Hej,
Tak słowem wstępu aktualnie jestem na II roku studiów licencjackich na kierunku zarządzanie. Kierunek okazał się dla mnie kompletną klapą, nie interesuje mnie, nie mam motywacji do nauki, a przede mną egzaminy. Nie mam siły tam chodzić, uczę się czegoś potem mi sie nie udaje, nie zdaje, chociaż I rok skończyłam z bardzo dobrymi ocenami, ale wiem, że to tylko oceny, które nie przekładają się na wiedzę. Wiem też, że to nie jest to co chce robić w życiu. Już wcześniej myślałam nad rezygnacją, ale rodzice, dziadkowie i ogólnie prawie wszyscy radzą skończyć, przemęczyć się i dlatego nadal to ciągnę.
Teoretycznie zostało mi te 1,5 roku nauki i jeżeli jakoś się przemęczę skończę ten licencjat to czy w ogóle znajdę po tym pracę ? Wiele słyszałam na temat zarządzania i to głównie te negatywne opinie. Najchętniej bym to rzuciła wszystko, ale chyba po prostu brak mi do tego odwagi. I nie wiem jak jest tak na prawdę z pracą po tym kierunku. Może ktoś z Was się orientuje czy w ogóle jest szansa po studiach załapać się na jakąś pracę w tym kierunku ? Może są jakieś strony albo ankiety, które przedstawiają informację na temat pracy dla absolwentów zarządzania ? Może warto było by zajść np do urzędu pracy, zorientować się czy są oferty pracy ? I tak się zastanawiam czy w ogóle warto to kończyć czy dać sobie spokój. Bo jeżeli nie znajdę pracy po studiach i wyląduje gdzieś na kasie w supermarkecie, to już wolałabym zrezygnować teraz i nie tracić czasu.