielkie porywy serca, wiadomo, że rozsądek też musi być, ale jednak nie wyobrażam sobie, bym miała chłopaka tylko lubić, a tak samo on mnie. Dla mnie to za mało, bo lubić mogę kolegę, ale jednak to nie będzie wtedy to samo, byłoby dla mnie trochę na siłę. Dodatkowo intuicja chyba podpowiada Ci i trochę widać, że on nadal może coś do niej czuć, chyba nie zamknął tego rozdziału. Niestety nie uspokoję Cię, bo i dla mnie to niepokojące.

Poznaliśmy się dokładnie rok temu, a parą jesteśmy od czerwca. Rozmawiałam z nim już o tym i on twierdzi, że słowo "kocham Cię" można wypowiedzieć tylko po paru latach bycia ze sobą, ze teraz jest na to za wcześnie... Mówi, że czuje do mnie ogromną sympatię, że jestem kimś więcej niż przyjaciółką, że jestem jego dziewczyną, ale jeśli chodzi o te uczucia, to nie potrafi ich nazwać, określić, nie powie, że kocha, że jest zakochany... Dla niego zakochanie kojarzy się tylko z głupim popędem, reakcjami chemicznymi, że on może zakochiwać się non stop w przypadkowo napotkanych dziewczynach ale to co czuje do mnie jest czymś innym, lepszym, wartościowszym... Tyle razy analizowałam jego słowa i naprawdę ciężko mi to zrozumieć... A może to tylko głupie wymówki? Podejrzewam, że jej nie miałby problemu wyznać miłości tak po prostu, tym bardziej, że kiedyś wspomniał, że gdy był w niej zakochany, napisał do niej list, którego ostatecznie jej nie wręczył... Czuję się z tym wszystkim beznadziejnie, mam chłopaka, który mnie nie kocha, który nie jest nawet zakochany, to po on ze mną jest? Z nudów, dla zabicia czasu, bo ona go nie chce, a ja tak? Czuję sie jak dziwka, która "daje" by zaspokoić tylko jego potrzeby, bez uczuć...

6 Ostatnio edytowany przez niebieskooki (2015-01-12 19:04:15)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Skoro w wakacje Ciebie zostawił a towarzyszył tamtej to mam wrażenie, że coś go w niej nadal pociąga (bo to jego pierwsza miłość ?). Wspomniałaś, ze jesteście podobne więc może właśnie dla tego z Tobą jest, skoro nie mógł mieć jej to znalazł do niej podobną czyli Ciebie. Jakby taka namiastka niespełnionej miłości.

7

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Ja myślę że jesteś dla niego w miarę pewnym chociaż niezbyt szalonym seksem który miałby z tą nie wiem kim. Krótko mówiąć - z braku laku to i Ty się nadajesz. Musisz zadać sobie pytanie czy chcesz mieć taki status czy rzucić dziada i poczekać aż znajdzie się ktoś kto Ciebie naprawdę pokocha. Powiem Ci szczerze - nie jestem dobrym człowiekiem, mam wiele wad zarówno w wyglądzie jak i charakterze ale wierz mi - nie miałbym serca aby trzymać dziewczynę przy sobie, iść z nią do łóżka wiedząc że nic dla mnie nie znaczy. Nie gadaj mi tu o przyjaźni bo jesteś w błędzie. Przyjaciele idą razem na piwo, kawę, ciasto, pograć w piłkę a w najgorszym przypadku pozwalają sobie na walki na poduchy i masaże w ubraniach a nie idą razem do łóżka i są zazdrośni.

8

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Nie uprawialiśmy jeszcze seksu. Pisząc, że mu "daję" miałam na myśli to, że obdarowuję go swoją bliskością, obecnością itp. To on wciąż mówi o przyjaźni, która nas łączy, ale dlaczego tylko o przyjaźni? Miłości w tym nie ma, nie ma jej z jego strony, bo ja czuję coś do niego, jestem zakochana, ale przez to wszystko moje samopoczucie przy nim jest zachwiane... On potrafi być czuły, całuje, przytula, pieści, ale jeśli chodzi o całokształt to muszę przyznać, ze nie jest mi w pełni oddany i nie za bardzo tez się stara by mi było dobrze, miło i bym mogła poczuć się przy nim bezpiecznie... Może to też wina jego charakteru, bo niby jest spokojny, wrażliwy, ale jest przy tym trochę egoistą. Czy to powód bym z nim zerwała, mimo że mi zależy?

9

Odp: gdy chłopak kocha inną...

On Cie nie kocha i pewnie nigdy nie pokocha, ale jesli chcesz tkwic w tym nie wiadomo czym to Twoj wybor.

10

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Widzisz autorko, taka jest podstawowa i najbardziej bolesna różnica pomiędzy byciem dla kogoś pierwszym a drugim wyborem ..

O pierwszy wybór się z własnej woli dba i wychodzi z siebie by mu sprawiać przyjemność na różne sposoby i stale szuka kolejnych, bo samo staranie przynosi satysfakcję.
w przypadku drugiego wyboru robi się tylko tyle, by go 'nie stracić'- coś na zasadzie prewencji.


Wcześniej popełniłam naprawdę długiego posta, ale niechcący mi się skasował.
Tak czy inaczej, na pewno rozumiesz przekaz.

11

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Widzisz autorko, taka jest podstawowa i najbardziej bolesna różnica pomiędzy byciem dla kogoś pierwszym a drugim wyborem ..

O pierwszy wybór się z własnej woli dba i wychodzi z siebie by mu sprawiać przyjemność na różne sposoby i stale szuka kolejnych, bo samo staranie przynosi satysfakcję.
w przypadku drugiego wyboru robi się tylko tyle, by go 'nie stracić'- coś na zasadzie prewencji.


Wcześniej popełniłam naprawdę długiego posta, ale niechcący mi się skasował.
Tak czy inaczej, na pewno rozumiesz przekaz.

Możesz to jakoś rozwinąć a właściwie wytłumaczyć mi dlaczego tak jest? Wiele razy widziałam takie sytuacje i nigdy nie mogłam zrozumieć... Czyli uważasz ze dla każdego faceta pierwsza dziewczyna zawsze wygra z ta kolejna?

12 Ostatnio edytowany przez wisienkanatorcie (2015-01-13 01:12:08)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Tak, ale to ja jestem jego pierwszą dziewczyną. Z tamtą nigdy nie był. To ze mną przeżył swój pierwszy pocałunek, pewnie też przeżyjemy razem swój pierwszy raz, kto wie... Z nią nie ma takich wspomnień... Ona była tylko niespełnionym pragnieniem, ale to ja poznałam jego rodziców, jego dziadków, to przy mnie doświadczył po raz pierwszy wielu rzeczy związanych z obcowaniem z kobietą...

13

Odp: gdy chłopak kocha inną...
wisienkanatorcie napisał/a:

Tak, ale to ja jestem jego pierwszą dziewczyną. Z tamtą nigdy nie był. To ze mną przeżył swój pierwszy pocałunek, pewnie też przeżyjemy razem swój pierwszy raz, kto wie... Z nią nie ma takich wspomnień... Ona była tylko niespełnionym pragnieniem, ale to ja poznałam jego rodziców, jego dziadków, to przy mnie doświadczył po raz pierwszy wielu rzeczy związanych z obcowaniem z kobietą...

To Twoja pierwsza miłość więc też nie odrożniasz która jest ta prawdziwa....

14

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Ale gdyby tamta pstryknela palcem to by do niej szedl na kolanach.

15

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Nie pierwsza w sensie czasu, ale w sensie znaczenia, uczucia.

16 Ostatnio edytowany przez wisienkanatorcie (2015-01-13 01:23:03)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Nie wiem, może... Ona jest sama, nie ma nikogo, a mimo to go nie chce. On też mi powiedział, gdy się kłóciliśmy, że już nigdy więcej nie próbowałby z nią niczego, bo już wtedy się nie dogadywali. Jego pożądanie polegało chyba głównie na jej atrakcyjności fizycznej, sposobie bycia  i tego, ze sama się do niego kleiła kiedyś na jakiejś imprezie ale nic z tego nie wyszło... Sam przy mnie nazywał ją zwykłą zdzirą, ale i tak wiem i czuję, że ja z nią nie wygram mimo wszystko...

17

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Jacenty89 napisał/a:

Nie pierwsza w sensie czasu, ale w sensie znaczenia, uczucia.

Ale to zwykła idealizacja, wyobrażenia... Nie był z nią w związku, więc nie wie jak to jest być z nią, spędzać z nią czas itd. Nie wie jaka ona jest, bo jej dobrze nie poznał, to wszystko to tylko jakieś obsesyjne marzenia...

18

Odp: gdy chłopak kocha inną...

To troche przygnebiajace. Ja bylam juz 'pierwszym wyobrem' dla kogos, i zwiazek z tym drugim wyborem nie wyszedl - tamta wiedziala i czula, ze cos jest nie tak.

Pierwszy wybor to osoba, ktora sie chce miec i z nia byc. A drugi wybor to osoba, z ktora sie jest bo sie nie moze miec tej pierwszej.

19

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Sam przy mnie nazywał ją zwykłą zdzirą

Wiesz co oznacza "zdzira" w slangu facetów?
Kobieta, która ich strasznie kręci, ale nie mogą jej mieć.

O Tobie pewnie mówi, że jesteś Księżniczką i "taka inna niż tamta", tyle że paradoksalnie to żaden komplement  wink

I jeszcze piszesz, że ona jest sama, ale go nie chce.. Tym bardziej pomyśl jak jest na nią wściekły i szlag go trafia.

20

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Sam przy mnie nazywał ją zwykłą zdzirą

Wiesz co oznacza "zdzira" w slangu facetów?
Kobieta, która ich strasznie kręci, ale nie mogą jej mieć.

O Tobie pewnie mówi, że jesteś Księżniczką i "taka inna niż tamta", tyle że paradoksalnie to żaden komplement  wink

I jeszcze piszesz, że ona jest sama, ale go nie chce.. Tym bardziej pomyśl jak jest na nią wściekły i szlag go trafia.

Wiem, masz rację. Rozumiem doskonale. Jego kręcą "zdzirowate" panienki, bo nawet gdy sama czasem się rozluźniłam np. po alkoholu to pamiętam jak bardzo go kręciło moje zdzirowate zachowanie... O mnie nic nie mówi, nie prawi mi komplementów.

21

Odp: gdy chłopak kocha inną...

No, to przykro mi bardzo, ale nic na to nie poradzisz.
wiem jak jest trudno odejść z relacji, gdy jest się zaangażowanym, tym bardziej gdy ten ktoś woli "gorszy towar" - w znaczeniu taki, który mniej sobą reprezentuje i mu nie służy.

Ale czasem dojrzałość polega na odpuszczaniu spraw, o których wiesz, że to byłaby walka z wiatrakami wink

22

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

No, to przykro mi bardzo, ale nic na to nie poradzisz.
wiem jak jest trudno odejść z relacji, gdy jest się zaangażowanym, tym bardziej gdy ten ktoś woli "gorszy towar" - w znaczeniu taki, który mniej sobą reprezentuje i mu nie służy.

Ale czasem dojrzałość polega na odpuszczaniu spraw, o których wiesz, że to byłaby walka z wiatrakami wink

Znowu masz rację. Gdy z nim rozmawiałam na ten temat, sam przyznał, że on ma już dość zakochiwania się, poddawaniu się emocjom, walce z uczuciami, motylkom i tego typu pierdołom. On teraz chce przeżywać to wszystko na spokojnie, bez obawy, że ktoś go skrzywdzi, da mu kosza, bez niepotrzebnej walki itp. Ze mną jest mu po prostu wygodnie...

23

Odp: gdy chłopak kocha inną...
wisienkanatorcie napisał/a:
Elle88 napisał/a:

No, to przykro mi bardzo, ale nic na to nie poradzisz.
wiem jak jest trudno odejść z relacji, gdy jest się zaangażowanym, tym bardziej gdy ten ktoś woli "gorszy towar" - w znaczeniu taki, który mniej sobą reprezentuje i mu nie służy.

Ale czasem dojrzałość polega na odpuszczaniu spraw, o których wiesz, że to byłaby walka z wiatrakami wink

Znowu masz rację. Gdy z nim rozmawiałam na ten temat, sam przyznał, że on ma już dość zakochiwania się, poddawaniu się emocjom, walce z uczuciami, motylkom i tego typu pierdołom. On teraz chce przeżywać to wszystko na spokojnie, bez obawy, że ktoś go skrzywdzi, da mu kosza, bez niepotrzebnej walki itp. Ze mną jest mu po prostu wygodnie...

Dodam, ze wcale nie czuję się od niej gorsza. Uważam, ze jestem ładniejsza, bo jestem wyższa, szczuplejsza, mam oryginalniejszą urodę, studiuję na prestiżowej uczelni artystycznej, mam talent, który rozwijam i wachlarz możliwości przed sobą. Dla mnie ona jest zwykłą melanżową zdzirą wink

24

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Znowu masz rację. Gdy z nim rozmawiałam na ten temat, sam przyznał, że on ma już dość zakochiwania się, poddawaniu się emocjom, walce z uczuciami, motylkom i tego typu pierdołom. On teraz chce przeżywać to wszystko na spokojnie, bez obawy, że ktoś go skrzywdzi, da mu kosza, bez niepotrzebnej walki itp. Ze mną jest mu po prostu wygodnie...

Ja słyszałam dokładnie te same teksty, tylko z efektami specjalnymi - łezki w oczach wink
Nie wiedziałam jeszcze wtedy naiwna, że te łezki to wspomnienia tej, za która naprawdę tęskni i chciałby z nią być, ale tu klasyka - ona nie była zainteresowana.

Naiwnie też kupowałam teksty o tym jak to ma dość "bycia na haju" i niepewności związanej z takim nieszczęśliwym zakochaniem.

Kiedy patrze na siebie z tamtego okresu, w wyobraźni biorę siebie mocno za ramiona i potrząsam z całych sił krzycząc: "Dziewczyno UCIEKAJ!!! Uciekaj od niego jak najdalej!".

Jeśli potrafisz sobie przez chwile wyobrazić, że jesteś 'taka mną' z przeszłości, to przekazuje Ci to, co przeżyłam i wiem na pewno. Może Ty podejmiesz lepsze decyzje dla siebie.
Bardzo Ci tego życzę.

25 Ostatnio edytowany przez wisienkanatorcie (2015-01-13 02:03:06)

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Znowu masz rację. Gdy z nim rozmawiałam na ten temat, sam przyznał, że on ma już dość zakochiwania się, poddawaniu się emocjom, walce z uczuciami, motylkom i tego typu pierdołom. On teraz chce przeżywać to wszystko na spokojnie, bez obawy, że ktoś go skrzywdzi, da mu kosza, bez niepotrzebnej walki itp. Ze mną jest mu po prostu wygodnie...

Ja słyszałam dokładnie te same teksty, tylko z efektami specjalnymi - łezki w oczach wink
Nie wiedziałam jeszcze wtedy naiwna, że te łezki to wspomnienia tej, za która naprawdę tęskni i chciałby z nią być, ale tu klasyka - ona nie była zainteresowana.

Naiwnie też kupowałam teksty o tym jak to ma dość "bycia na haju" i niepewności związanej z takim nieszczęśliwym zakochaniem.

Kiedy patrze na siebie z tamtego okresu, w wyobraźni biorę siebie mocno za ramiona i potrząsam z całych sił krzycząc: "Dziewczyno UCIEKAJ!!! Uciekaj od niego jak najdalej!".

Jeśli potrafisz sobie przez chwile wyobrazić, że jesteś 'taka mną' z przeszłości, to przekazuje Ci to, co przeżyłam i wiem na pewno. Może Ty podejmiesz lepsze decyzje dla siebie.
Bardzo Ci tego życzę.

Potrafię sobie to wyobrazić, bo właśnie czuję się dokładnie tak Ty się czułaś. Skoro w takim razie on nadal ją kocha i jej pragnie, dlaczego jest takim obłudnikiem i wciąż jest przy mnie, po co? Gdyby miał choć odrobinę serca nie krzywdziłby mnie będąc nadal moim chłopakiem. Nie powinien dopuścić do tego by nasza znajomość wykroczyła poza ramy przyjaźni i żeby doszło między nami do czegoś więcej. Jak on tak może? To mnie rani, dlatego jestem z nim obecnie w "separacji", bo nie wiem co będzie dalej...

I co ja mam teraz zrobić? Na razie trzymam go na dystans, ale nie wiem czy to ma jakiś sens. Czasem myślę sobie, że gdybym napisała do niej wiadomość i o wszystkim jej powiedziała, może wtedy pomogłabym mu być w końcu z nią, żeby był szczęśliwy...

26 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-13 02:06:33)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Powiem Ci dlaczego oni to robią- doszłam do tego po czasie.
To działa na zasadzie "straceńca", który myśli sobie tak: "Acha, nie mogę mieć tej która chcę, to w zasadzie obojętnie z kim będę i tak w żadna inna znajomość się nie zaangażuję. Ale przynajmniej na chwilę odciągnę obsesyjne myśli od siebie."

Od exa usłyszałam jeszcze w międzyczasie parokrotnie, że "On nie ma empatii, bo kiedyś został skrzywdzony (odrzucony w domyśle) i SAM musiał sobie z tym dać radę" Rozumiesz? Tak jakby mnie obwiniał podświadomie i mścił się za to na innych kobietach, które są mu obojętne.

Dla nas to są sk...y, ale oni też się ze sobą męczą..Ta obsesja ich zżera od środka i uniemożliwia racjonalne myślenie.


Czasem myślę sobie, że gdybym napisała do niej wiadomość i o wszystkim jej powiedziała, może wtedy pomogłabym mu być w końcu z nią, żeby był szczęśliwy...

Nie rób takich rzeczy.
Ja kiedyś w złości za to, że tak mnie potraktował, chciałam zrobić to samo.. Jedyne co by to naprawdę zmieniło to to, że czułabym się po takiej akcji jak wariatka, on by się nawet ucieszył -bo dla z ich perspektywy każda 'szansa' jest dobra na zdobycie uwagi tych lasek, nawet jako desperat. Zejść by się nie zeszli, co Ty.
Co najwyżej ona by mogła go wykorzystać dla jaj, a potem rzucić bo na siłę nic nie będzie z tego.
ale to niczego nie zmieni w kwestii tego, że on woli tamta kobietę.

27

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Powiem Ci dlaczego oni to robią- doszłam do tego po czasie.
To działa na zasadzie "straceńca", który myśli sobie tak: "Acha, nie mogę mieć tej która chcę, to w zasadzie obojętnie z kim będę i tak w żadna inna znajomość się nie zaangażuję. Ale przynajmniej na chwilę odciągnę obsesyjne myśli od siebie."

Od exa usłyszałam jeszcze w międzyczasie parokrotnie, że "On nie ma empatii, bo kiedyś został skrzywdzony (odrzucony w domyśle) i SAM musiał sobie z tym dać radę" Rozumiesz? Tak jakby mnie obwiniał podświadomie i mścił się za to na innych kobietach, które są mu obojętne.

Dla nas to są sk...y, ale oni też się ze sobą męczą..Ta obsesja ich zżera od środka i uniemożliwia racjonalne myślenie.

A jak zareagował gdy od niego odeszłaś? Było mu żal? walczył o Ciebie czy dał sobie spokój i pozwolił odejść?

28

Odp: gdy chłopak kocha inną...

A jak zareagował gdy od niego odeszłaś? Było mu żal? walczył o Ciebie czy dał sobie spokój i pozwolił odejść?

Próbował udawać żal, ale nie wyszło mu. wink Widziałam duża ulgę.
Nie walczył. Zresztą, w międzyczasie mnie zdradzał. Smutna historia.

29

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

A jak zareagował gdy od niego odeszłaś? Było mu żal? walczył o Ciebie czy dał sobie spokój i pozwolił odejść?

Próbował udawać żal, ale nie wyszło mu. wink Widziałam duża ulgę.
Nie walczył. Zresztą, w międzyczasie mnie zdradzał. Smutna historia.

Wiesz, to smutne i mi też robi się strasznie smutno gdy pomyślę o tym wszystkim. Ale z jednej strony gdyby ona dała mu szansę ale nie wyszłoby im, to wtedy na pewno by się rozczarował i wszystko co sobie wyimaginował na ich temat rozsypałoby się jak domek z kart, klapki spadłyby mu z oczu... Po naszej ostatniej burzliwej kłótni, powiedziałam mu, że chce się rozstać na jakiś czas. Myślałam, ze to go poruszy, ze będzie walczył, ale on przystał na to, i też często gdy wypominałam mu pewne rzeczy, próbował robić ze mnie wariatkę...

30

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Myślałam, ze to go poruszy, ze będzie walczył, ale on przystał na to, i też często gdy wypominałam mu pewne rzeczy, próbował robić ze mnie wariatkę...

U mnie było wszystko to samo smile Zawsze to Ty będziesz winna i "szukająca problemów", wiesz czemu?
Bo Ty jako "drugi wybór" tych problemów i oczekiwań nie masz prawa mieć, w jego mniemaniu on robi Ci ŁASKĘ, że w ogóle jest z Tobą.  A jak Ci nie pasuje to nie -na walkę nie licz.

"Walka" to jedynie gdyby spełnił się scenariusz, o którym piszesz i dostałby kopa, ale to wtedy wróci tylko na chwile, żebyś opatrzyła mu rany i dowartościowała.
Been there, done that.
Uwierz mi, że nic nie da się zrobić.


Można tez próbować zamienić się w 100% zdzirę ..i sprzedawać na ten monodram bilety wink

31

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Postanowiłam z nim zerwać...

32

Odp: gdy chłopak kocha inną...
wisienkanatorcie napisał/a:

Postanowiłam z nim zerwać...

To dobrze, ale obie wiemy, że tak naprawdę nie miałaś wyjścia. Teraz bądź silna i trzymaj się tego.
Chciałabym żeby Ci się udało, bo każdy zasługuje na to by być 'pierwszym wyborem', inaczej to wszystko nie ma sensu.

33 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-13 04:37:03)

Odp: gdy chłopak kocha inną...
wisienkanatorcie napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No ok, ale jesteście razem rok czasu chyba czy prawie, a on po prostu Cię lubi... No to brzmi jak związek z rozsądku. Mnie by to przeszkadzało. Nie chodzi, że muszą być wielkie porywy serca, wiadomo, że rozsądek też musi być, ale jednak nie wyobrażam sobie, bym miała chłopaka tylko lubić, a tak samo on mnie. Dla mnie to za mało, bo lubić mogę kolegę, ale jednak to nie będzie wtedy to samo, byłoby dla mnie trochę na siłę. Dodatkowo intuicja chyba podpowiada Ci i trochę widać, że on nadal może coś do niej czuć, chyba nie zamknął tego rozdziału. Niestety nie uspokoję Cię, bo i dla mnie to niepokojące.

Poznaliśmy się dokładnie rok temu, a parą jesteśmy od czerwca. Rozmawiałam z nim już o tym i on twierdzi, że słowo "kocham Cię" można wypowiedzieć tylko po paru latach bycia ze sobą, ze teraz jest na to za wcześnie... Mówi, że czuje do mnie ogromną sympatię, że jestem kimś więcej niż przyjaciółką, że jestem jego dziewczyną, ale jeśli chodzi o te uczucia, to nie potrafi ich nazwać, określić, nie powie, że kocha, że jest zakochany... Dla niego zakochanie kojarzy się tylko z głupim popędem, reakcjami chemicznymi, że on może zakochiwać się non stop w przypadkowo napotkanych dziewczynach ale to co czuje do mnie jest czymś innym, lepszym, wartościowszym... Tyle razy analizowałam jego słowa i naprawdę ciężko mi to zrozumieć... A może to tylko głupie wymówki? Podejrzewam, że jej nie miałby problemu wyznać miłości tak po prostu, tym bardziej, że kiedyś wspomniał, że gdy był w niej zakochany, napisał do niej list, którego ostatecznie jej nie wręczył... Czuję się z tym wszystkim beznadziejnie, mam chłopaka, który mnie nie kocha, który nie jest nawet zakochany, to po on ze mną jest? Z nudów, dla zabicia czasu, bo ona go nie chce, a ja tak? Czuję sie jak dziwka, która "daje" by zaspokoić tylko jego potrzeby, bez uczuć...

No dla mnie to niepokojące. Rozumiem, że niektórzy nie będą pewni czy kochają po miesiącu czy dwóch, że czasem mogą chcieć poczekać z pół roku czy coś takiego. No, ale parę lat? Czułabym się podobnie jak Ty. Dla mnie to wtedy wygląda jak opcja rezerwowa, skoro po tak długim mimo wszystko czasie nie umie się określić. Równie dobrze może być tak, że za parę lat powie Ci, że jednak nie kocha, bo co, nic Ci nie obiecywał. Tzn ja wiem, że można mówić, że się kocha i oszukiwać, ale jednak nie jesteś dla niego widać najważniejsza, jakaś tam większa sympatia i tyle chyba. No dla mnie też to by było za mało. Dlatego ja bym szczerze mówiąc ewakuowała się, bo wygląda na to naprawdę, że możesz stracić parę lat z kimś, kto chyba kocha inną. Szczerze mówiąc to mi na to wygląda. Może dlatego nie chcieć się deklarować, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że do deklaracji zwykłej co się czuje potrzeba komuś parę lat.

Sama też pisałaś, że w wakacje pojechał gdzieś z tamtą czy coś w tym stylu zamiast być z Tobą. To też wiele mówi.

Edit: To dobrze, że nie czujesz się z jej powodu gorsza. No bo nie jesteś gorsza. To Twój facet ma bardzo niski poziom empatii i jest egoistyczny, bo w tej sytuacji wykorzystuje Cię, wcale nie myśląc o Tobie, tylko o sobie. To świadczy wyłącznie źle o nim, a z tego co piszesz to niestety chyba tak jest. Nie radziłabym Ci czekać aż może on coś do Ciebie poczuje albo spróbuje z nią, a potem potulnie wróci do Ciebie. Nawet jakby się otrząsnął, że niepotrzebnie wzdycha za tamtą, to wątpię, by nagle potem zakochał się w Tobie. A Ty robiłabyś sobie coraz więcej nadziei i cierpiała. Moim zdaniem gra niewarta świeczki. Kiedyś pewnie ucieszysz się jak dasz sobie z nim spokój, dla mnie tacy faceci no są po prostu niedojrzali, no nawet to nie faceci, ale chłopcy, którym do dojrzałości daleko.

34 Ostatnio edytowany przez wisienkanatorcie (2015-01-13 09:07:45)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Wiem, że sytuacja w której tkwię jest nienormalna i wyniszczająca... dla mnie. Najgorsze jest jednak to, że ja go naprawdę kocham i zależy mi na nim. Wiele nas łączy i w gruncie rzeczy jesteśmy do siebie podobni, ten sam typ wrażliwości... Jest mi ciężko zrozumieć jak on mógł tak zatracić się w kimś, z kim nic go nie łączy, z kim nie przeżył tego, czego doświadczył ze mną... To strasznie boli i ciepię z tego powodu. Jakaś zwykła wywłoka zabrała mi go na zawsze, a ja choćbym stawała na głowie i wychodziła z siebie i tak nic nie wskóram, bo ona skradła jego serce i nic już się nie da zrobić. Dla mnie to trochę chore. Nie zrozumiem tego. Ja też kiedyś byłam kimś zauroczona, ten ktoś odrzucił jednak moje starania więc w końcu odpuściłam i mimo, że wycierpiałam swoje, dziś śmieję się z tego, bo wiem jak bardzo się myliłam wmawiając sobie, że coś do tej osoby czułam... Z kolei dla niego byłam gotowa zrobić prawie wszystko, często się poświęcałam byleby mu dogodzić sad To niesprawiedliwe. Czuję się strasznie wykorzystana. Często próbowałam usprawiedliwiać jego słowa, zachowanie, ale teraz wiem, że to był błąd, bo moja intuicja nigdy mnie nie zawiodła, od samego początku czułam, że coś jest nie tak... Gdy za każdym razem próbowałam z nim rozmawiać, mówić o tym co mi się pasuje i pytać dlaczego tak jest, on zawsze robił ze mnie histeryczkę, uważał, że mam nieuzasadnione, dziecinne pretensje, że robię z siebie cierpiętnicę i że szukam byle pretekstu, by popsuć sytuację między nami. Dodam, że często nie odzywał się do mnie, nie kontaktował, szczególnie gdy dochodziło miedzy nami do rozłąki przez albo jego albo mój wyjazd. Nigdy nie odczuwał potrzeby rozmawiania ze mną przez telefon, albo smsowania, bo jak mówi, nie lubi tego robić, bo woli się spotkać na żywo. Teraz dociera do mnie to wszystko... Jest mi tym bardziej smutno i źle, bo ja sama nie miałam lekko w życiu, przez swoje wrodzone problemy zdrowotne miałam depresję, a moje poczucie wartości i samoocena sięgały dna. Na szczęście dzięki wsparciu kochającej rodziny i leczeniu wszystko wróciło do normy i dziś czuję się szczęśliwa i dumna z siebie. Uważam, że zasługuję na kogoś kto pokocha mnie całym sobą, dla kogo będę tym 'pierwszym wyborem' i co do którego uczuć będę miała 100-procentową pewność. Nie zasłużyłam na to, by być dla kogoś pierwszą lepszą...

35 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-13 13:28:43)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

On się zachowuje 'normalnie', biorąc pod uwagę to co wcześniej Ci pisałam.
Podam Ci dobry przykład:

Chcesz kupić samochód. Udajesz się w tym celu do salonu.
Ale zanim porozmawiasz ze sprzedawcą o konkretach, spędzasz trochę czasu przed wystawą i gapisz się rozmarzonym wzrokiem na ferrari za szybą. Ech.. Ileż to nocy nie przespałaś wyobrażając sobie siebie za kierownicą? Było pięknie, czujesz to podekscytowanie na sam widok, jakby to była prawda..

A teraz czas wrócić do rzeczywistości. Nawet nie musisz dzwonić po swojego księgowego, by wiedzieć jakimi środkami dysponujesz realnie wink
Krótka rozmowa ze sprzedawcą: "Za te pieniądze stać Panią na zakup starego modelu fiata lub ..tamtego używanego wana z tyłu salonu. Chciałaby Pani skorzystać z jazdy próbnej?"

Nie jesteś głupia, wiesz że potrzebujesz auta. Z drugiej strony - nie jest to ferrari, o którym marzysz..Może kiedyś...? Póki co, szybka jazda próbna i zabierasz auto do domu.

A w domu - autko sprawdza się dobrze: jeździsz nim na uczelnię, na zakupy, do pracy, ale.. nie myślisz specjalnie o tym, by sprawić mu garaż na zimę. Dodatkowe ubezpieczenie, radio? A po co? Kto chciałby ukraść taki samochód big_smile
Wolny czas poświęcony na dopieszczanie autka z zewnątrz: czyszczenie, pastowanie? (ziewa) Wolisz iść z koleżankami na piwo.

Tylko czasami łapiesz się w myślach na tym, jak byś skakała nad tym autkiem, gdyby to było ferrari z salonu...
Dodatkowe ubezpieczenie - jasne! Z oszczędności. smile
Codzienne pastowanie karoserii i z satysfakcją przyglądanie się jak się błyszczy w słońcu.
Dodatkowe wyposażenie - czemu nie ?

No i garaż - jasna sprawa.
I wiele wiele dodatkowego czasu poświęconego na zastanawianie się co jeszcze można by zrobić by autko było bardziej zadbane, a Ty przez to - szczęśliwa z samego faktu, że możesz o nie dbać.

Ech..marzenia. Tymczasem Twój wzrok pada na wana, którym zaraz musisz jechać po zakupy.
Ktoś porysował boczne drzwi auta i ptak narobił na przednią szybę. Machnęłaś ręka i wsiadasz: "A tam. Spadnie deszcz to się samo wyczyści, wielkie mi rzeczy. Nie ma co histeryzować, w końcu to tylko wan."



--------
Rozumiesz autorko do czego zmierzam? wink

36

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Rozumiem bardzo dobrze... Wszystko co piszesz pokrywa się z moją sytuacją w 100%. On nigdy o mnie nie dbał, nie troszczył się tak jak powinien troszczyć się mężczyzna o swoją ukochaną. Nigdy nie był choć odrobinę zazdrosny, zawsze znosił moje "humory", bo i tak było mu wszystko jedno. Najważniejsze, że byłam, że miał dziewczynę, że ściągnął z siebie ciężar presji najbliższych, którzy wypominali mu brak sympatii u boku. Tak naprawdę na moim miejscu mogłaby być każda inna, bo nieważne kto, ważne, że jest. Czuję się jak szmata. On zrobił ze mnie swoją 'dziwkę', przy której zaspokajał swoje potrzeby bliskości sad Nie mogę w to wszystko uwierzyć. Myślałam, że spotkałam tego jedynego, wiązałam z nim poważne plany, a tu... Nie mogę tak dłużej...

37

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Kochana, ciesz się, że przejrzałaś na oczy, zamiast lamentować wink

Wiem co czujesz, ale to tylko reakcja zranionego ego.  Ja miałam "łatwiej" , ale odrobinę tylko wink, bo tamtego faceta nie kochałam i z początku to on za mną łaził jak smród po gaciach - w innym wypadku nigdy bym nawet na niego nie zwróciła uwagi, bo nie był w moim typie pod żadnym względem.
Dopiero z czasem się zaczęłam przekonywać do niego , a wtedy on się wycofywał, z powodów- j/w, ale to wyszło po czasie grubo.

Czyli takie przekalkulowane relacje nigdy nie wychodzą na dobre. Dostałam za to po dupie i dobrze mi tak wink
Intuicja mi mówiła, że to nie facet dla mnie.

Tez zawsze wiedział co powiedzieć i praktycznie ZAWSZE się ze mną zgadzał -choć nawet ja wiem, że nie zawsze mam rację big_smile
A kto i po co się zawsze zgadza z kobietą? Ano już odpowiedziałaś: darmowe bzykanko wink

Tak samo z "wymyślaniem problemów" i byciem histeryczką. Kto rozmawia o problemach z kimś  z kim nie wiąże żadnych planów? smile Ucina się szybko temat i rzuca jakimś suchym tekstem w stylu: "Nie lubię się kłócić" "Nie rób problemów na siłę." itp. A poza tym, po co wchodzić w konflikt z darmowym b.. wink
Tak myśli taki facio.

Wszystko wiesz. Pozostaje zastosować.

38

Odp: gdy chłopak kocha inną...

No tak... On nigdy niczego ode mnie nie chciał, nie oczekiwał, mówił, żebym była sobą i tyle. Gdy mówiłam mu czego mi brakuje, że chciałabym to, albo tamto, on nic z tym nie robił, nie starał się zmienić dla mnie, bo mu kompletnie nie zależało... Boże, jakim on jest kłamliwym cwaniakiem... Jak sobie teraz przypomnę o tych wszystkich naszych kłótniach, w których to ja oczywiscie wychodziłam na niezrównoważoną, nie mogę uwierzyć, że jego postawa wtedy wynikała właśnie z tego jednego powodu - on mnie nie kocha i ma mnie gdzieś...

39 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-13 14:06:55)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Ej, ej spokojnie smile Wpadasz w spiralę wyniszczających emocji, a spójrz na to nieco inaczej- realnie:

Boże, jakim on jest kłamliwym cwaniakiem..

Owszem, jest oportunistą - korzystał z okazji, ale okazji, jaką SAMA mu stworzyłaś. Nie stawiałaś wymagań, nie egzekwowałaś ich. Nie stawiałaś (w dobrej wierze) granic.

ak sobie teraz przypomnę o tych wszystkich naszych kłótniach, w których to ja oczywiscie wychodziłam na niezrównoważoną,

Bo z jego perspektywy - człowieka, któremu nie zależy, a panienka usilnie chce go przekonać, że jest jej coś "winien", bo z nią jest, a on jest, bo jest a nie jest, bo ją wybrał przed wszystkimi innymi - to dla niego jest to problem. A kto lubi problemy? wink
On nie może poczuć o co Ci chodzi do końca, bo on sam nic większego nie czuje więc..trudno mu się wczuć.

Wyobraź sobie siebie w analogicznej sytuacji: podbija do Ciebie kolega, z którym nigdy nie myślałaś żeby na poważnie być. I on przychodzi, gracie w karty, oglądacie tv, od czasu do czasu po przyjacielsku go obejmiesz, nie wiem..może nawet idziecie od czasu do czasu na lody wink
W pewnym momencie od wyjeżdża z tekstami, że powinnaś się bardziej starać i w ogóle nie zależy Ci chyba na nim, skoro nie robisz tego i tego (lista wymagań),a w ogóle to jak tak dalej pójdzie to się rozstaniecie.

Myślisz sobie: "WTF?! hmm" Ale ja przecież od  Ciebie nic człowieku nie chcę. Jestem z Tobą, z braku lepszej opcji, liczyłam, że trochę mnie pocieszysz po ostatnim zawodzie miłosnym, ale te wymagania??? Nie..To poszło za daleko, albo przestajesz człowieku histeryzować albo to kończymy.
"Nie do wiary..Robię mu łaskę, że w ogóle z nim jestem, a ten próbuje coś na mnie wymóc!"



Just BE REAL wink

Po prostu weź odpowiedzialność za swoje życzeniowe myślenie i kolejnym razem w taka kupę nie wejdziesz.

40

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Zgadzam się z Tobą. Już od dawna wiem, że nasza relacja to fikcja, dlatego postanowiłam zerwać z nim wszelki kontakt. Nie mogę dłużej tkwić w czymś takim, nie chcę zmarnować najlepszych lat swojego życia przy człowieku, dla którego nic nie znaczę... Pewnie będzie mi ciężko, ale muszę, dla własnego dobra...

Dzięki za wsparcie!

41

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Dokładnie.

Przyjmij, że ona ma coś, czego nie masz Ty, ale nie dlatego, że jesteś 'gorsza' czy brzydsza - ja tez jak zobaczyłam tamta jego szaleńcza miłość to mało nie spadłam z krzesła -bynajmniej nie z wrażenia wink, ale była taka 'zdzirą', która robi co chce, kiedy chce i z kim chce - najczęściej nie z nim big_smile  To wystarczyło by latał za nią kilka lat i nadal lata..

Ja tez miałam takich 'adoratorów' i ironicznie - on na początku sam się do nich zaliczał wink

Prawda jest taka, że jeśli facetowi się naprawdę podobasz, to o ile naprawdę mocno się nie postarasz by tego nie spieprzyć (a Ty i tak zachowywałaś się wzorcowo niemal z tego co piszesz, ja mu dałam popalić bardziej) to trudno go zniechęcić do siebie. Żadne kłótnie czy akcje, dopiero moment, w którym zaczniesz się dostosowywać na siłę do niego - wtedy jest równia pochyła dla atrakcyjności.

42

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Wisienka, dobrze że ocknęłaś sie na początku znajomości.  Zazdroszczę smile

43

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Trzeba zawsze wierzyć swojej intuicji - ona mnie nigdy nie zawiodła...

44

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Intuicja - YES.
Zawsze to Wam powtarzam wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

45

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Decyzja o zerwaniu definitywnym to jedyne sensowne wyjście. Rzadko kiedy się tu z kimś zgadzam ale musiałabyś mieć rzeczywiście nierówno pod sufitem, albo mieć bardzo niskie poczucie własnej wartości żeby godzić się być z kimś kto nie darzy Ciebie prawdziwym uczuciem. Co do tego, co powiedziała Elle to nie zgadzam się z tym że trzeba mieć więcej niż jedną miłość aby wiedzieć czy to ta prawdziwa i ja jestem tego najlepszym dowodem bo niedługo żenię się z moją pierwszą i jedyną miłością którą poznałem w wieku 24 lat. Miałem w życiu jedną kobietę i wiem że jestem szczęśliwy i sprawą mojej chęci i honoru jest o tą miłość dbać. A Ty miałaś jeszcze robić za "Matkę Teresę" i mu szmaty do łóżka wprowadzać aby się przekonał czy one to lepszy wybór niż Ty. Porzuć chłopczyka i znajdź sobie faceta z honorem który przynajmniej będzie Ciebie kochał i szanował i nigdy nie zdradzi.

46

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Co do tego, co powiedziała Elle to nie zgadzam się z tym że trzeba mieć więcej niż jedną miłość aby wiedzieć czy to ta prawdziwa

A gdzie Ty wyczytał takie mecyje, że ja niby coś takiego napisałam? Gdzie?

47

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Co do tego, co powiedziała Elle to nie zgadzam się z tym że trzeba mieć więcej niż jedną miłość aby wiedzieć czy to ta prawdziwa

A gdzie Ty wyczytał takie mecyje, że ja niby coś takiego napisałam? Gdzie?

Bardzo przepraszam. Zgubiłem wątek - to o czym mówię napisała Magiczka9 i to z jej zdaniem się nie zgadzam. Mea culpa.

48

Odp: gdy chłopak kocha inną...

wink Ok.

49

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Dziękuję Wam za rady. Decyzję już podjęłam i będę się tego trzymać. Nie jest mi łatwo, bo ja naprawdę go pokochałam, ale dla niego to przecież śmieszne... Będę silna, mam poczucie własnej wartości i nie będę się godzić na coś w czym czuję się źle. Zasługuję na prawdziwą miłość. Jemu też tego życzę, bo każdy jest tego wart. Może on też kiedyś zrozumie, że stracił kogoś, komu naprawdę na nim zależało...

50 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-13 23:54:18)

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Może on też kiedyś zrozumie, że stracił kogoś, komu naprawdę na nim zależało...

On o tym wie. Problem w tym, że nie jest w stanie odwzajemnić. Spojrzenie na wiele rzeczy musiałby w sobie przewartościować i przede wszystkim zmienić podejście, a na to chwile to niemożliwe, bo na teraz on potrzebuje doświadczać nieodwzajemnionej "miłości".
Tak jak Ty. smile To was do siebie przyciągnęło - ten sam wzorzec odrzucenia.

Dlatego, najrozsądniejsze co możesz zrobić, to poszukać w sobie przyczyny dlaczego Ty też szukałaś dla siebie kogoś, kto nie potrafi uczucia odwzajemnić.
Jeśli to przepracujesz - automatycznie przestaniesz tęsknić za kimś, kto Ciebie odrzuca i nie chce jako partnerki.

Co nie oznacza, że w nim zajdą te same zmiany i to równolegle.
Ale myśl o sobie.

51

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Może on też kiedyś zrozumie, że stracił kogoś, komu naprawdę na nim zależało...

On o tym wie. Problem w tym, że nie jest w stanie odwzajemnić. Spojrzenie na wiele rzeczy musiałby w sobie przewartościować i przede wszystkim zmienić podejście, a na to chwile to niemożliwe, bo na teraz on potrzebuje doświadczać nieodwzajemnionej "miłości".
Tak jak Ty. smile To was do siebie przyciągnęło - ten sam wzorzec odrzucenia.

Dlatego, najrozsądniejsze co możesz zrobić, to poszukać w sobie przyczyny dlaczego Ty też szukałaś dla siebie kogoś, kto nie potrafi uczucia odwzajemnić.
Jeśli to przepracujesz - automatycznie przestaniesz tęsknić za kimś, kto Ciebie odrzuca i nie chce jako partnerki.

Co nie oznacza, że w nim zajdą te same zmiany i to równolegle.
Ale myśl o sobie.

Gdy się poznawaliśmy oboje czuliśmy do siebie sympatię. Gdy się zbliżyliśmy oboje tego chcieliśmy - ja się zakochałam, on nie, ale ja myślałam, że jest inaczej, nie wiedziałam, ze dla niego jestem tylko, nazwijmy to, 'lepszą przyjaciółką'. Wcale nie czułam od niego nieodwzajemnienia, bo był wobec mnie czuły, dopiero po czasie zaczęłam go obserwować i odkrywać wszystko to co przede mną ukrywał. On mnie oszukał ze swoimi uczuciami, wykorzystał moje zaangażowanie...

52

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Ok. Wcześniej rozmawiałyśmy z pozycji Ego, a teraz rozmawiamy na poważnie - tj. z pozycji dorosłej, odpowiedzialnej, ŚWIADOMEJ jednostki. Jesteś gotowa? wink

53

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Ok. Wcześniej rozmawiałyśmy z pozycji Ego, a teraz rozmawiamy na poważnie - tj. z pozycji dorosłej, odpowiedzialnej, ŚWIADOMEJ jednostki. Jesteś gotowa? wink

Co masz na myśli?

54

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Mam na myśli to, że widzisz sprawę z bardzo wąskiej perspektywy- zranionego ego i nieodwzajemnionego uczucia. Gdybyś spróbowała spojrzeć nieco 'szerzej' mogłabyś zobaczyć dużo więcej, ale wtedy musisz tez być gotowa zobaczyć SWOJĄ role i odpowiedzialność w tym.

To nie jest tak, że ktoś może nas oszukać/skrzywdzić zupełnie bez naszego przyzwolenia na to i wiedzy wink
Widziałaś znaki, Intuicja podpowiadała.. Nie słuchałaś. Nie chciałaś słyszeć i widzieć prawdy.
W tym sensie chciałaś dać się oszukać.

Rozumiesz?

55

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Mam na myśli to, że widzisz sprawę z bardzo wąskiej perspektywy- zranionego ego i nieodwzajemnionego uczucia. Gdybyś spróbowała spojrzeć nieco 'szerzej' mogłabyś zobaczyć dużo więcej, ale wtedy musisz tez być gotowa zobaczyć SWOJĄ role i odpowiedzialność w tym.

To nie jest tak, że ktoś może nas oszukać/skrzywdzić zupełnie bez naszego przyzwolenia na to i wiedzy wink
Widziałaś znaki, Intuicja podpowiadała.. Nie słuchałaś. Nie chciałaś słyszeć i widzieć prawdy.
W tym sensie chciałaś dać się oszukać.

Rozumiesz?

Poczułam się oszukana, w momencie gdy zrozumiałam, że on mnie nie kocha, że nie darzy mnie czymś więcej niż tylko przyjaźnią a było to dokładnie w Nowy Rok, kiedy sam mi się do tego przyznał. Wcześniej, mimo pewnych podejrzeń, łudziłam się, że jednak mimo wszystko czuje coś do mnie, a jego zachowanie wynika z charakteru, bo nikt go nie nauczył inaczej... Dopiero teraz wiem, że nie tędy droga... Kiedy pisał mi, że tęskni, myślałam, że jednak kocha w głębi serca...

56

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Ale to, że Ty myślałaś, że on kocha, bo tak chciałaś widzieć i odbierać jego zachowanie nie świadczy o tym, że on Cie oszukał smile
On Ci powiedział, że Cię nie kocha. Sama się wkręcałaś, bez jego udziału.

Oszukałby Cie gdyby powiedział, że kocha, a potem się z tego wycofał.

57

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Ale to, że Ty myślałaś, że on kocha, bo tak chciałaś widzieć i odbierać jego zachowanie nie świadczy o tym, że on Cie oszukał smile
On Ci powiedział, że Cię nie kocha. Sama się wkręcałaś, bez jego udziału.

Oszukałby Cie gdyby powiedział, że kocha, a potem się z tego wycofał.

Powiedział, mi że mnie nie kocha dopiero teraz, po naszej kłótni, dlatego założyłam ten wątek na forum. Wcześniej nic nie mówił, bo nie był wylewny, a przecież nie chciałam wymuszać na nim tego wyznania, mimo że o tak myślał. Kiedy mówiłam mu w chwilach intymnych, ze go kocham, on odpowiadał "ja ciebie tez", więc jednak przyznawał, że kocha. Nidy sam z siebie nie wyznał mi miłości, pomimo że ja to zrobiłam.

58

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Po co w kółko to analizujesz?

59

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Dobre pytanie... Nie wiem. Ja czuję się przez niego oszukana, bo jeśli nawet kiedyś wspomniał, że kocha, to zrobił to po to, żebym się odczepiła, bo ostatecznie tak nie jest. Nie zasłużyłam na to...

60

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Nie wiedział jak wybrnąć..Nie chciał sprawić Ci przykrości. Co miał odpowiedzieć zaraz po sytuacji intymnej: "A ja ciebie nie?":) Pomyśl.
Zrobił to pod wpływem chwili. Fakt, że lepiej wtedy NIC nie mówić niż kłamać.
Ale chłopak jest niedojrzały..Macie po 21 lat !

On szuka laski, z którą może poszaleć , która mu zapewni określony rodzaj emocji -"po badzie", a Ty jesteś fajną dziewczyną , ale bardziej materiał na żonę niż zabawowa laskę.
Nie zmieniaj się na siłę.
Po prostu nie pasujecie do siebie, macie inne oczekiwania.

Złoszczenie się na niego za to , że nie pokochał jest bez sensu, o tyle, że on nie może zaprogramować uczuć. To lata pracy nad sobą. Na tą chwile woli dziewczyny w typie tamtej. Musisz to zaakceptować.

61 Ostatnio edytowany przez wisienkanatorcie (2015-01-14 00:54:26)

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

Nie wiedział jak wybrnąć..Nie chciał sprawić Ci przykrości. Co miał odpowiedzieć zaraz po sytuacji intymnej: "A ja ciebie nie?":) Pomyśl.
Zrobił to pod wpływem chwili. Fakt, że lepiej wtedy NIC nie mówić niż kłamać.
Ale chłopak jest niedojrzały..Macie po 21 lat !

On szuka laski, z którą może poszaleć , która mu zapewni określony rodzaj emocji -"po badzie", a Ty jesteś fajną dziewczyną , ale bardziej materiał na żonę niż zabawowa laskę.
Nie zmieniaj się na siłę.
Po prostu nie pasujecie do siebie, macie inne oczekiwania.

Złoszczenie się na niego za to , że nie pokochał jest bez sensu, o tyle, że on nie może zaprogramować uczuć. To lata pracy nad sobą. Na tą chwile woli dziewczyny w typie tamtej. Musisz to zaakceptować.

Nie jest do końca tak jak piszesz. Po pierwsze ja mam 22 lata, on 25. Być może powiedział to pod wpływem chwili, ale fakt faktem oszukał. Nie złoszczę się na niego, nie nienawidzę, kocham go i to się pewnie nie zmieni przez pewien czas... Jest mi po prostu wszystkiego żal. On nie jest typem chłopaka, który lubi szaleć, jest wrażliwy i nieśmiały w stosunku do płci przeciwnej, nie szuka wrażeń, razem mieliśmy swój własny świat, świat wzajemnej intymności i to nam odpowiadało. Jest mi przykro, że nie czuje do mnie niczego więcej. Oboje jesteśmy spokojnymi ludźmi i takiej dziewczyny szukał. Nie wiem co ma w sobie tamta, ale skoro nie są razem, bo im nie wyszło, mimo ze on chciał, to znaczy że do siebie nie pasują. To fascynacja, zauroczenie, pisałam już o tym. Mimo to, dla niego to co on czuje do niej jest silniejsze niż to co czuje do mnie. Nic z tym nie zrobię, przegrałam...

62

Odp: gdy chłopak kocha inną...

On może nie być taki spokojny, jak pokazał się Tobie.
Ja też po wszystkim dowiedziałam się o "ciepłych kluchach", za jakie go miałam takich rzeczy, że buty spadają. A tez myślałam..jaki spokojny, ułożony, stateczny facet mi się trafił - nic, że lata za laską, którą miało pół wydziału wink

Wiesz co się okazało? Ani on taki spokojny, ani to co o niej opowiadał nie było prawdą. Pasowali do siebie jak ulał, tyle że - on nie nadążał w jakiś sposób za jej potrzebami i charakterem, który domagał się ciągłej stymulacji nowymi bodźcami.

Ty też go idealizujesz pod wpływem emocji. Skoro tak ze sobą "rozmawialiście", jak głuchy ze ślepym , a po prawdzie to Ty ze strachu by go nie spłoszyć i nie "narzucać się" tych rozmów unikałaś kupę czasu i czekałaś na cud, to Twoja znajomość jego osoby jest..marna. Oparta na iluzji. Zakochałaś się w cechach, które mu przypisałas z marszu, bo się zakochałaś..a on ich może nawet nie posiadać. Po Cie pogłaskał po policzku, bo był czuły w łóżku.. a co POZA łóżkiem, już zapomniałaś?

Słabo go znasz, tyle Ci powiem. Ale nic ci się w tym stanie nie przetłumaczy.
Za pół roku coś zacznie do Ciebie dochodzić wink

63

Odp: gdy chłopak kocha inną...
Elle88 napisał/a:

On może nie być taki spokojny, jak pokazał się Tobie.
Ja też po wszystkim dowiedziałam się o "ciepłych kluchach", za jakie go miałam takich rzeczy, że buty spadają. A tez myślałam..jaki spokojny, ułożony, stateczny facet mi się trafił - nic, że lata za laską, którą miało pół wydziału wink

Wiesz co się okazało? Ani on taki spokojny, ani to co o niej opowiadał nie było prawdą. Pasowali do siebie jak ulał, tyle że - on nie nadążał w jakiś sposób za jej potrzebami i charakterem, który domagał się ciągłej stymulacji nowymi bodźcami.

Ty też go idealizujesz pod wpływem emocji. Skoro tak ze sobą "rozmawialiście", jak głuchy ze ślepym , a po prawdzie to Ty ze strachu by go nie spłoszyć i nie "narzucać się" tych rozmów unikałaś kupę czasu i czekałaś na cud, to Twoja znajomość jego osoby jest..marna. Oparta na iluzji. Zakochałaś się w cechach, które mu przypisałas z marszu, bo się zakochałaś..a on ich może nawet nie posiadać. Po Cie pogłaskał po policzku, bo był czuły w łóżku.. a co POZA łóżkiem, już zapomniałaś?

Słabo go znasz, tyle Ci powiem. Ale nic ci się w tym stanie nie przetłumaczy.
Za pół roku coś zacznie do Ciebie dochodzić wink

Nie idealizuję go już, bo masz rację. Nie znam go do końca, znam go takiego, jakiego siebie przede mną wykreował. Jest dwulicowy, to prawda. Przekonałam się o tym w Sylwestra... Przed znajomymi zawsze był inny i inny był też przede mną. Nie wiem jaki był zanim go poznałam, wiem tylko, że chodził na imprezy, podrywał dziewczyny, które go nie chciały, uganiał się od paru lat za tamtą i tyle. I nie zapomniałam jaki był poza łóżkiem!

Chcę się nareszcie od tego odciąć...

64

Odp: gdy chłopak kocha inną...

To się odetnij.

Pomyśl sobie w takiej chwili, że nie jesteś z taka sytuacja jedyna.
I najważniejsze: Nie wkręcaj się, że to była Miłość, bo  bardzo zniekształcasz w ten sposób znaczenie tego słowa.

Miłość to stałość uczuć, wsparcie, troska, szacunek, PRAWDA.
Ty doświadczyłaś iluzji, skrajnych emocji, ale nie Miłości.

Miłość nie rani i nie ogląda się na boki za lepszą okazją.

65

Odp: gdy chłopak kocha inną...

Wiem, że to nie była miłość. Ale ja go pokochałam, gdybym tego nie czuła, nigdy nie pozwoliłabym mu się dotknąć...

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » gdy chłopak kocha inną...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026