Witam. Od niedawna niestety figuruję jako samotna mama trzech dziewczynek ( eh zycie ). Teraz już czuję się o wiele lepiej, jednak chętnie porozmawiałabym z innymi samotnymi rodzicami o tym jak sobie radzicie lub po prostu jak minął dzień. Niestety wątki dla samotnych rodziców w internecie są nieaktywne więc może tutaj ktoś się odezwie. Pozdrawiam !
Podobne tematy
Jestem samotną mamą od 15 lat. Mam syneczka, takiego fajnego nastolatka ![]()
Witaj Ewa, no to masz dużego chłopaka. Moja najstarsza córka ma 10 lat. Nastolatek to podbno trudny czas ale po Twojej wypowiedzi widać, że dajecie radę. Pozdrawiam i ciesze sie , że ktoś się tu jednak odezwał.
Mój nastolatek jest wyjątkowy ![]()
Z wyjątkiem nieustającej niechęci do szkoły, która objawia się komentarzami "no ale po co mam się tego uczyć ?!" albo " do niczego mi się to nie przyda"; nie mam problemów wychowawczych.
Jakoś ogarniamy wszystko.
To ja mam czasem przygnębiające myśli, że zafundowałam mu życie bez ojca, że nie dałam tyle ile powinnam i takie tam.
Każdy wiem ma jakieś lęki po stronie rodziców.
Teraz moim lękiem jest- koniec szkoły i co dalej ![]()
Ewa moja ma 10 lat i już słyszę identyczne teksty. Młodsza córka jest w 1 klasie i na razie zachwycona i obowiązkowa. Kto wie jak to będzie później, ale jestem dobrej myśli. Jak długo jesteś samotną matką i co porabiasz poza wychowaniem syna? Pewnie przy chłopcu w wieku 15 lat masz już trochę czasu dla siebie. Co do lęków i zafundowania rodziny bez ojca - ja myślę, że nikt tego nie chce. Niestety ostatnio takie historie tak często się słyszy, że aż przykro :-( Twój syn ma dobry kontakt ze swoim tatą ?
Mój syn nie ma kontaktu z tatą; tata sam sobie ograniczył go.
Ostatni raz widzieli się na komunii syna czyli około 8 lat temu.
Ja jestem nauczycielem w szkole specjalnej. Pracuję tam od 20 lat. Samotną mamą jestem troszkę krócej- jakiś miesiąc przed pierwszymi urodzinami syna spakowałam się i wyszłam z dzieckiem z domu (15 lat temu- syn za kilka miesięcy skończ 16 lat, ciągle mi przypomina o tym
).
Tak, od kilku lat mam więcej czasu dla siebie. Syn jest już samodzielny i wchodzi w ten wiek kiedy to mama nie jest potrzebna ![]()
witam jestem samotnym ojcem 2 dzieci jakoś daję rade
Witam .....
Tez wpadlam sie przywitac .... Jestem samotna mama juz od 14 lat i wychowuje sama dwoje nastolatkow .Pozdrawiam
Hej Astral Shadow i Elżbieto i Ewo. Ja jestem od niedawna po waszej stronie, wszyscy macie już odchowane dzieci. Pewnie nie raz poproszę Was o radę. Moje dzieci mają 10 lat,7 lat i niemowlę. Ewa z tego co piszesz to faktycznie dla Ciebie będzie teraz czas na realizację planów ,jakie pewnie musiały czekać jak syn był mały. Astral podziwiam, mało jest takich facetów choć na pewno świetnie dajecie radę. Trochę ten post posklejany ale piszę z komórki i po opublikowaniu nie widać akapitow.
Elu i Astral w jakim wieku są wasze dzieci ?
Bardzo lubię spędzać czas z moim synem ale też wiem, że musi iść swoją drogą ![]()
Tylko będę czuwać nad jego bezpieczeństwem. Wiadomo,że sparzy się, że pomyli pewnie kilka razy. To wpisane w nasze życie.
Ja nie wiem czy mam jakieś plany niezwiązane z synem... Tak się właśnie zastanowiłam...
Witam. Od niedawna niestety figuruję jako samotna mama trzech dziewczynek ( eh zycie ). Teraz już czuję się o wiele lepiej, jednak chętnie porozmawiałabym z innymi samotnymi rodzicami o tym jak sobie radzicie lub po prostu jak minął dzień. Niestety wątki dla samotnych rodziców w internecie są nieaktywne więc może tutaj ktoś się odezwie. Pozdrawiam !
Chyba ...ech życie....
Moja mama miała nas dwie i ma w dalszym ciągu,mój ojciec zmarł kiedy ja miałam 1,5 roczku,a moja siostra 4,5 - wychowywała nas samotnie i dawała radę,w dodatku pracowała czasami do późnych godzin,aby nam zapewnić wszelkie braki - wiadomo .Jeśli ktoś się znajdzie w takiej sytuacji,niestety chce czy nie musi sobie dać radę, bo chodzi przecież o dzieci,wtedy nie patrzy się na siebie tylko na nie.
Witam. Za około dwa miesiące stanę się samotną matką dziewczynki. Więc jeszcze dużego doświadczenia nie mam w tych sprawach. Miło by mi było, porozmawiać z kimś kto jest w podobnej sytuacji. Bo tak naprawde jeszcze nie wiem co mnie czeka..
moi chłopcy maja 17 i 15 lat jest to licealista i gimnazjalista
Bardzo lubię spędzać czas z moim synem ale też wiem, że musi iść swoją drogą
Tylko będę czuwać nad jego bezpieczeństwem. Wiadomo,że sparzy się, że pomyli pewnie kilka razy. To wpisane w nasze życie.Ja nie wiem czy mam jakieś plany niezwiązane z synem... Tak się właśnie zastanowiłam...
Ewa no to Cię zaskoczyłam pytaniem. No tak często nasze całe życie obraca się wokół dzieci ( a szczególnie jak się jest samemu ). Tylko dzieci odchodzą na swoje i wtedy trzeba sobie jakoś te pustkę wypełnić :-)
moi chłopcy maja 17 i 15 lat jest to licealista i gimnazjalista
To Elu przed Tobą też niedługo coraz więcej czasu dla Ciebie. Też masz dwóch chłopców. Podziwiam, chociaż nie jest powiedziane, że mając córki będzie mi łatwiej.
Asnika napisał/a:Witam. Od niedawna niestety figuruję jako samotna mama trzech dziewczynek ( eh zycie ). Teraz już czuję się o wiele lepiej, jednak chętnie porozmawiałabym z innymi samotnymi rodzicami o tym jak sobie radzicie lub po prostu jak minął dzień. Niestety wątki dla samotnych rodziców w internecie są nieaktywne więc może tutaj ktoś się odezwie. Pozdrawiam !
Chyba ...ech życie....
Moja mama miała nas dwie i ma w dalszym ciągu,mój ojciec zmarł kiedy ja miałam 1,5 roczku,a moja siostra 4,5 - wychowywała nas samotnie i dawała radę,w dodatku pracowała czasami do późnych godzin,aby nam zapewnić wszelkie braki - wiadomo .Jeśli ktoś się znajdzie w takiej sytuacji,niestety chce czy nie musi sobie dać radę, bo chodzi przecież o dzieci,wtedy nie patrzy się na siebie tylko na nie.
Święta racja, nagle wszystko się zmienia. Nie ma się na kim oprzeć i cała odpowiedzialnosc nagle spada na jednego człowieka. Jeszcze nie dawno ciężko mi było cokolwiek zrobić w domu a teraz to właśnie dzieci są siłą mojego rozpędu i to żeby były szczęśliwe.
Witam. Za około dwa miesiące stanę się samotną matką dziewczynki. Więc jeszcze dużego doświadczenia nie mam w tych sprawach. Miło by mi było, porozmawiać z kimś kto jest w podobnej sytuacji. Bo tak naprawde jeszcze nie wiem co mnie czeka..
Witaj. Ja mam niemowlę oprócz dzieci w wieku szkonym, więc nie całkiem podobna moja sytuacja. Ale wszyscy tu mamy dzieci wiec na pewno porozmawiamy. Od początku ciąży jesteś sama? Na pewno za około 2 m-ce czeka Cię cud :-) Imię już wybrane?
juz mam wiecej czasu , moze nietyle dla samej siebie , ale moge juz gdzies sobie dorobic bo dzieciaki sa juz samodzielne
Ja mam dwuletnią córeczkę. Od pół roku wychowuje ją sama, wyprowadziłyśmy się od mojego ex. Tata Małej angażuje się w opiekę nad nią, więc jest trochę łatwiej.
to napewno jest latwiej jak ojciec sie interesuje . bo mało jest ojcow ktorym zalezy na kontaktach z własnymi dziecmi
cannea5r napisał/a:Witam. Za około dwa miesiące stanę się samotną matką dziewczynki. Więc jeszcze dużego doświadczenia nie mam w tych sprawach. Miło by mi było, porozmawiać z kimś kto jest w podobnej sytuacji. Bo tak naprawde jeszcze nie wiem co mnie czeka..
Witaj. Ja mam niemowlę oprócz dzieci w wieku szkonym, więc nie całkiem podobna moja sytuacja. Ale wszyscy tu mamy dzieci wiec na pewno porozmawiamy. Od początku ciąży jesteś sama? Na pewno za około 2 m-ce czeka Cię cud :-) Imię już wybrane?
Pisałam w osobnym temacie,że ojciec dziecka zostawił nas pod koniec listopada. Teraz mam jakieś wsparcie rodziny, bliskich.
A nad imieniem jeszcze się zastanawiam
bo co inna osoba,to podrzuca inną propozycję.
Byłam samotną matką przez jakiś czas - kobietą po rozwodzie. Teraz mam męża, dwoje cudownych dzieci i jestem cholernie samotna.
Elżbieta47 i Aga30 mój swego czasu miał taki okres, że potrafił być codziennie u dziecka. W zeszlym tyg coś się zmieniło, był tylko 3 razy. W tym jeszcze nie. W środy wieczorem chodzę na tańce i już 2 raz dziwne powody że chyba nie da rady być. Sąsiadka popilnuje ale nie ma to jak tata. Mogłabym zrezygnować ale to moje wyjście raz w tyg to jedyna odskocznia.
Asnika napisał/a:cannea5r napisał/a:Witam. Za około dwa miesiące stanę się samotną matką dziewczynki. Więc jeszcze dużego doświadczenia nie mam w tych sprawach. Miło by mi było, porozmawiać z kimś kto jest w podobnej sytuacji. Bo tak naprawde jeszcze nie wiem co mnie czeka..
Witaj. Ja mam niemowlę oprócz dzieci w wieku szkonym, więc nie całkiem podobna moja sytuacja. Ale wszyscy tu mamy dzieci wiec na pewno porozmawiamy. Od początku ciąży jesteś sama? Na pewno za około 2 m-ce czeka Cię cud :-) Imię już wybrane?
Pisałam w osobnym temacie,że ojciec dziecka zostawił nas pod koniec listopada. Teraz mam jakieś wsparcie rodziny, bliskich.
A nad imieniem jeszcze się zastanawiambo co inna osoba,to podrzuca inną propozycję.
Nie czytałam w innym wątku. Jestem tu krótko i nie wiem co i jak. Ale to przykre. Jak w ogóle się czujesz? Brzuszek już na pewno duży. Tata dziecka odszedł, ale interesuje się dzidziusiem, czy wszystko w porządku. ? Trzymaj się ciepło :-)
Byłam samotną matką przez jakiś czas - kobietą po rozwodzie. Teraz mam męża, dwoje cudownych dzieci i jestem cholernie samotna.
Hmm, tak wnioskuję że w takim razie coś się nie układa. Może porozmawiaj szczerze z mężem, może da się tak popracować nad problemem, żebyś się tak nie czuła. Choć pewnie skoro tu piszesz to już to przerabiałaś. Eh to życie!
Elu i Astral w jakim wieku są wasze dzieci ?
witam moje dzieciaczki to córka 9 lat i syn 7 lat pozdrawiam
Asnika, kontakty powinny być uregulowane, konkretne dni, konkretne godziny. Z facetami tak trzeba, bo jesli przyzwyczaja się, ze moga widywać dzieci kiedy chcą, to nic nie będziesz mogła zaplanować.
tak bo beda czuli ze im wszystko wolno .
EwusiaaL napisał/a:Bardzo lubię spędzać czas z moim synem ale też wiem, że musi iść swoją drogą
Tylko będę czuwać nad jego bezpieczeństwem. Wiadomo,że sparzy się, że pomyli pewnie kilka razy. To wpisane w nasze życie.Ja nie wiem czy mam jakieś plany niezwiązane z synem... Tak się właśnie zastanowiłam...
Ewa no to Cię zaskoczyłam pytaniem. No tak często nasze całe życie obraca się wokół dzieci ( a szczególnie jak się jest samemu ). Tylko dzieci odchodzą na swoje i wtedy trzeba sobie jakoś te pustkę wypełnić :-)
Jestem psiarą
Pomagam bezdomnym zwierzakom. Sama mam taką adoptowaną psinę.
Pomagam takiemu lokalnemu stowarzyszeniu, które zajmuje się bezdomniakami. Wiele nie robię, ale plakaty, ulotki kiedy mają jakąś akcję jak najbardziej ![]()
Chyba będę podróżować kiedy syn już nie będzie ze mną.
Po za tym... przecież muszę pracować do 65 roku życia
Jeszcze wiele lat do przepracowania ![]()
Ja miszkam na wsi . Nie mamy gospodarstwa , wynajmujemy mieszkanie .
Dzieciaki chodza do szkoly jeden konczy w tym roku ginazjum , a drugi zaczol liceum .
cannea5r napisał/a:Asnika napisał/a:Witaj. Ja mam niemowlę oprócz dzieci w wieku szkonym, więc nie całkiem podobna moja sytuacja. Ale wszyscy tu mamy dzieci wiec na pewno porozmawiamy. Od początku ciąży jesteś sama? Na pewno za około 2 m-ce czeka Cię cud :-) Imię już wybrane?
Pisałam w osobnym temacie,że ojciec dziecka zostawił nas pod koniec listopada. Teraz mam jakieś wsparcie rodziny, bliskich.
A nad imieniem jeszcze się zastanawiambo co inna osoba,to podrzuca inną propozycję.
Nie czytałam w innym wątku. Jestem tu krótko i nie wiem co i jak. Ale to przykre. Jak w ogóle się czujesz? Brzuszek już na pewno duży. Tata dziecka odszedł, ale interesuje się dzidziusiem, czy wszystko w porządku. ? Trzymaj się ciepło :-)
W moim przypadku ojciec dziecka zmarł, bo miał dość swojego życia. Nie miałam wpływu na to.
Czuje się dobrze i troszkę denerwuje, bo coraz bliżej terminu ![]()
kazdy ma jakies swoje przezycia i swoje perypetie
Witam
Ja jestem samotna od września zeszłego roku. Mam 3 córki: 23 lata, 18 lat i... prawie 3 miesiące ![]()
Witam
Ja jestem samotna od września zeszłego roku. Mam 3 córki: 23 lata, 18 lat i... prawie 3 miesiące
Witaj i na tym wątku! To dziewczyny są Ci na pewno dużą pomocą przy malutkiej?
Najstarsza nie mieszka już ze mną a ze swoim chłopakiem. Przyjeżdża więc raz na jakiś czas. Średnia bardzo chętnie zajmuje się młodszą siostrą w wolnych chwilach ![]()
samotnax4 napisał/a:Byłam samotną matką przez jakiś czas - kobietą po rozwodzie. Teraz mam męża, dwoje cudownych dzieci i jestem cholernie samotna.
Hmm, tak wnioskuję że w takim razie coś się nie układa. Może porozmawiaj szczerze z mężem, może da się tak popracować nad problemem, żebyś się tak nie czuła. Choć pewnie skoro tu piszesz to już to przerabiałaś. Eh to życie!
Mój mąż pracuje 300km od domu i najwyraźniej nie kocha nas na tyle, abyśmy się tam przeprowadzili.
Samotna a rozmawialiscie na ten temat tak na spokojnie, czasem facetowi trzeba wprost i to najlepiej same mile fakty, potrzebujemy Cię, tęsknimy. Pewnie jak powiesz ze nas tam nie chcesz to będzie od razu atak.
Najstarsza nie mieszka już ze mną a ze swoim chłopakiem. Przyjeżdża więc raz na jakiś czas. Średnia bardzo chętnie zajmuje się młodszą siostrą w wolnych chwilach
U mnie też dziewczyny pomagają. Ale mają 10 i 7 lat, więc jeszcze wielka ta pomoc nie jest ale zawsze coś. Bo mała bardzo do mnie przywiązana i czasem faktycznie mieszam w garnku z niemowlaczkiem usiłujacym się wdrapac po moich nogach na ręce.
Asnika, kontakty powinny być uregulowane, konkretne dni, konkretne godziny. Z facetami tak trzeba, bo jesli przyzwyczaja się, ze moga widywać dzieci kiedy chcą, to nic nie będziesz mogła zaplanować.
U nas nie są uregulowane,ale na razie mam taktykę że nigdy nie czekam na jego telefon czy będzie i o której. Jak jestem i dzwoni czy może przyjechać a mi godz nie pasuje to zmieniam. I nawet jak jest to ostatnio staram sie wyjsc z domu cos pozalatwiac. I tak jest zdecydowanie lepiej I unika sie dziwnych gierek. Choć na początku faktycznie bylo tak, ze to ja dostosowywalam się do niego, ale zaraz po rozstaniu to człowiek racjonalnie nie myśli.
Asnika napisał/a:Elu i Astral w jakim wieku są wasze dzieci ?
witam moje dzieciaczki to córka 9 lat i syn 7 lat pozdrawiam
Witaj Astral. Czytałam Twoją historie i ręce się zalamują. No jak już matka tak łatwo dzieci zostawia !? Jak one sobie radzą z tą sytuacją?
Pomaga Ci ktoś przy dzieciach, bo na pewno pracujesz a takie dzieci jeszcze za małe by samemu zostać. Była żona coś pomaga? Ale pytań. .sorrki :-)
W moim przypadku ojciec dziecka zmarł, bo miał dość swojego życia. Nie miałam wpływu na to.
Czuje się dobrze i troszkę denerwuje, bo coraz bliżej terminu
[/quote
Osz. To przykre. Ostatnio bardzo źle się dzieje.
Co do porodu to się nie denerwuj, będzie dobrze. Trzymam kciuki. Pewnie już kompletujesz wyprawke?
distraught napisał/a:Najstarsza nie mieszka już ze mną a ze swoim chłopakiem. Przyjeżdża więc raz na jakiś czas. Średnia bardzo chętnie zajmuje się młodszą siostrą w wolnych chwilach
U mnie też dziewczyny pomagają. Ale mają 10 i 7 lat, więc jeszcze wielka ta pomoc nie jest ale zawsze coś. Bo mała bardzo do mnie przywiązana i czasem faktycznie mieszam w garnku z niemowlaczkiem usiłujacym się wdrapac po moich nogach na ręce.
A ile ma? Moja jeszcze maleńka ![]()
Elżbieta na wsi często piękniejsze widoki jak dla mnie. No i cisza jakiej w mieście brak.
Ewa to masz swoje pasje, pomagasz to dobre i człowiek pomagajac nie skupia się tak na swoich problemach. A podróże i mi się marzą, na razie bez szans ale od czego mamy marzenia.
Dziewczyny a próbowałyście sobie ułożyć życie po rozwodach ?
Asnika napisał/a:distraught napisał/a:Najstarsza nie mieszka już ze mną a ze swoim chłopakiem. Przyjeżdża więc raz na jakiś czas. Średnia bardzo chętnie zajmuje się młodszą siostrą w wolnych chwilach
U mnie też dziewczyny pomagają. Ale mają 10 i 7 lat, więc jeszcze wielka ta pomoc nie jest ale zawsze coś. Bo mała bardzo do mnie przywiązana i czasem faktycznie mieszam w garnku z niemowlaczkiem usiłujacym się wdrapac po moich nogach na ręce.
A ile ma? Moja jeszcze maleńka
11 m-cy. Twoja niecałe 3?
distraught napisał/a:Asnika napisał/a:U mnie też dziewczyny pomagają. Ale mają 10 i 7 lat, więc jeszcze wielka ta pomoc nie jest ale zawsze coś. Bo mała bardzo do mnie przywiązana i czasem faktycznie mieszam w garnku z niemowlaczkiem usiłujacym się wdrapac po moich nogach na ręce.
A ile ma? Moja jeszcze maleńka
11 m-cy. Twoja niecałe 3?
Zgadza się, 3 za nieco ponad tydzień ![]()
A ojciec moich dzieci to wogole sie nimi nie interesuje i ich nie odwiedza jak przez te 17 lat co syn ma widział ich z 6 razy to duzo
I tego nie rozumiem, rozwód rodziców to już dla dzieci niezły wstrząs a jak potem jeszcze jedno z rodziców znika z życia :-(
sam niechce . Bo ja mu prolemow nigdy nie robilam . To ze nam sie nie udało i kazde poszło swoja droga . To jest ich ojciec i oni i on maja prawo do kontaktow ze soba
I tego nie rozumiem, rozwód rodziców to już dla dzieci niezły wstrząs a jak potem jeszcze jedno z rodziców znika z życia :-(
Zgadza się. Ale jak ktoś nie chce to nic na to nie poradzisz. Mój mąż powiedział, że nie ma zamiaru odbudowywać relacji ze średnią córką bo źle się wobec niego zachowała i już.
na to niestety niemamy wplywu
Witajcie ja też jestem samotna mama wychowuję dwójkę chłopca i dziewczynkę , w lipcu urocze maleństwo i właśnie zostałam samotną mamą po raz drugi
Witajcie ja też jestem samotna mama wychowuję dwójkę chłopca i dziewczynkę , w lipcu urocze maleństwo i właśnie zostałam samotną mamą po raz drugi
Witaj, w jakim wieku dzieci?
Witajcie ja też jestem samotna mama wychowuję dwójkę chłopca i dziewczynkę , w lipcu urocze maleństwo i właśnie zostałam samotną mamą po raz drugi
Witam w gronie samootnych
Asnika napisał/a:I tego nie rozumiem, rozwód rodziców to już dla dzieci niezły wstrząs a jak potem jeszcze jedno z rodziców znika z życia :-(
Zgadza się. Ale jak ktoś nie chce to nic na to nie poradzisz. Mój mąż powiedział, że nie ma zamiaru odbudowywać relacji ze średnią córką bo źle się wobec niego zachowała i już.
Szkoda gadać, dziecku się przecież świat zawalił to mogło się różnie zachować. Mam nadzieję, że kiedyś przejrzy na oczy i jednak się o to postara.
emanuela3 napisał/a:Witajcie ja też jestem samotna mama wychowuję dwójkę chłopca i dziewczynkę , w lipcu urocze maleństwo i właśnie zostałam samotną mamą po raz drugi
Witam w gronie samootnych
Witaj Emanuela..ja też mam 3 wspaniałe córki, jedna to jeszcze niemowlę. W jakim wieku masz dzieci?
Samotna a rozmawialiscie na ten temat tak na spokojnie, czasem facetowi trzeba wprost i to najlepiej same mile fakty, potrzebujemy Cię, tęsknimy. Pewnie jak powiesz ze nas tam nie chcesz to będzie od razu atak.
Owszem rozmawiałam. Zaproponowałam różne rozwiazania, ale on nie chce. Jemu jest wygodnie, w tygodniu kawaler, bez problemów, bez kontroli a w weekend mąż i ojciec
Szkoda gadać, dziecku się przecież świat zawalił to mogło się różnie zachować. Mam nadzieję, że kiedyś przejrzy na oczy i jednak się o to postara.
No właśnie a on tego nie widzi. Twierdzi, że mu naubliżała, że nie ma do niego szacunku a on sobie na to nie pozwoli. I tylko to jest dla niego ważne
Asnika napisał/a:Samotna a rozmawialiscie na ten temat tak na spokojnie, czasem facetowi trzeba wprost i to najlepiej same mile fakty, potrzebujemy Cię, tęsknimy. Pewnie jak powiesz ze nas tam nie chcesz to będzie od razu atak.
Owszem rozmawiałam. Zaproponowałam różne rozwiazania, ale on nie chce. Jemu jest wygodnie, w tygodniu kawaler, bez problemów, bez kontroli a w weekend mąż i ojciec
Ja nierozumiem takich facetów po choinke zakładają rodzinę ,z drugiej strony ja trafiłem na niewłaściwą kobietę
Asnika napisał/a:Samotna a rozmawialiscie na ten temat tak na spokojnie, czasem facetowi trzeba wprost i to najlepiej same mile fakty, potrzebujemy Cię, tęsknimy. Pewnie jak powiesz ze nas tam nie chcesz to będzie od razu atak.
Owszem rozmawiałam. Zaproponowałam różne rozwiazania, ale on nie chce. Jemu jest wygodnie, w tygodniu kawaler, bez problemów, bez kontroli a w weekend mąż i ojciec
A jakie ma argumenty za tym, by taki tryb życia prowadzić?
samotnax4 napisał/a:Asnika napisał/a:Samotna a rozmawialiscie na ten temat tak na spokojnie, czasem facetowi trzeba wprost i to najlepiej same mile fakty, potrzebujemy Cię, tęsknimy. Pewnie jak powiesz ze nas tam nie chcesz to będzie od razu atak.
Owszem rozmawiałam. Zaproponowałam różne rozwiazania, ale on nie chce. Jemu jest wygodnie, w tygodniu kawaler, bez problemów, bez kontroli a w weekend mąż i ojciec
Ja nierozumiem takich facetów po choinke zakładają rodzinę ,z drugiej strony ja trafiłem na niewłaściwą kobietę
Astral, sugerujesz, że to z nami jest coś nie tak?
Elżbieta na wsi często piękniejsze widoki jak dla mnie. No i cisza jakiej w mieście brak.
Ewa to masz swoje pasje, pomagasz to dobre i człowiek pomagajac nie skupia się tak na swoich problemach. A podróże i mi się marzą, na razie bez szans ale od czego mamy marzenia.
Dziewczyny a próbowałyście sobie ułożyć życie po rozwodach ?
Właśnie chyba to moja podświadomość każe mi tak organizować sobie czas by nie mieć możliwości zastanawiania się nad sobą ![]()
Ja próbowałam, ale moje związki nie przetrwały gdyż każdy coś tam miał nie tak ![]()
Może przyzwyczaiłam się do bycia samą ? Nie wiem...
Może szukam w każdym eks męża a jak znajduję do dziękuję panu za uwagę ?
A może ja po prostu nie nadaję się...
Dlatego na dzień dzisiejszy postanowiłam odpuścić sobie. Lubię swój stan i już ![]()
Asnika napisał/a:Elżbieta na wsi często piękniejsze widoki jak dla mnie. No i cisza jakiej w mieście brak.
Ewa to masz swoje pasje, pomagasz to dobre i człowiek pomagajac nie skupia się tak na swoich problemach. A podróże i mi się marzą, na razie bez szans ale od czego mamy marzenia.
Dziewczyny a próbowałyście sobie ułożyć życie po rozwodach ?
Właśnie chyba to moja podświadomość każe mi tak organizować sobie czas by nie mieć możliwości zastanawiania się nad sobą
Ja próbowałam, ale moje związki nie przetrwały gdyż każdy coś tam miał nie tak
Może przyzwyczaiłam się do bycia samą ? Nie wiem...
Może szukam w każdym eks męża a jak znajduję do dziękuję panu za uwagę ?
A może ja po prostu nie nadaję się...Dlatego na dzień dzisiejszy postanowiłam odpuścić sobie. Lubię swój stan i już
Ja praktycznie całe swije dotychczasowe dorosłe życie w związku więc jak na razi jest mi ciężko. Samotność doskwiera
elzbieta47 napisał/a:emanuela3 napisał/a:Witajcie ja też jestem samotna mama wychowuję dwójkę chłopca i dziewczynkę , w lipcu urocze maleństwo i właśnie zostałam samotną mamą po raz drugi
Witam w gronie samootnych
Witaj Emanuela..ja też mam 3 wspaniałe córki, jedna to jeszcze niemowlę. W jakim wieku masz dzieci?
Syn skończy w tym roku 10 a córka 8 latek a Twoje córki w jakim są wieku? pozdrawiam
Asnika ja probowalam ułożyć sobie życie po rozwodzie no może nie tak całkiem odrazu ale jednak i zakończyło się tak że dzisiaj jestem po kolejnym nieudanym związku do tego w ciąży bo głupia byłam bo myślałam że jednak się ułoży a może tak desperacko nie chciałam być sama