czy jeśli spotkaliśmy się parę razy, poznając się przez internet mój niepokój związany z jego aktywnością na portalu randkowym jest zasadny? Ja sama pokasowałam zdjęcia i z nikim nowych znajomości nie nawiązuje, ale owszem pojawiam się tam także ale w głównej mierze chyba tylko po to by sprawdzić czy jest online. Nie raz się zdarza że jest i od razu jestem zła ... jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Nie jesteśmy razem i żadne zobowiązania nas póki co nie obowiązują ale chyba po prostu miło by było widzieć że nie szuka dalej ![]()
Podobne tematy
2 2015-02-18 15:26:55 Ostatnio edytowany przez Pruderia (2015-02-18 15:30:05)
Obiektywnie rzecz biorąc jedyne co was łączy to kilka spotkań i ten mężczyzna nie ma żadnych zobowiązań wobec Ciebie, więc nowych znajomości dalej może szukać, nic nie stoi mu na przeszkodzie, a z waszej znajomości nie wiadomo co wyjdzie.
Z drugiej strony gdybym ja poznała mężczyznę na portalu randkowym, zawsze gdzieś z tyłu głowy miałabym świadomość, że zawsze może mieć tam dalej konto lub na innym portalu i toć byłoby dla mnie przykre, więc rozumiem Twoje obawy. Jednak z takimi myślami trzeba się szybko uporać, żeby nie dać im zniszczyć relacji. Myślę, że na tą chwilę nie możesz mieć do niego pretensji, ani niczego oczekiwać, nie daj swoim obawom zniszczyć tej znajomości, bo szkoda, zwłaszcza jeżeli coś z tego może wyjść.
Obiektywnie rzecz biorąc jedyne co was łączy to kilka spotkań i ten mężczyzna nie ma żadnych zobowiązań wobec Ciebie, więc nowych znajomości dalej może szukać, nic nie stoi mu na przeszkodzie, a z waszej znajomości nie wiadomo co wyjdzie.
Z drugiej strony gdybym ja poznała mężczyznę na portalu randkowym, zawsze gdzieś z tyłu głowy miałabym świadomość, że zawsze może mieć tam dalej konto lub na innym portalu i toć byłoby dla mnie przykre, więc rozumiem Twoje obawy. Jednak z takimi myślami trzeba się szybko uporać, żeby nie dać im zniszczyć relacji. Myślę, że na tą chwilę nie możesz mieć do niego pretensji, ani niczego oczekiwać, nie daj swoim obawom zniszczyć tej znajomości, bo szkoda, zwłaszcza jeżeli coś z tego może wyjść.
Jak dobrze widzieć że ktoś rozumie o czym mówię, głupie obawy to jedno a rozsądek to drugie i tak jak napisałam doskonale wiem że żadnych zobowiązań nie mamy ale 'miło by było' widocznie muszę uzbroić się w cierpliwość i poczekać aż sytuacja rozwinie się trochę dalej. Dziękuje za odpowiedz ![]()
Jak dobrze widzieć że ktoś rozumie o czym mówię, głupie obawy to jedno a rozsądek to drugie i tak jak napisałam doskonale wiem że żadnych zobowiązań nie mamy ale 'miło by było' widocznie muszę uzbroić się w cierpliwość i poczekać aż sytuacja rozwinie się trochę dalej. Dziękuje za odpowiedz
Na pewno by było miło, ale nieczęsto faceci się domyślają takich rzeczy. Z resztą jak mówię, trudno mieć do niego pretensję, ponieważ jesteście "tylko" na stopie koleżeńskiej. ![]()
Na razie to nic takiego, po prostu Ty bardziej zaangażowałaś się w tę znajomość i traktujesz ją bardziej poważnie. Ja też poznałem kobietę na portalu który ona odwiedza, twierdzi że pisze z jakimiś tam facetami dla koleżeństwa i nie mam prawa jej nie wierzyć, choć nasz związek mimo że trwa dopiero półtora miesiąca, trwa z dużym zaangażowaniem z obu stron.
Miło by też było gdyby uwolnił smoka i przyleciał na gryfie ![]()
Nie zamartwiaj się tak, ja też poznałam swojego chłopaka na takim portalu i po pierwszych spotkaniach tak jak ty sprawdzałam z ciekawości czy nadal tam się loguje
Okazywało się, że tak, że często był dostępny, ale nie dawałam po sobie w żaden sposób poznać zazdrości. Potem sam mi powiedział, że na tym nie siedzi już tylko go loguje automatycznie przez fb, więc spokojnie ![]()
Nie zamartwiaj się tak, ja też poznałam swojego chłopaka na takim portalu i po pierwszych spotkaniach tak jak ty sprawdzałam z ciekawości czy nadal tam się loguje
Okazywało się, że tak, że często był dostępny, ale nie dawałam po sobie w żaden sposób poznać zazdrości. Potem sam mi powiedział, że na tym nie siedzi już tylko go loguje automatycznie przez fb, więc spokojnie
No własnie kukam tam z ciekawości, ale sama tez tam bywam więc i w drugą stronę on może to tak samo odbierać, wiem że logują mu się automatycznie karty których nigdy nie zamyka no ale ograniczone zaufanie ... ale tak jak mówisz, niczego nie daje po sobie poznać, przyjmuję to jak jest, nie jest to nie wiadomo co wiec nie ma co robić z igły widły a byłam ciekawa opinii ludzi z boku - dzięki!
A i na smoka być może przyjdzie czas ... w odpowiednim momencie ![]()
Zapytaj go pół żartem pół serio, czy jeszcze szuka ... tak, żeby nie wyszło, że za bardzo Ci zależy
Zapytaj go pół żartem pół serio, czy jeszcze szuka ... tak, żeby nie wyszło, że za bardzo Ci zależy
Nasze kobiece podejścia są straszne:) ale niestety sama tego typu sztuczki stosować bym pewnie stosowała...
A czemu nie porozmawiasz z nim na ten temat? Nie chodzi mi o to, żebyś robiła mu awanturę czy wyrzuty, bo rzeczywiście skoro jesteście tylko na stopie koleżeńskiej i nie macie zobowiązań wobec siebie, to nie na miejscu byłoby robienie jemu o to awantury. Ale wydaje mi się, że nie byłoby w tym nic złego, jakbyś po prostu zapytała się go czy nadal loguje się na portalu i czy korzysta z niego, z ciekawości się pytasz. Też poznałam mojego partnera na portalu, jak zaczęliśmy się spotykać, to w miarę szybko przestałam zaglądać na ten portal, bo po prostu nie miałam takiej potrzeby, chciałam zaangażować się w ten związek, nie rozpraszać się, powiedzmy. Z tego co wiem, on też tak zrobił, ja nie sprawdzałam go, porozmawialiśmy i wiedzieliśmy na czym stoimy. Czasem takie zachowanie, jak tego chłopaka od Ciebie, może być podejrzane, bo po prostu szuka jak najwięcej dziewczyn i próbuje z jak największą liczbą się umówić itp. Ale może też być po prostu automatycznie logowany. Trudno nam ocenić sytuację, najlepsze informacje znajdziesz u źródła;) Pogadajcie.