netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zastanawiam się nad zerwaniem

44 odpowiedzi6 120 wyświetleńzałożony przez contigo, 13.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zastanawiam się nad zerwaniem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

1

Temat: Zastanawiam się nad zerwaniem

Witam, może ktoś przeczyta, poradzi.
Jestem z facetem prawie rok. Ostatnio się nad wszystkim zastanawiam i wydaje mi się że to  nie ma sensu. Ja nie znam nikogo z jego znajomych ( z tego co wiem nawet nie wiedzą, że istnieje), on moich także nie zna ( nie proponowałam mu tego nigdy, ale on sam też nic nie wspominał). Mam wrażenie, że żyjemy każdy sobie. Niby zapewnia, że mu zależy itd. Mogę na nim polegać, jeśli mam sprawę, ale jednak czegoś brakuje.

2

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

to zrób imprezę, zaproś swoich znajomych i poproś go żeby zaprosił swoich.

3

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Boję się coś takiego zaproponować. Uważam, że inicjatywa powinna wyjść z jego strony.

4

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

niby dlaczego?

5

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Bo ja nawet nie znam imion jego znajomych, nic o nich nie wiem. I nie mamy też po 20 lat, tylko nieco więcej.

6

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

No i na tym polega problem: co zrobić, by partner (aby na pewno jest to adekwatne słowo?), zaproponował to, na co mam ochotę, o czym marzę, a o czym powiedzieć się nie zdecyduję, bo nade wszystko cenię swe stereotypowe myślenie.

Facet, czy ten, czy inny, nie prześwietli Ciebie, ze szklanej kuli nie wywróży Twych pragnień, marzeń, gdy nawet słowem na ich temat się nie zająkniesz. Skąd ma wiedzieć, że coś w waszych relacjach Ci nie odpowiada, skoro milczysz?

Chcesz wygrać na loterii? Kup los.

7

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Przeczytaj sobie dokładnie co Wielokropek ma napisane w stopce.



Piszesz, że masz nieco więcej niż 20 lat. W takim razie powinnaś umieć porozumiewać się z innymi - zwłaszcza ze swoim partnerem.

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-09-13 12:02:29)

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Fakt, nic się nie odzywam, nie narzekam. Może mój błąd, ale nie chcę go do niczego zmuszać, stawiać ultimatum. Chciałabym żeby on naprawdę tego chciał, a nie tylko dlatego, że mi zależy.


Po prostu boję się odmowy i tego, że wyjdę na desperatkę. A z drugiem strony przykro jest mieć faceta, i zawsze wychodzić samej.

9

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Narzekanie jest niezbyt konstruktywną formą porozumiewania się, najczęściej u słuchającej osoby powoduje zniechęcenie, złość, zaprzestanie słuchania, czyli efekt jest zupełnie inny od zamierzonego przez osobę narzekającą. Czym innym jest poinformowanie o swoich uczuciach, obserwacjach, marzeniach, chęciach, czym innym narzekanie. Do tego drugiego nie namawiam, do tego pierwszego - owszem. Przekazanie informacji nie jest ani ultimatum, ani zmuszaniem kogokolwiek do czegokolwiek.

I jak tu zrobić, by on chciał to, co ja chcę? I by to nie nazwane zostało manipulacją?

Zrób coś dla siebie. Zmień swój sposób myślenia o sobie, o innych, o związku, o relacjach między kobietą a mężczyzną.

10

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

a nie latwiej zapytac go wprost czemu tak jest? nie rozmawiacie?

11 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2013-09-13 12:04:51)

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Jesteś dorosłą osobą i nie potrafisz porozmawiać ze swoim własnym facetem o Was i Waszych znajomych - gratuluję dojrzałości.

Jak ktoś już wyżej wspomniał, facet Cię nie prześwietli. Jeśli nie zaproponujesz zapoznawczej imprezy, uprzednio o niej z nim rozmawiając, będziesz się męczyła tym swoim dziwnym myśleniem.

Nikt nikogo do niczego nie zmusza. A to, że mężczyzna powinien wychodzić z inicjatywą W TAKICH sprawach jest bzdurą - bo niby dlaczego?

Weź się w garść i odpowiedzialność za siebie, a nie czekasz na krok partnera i uzależniasz od niego swoje szczęście/nieszczęście.

12

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

nie musisz mu od razu stawiać ultimatum. masz z nim porozmawiać. Nie wyjdziesz na desperatkę jak mu po ludzku wyjaśnisz czego Ci brakuje. Jak już słusznie wspomniano - facet nie wróżka.


Ile masz lat?

13

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Tak, nie potrafię porozmawiać. Ja nawet nie przytulę go pierwsza, bo mam opory. Wiem jak to wygląda i nie świadczy najlepiej o mnie. Zabierałam się już setki razy do rozmowy i zawsze rezygnowałam. Mam wrażenie, że gdy się za bardzo otworzę, będę tego żałować.

14

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Ale chyba widzisz do czego doprowadziła Twoja postawa. Zastanawiasz się nad zerwaniem a Twój facet najpewniej nie domyśla się nawet, że coś może być nie tak. Dobrze Ci z tym?

15

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Widzę to i wiem, że ten związek skończy się z mojego powodu. Ale nie jest łatwo zmienić siebie po takim czasie, zaryzykować.

16

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

A gdybyś...
A gdybyś tak przestała tworzyć kolejne czarne scenariusze?
A może zamiast tego, co robisz w swej głowie (bo, wybacz, tego, co robisz, myśleniem nie nazwę), zaczęłabyś okazywać uczucia i to te "ciepłe"?
A gdybyś tak przestała zajmować się sobą i siebie samą przestała uważać za pępek świata?
A gdybyś tak spojrzała i zobaczyła innych (w tym Twojego faceta)?
A gdybyś tak pomyślała, co realnie stanie się Tobie, gdy się otworzysz (cokolwiek przez to słowo rozumiesz)?
A gdybyś tak zobaczyła, jak kiepsko myślisz o swoim facecie?
A gdybyś rozpięła stworzony przez siebie pancerzyk i pozwoliła sobie na spontaniczność, mimo obaw?

17

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Mam 28 lat, on 35.
Wielokropek, dziękuję za szczerość. Bardzo podobne słowa usłyszałam od mojej przyjaciółki, która mi to wręcz wykrzyczała. Myślałam, że przesadza, ale chyba faktycznie problem jest we mnie samej. Tyle razy próbowałam zmienić nastawienie, pomagało na dwa, trzy dni i zawsze do punktu wyjścia.

18

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem
contigo napisał/a:

Fakt, nic się nie odzywam, nie narzekam. Może mój błąd, ale nie chcę go do niczego zmuszać, stawiać ultimatum. Chciałabym żeby on naprawdę tego chciał, a nie tylko dlatego, że mi zależy.


Po prostu boję się odmowy i tego, że wyjdę na desperatkę. A z drugiem strony przykro jest mieć faceta, i zawsze wychodzić samej.

Contigo, to jest odwieczny problem kobiet...  "Czekanie na gwiazdkę z nieba".
Mam na myśli to, że czekasz aż facet "zechce to co Ty byś chciała aby zachciał", to tak nie działa... tak to sobie można czekać do emerytury. W związku podstawa jest umiejętność rozmawiania ze sobą o swoich oczekiwaniach, o potrzebach, o marzeniach...
Skąd niby Twój facet ma wiedzieć, że "Ty chcesz aby on zechciał zrobić imprezę dla znajomych"? On pewnie myśli, że właśnie byś nie chciała, bo ich nie znasz...bo być może nie chcesz poznać...bo nic nie wspominałaś nigdy...bo nie pytałaś... bo...bo...bo...

Ty wcale nie boisz się wyjść na desperatkę, po prostu chciałabyś aby to zawsze facet się starał. Żeby sam z siebie wszystko robił, proponował, organizował wolny czas... Sporo dziewczyn tak ma. Niestety najczęściej taka postawa daje tyle... że dziewczyna czuje się zawiedziona. A dlaczego...? Bo starać ma się też kobieta, a facet nie jest głupi i gdy widzi że kobieta ma w nosie starania, to sam tez się nie stara. wink

19

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

A jakie autorko miałaś dzieciństwo? Jakiś apodyktyczny rodzic, alkohol itp.?

20

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

A proszę Cię bardzo. smile

Zobacz, co sama sobie (i nie tylko) robisz. Z moich doświadczeń wynika, iż "próbowanie" nie ma żadnego sensu. Nie, przepraszam, jest jeden - upewnienie się, że "nic nie działa, nic nie mogę zrobić, wszystko zawodzi", czyli postępowanie zgodnie z drugim zdaniem z mej sygnatury.

Pomyśl, jakie korzyści masz (a masz je spore) z takiego swego zachowania względem innych. Tak, nie pomyliłam się, korzyści. A później podejmij decyzję o sposobie swego dalszego życia. Bo można żyć tak, jak żyjesz i traktujesz innych i siebie samą.

21

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem
sluuu napisał/a:

A jakie autorko miałaś dzieciństwo? Jakiś apodyktyczny rodzic, alkohol itp.?

Nic z tych rzeczy u mnie w domu nie było. Dzieciństwo wspominam dobrze.

22

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

W ramach sprostowania. On ( jak i inni ) może na mnie polegać, gdy trzeba i mogę coś zdziałać, to pomagam. Tylko przez gardło mi przejść nie mogą żadne miłe słowa, komplementy. I widzę, że coraz bardziej on zaczyna "przejmować" mój sposób "okazywanie uczuć".

23 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-13 13:08:01)

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Contigo, sama widzisz... problem więc lezy w "otwarciu się" na swojego chłopaka. Musisz nad tym popracować. Co z tego, że zerwiesz z nim? Myślisz, że z następnym byłoby inaczej, jeśli Ty nie zmienisz swojej postawy?

24

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Tez bym chciala byc traktowana jak ksiezniczka, zeby przyjechal ksiaze na bialym koniu i spelnil wszystkie moje marzenia, ktorych sie sam domysli na dodatek. Powiedz mu po prostu o tym co Cie boli, albo zaproś go na spotkanie ze swoimi znajomymi, co za problem?

25

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Muszę iść już. Dziękuję wszystkim za wyrażenie opinii.

26

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Contigo, tylko nie obrażaj się proszę. Nikt tutaj nie miał zamiaru Cie urazić. Po prostu głównym Waszym problemem jest brak jakiejkolwiek komunikacji między wami. Spróbuj pomału zacząć wprowadzać w życie szczere rozmowy z chłopakiem. Powiedz mu, że ciężko jest Tobie się przełamać, że potrzebujesz jego pomocy, że chciałabyś ... Ty już wiesz najlepiej co byś chciała...

27

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Nie obraziłam się. Obowiązki wzywały smile

28

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

A może nie jesteś pewna jego uczuć? Bo wygląda to tak, jakbyś oczekiwała ciągłych dowodów miłości. Dlatego pierwsza nie zapoznasz go ze znajomymi, nie przytulisz itp. Czekasz aż on zrobi coś pierwszy. Nie chcesz go do niczego zmuszać. Miałam coś takiego w liceum wink Niestety, skonczyło się to rozstaniem, chłopak nie wytrzymał wink Chciałam być traktowana jak księżniczka. Ale w związku dwie osoby muszą się starać.

Oczywiście fajnie jest, jak na samym początku znajomości facet zabiega o dziewczynę. Może tego Ci brakuje?

29

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Jego uczuć nie jestem pewna ( może nawet ich z jego strony nie ma). To nie tak, że potrzebuje dowodów miłości tylko nie wydaje mi się normalne żeby ukrywać fakt, że się z kimś jest. A przecież mu nie powiem : "Masz powiedzieć temu i temu, że masz dziewczynę".

30

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

To jego znajomi nawet nie wiedzą, że ma dziewczynę?

31 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-13 16:17:11)

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Nie masz jemu tak mówić. Powiedz na przykład... "Co Ty na to kochanie, abyśmy zaprosili znajomych na wieczór? Ty swoich, ja swoich... Może obejrzymy jakiś film, zjemy pizze, pogadamy, poznamy się nawzajem. Będzie fajnie." albo "Co Ty na to, żebyśmy wyszli razem z naszymi znajomymi w sobotę na piwo. Ja zaproszę swoich, Ty swoich, poznamy się w końcu. Na pewno będzie fajnie" smile
Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz...

Podam Ci pewien przykład "czekania na zachcenie sie..." wink
Koleżanka urodziła dziecko, mąż nie bardzo się kwapił do pomocy przy nim. Pewnego razu, gdy u niej byłam ona zaczęła mi się żalić, jak to kręgosłup już jej wysiada, jak nie ma siły sama małej kapać nawet...a jej m nie pomaga jej... itp... Na to ja zapytałam, czy powiedziała chociaż raz "x musisz mi pomoc przy małej, bo kręgosłup mnie boli i sama nie dam rady". Wiesz co odpowiedziała? "Nie...bo ja bym chciała żeby on tak sam z siebie chciał pomóc, a nie że będę go zmuszała do czegoś" tongue
Zgadnij jak to się skończyło... Tak tak... dalej sama kąpała małą. Pewnie do dzisiaj sama kąpie... Tyle na temat "chcenia" wink

32

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Dokładnie. Nawet jedzie sam na wakacje tzn. z kumplem. Dlatego ja przed kimś takim nie potrafię się otworzyć.

33

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Contigo, wakacje z kumplem to nic złego. Pamiętaj, że sama nie robisz nic aby on zaczął się inaczej zachowywać. Nie pokazujesz mu że chcesz cokolwiek zmienić... czekasz...

34

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Nie mam pretensji o te wakacje. Tylko o to, że my nawet na 2 dni nigdy nigdzie nie pojechaliśmy. Kiedyś zadzwonił "nie całkiem trzeźwy" wink i mówił jak to by chciał razem gdzieś pojechać itd. Ja mu mówię, że jak będzie trzeźwy i mi to powie to pomyślimy. Więcej tematu nie było.

35 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-13 16:25:54)

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Popracuj nad swym charakterem będąc cicha myszką, cnotką, księżniczką nie przekażesz swoich myśli telepatycznie mężu, tak samo mąż nie jest wróżką co czyta myśli  jak w czystej krwi.
To jest sfera czystego science fiction, pamiętaj życie ejst tylko jedno a po śmierci zje nas ziemia, staniemy się jej częścią i znikniemy tym bardziej dlatego musisz działać.

36

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Ja dalej jestem zdania, że to dziwne, że po roku bycia razem jego znajomi nie wiedzą o Twoim istnieniu.

A co do wakacji. Rozmawiałaś z nim o tym, że chcesz gdzieś pojechać? Może to banał, ale rozmowa to podstawa związku. A może on też chciałby, żebyś go zapoznała ze swoimi znajomymi i czeka aż się domyślisz? Naprawdę, porozmawiajcie szczerze. Bo potem będą pretensje, że chłopak nie daje Ci tego, czego chcesz, że się nie stara. Chcesz przez brak porozumienia wszystko zniszczyc?

37

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem
contigo napisał/a:

(...)Ja mu mówię, że jak będzie trzeźwy i mi to powie to pomyślimy. Więcej tematu nie było.

Litości! Rozumiem, że i w tym przypadku czekałaś na to, aż on otworzy usta, sama nie zdecydowawszy się rozpocząć rozmowy?

Proponuję, byś choć przez chwilę wyobraziła sobie, że to Twój facet czeka (a Ty nic o tym nie wiesz), na propozycje z twej strony, że nic nigdy ze swej strony nie zaproponuje, że jest on istotą (wybacz) zupełnie bierną i chłodną w kontaktach z Tobą. Jak Ci taka rola odpowiada?

Skoro nie informujesz go o swych prawdziwych uczuciach, to przyjmuje, że odpowiadają Ci takie relacje.

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że oszukujesz go? Że on nie jest świadomym Twych oskarżeń? Że tworzysz związek oparty na kłamstwie?


Czy, a jeśli tak to kiedy, podejmiesz decyzję o byciu dojrzałą osobą?

38

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Naprawdę chciałabym poinformować go o tym co mi nie pasuje, tylko nie jest dla mnie łatwe rozpoczęcie rozmowy. Nie mam pojęcia od czego zacząć. W tym tygodniu nie mamy możliwości spotkania, ale w postaram się spróbować.

Swoją drogą nie spodziewałam się tylu "zastrzeżeń"  co do mojej osoby. Mi się cały czas wydaje, że to on jest nie w porządku wobec mnie.

39

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Masz bezpośredni wpływ jedynie na swoje zachowanie, swoje zachowanie możesz (ale nie musisz) zmienić - stąd moje uwagi o Twoim zachowaniu. Być może on nie jest "w porządku" w stosunku do Ciebie, ale czy to jest usprawiedliwieniem dla drugiego życia toczącego się w Twej głowie, do którego nikt nie ma dostępu i niemal nikt (on na pewno) nie wie o jego istnieniu? I czy o "bycie w porządku" chodzi między ludźmi, zwłaszcza bliskimi sobie?


Tłumaczysz się przed nami, tymczasem to Twoje życie, to Ty podejmujesz na jego temat decyzje i Ty ponosisz ich konsekwencje. Przecież w dalszym ciągu możesz żyć tak, jak do tej pory, niczego nie zmieniać; w dalszym ciągu przyczyn niesatysfakcjonujących Cię relacji możesz upatrywać jedynie w zachowaniu drugiej osoby.


Edit:
Wyobraziłam sobie taką sytuację.
Mam trudności z chodzeniem, moje nogi dziwnie się zachowują, stopy bolą. Proszę inne osoby o rady. Usłyszałam: "źle założyłaś buty, prawy masz na lewej nodze. Zmień, będzie Ci wygodnej." Na takie dictum oburzam się i odpowiadam: "Nie spodziewałam się tego. Moim zdaniem płyty chodnikowe są źle ułożone" i nie zamieniam butów. tongue

40

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Contigo. Zaprezentuję męski punkt widzenia. Nie widzę aby on był winien czemukolwiek. Jeśli nie porozmawiasz z mężczyzną, to on się nie domyśli. Jesteśmy konkretni. Mężczyzna 35 letni, ma już za sobą nocne szaleństwa i bogate życie towarzyskie. Jeśli się spotyka z Tobą to to doceń bo woli Twoje towarzystwo, niż często nielicznych znajomych, o których już wie wszystko. Nie podnosiłbym tego do rangi problemu, bo to o niczym nie świadczy - życie to nie film.

Jeśli masz opory i jesteś zimna, on też będzie zimny i będzie miał opory. Coś chcesz - rozmawiaj z nim, chcesz ciepła to może go jednak przytul (to nie boli). Związek to relacja dwóch stron.

41

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem

Podjęłam decyzję, kończę tę znajomość. Poinformuję go o tym gdy się zobaczmy. Nie ma sensu, ja się nie zmienię, a on tym bardziej.

42

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem
contigo napisał/a:

Podjęłam decyzję, kończę tę znajomość. Poinformuję go o tym gdy się zobaczmy. Nie ma sensu, ja się nie zmienię, a on tym bardziej.

Oczywiście, że nie skoro nie potraficie być przed sobą szczerzy i z rozmową opornie idzie.

43

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem
contigo napisał/a:

(...)ja się nie zmienię(...)

Smutne, ale jasne postawienie sprawy.

44

Odp: Zastanawiam się nad zerwaniem
contigo napisał/a:

Podjęłam decyzję, kończę tę znajomość. Poinformuję go o tym gdy się zobaczmy. Nie ma sensu, ja się nie zmienię, a on tym bardziej.

Z takim nastawieniem, to na pewno z tego związku nie będzie, więc pozostaje to jedynym słusznym wyjściem...
Contigo, tylko wiesz... w każdym kolejnym związku może być ten sam problem, co wtedy...?

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zastanawiam się nad zerwaniem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026