yvette napisał/a:Tysiac Jesieni napisał/a:cokolwiek co w ogóle nie jest związane z profilem naszej firmy i coś co mi się w ogóle nie przyda.
Super, że wypowiada się ktoś z drugiej strony barykady, czyli zatrudniający pracowników.
Przez moje biurko też przeszło w życiu niejedno CV i zgodzę się co do tego, że często można w nich znaleźć mnóstwo szkoleń, kursów i szkół, tyle, że rzadko będących w jednej dziedzinie (np. kurs barmański + kurs masażu).
Jestem zdania, że składając CV do konkretnej firmy należy powyrzucać z niego niepotrzebne szkolenia, które nie mają związku z pracą, o którą się ubiegamy. I na pewno procentuje wytrwałość w dążeniu do celu, jeśli ktoś wie, jakiej posady szuka i jego doświadczenia zawodowe czy szkolenia są wciąż w temacie.
Z tym wyrzucaniem o tyle się nie zgodzę, że czasem warto dodać różne doświadczenia (a to praca barmanki, a to praca sekretarki) bo nieraz wszechstronność też pomaga. Ja, jak na 22 latkę, mam masę różnorodnych doświadczeń i nie wpisuję ich wszystkich do CV ale dbam o to aby było widać, że żaden biznes mi nie straszny 
Co zaś do języków - wszystko się zmienia i 2 języki zaczynają być podstawą (i nie mam na myśli angielskiego i polskiego
)) ).
Ah, i jeszcze jedno - najgorsze co można w dzisiejszych czasach zrobić to pójść na studia 5letnie i potem szukać pracy tylko i wyłącznie na podstawie dyplomu ukończenia studiów. Teraz w firmach znacznie chętniej zatrudnia się ludzi bez wykształcenia a z doświadczeniem, niż na odwrót (oczywiście poza zawodami, w których wykształcenie jest niezbędne jak lekarz, prawnik czy nauczyciel. Chodzi mi zwłaszcza o mających wielkie mniemanie o sobie absolwentach kierunków takich jak filozofia, socjologia czy kulturoznawstwo, bo to kierunki które wiedzę niewątpliwie dają ogromną ale nie przystosowują w zasadzie do żadnego zawodu (na nieszczęście w Polsce nie ma jeszcze standardu zakładającego obowiązek praktyk na wszystkich kierunkach studiów).