netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

152 odpowiedzi33 304 wyświetleniazałożony przez ZywiecZdroj, 30.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 153 ]

1

Temat: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Witam,
proszę o subiektywną opinie ..Jestem w związku 4 letnim z facetem o 20 lat starszym . Mam 25 lat sad .
Na początku nie myślałam , że to się tak potoczy.. wiedziałam , że związek nie ma przyszłości ale tkwiłam bo było mi wygodnie.

Nie mogę powiedzieć, że nie było i że, nie ma uczucia bo jest..

Coraz częściej myślę o rozstaniu a głównym powodem jest tylko i wyłącznie wiek.. Ja przez 4 lata całkowicie się zmieniłam, "motylki" mineły i zaczeły mi ciążyć spojrzenia innych ludzi.Ostatnio gdy tak rozmyślałam to się popłakałam bo wiedziałam , że muszę opuścić faceta w którym  mi wszystko prawie odpowiada ale różnica wieku mi już coraz bardziej przeszkadza.

Ja jestem osoba bardzo aktywną, dużo ćwiczę, biegam pracuje ucze się ... ( mój facet ma własną firmę i to go rozleniwia )...
Mieszkamy razem, on chciałby dziecko a ja sobie wyobrażam nas za 10 , 15 lat sad

Nie będę ukrywać , że przy jego boku mam życie bez zmartwień ...Nie musze się martwić o pieniądzę ( pracuję bo chcę ) , mogę studiować, różnego rodzaju wygody jak samochód , brak rachunków..

Rozmyślałam o rozstaniu i wiem , że musze być gotowa na biedniejsze życie. Zarabiam najniższą krajową , więc ciężko będzie mi sie utrzymać. mam troche oszczędności więc wiem , ze na poczatku bym sobie jakoś poradziła... ale co dalej ?? Przerabiałam już biedę i w domu rodzinnym, wyprowadziłam się z domu jak miałam 18 lat i musiałam żyć za 1000zł i wynajmować pokój więc nie było mi lekko sad Ale z drugiej strony wiem , ze jakoś sobie poradze ale boje się ... Chce z nim byc , bo odpowiada mi jego osobowość, układa nam się dobrze i w żuciu codziennym i w łóżku, daje mi poczucie bezpieczeństwa.. naprawdę nie mam na co narzekać .. tylko czy ta różnica wieku nie jest przesadą ??
Czy dobrze robię ?
czy nie będę tego żałować ?
Jeśli zdecyduje się odejść to jak mam zyć za 1200zł ?
Nie mogę liczyć na rodzinę , do niej też nie wrócę 

Mamy zwierzęta i gdybym się wyprowadzała je też bym zabrała ..

Jak w końcu się zdecydowac na krok o odejściu ??
Czy oby na pewno sobie poradzę ?

Partner mi powtarza , że pomimo swojego wieku od momentu poznania byłam bardzo dojrzała emocjonalnie .. ale to chyba dlatego , ze musiałam szybko dorosnąć... i może się pogubiłam. Znalazłam w nim ojca którego nigdy nie miałam.. i pokochałam, przyzwyczaiłam się do wygody , nie mogę się do niczego przyczepić i dlatego w tym tkwie ...pytanie czy aby na pewno dobrze robię ??

2

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

A czy Ty go kochasz?

3

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Chetnie wezme tego 20  lat starszego mezczyzne w zamian za to ze moze ofiarowac mi poczucie bezpieczenstwa i mnie kochac . Jej ja zazdroszcze ;(

4

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
tamta89 napisał/a:

A czy Ty go kochasz?

Kochać, miłość .. definicja dla każdego inna. Myślę , ze go kocham ..

5

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Jeśli kochasz to wiek nie powinien być barierą
Chyba że kochasz jego pieniądze - to już inna sprawa.

6

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Mruffka napisał/a:

Chyba że kochasz jego pieniądze - to już inna sprawa.

a na to wygląda, że bardziej kochasz jego kasę

wstydzisz się ludzkich spojrzeń, kiedy jesteście razem na ulicy
większym problemem dla Ciebie jest jak sobie poradzisz finansowo, niż to w jaki sposób możesz przeżyć i co czuć po rozstaniu/odejściu
a co on będzie czuł to już w ogóle margines dla Ciebie

ZywiecZdroj napisał/a:

Nie mogę powiedzieć, że nie było i że, nie ma uczucia bo jest

może kiedyś coś było, ale teraz nie ma

7

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Pusta jesteś jakaś taka. Chyba nie piszesz wszystkiego do końca. Pewnie poznałaś kogoś. Ani razu nie zastanowiłam się co twój partner będzie czuł. Myślisz tylko o sobie... Zrób to i zostaw go a życie cie wyprostuje.... Zobaczysz co utracisz"..

8

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Zrób to i zostaw go a życie cie wyprostuje.... Zobaczysz co utracisz"..

Nie strasz jej, bo go nie zostawi teraz i będzie facet takiego judasza utrzymywał dalej..

9

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Elle88 napisał/a:

Zrób to i zostaw go a życie cie wyprostuje.... Zobaczysz co utracisz"..

Nie strasz jej, bo go nie zostawi teraz i będzie facet takiego judasza utrzymywał dalej..

przykre, ale może naprawdę taka jestem a myślałam , że tylko boję się biedy . A myślę o jego uczuciach myślę...nawet bardzo sad

10

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
pełny dzban napisał/a:
Mruffka napisał/a:

Chyba że kochasz jego pieniądze - to już inna sprawa.

a na to wygląda, że bardziej kochasz jego kasę

wstydzisz się ludzkich spojrzeń, kiedy jesteście razem na ulicy
większym problemem dla Ciebie jest jak sobie poradzisz finansowo, niż to w jaki sposób możesz przeżyć i co czuć po rozstaniu/odejściu
a co on będzie czuł to już w ogóle margines dla Ciebie

ZywiecZdroj napisał/a:

Nie mogę powiedzieć, że nie było i że, nie ma uczucia bo jest

może kiedyś coś było, ale teraz nie ma

Tak myślę o finansach bo zarabiam najniższą krajową i bede za to musiała żyć ,wynająć coś ... a rodzina nie będzie w stanie mi pomóc bo ja na to nie stać ale myślę o rozstaniu przez wiek i jak widać jestem (chyba) gotowa z dobrobytu zrezygnować

11 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-03-31 00:23:25)

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:

/.../
Nie mogę powiedzieć, że nie było i że, nie ma uczucia bo jest..
/.../

Jakieś marne te uczucia skoro przegrywają z wstydem przed spojrzeniami innych ludzi.

Niby "myślisz o jego uczuciach" ale w tym co piszesz wyrażałaś głównie troskę o los zwierząt domowych. Uważam, że spontaniczne zachowania ujawniają ludzkie priorytety.

Oczywiście, w tej sytuacji będąc facetem wolałbym poznać całą  "głębię uczuć" swojej partnerki, bo im szybciej ją się pozna tym szybciej podejmie właściwe decyzje, chroniące przed niezrozumiałym brakiem entuzjazmu i ciepła drugiej osoby, z którą człowiek w dobrej wierze jest związany.

A przy okazji, czy nie pojawił się ostatnio w Twoim otoczeniu jakiś przystojny fajny facet?

12

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Myślę że skoro od długiego czasu masz tak poważne wątpliwości, to znak że coś już minęło..
Jesteśmy praktycznie rówieśniczkami, może chcesz jeszcze po prostu poszaleć? smile
Kasa to tylko kasa.. Jakoś ją zarobisz żeby się utrzymać. Spodziewaj się że on pewnie bezie chciał Ci pomagać finansowo, ale zastanów się czy tego chcesz ie zamian za co..
Co do różnicy wieku, nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Takie związki są piękne, ale kobietą zazwyczaj szybko zostaje wdową.
Jeśli byś czuła że to miłość, nie rozwazalabys tak poważnie rozstania.
Wyrocznie już tego nie ma.

13

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:
pełny dzban napisał/a:
Mruffka napisał/a:

Chyba że kochasz jego pieniądze - to już inna sprawa.

a na to wygląda, że bardziej kochasz jego kasę

wstydzisz się ludzkich spojrzeń, kiedy jesteście razem na ulicy
większym problemem dla Ciebie jest jak sobie poradzisz finansowo, niż to w jaki sposób możesz przeżyć i co czuć po rozstaniu/odejściu
a co on będzie czuł to już w ogóle margines dla Ciebie

ZywiecZdroj napisał/a:

Nie mogę powiedzieć, że nie było i że, nie ma uczucia bo jest

może kiedyś coś było, ale teraz nie ma

Tak myślę o finansach bo zarabiam najniższą krajową i bede za to musiała żyć ,wynająć coś ... a rodzina nie będzie w stanie mi pomóc bo ja na to nie stać ale myślę o rozstaniu przez wiek i jak widać jestem (chyba) gotowa z dobrobytu zrezygnować

Rozstanie "przez wiek"? Dziwny powód. Dotąd nie przeszkadzała różnica wieku. Jak mantrę powtarzasz, że wszystko gra, tylko ten wiek...
Uważam, że chcesz uciec, bo "dziadkowi" zachciało się prawdziwej rodziny. Obyś zdobyła się na prawdę wobec niego.

14

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
GosiaSrosia napisał/a:

Myślę że skoro od długiego czasu masz tak poważne wątpliwości, to znak że coś już minęło..
Jesteśmy praktycznie rówieśniczkami, może chcesz jeszcze po prostu poszaleć? smile
Kasa to tylko kasa.. Jakoś ją zarobisz żeby się utrzymać. Spodziewaj się że on pewnie bezie chciał Ci pomagać finansowo, ale zastanów się czy tego chcesz ie zamian za co..
Co do różnicy wieku, nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Takie związki są piękne, ale kobietą zazwyczaj szybko zostaje wdową.
Jeśli byś czuła że to miłość, nie rozwazalabys tak poważnie rozstania.
Wyrocznie już tego nie ma.

Wiesz, gdy się poznaliśmy to nie widziałam nic, żadnych spojrzeń, różnicy wieku , byłam wpatrzona w niego .. może faktycznie coś minęło ? Ale cieszę się gdy kończę pracę i wiem , że on jest w domu ..kocham ten wzrok gdy widzi mnie szczęśliwą ... nie mogę powiedzieć , że nic nie czuje , że jest mi obojętny ... bo nie jest !
Gdy wyobrażam sobie naszą przyszłość to boję się.. patrzę z zazdrością na młode pary, rówieśników .. i czuje się gorsza sad nie potrafię tego opisać....

może masz rację w końcu to tylko pieniądz

15

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Excop napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:
pełny dzban napisał/a:
Mruffka napisał/a:

Chyba że kochasz jego pieniądze - to już inna sprawa.

a na to wygląda, że bardziej kochasz jego kasę

wstydzisz się ludzkich spojrzeń, kiedy jesteście razem na ulicy
większym problemem dla Ciebie jest jak sobie poradzisz finansowo, niż to w jaki sposób możesz przeżyć i co czuć po rozstaniu/odejściu
a co on będzie czuł to już w ogóle margines dla Ciebie


może kiedyś coś było, ale teraz nie ma

Tak myślę o finansach bo zarabiam najniższą krajową i bede za to musiała żyć ,wynająć coś ... a rodzina nie będzie w stanie mi pomóc bo ja na to nie stać ale myślę o rozstaniu przez wiek i jak widać jestem (chyba) gotowa z dobrobytu zrezygnować

Rozstanie "przez wiek"? Dziwny powód. Dotąd nie przeszkadzała różnica wieku. Jak mantrę powtarzasz, że wszystko gra, tylko ten wiek...
Uważam, że chcesz uciec, bo "dziadkowi" zachciało się prawdziwej rodziny. Obyś zdobyła się na prawdę wobec niego.

W głębi duszy też chce dziecko... ale wyobrażam nas sobie za 15 lat :\

16

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

On byl taki dojrzaly...ustabilizowany, bezpieczny, troskliwy........jak tatus- tylko kochac.
Teraz on chce byc tatusiem, a ty chcesz PARTNERA.- a nie sypiac/zyc z tatusiem.

Tylko ta kasa......
Trzeba znalezc jakiegos bogatego frajera w swoim wieku, i sie zakochac....nic prostszego.:-)

( normalnie, rozumiem, ale pojac nie moge)

17

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Żywiec a czy twój partner jest "wolny" czy kawaler z odzysku? Ma już jakieś dzieci czy to będzie jego pierwsze?
Jak układają się wasze relacje z rodziną. Jak wasze rodziny zapatrują się na wasz związek.
To może początkowo nie wydaje się ważne, jednak w dalszym życiu dobrze czuć akceptację.
Nie piszesz też nic o ślubie. Planujecie dziecko bez ślubu?

18

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
bet napisał/a:

Żywiec a czy twój partner jest "wolny" czy kawaler z odzysku? Ma już jakieś dzieci czy to będzie jego pierwsze?
Jak układają się wasze relacje z rodziną. Jak wasze rodziny zapatrują się na wasz związek.
To może początkowo nie wydaje się ważne, jednak w dalszym życiu dobrze czuć akceptację.
Nie piszesz też nic o ślubie. Planujecie dziecko bez ślubu?

A ja zadałbym jeszcze jedno, na wstępie, pytanie: Autorko, czy nie masz "przypadkiem", "na widoku" ...kogoś młodszego?
Twoje rozważania i argumenty  - wbrew Twym zapewnieniom - raczej całkowicie kwestionują istnienie tzw. "miłosci" z Twojej strony wobec tego człowieka... Już - jak sama widzisz - ktoś to wychwycił. Brak uczucia do tego mężczyzny jest powodem do takich Twoich wątpliwosci. A zamiast tego uczucia są inne powody, dla których związałaś się z nim i ...jeszcze jesteś.
Ale to już zupełnie inna bajka.

19 Ostatnio edytowany przez asiek_aa (2015-03-31 11:21:58)

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Twój post jest jakiś troszkę pokręcony, sorki:
-jestem w związku ze starszym facetem
-chce odejść
-boje się o kasę
-
-
- mam do niego uczucia
- boje się o kasę

Najpierw piszesz to

Nie mogę powiedzieć, że (...) nie ma uczucia bo jest

a za chwilę to

ZywiecZdroj napisał/a:

patrzę z zazdrością na młode pary, rówieśników

jak dla mnie to totalny bzet.
A czy to nie jest czasem tak, że twoja miłość to nic innego jak

Znalazłam w nim ojca którego nigdy nie miałam

??

20

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Uczucia wygasły, różowe okulary spadły i zaczynasz dostrzegać barwy codzienności.
Nie bądź wyrachowaną s... i pogadaj szczerze z partnerem o swoich odczuciach.

21

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Moim zdaniem jak na swój wiek jesteś bardzo rozchwianą emocjonalnie osobą, a nie dojrzałą!
Ocknij się, życie na tym nie polega.
Chcesz zdobyć na siłę to czego nigdy nie miałaś. Ale za 10/20 lat ockniesz się z ręką w nocniku ... i dojdziesz do wniosku, że jesteś nieszczęśliwa.
Nie wydaje mi się, by była to miłość. Jeśli się kocha to bezwarunkowo .. wiek nie ma tu znaczenia, a tym bardziej te spojrzenia ludzi o których mówiłaś.
I może to są szczegóły, ale właśnie po takich drobnych sytuacjach poznajesz siebie.
Moim zdaniem coś się skończyło ... na początku intrygowała Cię cała ta sytuacja... a teraz? pozostał tylko dobry seks i kasa no i coś jeszcze? bo przecież publicznie wstyd Ci się z nim pokazać ...
Taka codzienność ... OKRUTNA ale PRAWDZIWA!

A kasa? Sama przyjdzie - tylko przez trud i ciężką pracę. Ale to już zależy tylko od CIEBIE.

Te słowa nie są atakiem na Ciebie, a raczej przestrogą... smile

22

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:

Witam,

- Nie mogę powiedzieć, że nie było i że, nie ma uczucia bo jest..

- zaczeły mi ciążyć spojrzenia innych ludzi
- Chce z nim byc , bo odpowiada mi jego osobowość, układa nam się dobrze i w żuciu codziennym i w łóżku, daje mi poczucie bezpieczeństwa.. naprawdę nie mam na co narzekać .. tylko czy ta różnica wieku nie jest przesadą ??

- Jeśli zdecyduje się odejść to jak mam zyć za 1200zł ?

Szczerze mówiąc, chyba trochę przesadzasz... Mówisz, że uczucie nadal jest, kochasz go. Czujesz się bezpiecznie. Układa Wam się w życiu i łóżku. Na dokładkę facet zarabia nieźle - co w sumie nie jest najważniejsze. Odpowiedz sobie na pytanie, czego Ty właściwie szukasz? Jakich cech? Bo na razie to wygląda na to, że sama nie wiesz, czego chcesz. W Twoim poście nie widzę, by w partnerze cokolwiek Ci przeszkadzało poza wiekiem - a to też tylko dlatego, że ludzie się gapią... Co Cię obchodzi, że się gapią?

Jesteś w fajnym związku, z fajnym facetem. Poczytaj dla porównania wpisy innych forumowiczek, z jakimi palantami one się borykają, to będziesz miała jakieś porównanie.

23

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:

Tak myślę o finansach bo zarabiam najniższą krajową i bede za to musiała żyć ,wynająć coś ...  jestem (chyba) gotowa z dobrobytu zrezygnować

Tylko pieniążki Cię martwią... Jeśli tak, to wierz mi, można się utrzymać za połowę tej sumy, którą zarabiasz.

Żal mi tego Twojego faceta.

Wiele kobiet chętnie by się z Tobą zamieniło.

24

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Jaką decyzję nie podejmiesz i tak będziesz żałować albo kasy albo braku miłości.

25

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Ja powiem dosadniej. Już tak mam, że lubię nazywać rzeczy po imieniu.

No więc dla mnie autorka uprawia w tej chwili prostytucję w związku. Mam korzyści finansowe w zamian za pewne usługi, w tym oczywiście seks. W momencie, gdy zadała sobie pytanie: "Czy mam odejść? Nie kocham go, ale te pieniądze..." jasno się określiła.

Szkoda tylko, że facet nie wie, że płaci za coś, co nadal wydaje mu się czymś wyjątkowym, że płaci za obecność kogoś, kto zdaje się być sensem jego życia.

Prośba do ciebie autorko: Jak już będziesz od niego odchodzić (wszak możesz przecież znaleźć sobie bogatszego sponsora) rusz łepetyną i wymyśl naprawdę poważny i wiarygodny argument. Jak powiesz mu prawdę, to zwyczajnie złamiesz człowieka...

26

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

A czy ten facet to nie przypadkiem mój mąż? Mieszka z 18 lat młodszą kochanką i wywala na nią full kasy. Na dzieci mu brakuje - niestety...

27

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

moim zdaniem jeśli dużo przeszłaś w życiu z rodziną itd, to będziesz żałować, że go zostawiłaś i tu nie chodzi o pieniądze bo kasa no cóż raz jest raz jej nie ma, ale np osoby z rozbitych rodzin inaczej podchodzą do tematu związków i partnerstwa poszukują faceta który będzie właśnie sie nimi opiekować itd bo zabrakło im tego uczucia w domu, przemyśl to jeszcze... rozumiem jesteś młoda pewnie chcesz sie wyszaleć, ale życie to nie impreza i patrz w przyszłość wink

28

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Doom napisał/a:

Ja powiem dosadniej. Już tak mam, że lubię nazywać rzeczy po imieniu.

No więc dla mnie autorka uprawia w tej chwili prostytucję w związku. Mam korzyści finansowe w zamian za pewne usługi, w tym oczywiście seks. W momencie, gdy zadała sobie pytanie: "Czy mam odejść? Nie kocham go, ale te pieniądze..." jasno się określiła.

Szkoda tylko, że facet nie wie, że płaci za coś, co nadal wydaje mu się czymś wyjątkowym, że płaci za obecność kogoś, kto zdaje się być sensem jego życia.

Prośba do ciebie autorko: Jak już będziesz od niego odchodzić (wszak możesz przecież znaleźć sobie bogatszego sponsora) rusz łepetyną i wymyśl naprawdę poważny i wiarygodny argument. Jak powiesz mu prawdę, to zwyczajnie złamiesz człowieka...

Zabolały mnie te słowa...Nie chce się za taką osobę uważać...

29

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Jacenty89 napisał/a:

Jaką decyzję nie podejmiesz i tak będziesz żałować albo kasy albo braku miłości.

Zdaję sobie z tego sprawę.. Ale najtrudniejsze jest przemóc się podjąć jakąkolwiek decyzje.

30

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:
Doom napisał/a:

Ja powiem dosadniej. Już tak mam, że lubię nazywać rzeczy po imieniu.

No więc dla mnie autorka uprawia w tej chwili prostytucję w związku. Mam korzyści finansowe w zamian za pewne usługi, w tym oczywiście seks. W momencie, gdy zadała sobie pytanie: "Czy mam odejść? Nie kocham go, ale te pieniądze..."

Zabolały mnie te słowa...Nie chce się za taką osobę uważać...

Domyślam się, że zabolały. Przyznaj jednak czy nie ma w tym choć odrobiny racji. 

Masz mieszane uczucia co do niego, tak? A co zrobiłabyś, gdyby musiał zamknąć firmę? Różnie w życiu bywa... Powiedz... Czy wtedy gdyby musiał utrzymać się za 1.200 zł pisałabyś dalej, ze czujesz się przy nim bezpiecznie i że jakieś uczucie do niego masz...

31

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

rób mu codziennie schaboszczaki, to za 15 lat wyciągnie kopyty i kłopot z głowy. Nie ma to jak być wdową.

32

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Autorko, nie stoisz jeszcze na wlasnych nogach. Masz dwie opcje: albo poprosic parnera o calkowita separacje na "dorosniecie", albo "dorosnac" pozostajac w zwiazku z partnerem.  Pierwsza droga trudniejsza, ale skuteczniejsza, druga latwiejsza, ale o dobry rezultat moze byc trudniej. Dopiero z perspektywy doroslej kobiety podejmiesz wlasciwa decyzje.

33

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Podzielam opinie innych. Dziwny ten dylemat. Jesli jest uczucie, to opinia innych nie ma znaczenia. Zastanow sie tylko, jakie to uczucie. Chyba nie milosc... raczej przywiazanie itp. Mysle ze o tym wiesz. Napisalas tutaj zeby poznac nasze zdanie. Wiesz co powinnas zrobic... Nie jestes szczesliwa. Jesli przejmujesz sie roznica wieku... Tak, zamienilabym sie z Toba... Ja mam rowiesnika... Czuje sie ponizana i tylko wiecznie krytykowana. Bywaja momenty,  ze mam juz tego dosc.. Nie ran faceta, zastanow sie co czujesz tam gleboko w sercu. Wyjedz sama i przemysl to. Oboje zaslugujecie na szczescie. On chce rodzine.  A co bedzie za 15 lat? Nie wiesz nawet co bedziejutro. Ale jesli nie jestes pewna, to ... dziecko nie jest dobrym pomyslem.
Ktos tu napisal, ze on Ci pewnie pomoze finansowo gdy odejdziesz... A moze powiedz mu o swoich watpliwosciach. Jest dojrzaly, moze on Ci to lepiej wyjasni i pomoze w zrozumieniu samej siebie. smile

34

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Czy on ma dzieci?

35

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
koni napisał/a:

/.../ Nie wiesz nawet co bedziejutro. /.../

Każdy może jutro np. zachorować - Autorka także.
A propo - warto obejrzeć film "Elegia"

36

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
bet napisał/a:

Czy on ma dzieci?

Nie ma, nie miał żony

37

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Sponiewierana napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:
Doom napisał/a:

Ja powiem dosadniej. Już tak mam, że lubię nazywać rzeczy po imieniu.

No więc dla mnie autorka uprawia w tej chwili prostytucję w związku. Mam korzyści finansowe w zamian za pewne usługi, w tym oczywiście seks. W momencie, gdy zadała sobie pytanie: "Czy mam odejść? Nie kocham go, ale te pieniądze..."

Zabolały mnie te słowa...Nie chce się za taką osobę uważać...

Domyślam się, że zabolały. Przyznaj jednak czy nie ma w tym choć odrobiny racji. 

Masz mieszane uczucia co do niego, tak? A co zrobiłabyś, gdyby musiał zamknąć firmę? Różnie w życiu bywa... Powiedz... Czy wtedy gdyby musiał utrzymać się za 1.200 zł pisałabyś dalej, ze czujesz się przy nim bezpiecznie i że jakieś uczucie do niego masz...

Hymn.. na początku nie wiedziałam nawet , że jest finansowo wysoko. Sama się utrzymywałam , sama mieszkałam to że stara mi się dac lepsze życie wyszło naturalnie z czasem ... jeśli by się okazało, że musi żyć za 1200 zł to odwrócić bym się nie odwróciła ( zrozumialabym ). Wiem, co tutaj możecie o mnie myśleć ale nie jestem bez serca. On też powtarza, że mam dobre serce wobec innych ludzi ...a co do pieniędzy ? doskonale wiem , że one nie są najważniejsze ...

Coś mnie uwiera .. Ktoś tu pisał o sponsoringu ... może właśnie wyglądam przy nim jak ze sponsorem bo jest starszy ? A nie chce tak wyglądać !!! Bo połączyło nas uczucie

38

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Dla mnie za duza roznica lat ale dla ciebie bo jemu to pasuje. Wydaje mi sie ze i tak go zostawisz bo juz masz wątpliwości a na sile w zwiazku to tez bezsensu. Pieniadze to nie wszystko a nie od takie szczęście nam chodzi. Wole byc z kimś biednym ale by tylko byla kiedy wracam z pracy czy meczu z usmiechem na buzi no oczywiście odwzajemnionym. Ja wybieram moja opcje bo takie szczęście wole. Przemyśl co jest dla ciebie najwazniejsze.

39

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

życie pisze różne scenariusze... piszę ten post w emocjach , więc przepraszam jeżeli będzie chaotyczny.
Wczoraj doszło między nami do kłótni , i coś we mnie pękło ! Popłakałam się , i zdecydowałam o rozstaniu. Były momenty , że chciałam wstać i się pogodzić ale powtarzałam sobie , ze będzie dobrze. rano sprawy potoczyły się lawinowo.. Szukanie mieszkania, podpisanie umowy i klamka zapadła !! Partner na kilka dni wyprowadził się do hotelu a ja mam czas zeby wszystko zabrać....

Chciałam tego i co czuje ??

Smutek, strach, zdenerwowanie, tęsknotę... Nigdy nie był dla mnie obojętny !! Teraz to dostrzegam sad .

Wiem, że to jeszcze adrenalina , emocje sad najgorsze jeszcze przede mną. Jutro wszystko spakuje.. i odejdę.

Jest mi przykro sad ale skoro miałam obiekcje co do tego zwiazku więc rozsądnie było się rozejść ... ale sercem dalej przy nim sad((

40 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-04-02 18:50:56)

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Dobra decyzja smile Powoli wrócisz do równowagi i staniesz na nogi.
Z własnego doświadczenia ( miałam męża 25 lat starszego) oraz na podstawie obserwacji par z dużą różnicą wieku jakie przyszło mi w życiu poznać, mogę napisać Tobie tylko tyle... dojrzały mężczyzna ( mam tu na myśli wiek), który postanawia tworzyć związek z kobietą w wieku przysłowiowej "córki", najprawdopodobniej ma "istotne" problemy emocjonalne. Taki mężczyzna rzadko bywa dobrym partnerem. Poważne problemy w związku zaczynają się pojawiać najczęściej wtedy gdy "córeczka" dojrzewa, chce mieć też własne życie i niekoniecznie "tatuś' nadal pozostaje jej  jedynym autorytetem...
Oczywiście nie chcę generalizować, bo udane związki z duża różnicą wieku zapewne bywają...  Osobiście nie znam żadnego udanego. Mimo tego muszę przyznać, że  większość z tych mi znanych trwa nadal, akurat w przeciwieństwie do mojego... wink Mój były znalazł sobie starszą big_smile

41 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-04-02 18:57:04)

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:

życie pisze różne scenariusze... piszę ten post w emocjach , więc przepraszam jeżeli będzie chaotyczny.
Wczoraj doszło między nami do kłótni , i coś we mnie pękło ! Popłakałam się , i zdecydowałam o rozstaniu. Były momenty , że chciałam wstać i się pogodzić ale powtarzałam sobie , ze będzie dobrze. rano sprawy potoczyły się lawinowo.. Szukanie mieszkania, podpisanie umowy i klamka zapadła !! Partner na kilka dni wyprowadził się do hotelu a ja mam czas zeby wszystko zabrać....

Chciałam tego i co czuje ??

Smutek, strach, zdenerwowanie, tęsknotę... Nigdy nie był dla mnie obojętny !! Teraz to dostrzegam sad .

Wiem, że to jeszcze adrenalina , emocje sad najgorsze jeszcze przede mną. Jutro wszystko spakuje.. i odejdę.

Jest mi przykro sad ale skoro miałam obiekcje co do tego zwiazku więc rozsądnie było się rozejść ... ale sercem dalej przy nim sad((

No, trzeba było tak od razu. :-)

Ostatnia rzecz - nie obciążaj go winą za rozstanie. Jeśli przyczyną jest jego wiek i Twój zanik fascynacji i uczuć, a podałaś inne powody rozstania, facet będzie załatwiony na kilka lat szukając w sobie wad których nie ma. Wieku NIE MOŻE zmienić, Ciebie też nie - nie zasługuje chyba na to aby się obwiniał. Dzięki temu co najwyżej zrewiduje swoje oczekiwania wobec przyszłych obiektów miłości, co wyjdzie mu tylko na zdrowie.
Trzeba mu to jasno powiedzieć.

Jeśli przyczyną jest ktoś trzeci musi wiedzieć tym bardziej. Zignorowałaś WSZYSTKIE posty w których byłą taka sugesta. Coś jest więc na rzeczy.

Ucierpi Twoje poczucie wartości ale TY pozbierasz się szybciej. Musi to wiedzieć aby nie zostać z poczuciem winy i krzywdy. Znajdziesz dla niego trochę empatii na koniec? Chyba zasłużył?

42

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
EXTRA_terrestrial napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

życie pisze różne scenariusze... piszę ten post w emocjach , więc przepraszam jeżeli będzie chaotyczny.
Wczoraj doszło między nami do kłótni , i coś we mnie pękło ! Popłakałam się , i zdecydowałam o rozstaniu. Były momenty , że chciałam wstać i się pogodzić ale powtarzałam sobie , ze będzie dobrze. rano sprawy potoczyły się lawinowo.. Szukanie mieszkania, podpisanie umowy i klamka zapadła !! Partner na kilka dni wyprowadził się do hotelu a ja mam czas zeby wszystko zabrać....

Chciałam tego i co czuje ??

Smutek, strach, zdenerwowanie, tęsknotę... Nigdy nie był dla mnie obojętny !! Teraz to dostrzegam sad .

Wiem, że to jeszcze adrenalina , emocje sad najgorsze jeszcze przede mną. Jutro wszystko spakuje.. i odejdę.

Jest mi przykro sad ale skoro miałam obiekcje co do tego zwiazku więc rozsądnie było się rozejść ... ale sercem dalej przy nim sad((

No, trzeba było tak od razu. :-)

Ostatnia rzecz - nie obciążaj go winą za rozstanie. Jeśli przyczyną jest jego wiek i Twój zanik fascynacji i uczuć, a podałaś inne powody rozstania, facet będzie załatwiony na kilka lat szukając w sobie wad których nie ma. Wieku NIE MOŻE zmienić, Ciebie też nie - nie zasługuje chyba na to aby się obwiniał. Dzięki temu co najwyżej zrewiduje swoje oczekiwania wobec przyszłych obiektów miłości, co wyjdzie mu tylko na zdrowie.
Trzeba mu to jasno powiedzieć.

Jeśli przyczyną jest ktoś trzeci musi wiedzieć tym bardziej. Zignorowałaś WSZYSTKIE posty w których byłą taka sugesta. Coś jest więc na rzeczy.

Ucierpi Twoje poczucie wartości ale TY pozbierasz się szybciej. Musi to wiedzieć aby nie zostać z poczuciem winy i krzywdy. Znajdziesz dla niego trochę empatii na koniec? Chyba zasłużył?

Nie mam nikogo innego !
Jeśli z kimś jestem to na 100% i nie spotykam się na boku ... zresztą nie miałam takiej potrzeby ! Przyczyną rozstania dla mnie jest wiek ! Po 4 latach okularki spadły i dostrzegam z nim 45 letniego faceta .. , czuje spojrzenia innych ludzi , i gdzieś w głębi mnie coś mi mówi ,że 20 letnia róznica nie jest okey sad .
Jest świetnym facetem i mu o tym dziś też powiedziałam ..ale nie dla mnie.
Nie powiedziałam mu o wieku, ani go nie obarczałam winą. Kłótnia wyszła z problemów codziennych i on zareagował bardzo nerwowo i właśnie o te nerwy poszło ( w jego odczuciu ) . Spokojnie z nim dziś rozmawiałam i powiedziałam, ze na pewno chce ten związek zakończyć. Nie mam zamiaru się z nim kłócić, obarczać winą, bo po co ??

43

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:

/.../
Nie mam nikogo innego !
Jeśli z kimś jestem to na 100% i nie spotykam się na boku ... zresztą nie miałam takiej potrzeby ! Przyczyną rozstania dla mnie jest wiek ! Po 4 latach okularki spadły i dostrzegam z nim 45 letniego faceta .. , czuje spojrzenia innych ludzi , i gdzieś w głębi mnie coś mi mówi ,że 20 letnia róznica nie jest okey sad .
Jest świetnym facetem i mu o tym dziś też powiedziałam ..ale nie dla mnie.
Nie powiedziałam mu o wieku, ani go nie obarczałam winą. Kłótnia wyszła z problemów codziennych i on zareagował bardzo nerwowo i właśnie o te nerwy poszło ( w jego odczuciu ) . Spokojnie z nim dziś rozmawiałam i powiedziałam, ze na pewno chce ten związek zakończyć. Nie mam zamiaru się z nim kłócić, obarczać winą, bo po co ??

Na razie jak rozumiem, rozumie że to wszystko z powodu jego nerwów...
To właśnie nazywam obarczaniem winą.

Chcesz wejść w stan "wolny i swobodny" ale kontynuować związek? A moze chcesz zostawić sobie furtkę jakby Ci nie wyszło, zatem nie może się dowiedzeć że dość "lajtowo" go kochasz, skoro przeszkadza ci jego metryka?

Miej odwagę powiedzieć mu prawdę o swoich wątpliwościach - zauważ nie dajesz mu tym szans na obronę SIEBIE, na podjęcie decyzji, które chroniły by go przed beznadziejnym uczuciem do Ciebie, zostawiasz w poczuciu, że był nie w porządku bo "ma nerwy"...

44

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
EXTRA_terrestrial napisał/a:

Na razie jak rozumiem, rozumie że to wszystko z powodu jego nerwów...
To właśnie nazywam obarczaniem winą.

Chcesz wejść w stan "wolny i swobodny" ale kontynuować związek? A moze chcesz zostawić sobie furtkę jakby Ci nie wyszło, zatem nie może się dowiedzeć że dość "lajtowo" go kochasz, skoro przeszkadza ci jego metryka?

Miej odwagę powiedzieć mu prawdę o swoich wątpliwościach - zauważ nie dajesz mu tym szans na obronę SIEBIE, na podjęcie decyzji, które chroniły by go przed beznadziejnym uczuciem do Ciebie, zostawiasz w poczuciu, że był nie w porządku bo "ma nerwy"...

Też jestem tego zdania. Powinnaś (z przyzwoitości) powiedzieć mu, że chodzi o wiek. On może będzie miał żal, ale zrozumie i będzie wiedział, że z nim jest wszystko w porządku, ale dzieli was różnica wieku.

A tak ode mnie, to powiem ci, że ja jestem z mężczyzną o 26 lat starszym, dodatkowo NIE POLAKIEM. Z dużych liter napisałam, bo spotkałam się nie raz i nie dwa z opinią, że lecę na obcokrajowca z kasą. Sponsoring i te sprawy. Uwierz mi, że nawet jego przyjaciele tak myśleli na początku, zwłaszcza, że ja wyglądam na 10 lat młodziej ( z grzeczności mi dają nawet 15 big_smile , ale taką mam genetykę), a mój M. wygląda starzej niż ma w dowodzie. W każdym razie jesteśmy ze sobą ponad cztery lata. I powiem ci że tylko obcy patrzą na nas czasem nawet z pogardą, ale ja się nie przejmuję. Jego przyjaciele i znajomi zrozumieli że między nami jest miłość i choć niektórzy nie mogą tego pojąć, ale akceptują. Obcymi nie przejmuję się wcale. To że ktoś powiedziałby mi, że szukam tatusia, to bym go wyśmiała, bo tak mówią domorośli psychoanalitycy. Nie szukam tatusia. Wiem doskonale dlaczego jestem z nim i w psychologii jeszcze do tego nie doszli big_smile.

45

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Szpileczka napisał/a:

/.../ i w psychologii jeszcze do tego nie doszli big_smile.

Jakieś szczegóły? ;-)

46

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Myślałam, że będzie łatwiej .. przyjechałam po rzeczy i się poplakalam .. czy ja na pewno tego chcę ? sad zero reakcji z jego strony , wczoraj pojechał do hotelu ..i nic ...

już teraz tęsknię a jeszcze nie wyszłam z mieszkania

47

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Szpileczka/quote napisał/a:

Też jestem tego zdania. Powinnaś (z przyzwoitości) powiedzieć mu, że chodzi o wiek. On może będzie miał żal, ale zrozumie i będzie wiedział, że z nim jest wszystko w porządku, ale dzieli was różnica wieku.

A tak ode mnie, to powiem ci, że ja jestem z mężczyzną o 26 lat starszym, dodatkowo NIE POLAKIEM. Z dużych liter napisałam, bo spotkałam się nie raz i nie dwa z opinią, że lecę na obcokrajowca z kasą. Sponsoring i te sprawy. Uwierz mi, że nawet jego przyjaciele tak myśleli na początku, zwłaszcza, że ja wyglądam na 10 lat młodziej ( z grzeczności mi dają nawet 15 big_smile , ale taką mam genetykę), a mój M. wygląda starzej niż ma w dowodzie. W każdym razie jesteśmy ze sobą ponad cztery lata. I powiem ci że tylko obcy patrzą na nas czasem nawet z pogardą, ale ja się nie przejmuję. Jego przyjaciele i znajomi zrozumieli że między nami jest miłość i choć niektórzy nie mogą tego pojąć, ale akceptują. Obcymi nie przejmuję się wcale. To że ktoś powiedziałby mi, że szukam tatusia, to bym go wyśmiała, bo tak mówią domorośli psychoanalitycy. Nie szukam tatusia. Wiem doskonale dlaczego jestem z nim i w psychologii jeszcze do tego nie doszli big_smile.

Podziwiam Cię , że tak sobie radzisz i masz w tyłku wzrok i opinie innych ludzi.

48

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Nie jestem w stanie nic zrobić... leze i rycze

49

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:

Nie jestem w stanie nic zrobić... leze i rycze

Poczytałem no i jako rówieśnik twojego byłego Faceta mogę stwierdzić.
Różnica wieku, czasem komuś to nie przeszkadza a drugiej tak.
Nie mniej, większe ryzyko to on ponosił niż ty.
Jedni faceci 45 letni wyglądają na mniej inni na więcej i tak samo tyczy się kobiet. Mam taką znajomą w pracy, ten sam rocznik co ja , i uwierz mi, ale ja jej dawałem 60, a naprawdę w dowód jej nie patrzyłem.
Ja akurat nie wyglądam na swój wiek a raczej o 10 lat mniej. Nie ważne.
Z pewnością związać się na stałe z młodszą dziewczyną o 20 lat bym się nie związał. Może dlatego, iż syna mam 19 lat, ale jeśli nawet bym nie miał to jednak to za duża różnica. Max 15 lat to już sporo. Uważam, iż 10-12 to świat.
Fakt, jeśli pochodziłaś z biednej rodziny a on ma firmę, ma pieniądze, nie miał rodziny, to może jednak trzeba było budowć rodzinę.
Wspomnial o dziecku, ha, wcale mu się nie dziwie, mając pieniądze spokojnie byłby wstanie was utrzymać ale nawet nie chodzi o pieniądze po prostu był bardziej pewny zdrowego dziecka z tak młodą kobietą niż z jakąś 40. Też bym wolałbym mieć dziecko z 25 latką niż z 40l.
Nie należę do ludzi bogatych ale też ostatnio jedna twoja rówieśniczka mnie podrywała, lecz jej uświadomiłem, ze taki związek ma małe szanse. Jeśli chciałaby przeżyć przygodę, zobaczyć jak to jest z starszym to spokojnie jej powiedziałem, możemy ale stałego związku nie. Oczywiście podziękowała mi za zrozumienie.
Napisałaś o spojrzeniach ludzi.
A co on źle się ubierał, nie dbał o swój wygląd? Że się wstydziłaś. Na czjeś spojżenia nie warto patrzeć, ważne czy czułaś się szczęśliwa. To jest ważne, czy cię szanował a ty jego.
Starszy facet zawsze ponosi większe ryzyko bo np. mogłabyś go zdradzać za 10 czy 20 lat.

Nie wiesz, może odszedłby za 15 lat na tamten świat. A tobie zostawił fortunę. Nie wiem, może nauczyłby cię czegoś. Nie znam faceta , ale jeśli był kasowny, to na etacie nie pracował a miał poważną firmę.

50

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
paulo71 napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

Nie jestem w stanie nic zrobić... leze i rycze

Poczytałem no i jako rówieśnik twojego byłego Faceta mogę stwierdzić.
Różnica wieku, czasem komuś to nie przeszkadza a drugiej tak.
Nie mniej, większe ryzyko to on ponosił niż ty.
Jedni faceci 45 letni wyglądają na mniej inni na więcej i tak samo tyczy się kobiet. Mam taką znajomą w pracy, ten sam rocznik co ja , i uwierz mi, ale ja jej dawałem 60, a naprawdę w dowód jej nie patrzyłem.
Ja akurat nie wyglądam na swój wiek a raczej o 10 lat mniej. Nie ważne.
Z pewnością związać się na stałe z młodszą dziewczyną o 20 lat bym się nie związał. Może dlatego, iż syna mam 19 lat, ale jeśli nawet bym nie miał to jednak to za duża różnica. Max 15 lat to już sporo. Uważam, iż 10-12 to świat.
Fakt, jeśli pochodziłaś z biednej rodziny a on ma firmę, ma pieniądze, nie miał rodziny, to może jednak trzeba było budowć rodzinę.
Wspomnial o dziecku, ha, wcale mu się nie dziwie, mając pieniądze spokojnie byłby wstanie was utrzymać ale nawet nie chodzi o pieniądze po prostu był bardziej pewny zdrowego dziecka z tak młodą kobietą niż z jakąś 40. Też bym wolałbym mieć dziecko z 25 latką niż z 40l.
Nie należę do ludzi bogatych ale też ostatnio jedna twoja rówieśniczka mnie podrywała, lecz jej uświadomiłem, ze taki związek ma małe szanse. Jeśli chciałaby przeżyć przygodę, zobaczyć jak to jest z starszym to spokojnie jej powiedziałem, możemy ale stałego związku nie. Oczywiście podziękowała mi za zrozumienie.
Napisałaś o spojrzeniach ludzi.
A co on źle się ubierał, nie dbał o swój wygląd? Że się wstydziłaś. Na czjeś spojżenia nie warto patrzeć, ważne czy czułaś się szczęśliwa. To jest ważne, czy cię szanował a ty jego.
Starszy facet zawsze ponosi większe ryzyko bo np. mogłabyś go zdradzać za 10 czy 20 lat.

Nie wiesz, może odszedłby za 15 lat na tamten świat. A tobie zostawił fortunę. Nie wiem, może nauczyłby cię czegoś. Nie znam faceta , ale jeśli był kasowny, to na etacie nie pracował a miał poważną firmę.

W żadnym wypadku nie ubieral się źle, jest przystojny _ mnie się zawsze podobal .. chodzi o spojrzenia , że ludzie widzą młodą dziewczynę z starszym facetem ... koniec końców wróciliśmy do siebie.. zrezygnowałam z wynajmu i docenilam wszystko...naprawdę za nim tesknilam, on również i my się naprawdę kochamy...wiek ? Stwierdziłam , ze muszę nauczyć się to mieć gdzieś.

51

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Wczoraj rozmawialiśmy i planujemy ślub i dziecko .. i huba naprawdę tego chcę :-)

52

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Najważniejsze abyś czuła się szczęśliwa i on także. Będzie dobrze.

53

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
ZywiecZdroj napisał/a:

Wczoraj rozmawialiśmy i planujemy ślub i dziecko .. i huba naprawdę tego chcę :-)

To chyba się nazywa:

"Odwaliła mi szajba" ;-))))))

54 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2015-04-07 17:10:31)

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
EXTRA_terrestrial napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

Wczoraj rozmawialiśmy i planujemy ślub i dziecko .. i huba naprawdę tego chcę :-)

To chyba się nazywa:

"Odwaliła mi szajba" ;-))))))

To nie szajba tylko huba wink Huba bardzo tego chce wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

55

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
Aeryn napisał/a:
EXTRA_terrestrial napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

Wczoraj rozmawialiśmy i planujemy ślub i dziecko .. i huba naprawdę tego chcę :-)

To chyba się nazywa:

"Odwaliła mi szajba" ;-))))))

To nie szajba tylko huba wink Huba bardzo tego chce wink

http://images6.fotosik.pl/80/5b7013733f5fa42b.jpg

Nie wiem czy huba to symbiont czy pasożyt ;-) Wolałbym symbionta.

56

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
EXTRA_terrestrial napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

Wczoraj rozmawialiśmy i planujemy ślub i dziecko .. i huba naprawdę tego chcę :-)

To chyba się nazywa:

"Odwaliła mi szajba" ;-))))))

Przejęzyczenie małe :-) Może i odwalila ale jestem szczęśliwa , docenilam - taki wstrząs był mi potrzebny

57

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Żywiec może jednak "huba". Zastanów się czy aby te spojrzenia ludzi nie były dla ciebie takie problematyczne, bo wiesz że w gruncie rzeczy to oni widzą prawdę.
Jaka jest rola ojca? Daje poczucie bezpieczeństwa.
Piszesz, że to ty za nim biegałaś... I nie wiedziałaś, że jest majętny. Wybacz, ale można się pomylić co do zer na koncie, ale od razu widać jakim ktoś jeździ samochodem, jaki ma styl bycia, jak spędza czas czy jak się ubiera. Zwłaszcza jeśli to my się kimś interesujemy. Może to są pewne podświadome wybory, może nie zdawałaś sobie z tego sprawy, albo to wypierasz.
Miałam kiedyś te 20 lat. Nie mówię już o tym, że starsi mnie nie pociągali, ale jakoś tak nie wyobrażam sobie, żeby mężczyzna miał mnie utrzymywać. Owszem potem z mężem było inaczej. Zanim jednak wyszłam za niego płaciłam za siebie. Jakoś było to dla mnie nie do pomyślenia, żeby ktoś za mnie płacił.
A ty piszesz, że z tej najniższej krajowej pomagasz jeszcze rodzinie.
Gdybyś chociaż napisała, że boisz się lat spędzonych ze starszym, bo młodość nigdy już nie powróci, a ty jesteś młoda i chcesz jeszcze poszaleć. Wykochać się z młodym mężczyzną, dorabiać wspólnie itd.
Łatwo się mówi, że kogoś by się nie opuściło jakby był biedny czy chory. To są tylko słowa, które niejednokrotnie życie weryfikuje.
Jakoś nie wyobrażam sobie takiej dziewczyny jak ty, która rezygnuje z wygodnego życia.
Nie wierzę też szczególnie w istnienie wspaniałych, majętnych starych kawalerów. Facet miał ok 41 lat jak cię poznał i do tego czasu nie założył rodziny ani nie doczekał się potomstwa. Hmm...

Mnie się wydaje, że zazdrościsz znajomym, bo widzisz, że oni kiedyś mogą mieć podobnie jak ty. Tylko dojdą do tego wspólnie i oprócz tego łączy ich coś więcej. Normalny związek, normalne uczucie, a nie łatanie deficytów z dzieciństwa.
Tak za 15 lat będziesz z podstarzałym gościem. Będziesz miała pieniądze i myślę, że nudę, rutynę. Są rzeczy, których pieniądze nie zastąpią.
Jak mają ludzie patrzeć. Widzą po prostu to co jest. Młoda dziewczyna jest z 20 lat starszym facetem, który ją utrzymuje. Myślisz, że kogoś interesuje czy ty go kochasz? Jasne jest tylko, że zastępuje ci w jakiś sposób ojca, którego ci brakowało.
Tylko takie dziewczyny pociągają w ogóle starsi faceci. Normalną dziewczynę 20 lat straszy nie kręci, choćby miał nie wiem ile kasy. Po prostu ani fizycznie ani mentalnie. Jest dla niej tatusiowaty. Nie chce spotykać się z gościem, który mógłby być jej ojcem.
W sumie to współczuję takim dziewczynom. Nie jest to twoja wina, że nie miałaś ojca i teraz szukasz go w mężczyźnie.
Wydaje mi się jednak, że coś się traci. Coś co nigdy nie powróci. Młodość rządzi się innymi prawami.
Ciekawa jestem czy takie dziewczyny już na zawsze pozostają w tej tęsknocie za ojcem, czy już zawsze w mężczyźnie go poszukują?

58

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Coś Ci napiszę dziewczyno ja mam żonę o prawie dekadę młodszą na początku zajebiście było potem oboje zawaliliśmy szczerością a ja swoją dumą.Zanim pojąłem,że tracę coś czego właśnie szukałem ona przez moją głupotę trafiła do szpitala,siedziałem tam cały miesiąc.Potem był ślub i 10 lat bez nawet najmniejszych zatargów,żyje nam się komfortowo i to wcale nie moja zasługa a moich rodziców bo to oni rozkręcili coś co działa do dziś.Mimo,że niby ja to odziedziczyłem dzięki Niej działa to lepiej niż kiedyś po prostu ma dziewczyna czaszkę do interesów.Na spojrzenia ludzi w sumie nie patrzyliśmy nigdy bo co ich to obchodzi ważne ,że nam jest dobrze ze sobą.Pytasz jak to będzie za 10-15 lat?Powiem Ci mój dziadek po śmierci mojej babci ożenił sie po raz drugi w wieku 40 lat z 19 letnią dziewczyną,Przeżyli razem 54 lata mieli dwoje dzieci i tak naprawdę dziadek od 80 zaczął jakoś dopiero przygasać i nikt mi nie wmówi,że nie byli szczęśliwi bo byli.Po prostu trzeba wiedzieć czego i kogo się w życiu chce a otoczenie,świat to tylko dodatki.Pozdrawiam i szczęścia życzę:)

59

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
bet napisał/a:

Żywiec może jednak "huba". Zastanów się czy aby te spojrzenia ludzi nie były dla ciebie takie problematyczne, bo wiesz że w gruncie rzeczy to oni widzą prawdę.
Jaka jest rola ojca? Daje poczucie bezpieczeństwa.
Piszesz, że to ty za nim biegałaś... I nie wiedziałaś, że jest majętny. Wybacz, ale można się pomylić co do zer na koncie, ale od razu widać jakim ktoś jeździ samochodem, jaki ma styl bycia, jak spędza czas czy jak się ubiera. Zwłaszcza jeśli to my się kimś interesujemy. Może to są pewne podświadome wybory, może nie zdawałaś sobie z tego sprawy, albo to wypierasz.
Miałam kiedyś te 20 lat. Nie mówię już o tym, że starsi mnie nie pociągali, ale jakoś tak nie wyobrażam sobie, żeby mężczyzna miał mnie utrzymywać. Owszem potem z mężem było inaczej. Zanim jednak wyszłam za niego płaciłam za siebie. Jakoś było to dla mnie nie do pomyślenia, żeby ktoś za mnie płacił.
A ty piszesz, że z tej najniższej krajowej pomagasz jeszcze rodzinie.
Gdybyś chociaż napisała, że boisz się lat spędzonych ze starszym, bo młodość nigdy już nie powróci, a ty jesteś młoda i chcesz jeszcze poszaleć. Wykochać się z młodym mężczyzną, dorabiać wspólnie itd.
Łatwo się mówi, że kogoś by się nie opuściło jakby był biedny czy chory. To są tylko słowa, które niejednokrotnie życie weryfikuje.
Jakoś nie wyobrażam sobie takiej dziewczyny jak ty, która rezygnuje z wygodnego życia.
Nie wierzę też szczególnie w istnienie wspaniałych, majętnych starych kawalerów. Facet miał ok 41 lat jak cię poznał i do tego czasu nie założył rodziny ani nie doczekał się potomstwa. Hmm...

Mnie się wydaje, że zazdrościsz znajomym, bo widzisz, że oni kiedyś mogą mieć podobnie jak ty. Tylko dojdą do tego wspólnie i oprócz tego łączy ich coś więcej. Normalny związek, normalne uczucie, a nie łatanie deficytów z dzieciństwa.
Tak za 15 lat będziesz z podstarzałym gościem. Będziesz miała pieniądze i myślę, że nudę, rutynę. Są rzeczy, których pieniądze nie zastąpią.
Jak mają ludzie patrzeć. Widzą po prostu to co jest. Młoda dziewczyna jest z 20 lat starszym facetem, który ją utrzymuje. Myślisz, że kogoś interesuje czy ty go kochasz? Jasne jest tylko, że zastępuje ci w jakiś sposób ojca, którego ci brakowało.
Tylko takie dziewczyny pociągają w ogóle starsi faceci. Normalną dziewczynę 20 lat straszy nie kręci, choćby miał nie wiem ile kasy. Po prostu ani fizycznie ani mentalnie. Jest dla niej tatusiowaty. Nie chce spotykać się z gościem, który mógłby być jej ojcem.
W sumie to współczuję takim dziewczynom. Nie jest to twoja wina, że nie miałaś ojca i teraz szukasz go w mężczyźnie.
Wydaje mi się jednak, że coś się traci. Coś co nigdy nie powróci. Młodość rządzi się innymi prawami.
Ciekawa jestem czy takie dziewczyny już na zawsze pozostają w tej tęsknocie za ojcem, czy już zawsze w mężczyźnie go poszukują?

Dziękuje za wpis. Są to dla mnie cenne informacje zwrotne.

I nie wiedziałaś, że jest majętny. Wybacz, ale można się pomylić co do zer na koncie, ale od razu widać jakim ktoś jeździ samochodem, jaki ma styl bycia, jak spędza czas czy jak się ubiera.

Właśnie .. Tutaj zaskocze ponieważ on to ukrywał ! Na spotkanie przyjechał byle jakim samochodem pracowniczym , ubrany był standardowo .. ale , nigdy nie zapomne tego pierwszego spojrzenia ! Pamiętam jak pomyślałam hymmm ma w sobie to coś. A z biegiem czasu zobaczyłam , ze on ma naprawdę dobry charakter .. jest dobrym człowiekiem. Zamieszkałam z nim po 3 latach znajomości. Wcześniej się po prpstu obwiałam ( miałam tak zazdrosnego partnera , że nie mogłam nawet wyjśc do sklepu ) więc starałam się być ostrożna ..

Rozchodziliśmy się kilkakrotnie , ale zawsze wracaliśmy. Rozstanie z przed kilku dni było straszne.. tak bardzo za nim tęskniłam , doceniłam go !

Ale może masz rację..szukam w nim ojca, poczucie bezpieczeństwa.

A co do ojca ? hymm.. miałam go, i w sumie nadal mam. Ale w dokumentacji, bo w sercu nie.
małe dzieci widzą więcej niż się dorosłym wydaje.. Nigdy nie zapomne jak bił mamę, upokarzał .. wiecznie była w strachu i co najważniejsze KOCHAŁA GO !!! A on odszedl pózniej do kochanki..
Moja mama to wspaniała kobieta .. wszystko poświęciła dla nas ! A on jej coś takiego wyrządził ( nienawidzę go ). Nie mam już z nim nawet kontaktu.

Pomimo tego, ze on zapewniał nam byt i zawsze wszystko miałam i zawsze powtarzał , ze dbał o rodzinę to dla mnie jest nikim !! Moja mama wsadziła go do więzienia ..! Ale nie mieliśmy za co żyć.. Pracowała biedna po 12 h ale zarabiała marne gorsze ( a musiała wyżywić 3 dzieci ) , zapłacić za rachunki .. aj, pamietam jej smutne oczy ..gdy nie mieliśmy prądu bo nie było nas stać na ich opłacenie słysząłm jak płacze w poduszkę. A ojciec ?!! Pisał , ze nas kocha, że się zmieni.. Moja mama wycofała wszystkie zarzuty wobec niego.. wrócił, pozapłacał rachunki.. byliśmy normalną rodzinę aż, do dnia gdy ją znowu pobił !! a wiecie dlaczego ?? Bo go wsadziła do więzienia..

Ach, nienawidze go z całego serca.

tak pomagam mamie !! Bo to co zarobie mam dla siebie ! połowe wpłacam do banku , pomagam mamie.. jak sam partner stwierdził , ze zarabiając za cały miesiac takie pieniądze wstyd by mu było wziąśc o de mnie 1 zł ...

Coż, nie miałam lekko .. ale nauczyłam się POKORY. Rozwijam się , uczę , pracuję, pochłania mnie moje hobby, staram się żyć normalnie.. ale czesto nie mogę zasnąć bo mam przed oczami twarz mojej smutnej mamy.

Nie wiem czy dobrze robię decydujac się na związek z starszym facetem ? Ale w głębi czuje , ze to dobry człowiek , z którym jestem szczęśliwa.. Może to będzie zła decyzja ? może dobra ? Nie wiem..

60

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Zywiec widzisz nigdy nie wiadomo jak będzie. Teraz z perspektywy czasu widzę, że najważniejsze aby człowiek miał dobre serce. Pieniądze raz są raz ich nie ma. Nie ma w tym też nic złego jeśli ktoś je posiada. Jeśli wygodne życie nie jest kosztem innych to czemu nie. Należy ci się. Dobrze, że dbasz o swój rozwój, to jest dla kobiety bardzo ważne.
Życzę szczęścia i mądrych uczciwych decyzji:)

61

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Witam,
nie sądziłam , że tak szybko tu ponownie zawitam .. a jednak.

Znowu coś mnie uwiera, emocje już opadły, strach i niepewność zamienił się w spokój i nastał czas rozmyślań..
Hymm.. chyba nie potrafię w tym związku być..

Zauważam coraz więcej.. ja wymagam od niego żeby on był tak samo aktywny jak ja ! a nie powinnam..
Za każdym razem kiedy mówi, ze zle się czuje albo coś go boli wpadam w hymm.. panikę ? niepokój ?

Rozmawiałam z nim o tym, i powiedziałam że nie jestem w stanie ciągle słuchać, ze zle się czuje, jest zmęczony itd
Była poprawa ale na chwile.. ten wiek jest dla mnie ogromną przeszkodą sad nie potrafie przez to przejść.

Jeżeli chodzi o odejście też się boje.. samotności, jak sobie poradzę w życiu ?!!

Wpadłam w pułapkę.. dlaczego nie potrafię z tego wszystkiego zrezygnować, poddać się samotności i po prostu zacząć jakoś żyć ?
Może dlatego, ze on jest dla mnie naprawdę bardzo dobry ! i nie mam serca go po raz kolejny zranić...

Czuje się podle, wyrachowanie, mam dość .

Większość z was ma w 100% racje, ja to wszystko wiem .. tylko dalej w tym tkwię - żałosne.

62

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Raptem niecałe 3 tygodnie temu pisałaś o ślubie i dzieciach.
Ty bardzo chciałaś, on też dał się przekonać.
Teraz kilkanaście dni później jesteś znowu w punkcie wyjścia.
Najpierw sama zdecyduj co chcesz zrobić, co jest dla Ciebie ważne i w jaki sposób będziesz dalej postępowała.
Trudno jest wspierać kogoś, kto sam nie wie czego chce, kiedy chce i gdzie chce ...

Drugą sprawą jest to, że denerwuje Cię zmęczenie partnera, albo kiedy coś mu dolega, kiedy go coś boli.

Powiem krótko.
Nawet jeśli zwiążesz się z równolatkiem, albo z młodszym partnerem - nie ma gwarancji, że on będzie cieszył się 100% zdrowiem.
Ludzie chorują, i czasem są to rzeczy bardzo poważne, a nie tylko takie zwyczajowe kwękanie.
I wtedy z takim chorym delikwentem co zrobisz ?
Powiesz - wynocha mi tu zaraz z Twoim nowotworem (czy dowolnie inną chorobą) - bo mnie wkurza że Ciebie coś boli, i że mi tu narzekasz ?

63

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??
IsaBella77 napisał/a:

Raptem niecałe 3 tygodnie temu pisałaś o ślubie i dzieciach.
Ty bardzo chciałaś, on też dał się przekonać.
Teraz kilkanaście dni później jesteś znowu w punkcie wyjścia.
Najpierw sama zdecyduj co chcesz zrobić, co jest dla Ciebie ważne i w jaki sposób będziesz dalej postępowała.
Trudno jest wspierać kogoś, kto sam nie wie czego chce, kiedy chce i gdzie chce ...

Drugą sprawą jest to, że denerwuje Cię zmęczenie partnera, albo kiedy coś mu dolega, kiedy go coś boli.

Powiem krótko.
Nawet jeśli zwiążesz się z równolatkiem, albo z młodszym partnerem - nie ma gwarancji, że on będzie cieszył się 100% zdrowiem.
Ludzie chorują, i czasem są to rzeczy bardzo poważne, a nie tylko takie zwyczajowe kwękanie.
I wtedy z takim chorym delikwentem co zrobisz ?
Powiesz - wynocha mi tu zaraz z Twoim nowotworem (czy dowolnie inną chorobą) - bo mnie wkurza że Ciebie coś boli, i że mi tu narzekasz ?

Masz rację, że nie wiem czego chce ! Chciałabym założyć rodzinę, ustatkować się a po kilku dniach nachodzą mnie czarne myśli i sama nie wiem co na pewno jest dobre i czy dobrze postępuje !

Jeżeli chodzi o zdrowie partnera ! Tak, jestem egoistką. Denerwuje mnie marudzenie i w tych chwilach zdaje sobie sprawę czy na pewno chce z nim zawrzeć związek małżeński.. ;/

Co innego prawdziwa choroba, a co innego codzienne narzekanie..
Mam dużo wad, zdaje sobie z nich sprawę.. ideałem na pewno nie jestem..

teraz tak wszystko analizując zaczynam się zastanawiać, czy ja na pewno dobrze postępuje sad(

64 Ostatnio edytowany przez horses (2015-05-01 21:57:27)

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Jesteście na innym etapie życia. Ty  swoje dorosłe zaczęłaś, jestes pełna sił witalnych,
a on już sporo ma za sobą i powoli po prostu się starzeje.
Chyba najbardziej harmonijne związki tworzą ludzie, którzy są na podobnym etapie.
Skoro juz teraz to Tobie przeszkadza, co rozumiem, to co bedzie w przyszłości?
Albo Ty bedziesz musiała  " spowalniac ", albo on będzie musiał " gnać " aby dotrzymać Ci kroku.
Jednak duzo takich związków jest udanych, szczególnie jeśli kobieta pragnie stabilizacji,
ma swoje życie i rozumie, że partner nie zawsze będzie równie sprawny jak ona.
Jesli jest miłość można sobie wiele wybaczyć.

65

Odp: Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Żywiec  Zdrój, wcale nie jestem zaskoczona tym, że znowu tu piszesz albo inaczej- wcale nie jestem zaskoczona tym, że znowu masz wątpliwości.

trochę się ostatnio ścięłyśmy, więc nie wiem czy akurat moje zdanie będzie miało dla Ciebie jakieś znaczenie, może jesteś do mnie już uprzedzona? Nie wiem tego, ale i tak postanowiłam napisać, bo zainteresował mnie Twój problem, a Ty najwyżej zignorujesz moją radę.

Fakt, że napisałaś wtedy, jakiś czas temu świadczy o tym, że w Twojej głowie już od jakiegoś czasu toczą się dziwne procesy pt. "Czy ja na pewno dobrze robię?Czy ten człowiek jest tym właściwym?itd"|
Twoim problemem jest to, że średnio radzisz sobie z faktem, ze facet właściwie to mógłby być Twoim ojcem i że widać to niestety coraz bardziej, a ty niekoniecznie jesteś z niego dumna, gdy pokazujecie się publicznie.

Zakładam, że napisałaś prawdę, zapewniając nas tu wszystkich, że gdy poznałaś tego człowieka, to on był wolny, że nie rozwalił rodziny dla Ciebie, że faktycznie nikogo nie skrzywdził, bo nagle zamarzyła mu się młoda dupa (sorry, ale tak się o czymś takim mówi, gdy dowiadujemy się o tego rodzaju wyczynie jakiegoś starzejącego się młodzieńca), że nie wlazłaś nikomu z buciorami w życie- na marginesie- gdyby jednak było tak jak opisałam to powyżej, tylko nam się do tego nie chcesz przyznać, bo ci jest np. wstyd, to skoro tak by było, to zostaw tego człowieka i na nic się nie oglądaj. Nie wiąż się z człowiekiem, który kogoś skrzywdził, by dowartościować się kosztem jakiejś młodej kobiety.

No ale ok- zakładam, że napisałaś prawdę i że faktycznie trafiłaś na wolnego starego i bogatego kawalera bez zobowiązań. Napiszę więc do Ciebie zakładając taką właśnie opcję.
Mnie wydaje się, że jesteś troszeczkę za młoda na  to, by już tak całkwicie skapcanieć przy takim facecie. Nigdy nie wiadomo, komu prędzej przyjdzie się pożegnać z tym ziemskim padołem, ale w takim przypadku, jak Twój, należy raczej przypuszczać, że bliżej niz dalej jest jednak temu facetowi. On stęka, bo  to go boli albo tamto, jest zmęczony, gdy Ty masz w sobie tyle jeszcze siły i chęci do życia, to mu nie pasuje, bo coś tam- Ty słuchasz tego, co on gada i denerwuje cię marudzenie, bądź co bądź, starszego człowieka.

On zaczyna więc coraz mniej Ciebie pociągać, jako mężczyzna. W Twoim odczuciu coraz bardziej przemienia się raczej w Twojego opiekuna, mentora (jeśli jest mądry, to chętnie go słuchasz jako doradcy), ale to troszkę za mało, byś Ty na tej podstawie mogła widzieć w nim faceta swojego życia.
Nic dziwnego, że nie czujesz się fajnie w tym związku, bo jednak wiele Ci umyka, a Ty nawet nie wiesz, jak duzo tracisz żyjąc ze starszym facetem. Inne Twoje koleżanki, nawet te, które borykają się z brudami w swoich związkach z facetami w swoim wieku, i tak mają lepiej niż Ty, szczególnie w sferach przeżywania emocji.
U ciebie wszystko jest tak jakieś stare i przez  to masz wrażenie, jakbyś ciągle kisiła się we własnym sosie- aż wstyd zwierzyć się którejś ze swoich koleżanek, bo żadna z nich nie potrafiłaby pojąć, jakim cudem Ciebie może pociągać jakiś stary facet- no. jak  to jest, że możesz bez obrzydzenia robić mu w łóżku to wszystko, co robi się normalnie i bez wstrętu, gdy ma się do czynienia z facetem w swoim albo w prawie swoim wieku.
Ja domyślam się, że Twój facet jest zadbany, czysty i że raczej nie capi od niego starością, ale kurczę, jest jednak różnica, gdy młoda kobieta idzie do łóżka z młodym mężczyzną, a inaczej jest, gdy idzie ona do łóżka ze starym. Za pięć lat, za dekadę, Ty ciągle będziesz jeszcze młodą kobietą, a on będzie coraz bardziej zalatywał Ci starcem, coraz bardziej będzie Cię od tego człowieka odrzucało i nie będzie w tym niczego dziwnego ani nienormalnego. Jako młoda kobieta, pełna życia, Ty będziesz ciagle żyła w otoczenie lekarstw i pilnowania, by ten człowiek chodził w terminach do lekarza.
To jedna rzecz- następnym problemem dla Ciebie jest to, że wstydzisz się pokazywać z tym facetem publicznie- no cóż- pod tym względem też Ci się nie dziwię, bo wiadomo, jak ludzie patrzą na takie parki (nie każdy ma odporność na opinię ludzi z zewnątrz). Na starego patrzy się z odpowiednim uśmieszkiem na twarzy (chociaż wiem, że są i tacy faceci, którzy zazdroszczą staremu młodej dupy i podziwiają takiego, który miał na tyle kasy, że zdobył młodą), a na dziewczynę patrzy się z politowaniem pomieszanym z pogardą- każdy ma od razu odpowiednie skojarzenia. nie przeskoczysz tego ani nie napiszesz sobie na czole, że w Waszym przypadku było zupełnie inaczej. Groteskowo wygląda facet, który wypina starczą klatę i kroczy dumnie koło młodej kobiety, a jeszcze śmieszniej i żałośniej wygląda  to, gdy taka para wstępuje na zakupy do sklepu i kobieta wybiera dla siebie np. buty, a stary jeleń stoi obok i już szykuje portfel, by zasponsorować młodej buty. Ludzie widzą takie rzeczy i zapewniam Cię- każdy ma odpowiednie zdanie na ten temat, chociaż w oczy nikt przecież nie powie Ci, co mysli o takiej parce.

Ty musisz więc liczyć się z tym, że skoro dzisiaj przeszkadzają Ci pewne rzeczy, to pod tym względem będzie tylko coraz gorzej. Będziesz coraz bardziej nieszczęśliwa  w takim związku. Nie dasz sobie rady w tego rodzaju oporami. Ja też średnio bym sobie z czymś takim radziła- do tego trzeba mieć odpowiednią konstrukcję psychiczną, której Ty, jak widać, nie posiadasz. Bierz to pod uwagę, żebyś kiedyś jeszcze bardziej nie płakała nad zmarnowanym, na własne zyczenie, życiem.
Facet jest dla Ciebie dobry i Tobie jest go szkoda- zadaj więc sobie pytanie, czy faktycznie warto kogoś takiego aż tak żałować, by poświęcać dla niego swoje młode lata. Zastanów się czy ten facet też byłby taki hojny i dobry, gdyby był z kobietą, która jest w jego wieku? Ja śmiem w to wątpić. On Ciebie szanuje, bo wie doskonale o tym, że w każdej chwili możesz wymknąć mu się z rąk, że jeśli chce się mieć przy sobie młodą dupę, to trzeba za to odpowiednio posmarować- on tępy ani nieżyciowy nie jest i zna pewne zasady bardzo dobrze.

Myślę więc, że powinnas myśleć tylko o sobie i tylko swoim dobrem się kierować, bo potem, w razie czego, nikt nie odda Ci straconych lat ani zdrowia. bo nikt na siłę nie trzyma Cię w tym związku. Żebyś więc za rok, dwa albo za dekadę nie żałowała tego, że praktycznie rezygnujesz z życia dla jakiegoś faceta, który traktuje Cię, jak drogą, luksusową zabawkę.
Życzę Ci wszystkiego dobrego.

Posty [ 1 do 65 z 153 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chyba się pogubiłam w życiu :( Powinnam odejść ??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026