netkobietyWszystkie działy
Studia, sesja i życie studenckie

Kierunek wybrany pod presją.

9 odpowiedzi3 227 wyświetleńzałożony przez gabi5242, 07.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Kierunek wybrany pod presją.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Kierunek wybrany pod presją.

Witam,

Jestem na II roku pielęgniarstwa ( studia dzienne ). Jak to się zaczęło? W drugiej klasie liceum jakoś tak zaprzyjaźniłam się z biologią, podobały mi się tajemnice ludzkiego ciała, zdecydowałam pisać z niej maturę. Kiedy przyszło do wyboru studiów zastanawiałam się nad farmacją lub dietetyką. Złożyłam więc podania i rozpoczął się okres wyczekiwania.

Kiedy sprawdziłam listy przyjętych i zobaczyłam, że jestem na rezerwowych i to gdzieś w środku - załamałam się. Pomyślałam, że poszłam do szkoły o rok wcześniej i w związku z tym mogę sobie ten rok darować - i po nim spróbować raz jeszcze.

Tutaj napotkałam negatywne komentarze rodziny. Stwierdzili, że jest wiele kierunków i na pewno coś znajdę. W wyszukiwarce pojawiło się pielęgniarstwo. Przyznam szczerze, że nigdy się nad nim nie zastanawiałam - nawet nie wiedziałam co dokładnie się tam robi. Niektórzy mają do tego zawodu tzw. powołanie - jeśli mam powiedzieć prawdę - nie czułam tego. Myślałam raczej: " To musi być podobne do fizjoterapii, pomaganie ludziom - brzmi spoko, w sumie... czemu by nie spróbować? Przecież tam też jest biologia."

Koniec końców - złożyłam podanie. Zostałam przyjęta bez problemu. Dodam, że zawsze chciałam studiować w większym mieście, a przyjęta zostałam w mieście oddalonym zaledwie 40 km od mojego domu. I tak postanowiłam, że wynajmę mieszkanie i chociaż trochę poznam studenckie życie. Tyle że w tym mieście mało jest studentów, uczelnia niewielka - dużo ludzi wraca do domów - mało kto wynajmuje mieszkanie. Mam wielu znajomych jednak poza uczelnią nie mam co robić gdy wracam do mieszkania. Czasem gdzieś wyskoczymy, ale nieczęsto.. Zazdroszczę moim znajomym którzy wyjechali dalej.

Ale do rzeczy

Po praktykach w szpitalu czuję, że to nie dla mnie. Lubię pomagać ludziom i cieszę się kiedy widzę, że ktoś ma dzięki mnie przyjemniejszy pobyt w szpitalu. Lubię też rozmawiać z pacjentami, robić niektóre zabiegi jak pobieranie krwi czy też EKG. Nie mam nic przeciwko ludziom z uczelni - są świetni. Jednak gdzieś głęboko mnie siedzi taki mały uparty ludek, który mówi mi " Ej Ty - chyba jesteś nie na miejscu!"

Szpital działa na mnie jakoś depresyjnie, ten zapach i atmosfera jest jakaś przytłaczająca.  Nie podoba mi się to w jaki sposób traktują nas pielęgniarki z oddziału. Czuję, że trochę się marnuję, że to nie jest to czego oczekiwałam od studiów - nowych znajomości, rozwoju, zabawy. Uczę się na siłę, zdaję egzaminy jednak nawet się z tego nie cieszę.

Moi rodzice chwalą się mną wśród znajomych, wypytują o każdy swój problem - jakbym była lekarzem. To staje się denerwujące.

Zawsze lubiłam pisać, jestem typową humanistką jednak dla mojej rodziny ( dodam, ze nie pływamy w gotówce) humaniści to przegrani ludzie. Trzeba mieć dobry zawód i pieniądze - wtedy nie zginiesz. Gdybym teraz zrezygnowała - rozpętałabym piekło.

Zostały mi jeszcze 2 lata... Spróbuję jakoś je przeżyć ale nie wiem co dalej. Oczekują że pójdę na magistra, a ja chciałabym zacząć coś innego. Problem w tym, że nie wiem czego. Może psychologia albo dziennikarstwo. Czuję się jakbym była pacynką w teatrze, a ktoś z góry pociągał za sznureczki. Nie chcę tak dalej...

Jesli ktoś to przeczytał - dziękuję. Nie chciałam tak wylewać żalów, ale dłużej już tak nie mogę..

A może rezygnować już teraz?

2

Odp: Kierunek wybrany pod presją.

Zrezygnuj, jeśli wiesz, co chcesz robić dalej. Bo jak zrezygnujesz i nie bedziesz się kształcić w zadnymnkierunku to tylko stracisz czas.
nie myslalas może psychiatrii? Nie wiem, jak z pracą potem, ale jest to chyba bardziej opłacalne niż psychologia tongue

3

Odp: Kierunek wybrany pod presją.

W tej i każdej innej kwestii - to TY decydujesz, bo to TY będziesz ponosiła konsekwencje tych wyborów. Nie Twoi rodzice, nie znajomi. Nawet, jeśli im się twoja decyzja nie spodoba - trudno. Pogadają i przestaną. To TY masz się dobrze czuć w tym, co robisz. Bo to decyzja na długie lata Twojego życia.

W tej konkretnej sytuacji proponowałabym kontynuować pielęgniarstwo i w międzyczasie próbować się dostać na "właściwy" kierunek. Jeśli Cię przyjmą - najwyżej zrezygnujesz z obecnego kierunku.

4

Odp: Kierunek wybrany pod presją.

Jestem zdania, że studiowanie kierunku, który nam z jakichś przyczyn nie odpowiada, nie ma sensu. Bo po co kontynuować naukę czegoś co nas zupełnie nie interesuje ? W Twoim przypadku myślę jednak, że to pielęgniarstwo mogłoby być dobrym zabezpieczeniem, takim kołem ratunkowym na przyszłość. Myślę, że nie warto teraz rezygnować ze studiów, jeśli wahasz się jeszcze pomiędzy innym kierunkami i nie wiesz do końca co wybrać. Może warto skończyć pielęgniarstwo, a w międzyczasie zastanowić się co chciałabyś robić dalej ? Wydaje mi się, że te 2 lata to byłby bardzo dobry czas żeby zorientować się w innych kierunkach jakie bierzesz pod uwagę, zobaczyć co oferują uczelnie, pogadać z osobami, które dane kierunki studiują itd. Nie zaczynaj magisterki z pielęgniarstwa tylko dlatego, że oczekują tego Twoi rodzice. Wiem, że czasami trudno się przeciwstawić i dla świętego spokoju nie chce się wchodzić w konflikty z rodzicami. Pamiętaj jednak, że jesteś już dorosła i to Ty powinnaś decydować o swoim życiu i nim kierować.

5

Odp: Kierunek wybrany pod presją.
gabi5242 napisał/a:

Czuję, że trochę się marnuję, że to nie jest to czego oczekiwałam od studiów - nowych znajomości, rozwoju, zabawy

Zastanawiam się, co jest Twoim prawdziwym problemem... W jakiej proporcji na Twoje niezadowolenie z wybranego kierunku ma wpływ brak poczucia rozwoju, a jaki brak nowych znajomości, zabawy, czy studiowanie w niewielkim mieście...  Czy rzeczywiście cierpisz z powodu braku rozwoju, czy raczej z braku bujnego życia towarzyskiego ? wink Przepraszam ale tak właśnie odebrałam Twoją wypowiedź...

6

Odp: Kierunek wybrany pod presją.

Myślę, że można cierpieć z dwóch rzeczy na raz. wink

7

Odp: Kierunek wybrany pod presją.
gabi5242 napisał/a:

Myślę, że można cierpieć z dwóch rzeczy na raz. wink

Wiesz... nie jestem, aż tak starym piernikiem, żeby nie pamiętać, że  w pewnym wieku bujne życie towarzyskie też jest istotne... wink Niemniej jednak zrób porządny rachunek sumienia i przyznaj się przed samą sobą, czego brak bardziej Cię "gniecie". W mojej ocenie pielęgniarstwo, to bardzo przyszłościowy kierunek. Oczywiście nic na siłę smile

8

Odp: Kierunek wybrany pod presją.

Jesteś niezadowolona - czy z kierunku,  czy z braku wymarzonego życia studenckiego - to mniej istotne. Męczyć się, nie spełniasz się,  a tylko rodzice są zadowoleni... Coś poszło nie tak wink  zastanów się nad drugim kierunkiem,  spróbuj się dostać na inna uczelnie w większym mieście - tam gdzie chciałabyś studiować. A z pielegniarstwem pomyśli się dalej. Teraz i tak pewnie musisz z rekrutacja poczekać do wakacji?

9

Odp: Kierunek wybrany pod presją.

dlaczego masz się dreczyc całe życie? to co mow twoja rodzina nt humanistów to kpina. Nie wydaje mi się żeby prawnicy narzekali na brak zarobków. A jeżeli dobrze piszesz,załap się do gazet, zmen studia na dziennikarskie. jeśli jesteś doibra, to na pewno ktoś cie zauważy!

10

Odp: Kierunek wybrany pod presją.
Akiko napisał/a:

Zrezygnuj, jeśli wiesz, co chcesz robić dalej. Bo jak zrezygnujesz i nie bedziesz się kształcić w zadnymnkierunku to tylko stracisz czas.
nie myslalas może psychiatrii? Nie wiem, jak z pracą potem, ale jest to chyba bardziej opłacalne niż psychologia tongue

Świetna rada !
To czysta głupota, to już lepiej przepisać się na inny kierunek niż od tak się wypisać.
Każdy ma czasem rozterki czy dobrze robi. To nie jest powod aby uciekać, trzeba wziąść się w garść.
A jak już się jest pewnym, że to nie jest to  to trzeba pomyśleć zdrowo.
A nei wszystko żucać i iść gdzie indziej, bo tak to się dojdzie do nikąd !!!!!!!1

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Kierunek wybrany pod presją.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026