netkobietyWszystkie działy
Emigracja i życie za granicą

Mojej córce odebrano dzieci

10 odpowiedzi4 666 wyświetleńzałożony przez Krocie, 08.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Mojej córce odebrano dzieci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-02-13 19:24:45)

Temat: Mojej córce odebrano dzieci

Witam!!!
Jestem babcią dwóch małych bączków, które teraz zostały zabrane rodzicom. Nie mam pojęcia do kogo się zgłosić i co robić. Ale do rzeczy. Córka wyjechała do Angli, jak wszyscy - za pracą. Najpierw pojechał mąż po trzech miesiącach ona ze starszym synem, młodszy urodził się już w Anglii. Rok czasu mieszkali w jednym pokoju, teraz dostali mieszkanie, o które sami się wystarali. Córka załatwiła sobie pracę, ma prawdziwą umowę, dobrego szefa o czym w Polsce nie mogło być mowy. W marcu przyszedł na świat młodszy syn. Wszystko dobrze się układało do października, kiedy to Bartuś spadł ze schodów. Trochę popłakał, ale nic się nie stało. Do szkoły szedł normalnie, nie skarżył się, że coś boli. W szkole córka zgłosiła, że syn spadł ze schodów i ma siniaka i żeby nie ćwiczył. Wychowawczyni wezwała pracowników socjalnych (nawiasem mówiąc mają wymowny skrót SS) i się zaczęło. Wizyta w szpitalu i opinia lekarza. Tam na pytanie kto ci to zrobił- mój wnuczek powiedział, że mamusia uderzyła go gaśnicą, bo taka wisiała w mieszkaniu i ma siniaka na nodze. Nie pomogły tłumaczenia, że mały ma bujną wyobraźnię (nawiasem mówiąc zawsze taką miał), nic nie dało, że potem powiedział, że żartował. Obaj chłopcy zostali zabrani. Z Bartusiem są problemy w szkole, bo to żywe dziecko, wychowawczyni nie może dać sobie rady (choć z polskiego przedszkola ma dobrą opinię), jak to w angielskiej szkole. Na spotkaniach Bartuś zachowuje się grzecznie, opinie od psychologa są korzystne dla córki. Ale co będzie dalej nie wiem. Zgodziałam się być rodziną zastępczą i czekamy na rozprawę, która ma być w kwietniu. Córka jeszcze odnalazła świadka zdarzenia, który widział jak wnuk spadł ze schodów, ale czy to będzie miało znaczenie. Nie wiem jak w XXI wieku może mieć miejsce takie bezprawie!!! Jak rządy było nie było wielkich mocarstw dopuszczają się takiego okrucieństwa, które odbywa się w majestacie prawa. Zrobię wszystko, aby im pomóc, liczę że ktoś odpowie i pomoże.
Krocie.

Tytuł wątku był zupełnie nieadekwatny do treści posta, dlatego został zmieniony.

2

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Tylko co ma tytul do tresci postu?
Skoro zaistniala sytuacja budzaca watpliwosc to Social Service dziala - ja tu nie widze zadnego bezprawia. Dziecko przyszlo do szkoly poobijane - tu sa w szkolach wyczuleni na przemoc wobec dzieci i nie ma znaczenia czy to jest dziecko polskie, angielskie czy hinduskie - takie sprawy musza byc raportowane z urzedu.

A ze dziecko powiedzialo, ze bylo uderzone gasnica to juz zupelnie nie jest wina urzednikow. Ze klamalo? To nie ma znaczenia - urzednicy m u s z a wziac pod uwage, ze dziecko moglo faktycznie zostac pobite i zmuszone do tego, by odwolac to, co powiedzialo pr. socjalnym.

3

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Kilkuletnie dziecko, z AZ taka wyobraznia? I wiedzac, ze moze byc odebrany rodzicom, takie historyjki wymysla? W jednym przedszkolu grzeczny, w innym rozrabiaka - cos sie tu kupy nie trzyma.

A to, ze sluzby chca dokladnie sprawe przedstawiona przez samo dziecko zweryfikowac, to chyba dobrze. Lepsze to, niz gdyby naprawde gasnica oberwal a nikt by palcem w bucie nie kiwnal.

4 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-02-10 18:20:54)

Odp: Mojej córce odebrano dzieci
Iceni napisał/a:

Tyljo co ma tytul do tresci postu?
Skoro zaistniala sytuacja budzaca watpliwosc to Social Service dziala - ja tu nie widze zadnego bezprawia. Dziecko przyszlo do szkoly poobijane - tu sa w szkolach wyczuleni na przemoc wobec dzieci i nie ma znaczenia czy to jest dziecko polskie, angielskie czy hinduskie - takie sprawy musza byc raportowane z urzedu.

A ze dziecko powiedzialo, ze bylo uderzone gasnica to juz zupelnie nie jest wina urzednikow. Ze klamalo? To nie ma znaczenia - urzednicy m u s z a wziac pod uwage, ze dziecko moglo faktycznie zostac pobite i zmuszone do tego, by odwolac to, co powiedzialo pr. socjalnym.

Może problemem jest to ze nie prowadzi się tego wszystkiego wg. określonego sposoby postepowania? Stad te wszystkie nowe ustawy wprowadzają wiele zamętu i mnóstwo problemów a przecież zbranie dziecka rodzicom to nie problem tylko TRAGEDIA!!!! Natomiast w przypadku orzecznictwa w Polsce rozmowy z dzieckiem prowadzi się jedynie w obecności biegłego psychologa, który ocenia odpowiedzi dziecka, a kontakt z szkole dziecka np. z pedagogiem wymaga zgody do rodzicow. Urzednicy po prostu nie maja praktycznych kwalifikacji do oceny tego typu slow dziecka. Niestety ale swoja odpowiedzia wpisujesz się w ten negatywny trend doszukiwania się po powierzchowności rzeczy, które nie maja miejsca. Kiedys siniaki u dzieci były czyms powszechnym, teraz sa oznaka "przemocy". Skoro wyobraznia tak działa u dzieci, to co powiedzieć o wyobraźni u dorosłych gdzie każdy siniak, każdy dotyk, kazda uwaga jest już przemocą czy molestowaniem stosowanym wobec dziecka.

Niestety albo stety ale badania prowadzone na temat przemocy, molestwowania sa jednoznaczne. Dzieci doswiadzaja tych zjawisk głownie ze strony...innych dzieci. I na to nie ma ustaw, nie ma madrych, problem praktycznie zamieciony jest pod dywan. W efekcie pod płaszczykiem "obrony" w prowadzono lub wprowadza się do społeczeństwa narzędzia kontroli, wpływu i dzialan bez wyroku Sądu.

5

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Wiesz co... mieszkam w UK juz niemal 10 lat i naprawdę wolę ten system niż polski...  I jak najbardziej prowadzi się to według określonych procedur.

6

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Temat watku - bezsensowny.

Wyobrazmy sobie sytyacje (nie mowie tu o twojej rodzinie, ale ogolnie), ze ktos jednak bije syna ta gasnica i on sie przyznal u lekarza/urzednika. Potem ze strachu przed rodzicami, mowi ze jednak zartowal. Uwierzylabys?

Ty moze i znasz prawde, ale SS nie bylo na miejscu zdarzenia i musze sprawdzic wszystkie mozliwosci np. maltretowanie dzieci. I tez nie rozumiem, czemu w PL przedszkolu niby takie grzeczne, a w ANG juz nie jest? Plus jako babcia, twoja opinia jest stronna i mozliwe, ze twoje uczucia do wnukow i corki cie troche oslepiaja.

7

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Mnie by jeszcze jedno zastanowiło, dlaczego dzieciak poobijany poszedł do szkoły zamiast zawieźć go na pogotowie i sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku. Ludzie mają wypadki samochodowe i potrafią wstać i iść i twierdzić, że ich nic nie boli. Tak czasem działa organizm w szoku. A w tym przypadku ani matce ani ojcu nie przyszło do głowy pojechać z dzieckiem i zrobić badania.

8

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Autorka napisała 1 post, może poprostu to TROLL? Bo po co dziecko miałoby mówić że zostało uderzone "gaśnicą".
Jak dla mnie to bujda na resorach.

9

Odp: Mojej córce odebrano dzieci
Malinowy_Elf napisał/a:

Autorka napisała 1 post, może poprostu to TROLL? Bo po co dziecko miałoby mówić że zostało uderzone "gaśnicą".
Jak dla mnie to bujda na resorach.

Male dzieci maja naprawde baaardzo bujna wyobraznie.
Ten co prawda juz nie jest taki maly...

10

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Może to prawda, to jest możliwe, dzieci coś tam usłyszą a potem nie pomyślą i mówią, równie dobrze mogło się coś faktycznie stać, jeśli rodzice są niewinni to współczuję, ale z drugiej strony dobrze że sprawdza się takie rzeczy, a nie potem "a gdzie były takie czy srakie instytucje".

11

Odp: Mojej córce odebrano dzieci

Moim zdaniem urzędnicy zachowali się jak najbardziej ok. Mają obowiązek wszystko sprawdzić.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Mojej córce odebrano dzieci

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026