Jakis czas temu oszukalem swoja dziewczyne tzn . Powiedzialem jej w zlosci ze ja zdradzilem co oczywiscie jest bzdura bo jestem facetem ktury ceni przyjazn i nigdy nie zrobil bym tego kobiecie i przyjaciulce czy moge to naprawic ?
Podobne tematy
czy moge to naprawic ?
Ortografię, tak na początek bo aż razi...
To sobie znalazłeś temat do żartów.
W ogole skąd i dlaczego taki pomysł?
Nie jestem doktorem tylko sportowcem . Wiem ze robie bledy prosilem o rade
5 2015-01-18 22:41:51 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-18 22:42:25)
Nie jestem doktorem tylko sportowcem . Wiem ze robie bledy prosilem o rade
To Ciebie nie zwalnia z bycia ortografem ![]()
Ale tak poważnie. Porozmawiaj z nią. Słowa - owszem mogą zabić- ale maja czasem cudowną moc. Bądź szczery. Tylko tyle...
Ewa jest piekna i madra nie jestem pewien czy zasluguje na taka kobiete
nie wiem jak Ewa, ale dla mnie pudło czekoladek załatwia sprawę.
Pojechałeś ostro więc pudło to może być mało.
Wielki, ogromny kosz najlepszych słodyczy i Ty na kolanach.![]()
Wstydze sie tego co powiedzialem nigdy nie czolem sie tak podle
Ewa jest bardzo chonorowa czekoladki nie zalatwia sprawy , czasem mysle ze jest silnejsza niz ja
Dla mnie to za poważne żarty Sobie zrobiłeś. Ogólnie czemu miało to wszystko służyć?
Nie wiesz czemu ludzie sie krzywdza ? Kocham ja
Nie wiem. Najlepiej mi to wytłumacz na własnym przykładzie.
Poprostu jezeli sie klucisz to chcesz kogos urazic . Czasem brak mozgu jest nie odwracalnym brakiem
Ewa jest bardzo chonorowa czekoladki nie zalatwia sprawy , czasem mysle ze jest silnejsza niz ja
Kobiety zwykle bywają silniejsze, ale to nie znaczy, że nie mamy poczucia humoru ![]()
Jasne ze masz racje ale kobiety sa podobne karzdy mierzy ludzi swoja miara nigdy nie zostawilem przyjaciela w biedzie
Poprostu jezeli sie klucisz to chcesz kogos urazic . Czasem brak mozgu jest nie odwracalnym brakiem
no to wspulczuje dziewczynie, bo jeszeli ty uwazasz, ze nawet w klutni mozna zamiast sily argumentu uzyć argumentu sily w tym wypatku klamstwa, to dobrze zrobila uciekajac i dobsze ze nie chce z tobom gadac. potem szypko urazic przechodzi w pszy*ierdolic... mam nadzieje ze dotsze do ciebie co zrobiles. poszukaj muzgu, bo w sporcie tesz siem pszydaje
(pisownia celowa)
Poprostu jezeli sie klucisz to chcesz kogos urazic . Czasem brak mozgu jest nie odwracalnym brakiem
Niekoniecznie. Ja kłócę się, gdy na czymś mi szczególnie zależy, a druga osoba chce coś zrobić po swojemu?
Jak kogoś kochasz to nie chcesz go urazić a na pewno nie w taki sposób. Daruj sobie.
Jakis czas temu oszukalem swoja dziewczyne tzn . Powiedzialem jej w zlosci ze ja zdradzilem co oczywiscie jest bzdura bo jestem facetem ktury ceni przyjazn i nigdy nie zrobil bym tego kobiecie i przyjaciulce czy moge to naprawic ?
można naprawić, mówiąc jej tylko prawdę.
urwis666 napisał/a:no to wspulczuje dziewczynie, bo jeszeli ty uwazasz, ze nawet w klutni mozna zamiast sily argumentu uzyć argumentu sily w tym wypatku klamstwa, to dobrze zrobila uciekajac i dobsze ze nie chce z tobom gadac. potem szypko urazic przechodzi w pszy*ierdolic... mam nadzieje ze dotsze do ciebie co zrobiles. poszukaj muzgu, bo w sporcie tesz siem pszydaje
(pisownia celowa)
Zwątpiłeś, Starr, w inteligencję interlokutorów i stąd ten nawias? ![]()
I tak do końca nie udało Ci się utrzymać tej parodystycznej konwencji.
Jedno z "dobrze" napisałeś poprawnie!
urwis666 napisał/a:Jakis czas temu oszukalem swoja dziewczyne tzn . Powiedzialem jej w zlosci ze ja zdradzilem co oczywiscie jest bzdura bo jestem facetem ktury ceni przyjazn i nigdy nie zrobil bym tego kobiecie i przyjaciulce czy moge to naprawic ?
można naprawić, mówiąc jej tylko prawdę.
Ale co będzie prawdą?
Jakis czas temu oszukalem swoja dziewczyne tzn . Powiedzialem jej w zlosci ze ja zdradzilem co oczywiscie jest bzdura bo jestem facetem ktury ceni przyjazn i nigdy nie zrobil bym tego kobiecie i przyjaciulce czy moge to naprawic ?
Dwa razy ją zraniłeś Urwisie. Pierwszy, gdy powiedziałeś a raczej zapewne wykrzyczałeś, że ją zdradziłeś, drugi, gdy próbując ratować sytuację zapewniałeś ją, że mówiąc o tej rzekomej zdradzie, chciałeś ją tylko zranić.
Nie napisałeś tego, ale jestem ciekaw, czy powiedziałeś jej, z kim ją "zdradziłeś" i czy uprawdopodobniłeś to czasowo, by było bardziej wiarygodne i rzeczywiście zabolało?
Nie wiem, jaka jest ta pani, ale po takim spektaklu wcale się nie dziwię, że Cię pogoniła.
Czy da się przeprosić?
Wątpię.
Nawet jakby uwierzyła, że jej nie zdradziłeś, to tego żartu samego w sobie nie powinna ci wybaczyć, bo był głópi (:D) i ogólnie świadczy o tobie, o tym, że chyba też jesteś taki, jak ten twój RZart.
Nie przekonam was co jestem wart poprostu zle zrobilem wiem o tym karzdy popelnia bledy
Nie przekonam was co jestem wart poprostu zle zrobilem wiem o tym karzdy popelnia bledy
Nie przekonam was co jestem wart poprostu zle zrobilem wiem o tym karzdy popelnia bledy
Owszem, każdy popełnia błędy, lecz pamiętaj, że błąd oznacza nieumyślne wyrządzenie szkody.
Ty zaś zraniłeś dziewczynę z rozmysłem. Chciałeś, by cierpiała.
Ważne, byś wyniósł z tej sytuacji naukę, że z uczuciami bliskich nie wolno igrać.
Masz racje ale w zlosci czlowiek opowiada brednie nigdy ci sie nie zdarzylo powiedziec cos czego rzalowales
Masz racje ale w zlosci czlowiek opowiada brednie nigdy ci sie nie zdarzylo powiedziec cos czego rzalowales
Święty nie jestem.
Niejednokrotnie podczas kłótni z żoną, czy obecną partnerką, świerzbiło mnie, by zranić słowem, ale wolałem wtedy "przegrać" i się zamknąć wychodząc jednocześnie z domu z trzaskiem drzwi.
A czym zawiniles ze zona jest byla
Prawde mowiac kim jestes zeby mnie uczyc nie potrafiles utrzymac zony przy sobie wiec twoje metody nie sa dobre
31 2015-01-19 23:49:34 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-01-19 23:53:05)
A czym zawiniles ze zona jest byla
Od 20 lat jestem wciąż formalnie wdowcem.
Przepraszam widzisz jakie mam wyczucie jestem troche narwany i to jest powod tego ze nie potrafie tego zrobic tak jak ty
Przy tobie to Robert jest święty może pokrzyczysz sobie do matki(albo już tak robisz). A pierwsza rada idź do odpowiedniego lekarza po hydroksyzynę dawkę szpitalną.
Dziwna sprawa moja mama umarla jakies siedem lat temu a tato rok po mamie
Tez sie zastanow czasem co piszesz
A ty pawulon bierz
Albo jesteś trollem, albo masz poważne problemy z agresją i wybuchowością. A po drugie skąd Twoja była dziewczyna ma mieć pewność, że kłamiesz?
Czy Twoje słowa były prawdą, czy nie najlepszym dla Niej rozwiązaniem było odejść, bo nie wiadomo co później przyjdzie Ci do głowy
.
Masz racje nie bede jej zawrcal glowy
Ty masz problemy z agresją nawet na forum gdzie można zastanowić się zanim wyślę się odpowiedź, to ja nawet nie chce wiedzieć jak to jest z Tobą w realu.
Urwis to mało powiedziane.
Mysle ze nie potraficie komus pomodz z miejsca potepiacie i heja po mim ale trzeba czasem przynajmniej raz byc w zwiazku i wiedziec ze trzasniecie dzwiami nic nie zalatwia pytasz skad ma wiedziec ze to prawda ze jej nie zdradzilem a dla tego ze zdradzaja tylko ludzie slabi i prawde mowiac mam gdzies co teraz napiszecie . Powodzenia
Sory jesze jedno potraficie pisac pierdoly ze agresywny jestem a koiete jak typ leje to piecdiesiat osob stoi i tylko ten oszolom co nie ma manier staje w obronie
43 2015-01-24 18:50:01 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-01-24 18:53:46)
Mysle ze nie potraficie komus pomodz z miejsca potepiacie i heja po mim ale trzeba czasem przynajmniej raz byc w zwiazku i wiedziec ze trzasniecie dzwiami nic nie zalatwia pytasz skad ma wiedziec ze to prawda ze jej nie zdradzilem a dla tego ze zdradzaja tylko ludzie slabi i prawde mowiac mam gdzies co teraz napiszecie . Powodzenia
Aha czyli Twoje zachowanie było kompletnie normalne, a forumowicze BEZ POWODU się do tego doczepili. Aha.
Dla mnie to co zrobiłeś to KOMPLETNY BRAK SZACUNKU do Niej i JEJ UCZUĆ! A ludzie silni mówią takie kłamstwa (poniżej krytyki i dobrego smaku), aby dopiec dziewczynie?
No i chyba nie jesteś najlepszym mentorem jeśli chodzi o wiedzę, na temat co powinno się robić w związku.
44 2015-01-24 18:52:51 Ostatnio edytowany przez Madziollka (2015-01-24 18:54:40)
p
urwis666 napisał/a:czy moge to naprawic ?
Ortografię, tak na początek bo aż razi...
przepraszam ale mnie to rozbawiło...
sorry.
Może porozmawiaj z nią...?
Jestem debilem
oj nie bardzo przepraszam....ale jakoś namów ją aby Cię wysłuchała, powiedz co czujesz itp...
Dasz rade swiat narawic znowu jestem zly pozwol ze swoje bledy naprawie
Jak moge naprawic ?
Yhy a ty prrzed klawiatura szczescie blogie
Nektarynka na calego
Wiesz jaki jest Twój problem? Aktualnie obchodzą Cię BARDZIEJ własne uczucia, niż Jej (co może myśleć, wyobrażać Sobie). Co tam, że Jej to powiedziałeś, ale ważniejsze jest, że Ona zachowała się tak niedojrzale - trzasnęła drzwiami.
A napisz w jaki sposób próbowałeś załagodzić sytuację? Co zrobiłeś po kłótni do teraz.
Nie robilem tego
To juz koniec mam wieksze problemy pozdrawiam urwis
55 2015-01-24 23:52:10 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-01-24 23:53:21)
Czyli czekałeś, aż Ona pierwsza się odezwie?
Tak czy owak trzymaj się i wyciągnij wnioski z tego wydarzenia.
dziwne , że wogóle uwierzyła..