Wiam serdecznie wszystkich forumowiczow.
Poznalam wdowca z 3 dzieci. Facet stara sie jak moze to swoje stadko ogarnac od prawie 2 lat i musze przyznac ze wychodz mu to nawet niezle. Niepokoi mnie jednak jedna sprawa. Najmolodszy syn, 7 - mio latek nie widzi nic innego poza komputerem i tabletem. Dziecko gra cale popoludnie, potrafi grac cala sobote i niedziele. Zabiera tableta ze soba wszedzie gdzie to jest mozliwe. Rano pierwsza czynnoscia jest wlaczenie tableta. Rozmawialam z moim znajomym na ten temat, dajac mu delikatnie do zrozumienia, ze jest to niewlasciwego dla tak malego chlopca ale widze ze jakos nie wzial sobie moich slow do serca. Nie chce stracic tej znajomosci bo facet jest naprawde wartosciowym czlowiekiem ale pogubil sie troche po smierci zony. Z drugiej strony nie chce aby moja corka zaczela tez naduzywac komputera i tableta. Ma 8 lat i jak do te pory nie mam zadnych powodow ograniczac jej dostepu do tych urzadzen. Po prostu sama z nich korzysta w miare potrzeb i z rozsadkiem.
Syn mojego znajomego poswieca tygodniowo okolo 40 godzin na gry komputerowe. Proby ograniczenia dostepu do gier powoduja agresje i placz mlodego. Jestem tym przerazona. Czy to juz jest uzaleznienie od komputera , czy ja po rostu jestem przewrazliwiona?
Podobne tematy
Wiam serdecznie wszystkich forumowiczow.
Poznalam wdowca z 3 dzieci. Facet stara sie jak moze to swoje stadko ogarnac od prawie 2 lat i musze przyznac ze wychodz mu to nawet niezle. Niepokoi mnie jednak jedna sprawa. Najmolodszy syn, 7 - mio latek nie widzi nic innego poza komputerem i tabletem. Dziecko gra cale popoludnie, potrafi grac cala sobote i niedziele. Zabiera tableta ze soba wszedzie gdzie to jest mozliwe. Rano pierwsza czynnoscia jest wlaczenie tableta. Rozmawialam z moim znajomym na ten temat, dajac mu delikatnie do zrozumienia, ze jest to niewlasciwego dla tak malego chlopca ale widze ze jakos nie wzial sobie moich slow do serca. Nie chce stracic tej znajomosci bo facet jest naprawde wartosciowym czlowiekiem ale pogubil sie troche po smierci zony. Z drugiej strony nie chce aby moja corka zaczela tez naduzywac komputera i tableta. Ma 8 lat i jak do te pory nie mam zadnych powodow ograniczac jej dostepu do tych urzadzen. Po prostu sama z nich korzysta w miare potrzeb i z rozsadkiem.
Syn mojego znajomego poswieca tygodniowo okolo 40 godzin na gry komputerowe. Proby ograniczenia dostepu do gier powoduja agresje i placz mlodego. Jestem tym przerazona. Czy to juz jest uzaleznienie od komputera , czy ja po rostu jestem przewrazliwiona?
Moja droga, Twoja reakcja jest jak najbardziej prawidłowa.
Ale niestety jeśli ojciec dziecka nie widzi problemów - nic na to nie poradzisz.
Jedynie może podczas obecności w Twoim domu - możesz stanowczo zasugerować parterowi , że masz takie zasady wychowawcze i nie wyrażasz zgody na ich łamanie ze względu na swoje dziecko.
Zapraszam na trony : być drugą i macochą ![]()
A co chlopiec dostaje w zamian? Czym jest zastepowany komputer czy laptop?
Bo jezeli to sie odbywa na zasadie "Wystarczy tego siedzenia przy kompie, idz sie czyms pobaw!" to nic dziwnego, ze dla chlopca jest to sytuacja stresujaca i doprowadzajaca do histerii.
Oczywiście, że dziecko jest uzależnione.
Mieszkacie wszyscy razem, wspólnie wychowujecie dzieciaki?
Nie, nie mieszkamy razem.
Proponuje gry planszowe, zero reakcji. Gram z corka mlody przed tabletem. Jedziemy na basen lub do kina ,oczywiscie mlody nie rozmawia z nami w aucie tylko gra. Po powrocie do domu jest to samo. Ja zdaje sobie spraw z tego , ze to tata mu na wszystko pozwolil. Mlody jest niechetny naszym spotkaniom , bo przy mnie nie moze sobie za duzo pozwolic a zwlaszcza u mnie w domu.
Masz b. ograniczone pole manewru - nie mieszkacie razem, nie wychowujecie dzieci wspólnie.
Młody ma w nosie Twoje zdanie, liczy się zdanie ojca, a jak widać, tatuś ma troszkę zaburzone pojęcie o spędzaniu wolnego czasu przez dziecko.
Jeśli zaczniesz się wtrącać, to prawdopodobnie osiągniesz jedynie tyle, że a) ojciec dziecka się do Ciebie zniechęci, b) dziecko się do Ciebie zniechęci.
Pogadaj z partnerem - powiedz mu ze uwazasz ze mlody jest uzależniony. Niech sam zauważy ile czasu jego syn poświęca czasu na komputer/tablet.
Sama nic nic nie mozesz zrobić - niestety.
Nie mieszkacie razem i to jest minus.
Masz b. ograniczone pole manewru - nie mieszkacie razem, nie wychowujecie dzieci wspólnie.
Młody ma w nosie Twoje zdanie, liczy się zdanie ojca, a jak widać, tatuś ma troszkę zaburzone pojęcie o spędzaniu wolnego czasu przez dziecko.Jeśli zaczniesz się wtrącać, to prawdopodobnie osiągniesz jedynie tyle, że a) ojciec dziecka się do Ciebie zniechęci, b) dziecko się do Ciebie zniechęci.
Potwierdzam z autopsji
8 latek mojego faceta zachowuje się podobnie... M nie słuchał moich rad... reagował jak w punkcie a.... trochę efektu wywołały polecone artykuły.. tym bardziej że niektóre objawy były już u młodego obserwowane, jak np.. agresja i nadmierne reakcje na porażki lub trudności w grach... rzucał się na podłogę , popuszczał w bieliznę ...
strona - problemywychowawcze.republika.pl/komputer.htm
www.mamazone.pl/artykuly/starsze-dziecko/zabawa-i-czas-wolny/2013/dziecko-i-komputer.aspx
poczytaj i poleć partnerowi