Dobry wieczór drodzy Forumowicze,
zwracam się do Was z prośbą o radę, która dotyczy mojego związku. Jestem z moim mężczyzną od niespełna roku i mimo że od początku dzieli nas duża odległość, jest to związek naprawdę szczęśliwy. Martwi bądź tej bardziej nurtuje mnie jednak kwestia rozmowy w naszym związku i to na konkretny temat. Otóż rodzice mojego mężczyzny rozwiedli się, gdy miał on 10 lat, tata kilka lat temu zmarł. Problem w tym, że od tych kilku miesięcy ten temat w ogóle nie został poruszony, oprócz poinformowania mnie o samym fakcie. Nie wiem dlaczego, nie wiem nawet kiedy dokładnie zmarł tata, czy chorował, nic...nie chodzi o to, że jestem ciekawska, ale moim zdaniem o takich rzeczach w poważnym związku powinno się rozmawiać, tym bardziej że planujemy wspólne życie. Zdaję sobie sprawę, że te przeżycia wywarły bardzo duży wpływ na mojego chłopaka, że było i być może nadal jest mu ciężko. Stąd moje pytanie - czy powinnam sama o to pytać? Boję się go w jakiś sposób urazić, mam wrażenie że sam powinien zacząć ten temat, ale może się mylę? To trudne w mojej opinii, bo w moim domu nie rozmawialo się nigdy na takie tematy i zwyczajnie nie wiem, czy wypada mi zapytać...bardzo proszę o Wasze opinie ![]()