...i mysli ze mam kogos innego.
Sprawa jest taka, ze on chce sie kochac ze 3, 4 razy dziennie i nawet jesli raz odmowie wtedy kiedy on ma ochote, to sie obraza i przestaje sie odzywac. Zawsze sie kochamy co najmniej raz dziennie, nie mam takich potrzeb jak on ale staram sie co najmniej raz dziennie go zaspokoic. Mieszkamy razem i zdarza sie, ze w nocy kiedy juz spimy, budzi mnie ok 4 am zeby sie kochac. A ja oczywiscie jestem za bardzo zaspana zeby miec jakakolwiek ochote na seks. No i odmawiam, wiec odwraca sie na drugi bok i nie daje sie dotknac (zawsze spimy przytuleni).
I nie za bardzo wiem co robic - czy powinnam sie zmusic do seksu za kazdym razem kiedy on ma ochote zeby uniknac jego wyrzutow? Czasem tak robie, ale wtedy nie czuje sie dobrze i seks sprawia wiecej bolu jak przyjemnosci.
Inna sprawa jest taka ze on jest lekko sfrustrowany bo nie moge dojsc do orgazmu. Tyle ze jak nigdy nie mialam orgazmu, nawet nie wiem jakie to uczucie. Jest taki moment ze czuje ze napiecie wzrasta a potem juz nie moge dluzej i prosze go zeby przestal. A jak nie przestaje to zaczynam plakac...
Jak myslicie, na czym polega problem? Naprawde go kocham, on mnie tez i nie chce miec problemow w zwiazku tylko przez seks.