Witam. Ja mam 27 a on 40 lat. Ogólnie dogadujemy się oprócz seksu... Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata,na początku było super. Seks na każdym spotkaniu czyli srednio3,4 razy w tygodniu. Od pół roku mieszkamy ze sobą ale od jakiegoś roku zaczęło się psuć kochaliśmy się coraz rzadziej no i doszło do tego ze kochamy się może 2,3 razy w miesiącu. Rozmawialiśmy często na ten temat najpierw twierdził że to przez pracę(fakt ma w niej problemy), potem ze przez zmeczenie(on nawet w weekendy jest zmeczony) a teraz twierdzi ze to juz wiek i po prostu nie ma tak często ochoty tylko ze musze zaznaczyć że on wokół nie ma ochoty. Jak do czegoś dojdzie to wyłącznie z mojej inicjatywy i zgadza się tylko dlatego żeby mnie zaspokoić bo inaczej nie byłoby w ogóle. On ma syna którego ma co drugi tydzień na weekend wiec jeśli się kochamy to tylko w ten wolny weekend czyli wychodzą dwa weekendy w miesiącu w innych dniach nie ma mowy bo albo zmęczony albo jest syn... Jestem przez to coraz bardziej sfrustrowany... Brakuje mi seksu z nim takiego jaki był kiedyś czyli częsty i szalony. Teraz to robimy ciągle tak samo i na szybkiego. Teraz jak chce seksu to albo mi odmówi albo ewentualnie usłyszę,, dobra, szybki numerek żebyś nie narzekała ale potem daj mi spokój,, ????strasznie mnie to boli bo czuję że on to robi z łaski i przymusu... Rozmowy nie pomagają a nawet pogarszają sprawę bo on twierdzi ze i tak jest dla mnie dobry bo zaspokaja mnie mimo że sam nie chce... Nie wiem już co robić. Oprócz braku ochoty na Seks jest też non stop zmęczony, rozdrażniony i nie wyspany... Rozmawiałam z nim ze powinien pójść do lekarza bo coś jest nie tak skoro ciągle jest zmęczony i nie wysypia się ale on twierdzi ze do żadnych lekarzy chodzić nie będzie bo to normalne w jego wieku... Nie mam siły na niego... Ode mnie oczekuje zrozumienia ale sam ze sobą nic nie chce zrobić. Najgorsze jest to ze ja coraz częściej myślę o odejściu od niego. Kocham go i nie chciałabym tego robić ale jestem juz coraz bardziej zdesperowana i przez to ciągle zdenerwowana
????
Podobne tematy
Powiedz stanowczo, że dajesz mu 3 miesiące na poprawę i odchodzisz. Postaw sprawę jasno i nie daj sobie mydlić oczu. Wiem co mówię, z doświadczenia. Ja ciągnęłam związek 2,5 roku i teraz widzę, że już po tygodniu trzeba było pana szanownego kopnąć w....
3 2015-01-26 14:54:15 Ostatnio edytowany przez Pomaranczka25 (2015-01-26 14:56:00)
Ostatnio mam duże problemy zdrowotne jestem na zwolnieniu lekarskim wcześniej też leżałam w szpitalu... On mnie bardzo wspierał, dużo mi pomógł miałam w sumie tylko jego... Ciężko mi od niego odejść tylko dlatego ze seksu brakuje bo w innych kwestiach mogę na niego liczyć na każdym kroku okazuje mi jak bardzo mnie kocha i tak naprawdę to chyba nigdy nikt mnie tak nie kochał jak on... I właśnie to mnie przy nim trzyma poza tym ja go też naprawdę bardzo kocham no i boję się że z innym może i seks będzie ale za to w innych rzeczach będzie gorszy od mojego obecnego partnera... Mam ogromny mętlik
kobieta chcę częściej , a mężczyzna nie= daj mu czas na poprawę, a jak nie to kopnij w tyłek. To wszystko jego wina.
mężczyzna chcę częściej, a kobieta nie= niewyżyty i niedojrzały egoista, który myśli tylko o sobie. To wszystko jego wina. #doublestandards
Lekka przesada geez, choć faktycznie niemało jest kobiet stosujących podobną argumentację. U mężczyzn około 40tki zaczyna maleć libido
Byłam w związkach z 2 panami po 40, nie mieli żadnego problemu z seksem, ani z erekcją ani z częstotliwością stosunków. Seks był 3-5 razy w tygodniu. Myślę, że Twój partner ma jakieś inne problemy. Porozmawiajcie szczerze.
Należy unikać skrajności. Facet w pewnym wieku może mieć problemy, ale to nie znaczy, że ma rozłożyć ręce. Wizyta u lekarza i zmiana stosunku do życia. Bardzo często ludzi przygniatają kłopoty, a to wpływa na libido. Każdy ma problemy, ale trzeba coś z tym zrobić, a nie założyć, że tak ma być. Wiem jak Panowie reagują na wizytę u lekarza. Ale musisz doprowadzić do tego, żeby tam poszedł. Okazał Ci wsparcie w chorobie i za to należy mu się wdzięczność, ale Ty okaż mu wsparcie przymuszając go, żeby coś z sobą zrobił. Masz prawo do seksu i rozumiem Twoje myśli o odejściu. Brak współżycia dla kobiety to nie tylko zaspokojenie, ale poczucie bycia kochaną.
8 2015-01-28 18:19:51 Ostatnio edytowany przez Pomaranczka25 (2015-01-28 19:16:32)
Najgorsze jest to ze nawet nie mam kiedy z nim porozmawiać bo w tygodniu po pracy jest zmęczony a w weekend będzie jego syn wiec tym bardziej odpada a mnie już ogarnia coraz większą frustracja ostatnio mam nawet problem ze spaniem bo cały czas myślę jak go przekonać i wogole jak zacząć rozmowę jestem strasznie przybita i wściekła jednocześnie
Skoro nie ma seksu to po co być w takim związku?
Najgorsze jest to ze nawet nie mam kiedy z nim porozmawiać bo w tygodniu po pracy jest zmęczony a w weekend będzie jego syn wiec tym bardziej odpada a mnie już ogarnia coraz większą frustracja ostatnio mam nawet problem ze spaniem bo cały czas myślę jak go przekonać i wogole jak zacząć rozmowę jestem strasznie przybita i wściekła jednocześnie
Pomarańczko,
Na godzinę czy dwie rozmowy na pewno nie jest zbyt zmęczony, to wymówka. Nie wraca chyba codziennie o 23, myje zęby i idzie spać? Zmuś godz do rozmowy. Nie jutro,nie po weekendzie. Dziś.
Pomarańczko widzisz my się znamy z mojego posta ;-) Byłam wczoraj u seksuologa. Sama. I wiesz co mi powiedział? Że to nie prawda,że mężczyzna ma zawsze chęć i chce się kochać zawsze i wszędzie. Prawdą jest fakt,że pędzi do przodu świat. Wszyscy gonią. Kiedyś nie musieliśmy martwić się tak o pracę. Dziś wszystko jest ulotne. Mamy natłok informacji, natłok pracy. Za wszelką cenę bo są lepsi. I kobiety i mężczyżni są sfrustrowani. I coraz częściej seks nawet z ukochana osobą - nie jest rozładowaniem a kolejną rzeczą do zrobienia by odhaczyć.....
Zaproponował dwie sprawy. Wspólnie znależć dwa dni by odpocząć., spacer;-) sauna;-)basen,wspólny masaż czekoladą;-) itp a potem kino i do hotelu na noc bez telewizora. bez seksu. za to z mnóstwem świec i lampą wina.i rozmowa w tych dniach TYLKO na miłe dobre tematy. wspomienia;-) powinno zregenerowac iwas do siebie przyblizyć;-)
Druga sprawa- zrobic badania by wykluczyc ewentualne przyczyny medyczne. a jeśli wyjdą dobrze to ....zaakceptować bo po prostu takie ma potrzeby. ma niskie słabe libido. co nie znaczy ze nie kocha. co nie znaczy ze z Toba jest coś nie tak. Ze masz nieatrakcyjne dla niego ciało. Nieeeeee. Mogłaby siedzieć przy nim i sama gwiazda porno a jeśli on na małe potrzeby to i tak nie będzie chciał.
Nie prawda,że jeśli nie chce to rzucić wywalić z domu. Kobieta po porodzie również nie ma ochoty i co? wystawiaja nam manatki za drzwi z tego powodu? Albo fakt,że kobieta po porodzie nie chce to znaczy że jej facet jest dla niej juz nieatrakcyjny? no właśnie nie ;-) Ona po prostu nie ma ochoty
Blanko333 musze przyznac ze szczerze mnie pocieszylas;-)chociaz mimo wszystko chcialabym aby ten seks byl troche czesciej.Ale sprobuje metod ktore zaproponowalas no i tez przede wszystkim porozmawiam z nim tak jak mi to napisala statystyczna-polka:-)ale powiem wam cos...dzis rano przed praca moj kochany byl wyjatkowo czuly,chociaz seksu nie bylo to za to cudownie mnie przytulil,poglaskal i pocalowal w czolo;)no i jeszcze powiedzial ze kocha i powiem wam ze jestem teraz cala naladowana endorfinami.On jest teraz w pracy a ja dzieki tym jego porannym gestom mam dzis zdecydowanie lepszy humor:)i jak tu nie kochac takiego mezczyzny...
A ja mysle ze sama stwarzasz sobie bariery, ktorych nie ma. Co ma np. wizyta syna do sytuacji w waszej sypialni? Spicie w jednym lozku, pokoju? Przeczytaj uwaznie dwa posty, jedne Pomaracznki i slow pod spodem. Czyli, oczywiscie ze moga byc rozne problemy ale jes trzeba rozwiazac a nie przechodzic do porzadku dziennego, bo intymnosc jest wazna sfera zycia i macie po 40 a nie po 60 lat. Piszesz ze nie macie czasu porozmawiac na codzien? Przeciez to jakis absurd!!!! To ja pracujac po 12-14h dziennie (bo i tak sie zdarza) mam czas wypic kawe rano z zona, lub zjesc kolacje. Nie mowiac juz o telefonie w ciagu dnia. O czym Ty wogole mowisz? Takie cos nie jest wzorcem, to jest mijanie sie w domu, zycie razem w samotnosci.
Oczywiscie sa rozne wyznaczniki czestosci. Jedni robia to codziennie, inni kilka razy dziennie, inni kilka razy w tygodniu (jakby norma w tym wieku) ale 1 raz na 2 tyg. czyli 2 x miesiac to jest znacznie ponizej normy. Do tego dochodza jeszcze problemy w przebywaniu ze soba. Tu sie trzeba powaznie zastanowic zeby nie trafic z przyslowiowego deszczu pod rynne.
Maniek nie ja stwarzam problemy to on nie chce wspolzyc gdy jego syn spi w pokoju obok(dla mnie to tez absurd) i on nie chce rozmawiac o takich sprawach bo jak twierdzi jest za bardzo zmeczony i wedlug niego to ja chce sie klocic chociaz tak nie jest.Ale bede probowac z nim rozmawiac
O widzisz, jak pięknie. Jak wróci to Ty też go prztul, pocałuj i powiedz,że chcesz porozmawiać.
Jeśli Twoje nastawienie jest dziś takie dobre, łatwiej będzie rozmawiać bez pretensji..
Dla mnie jesteś młodą dziewczyną, która traci czas z facetem.
To zupełnie irracjonalne,żeby facet z małym libido, wiązał się z kilkanaście lat młodszą kobietą.
Nie wiem, czy wiesz, ale twoje potrzeby do 40 będą rosły .
A czy jego poprzedni związek nie rozpadł się właśnie z tego powodu? Bo jeśli tak, to jest to tylko pokazuje, że on się tylko nadaje jako partner dla kobiety bez potrzeb seksualnych. Jeśli wie, że ma taki problem powinien Cię o tym uprzedzić.
Facet nie musi być gotów na każde zawołanie. Ale każda normalna kobieta chce czuć się pożądana przez swojego faceta, chce widzieć, że na niego działa. A tu co masz? Wyproszony seks z musu..
Prędzej czy później będziesz go chciała zdradzić lub zostawić dla kogoś innego. Seks to nie tylko realizowanie potrzeb fizjologicznych, ale też wyraz bliskości z partnerem. Związek kobiety z mężczyzną bez bliskości seksualnej, to związek typu ojciec-córka i brat-siostra.
Jesteś skłonna przystać na coś takiego?
szarlotkona gorąco - nie prawda, nie zgadzam sie z tym,że w tym przypadku relacja bez seksu jest jak relacja ojciec -córka itp. Ponieważ tutaj jest seks, ale nie często.
Natomiast są różne pary. I każdy ma różne libido. I na każdym etapie zycia jak zauważyłaś ono ulega zmianie. Pomarańczka jeszcze 3 lata temu mogła miec bardzo częsty seks, natomiast dziś wygląda to nieco inaczej.
Ja mam ten sam problem. I nie uważam by jedynym rozwiązaniem byłoby tutaj sie rozstać. Chociaż nie neguje tego co napisałaś, ponieważ jest tam sama prawda. Jednak tak ostre cięcie trzeba zrobić dopiero na sam koniec. Zawsze można sie rozstać. Ale najważniejsze jest by chcieć naprawić. wspólnie.takie jest moje zdanie;-)
Dla mnie partner, który nie ma ochoty na seks i nic nie robi w kierunku żeby to zmienić, nie licząc się z potrzebami drugiej strony, doprowadzając do obniżenia poczucia atrakcyjności u partnera to mierny partner. Poza tym jeśli sam nie ma wystarczająco wigoru, żeby stanąć na wysokości zadania, to może zaspokoić swoją kobietę na milion innych sposobów,dając jej odczuć,że jej pożąda.Jeśli jest więź między ludźmi, to tak właśnie się postępuje,bo dawanie partnerowi rozkoszy same w sobie jest przyjemne.
No ale do tego nie można być egoistą.
Szarlotko a co jeśli kobieta- urodzi dziecko i przez kilka miesięcy jest zmęczona i zestersowana - też nawet jeśli nie chce, nie ma ochoty, spadło jej libido, to musi np w inny sposób zaspokajać męża, tylko dlatego,że on się tego domaga?
Dla mnie egoizm leży po obu stronach. Zgadzam sie ,że mężczyzna jest egoistą , jeśli nie liczy się z faktem,że wchodząc w związek trzeba dbać o potrzeby drugiej strony. Jednak uważam,że kobieta rowniez jest egoistka, jeśli nie obchodzą jej jego potrzeby, tylko pragnie swojego zaspokojenia bo ona chce...............
Szarlotko a co jeśli kobieta- urodzi dziecko i przez kilka miesięcy jest zmęczona i zestersowana - też nawet jeśli nie chce, nie ma ochoty, spadło jej libido, to musi np w inny sposób zaspokajać męża, tylko dlatego,że on się tego domaga?
Dla mnie egoizm leży po obu stronach. Zgadzam sie ,że mężczyzna jest egoistą , jeśli nie liczy się z faktem,że wchodząc w związek trzeba dbać o potrzeby drugiej strony.
Po pierwsze kilka miesiące po porodzie to naturalny stan braku libido związany z podwyższeniem prolaktyny. Nie wspominając o nieprzespanych nocach. Wiadomo o co chodzi i że to stan przejściowy. To zupełnie inna sytuacja.
Choć u niektórych kobiet, czasem się trochę może przedłużyć.
Moja koleżanka nie tak dawno się do mnie skarżyła,że jej mąż się więcej seksu niż ona ma ochotę.Ona karmiąca swoją sześciomiesięczną córkę. Ale wiesz co? Ona mu nie powiedziała,żeby spadał na drzewo, tylko z nim o tym rozmawiała. Powiedziała mu, że potrzebuje więcej stymulacji i na ten moment dużo mniejszej częstotliwości. Jednak była otwarta na dialog i próbę szukania kompromisu. I jak w związku ludzie są dojrzali i są blisko, to problem w seksie, traktują jako wspólny problem, który należy starać się rozwiązać. I w ogólnym rozrachunku okazuje się, ze to ich jeszcze bardziej zbliża. Bo w takich sytuacjach, bardziej niż niezaspokojone potrzeby fizyczne, dokucza przekonanie, że nie jest się atrakcyjnym dla partnera, albo że nie liczy się on z potrzebami drugiej strony(emocjonalnymi przede wszystkim).
Jednak uważam,że kobieta rowniez jest egoistka, jeśli nie obchodzą jej jego potrzeby, tylko pragnie swojego zaspokojenia bo ona chce...............
Jeśli kogoś nie interesuje seks to niech nie wchodzi w związek z kimś, o kim wiadomo,że jest seksem zainteresowany.
Życie w związku zakłada relacje seksualne, jak kogoś nie interesuje prowadzenie życia seksualnego, to niech żyje sam, albo z kimś podobnym do siebie.
Dla mnie sytuacja gdy jedna z osób musi się stale dopraszać, aby doszło do zbliżenia, jest upokarzająca. Nie wiem jak tak można na dłuższa metę funkcjonować....
W przypadku faceta, to w ogóle dla mnie nie ma wytłumaczenia,żeby unikać regularnych zbliżeń. Ma zaburzenia erekcji, niech postawi na pieszczoty swojej partnerki. Bardzo proste.
Witajcie wczoraj porozmawialam z nim powiedzialam wszystko co mysle i czuje rozmowa przebiegla bardzo spokojnie wysluchal mnie,przytulil i wiem ze cos do niego dotarlo.Mowil ze to przez przemeczenie ze sam nie wie co sie dzieje ze stale jest zmeczony a co za tym idzie ciagle nie ma ochoty na seks powiedzialam ze mysle ze najlepsza bylaby wizyta u lekarza przyznal mi racje i powiem wam ze dzis przed praca zajal sie mna;-)i co wiecej to czulam ze naprawde mial ochote bo prawie sie spoznil do pracy :-)zobacze co bedzie dalej ale jestem dobrej mysli:-)
Szarlotko, oczywiście zgadzam się z tym,że rozmowa na pierwszym miejscu i ta rozmowa sprawi,że jesteśmy w stanie wiele zrozumieć. Ale pragne zaznaczyc fakt,że kobieta karmiaca dziecko, budząca się po nocach i bedąca po porodzie nie różni się kompletnie niczym od faceta zetresowanego, przemęczonego pracą, który nie ma ochoty na seks. Również jak i w przypadku kobiety która jest matką nie można jej zmusić do seksu tak i w przypadku mężczyzny o niskim libido nie można go zmuszać do zaspokajania własnych potrzeb. Bo niskie libido jest najczęściej oznaką przewlekłego stresu i przemęczenia.
Jasne,że w związku mądrym, dorosłym trzeba rozmawiać jednak pamiętajmy,że kobieta jak i mężczyzna mają inaczej zbudowane mózgi i przede wszystkim inaczej pokazują emocje. Myslę,że jest wiele mężczyzn, którzy pomimo,że zachowują się dorośle- nie potrafią rozmawiać. Zwłaszcza o rzeczach, które przecież są oznaką ich męskości.
Są i mężczyzni, z bardzo mocno rozwinięta empatią i wtedy myślę żę taka szczera rozmowa jest udana.
Oczywiście Szarlotko moja droga, nie bronie facetów ;-P Próbuję ich jednak zrozumieć, wgłębić się w to troszkę psychologicznie ;-) Cieszę się ,że udało nam sie poprowadzic ciekawą dyskusje;-) Każdy ma inny pomysł na relacje z partnerem i to jest fajne ;-) pozdrawiam ;-)
A poza tym zauważ ,że nasza autorka juz poniekąd swój problem rozwiązała ;-) Bardzo się z tego powodu cieszę, Pomarańczko;-) całuski;-)
I zgadzam się,że osoba o niskim libido nie powinna wchodzić w relacje z kimś o libido wysokim. Jednak w tym przypadku oboje mieli libido wysokie na początku związku. Ono u męzczyzny po prostu zmalało. zabiło je, jak sam powiedział autorce - zmęczenie.
Dokladnie Blanko.Na poczatku seksu bylo naprawde duzo po prostu od jakiegos czasu cos sie zmienilo ale zobaczymy jak to bedzie wygladac teraz po rozmowie:-)pozdrawiam was kobietki i dziekuje wszystkim za pomoc jestescie kochane;-)
Pomarańczko 3 mamy kciuki ;-)
Niektórzy mężczyźni też:)
Odnawiam watek bo i problem sie odnowil;-(dzieje sie cos bardzo zlego on odmawia mi juz regularnie seksu potrafi nawet zrobic tak ze powie ze dzis mnie wyr... A wieczorem gdy ma przyjsc co do czego to odmawia bo jest za bardzo zmeczony i nawet mnie nie przeprasza za to ze napalil mnie a mowilam mu ze jesli nie jest pewny czy bedzie chcial to lepiej zeby wogole nie mowil bo potem mnie to jeszcze bardziej boli jestem juz na wyczerpaniu okropnie cierpie nie dosc ze nie ma seksu to nawet nie spedzamy wspolnie czasu i nigdzie nie wychodzimy bo on jest ciagle zmeczony:-(jestem zalamana nasze dni ostatnio to wygladaja tak ze o 17 on wraca z pracy wsiada do komputera bo twierdzi ze to go odstresowuje i siedzi tak do godz 23 nie rozmawiajac nawet ze mna on na nic juz nie ma ochoty zaczynam powaznie myslec o rozstaniu ale chcialabym z nim jeszcze raz pogadac ale boje sie ze sie wnerwi ze sie go znowu czepiam bo za kazdym razem gdy ja chce pogadac to on tak reaguje prosze doradzcie czy podjac jeszcze probe rozmowy i jesli tak to jak czy lepiej juz po prostu odejsc:-(
A może po prostu straciłaś w jego oczach potencjał seksualny i nie traktuje Cie już jako kochankę bo go nie podniecasz?
Albo młodszą sobie znalazł ![]()
Żart
Odnawiam watek bo i problem sie odnowil;-(dzieje sie cos bardzo zlego on odmawia mi juz regularnie seksu potrafi nawet zrobic tak ze powie ze dzis mnie wyr... A wieczorem gdy ma przyjsc co do czego to odmawia bo jest za bardzo zmeczony i nawet mnie nie przeprasza za to ze napalil mnie a mowilam mu ze jesli nie jest pewny czy bedzie chcial to lepiej zeby wogole nie mowil bo potem mnie to jeszcze bardziej boli jestem juz na wyczerpaniu okropnie cierpie nie dosc ze nie ma seksu to nawet nie spedzamy wspolnie czasu i nigdzie nie wychodzimy bo on jest ciagle zmeczony:-(jestem zalamana nasze dni ostatnio to wygladaja tak ze o 17 on wraca z pracy wsiada do komputera bo twierdzi ze to go odstresowuje i siedzi tak do godz 23 nie rozmawiajac nawet ze mna on na nic juz nie ma ochoty zaczynam powaznie myslec o rozstaniu ale chcialabym z nim jeszcze raz pogadac ale boje sie ze sie wnerwi ze sie go znowu czepiam bo za kazdym razem gdy ja chce pogadac to on tak reaguje prosze doradzcie czy podjac jeszcze probe rozmowy i jesli tak to jak czy lepiej juz po prostu odejsc:-(
A czy porobił te badania, o których pisałaś, że miał zrobić, co sam mówił? Od kiedy znowu jest tak między Wami?
To juz trwa od jakichs kilku miesiecy badan zadnych nie zrobil powiedzial mi ze jego bardzo podniecam ale problem lezu zupelnie w czym innym kilka lat temu podejrzewano u niego zapalenie miesnia sercowego a z tym wiaza sie czeste bole w klatce piersiowej lekarze stwierdzili ze nie sa w stanie nic z tym zrobic ze musi sobie radzic doraznie tabletkami przeciwbolowymi no i od jakiegos czasu ta choroba wlasnie dala o sobie znac boli go bardzo czesto i niestety najczesciej tez po stosunku kilka razy to wogole z lozka nie mogl sie ruszyc ale to tez nie jest za kazdym razem bywalo ze wogole nic mu nie bylo nie wiadomo od czego to zalezy w kazdym razie on juz seksu unika ale przeciez tak nie mozna on nie moze myslec tylko o tym co dla niego dobre bo ja tez mam potrzeby i brak seksu wplywa na mnie bardzo negatywnie od jakiegos czasu ja tez ciagle choruje mam slaba odpornosc i zyje przez to w ciaglym stresie on powiedzial ze do zadnych lekarzy juz chodzic nie bedzie bo i tak mu nie pomoga a seksu tez nie bedzie bo on jak to powiedzial chce zyc;-(ja jestem naprawde totalnie zalamana i najgorsze jest to ze oprocz seksu wszystko inne tez zaczyna sie psuc nigdzie juz razem nie wychodzimy on ciagle tylko odpoczywa przed komputerem i wogole nie spedzamy ze soba czasu ani nie rozmawiamy chociaz on jest codziennie ze mna to czuje sie okropnie samotna i tesknie za nim jak by go nie bylo wogole;-(
masz 27 lat tylko
nic twój wybór żyć z 40 latkiem,
Chory? To go zostaw. Egoistki
Moj ma 39 a libido jak 20 latek. Zawsze chętny i gotowy. To nie kwestia wieku a dbania o siebie oraz libido. Jesli facet ćwiczy, dba o kondycje fizyczną.zdrowo je i unika używek to jest równie sprawny w wieku 40 lat co 20latek. Jest nawet o niebo lepszy bo ma doświadczenie ![]()