netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

65 odpowiedzi13 751 wyświetleńzałożony przez zakochany22, 30.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

1

Temat: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Witajcie, nie myslalem ze będę tu kiedyś goscil, mam bardzo wielki problem. Byłem z dziewczyna 5lat, przez ostatnie miesiące miałem osobisty kryzys nie moglem znalesc pracy dluzszy czas, i to powodowalo ze byłem niemily dla mojej dziewczyny, ona mnie bardzo kochala, ja tez ale nie pokazywałem jej tego... Mielismy ustalone jeśli ktokolwiek z nas wyjedzie za granice to się rozchodzimy... i okazało się ze znajomy zalatwil jej prace, i pojechala... mi serce pekalo... i postanowiłem ratować to co [CENZURA]*em i pojechałem w okolice gdzie wyjechala, chciałem się z nia spotkać i blagac o wybaczenie, doszło do spotkania ale nie przebieglo tak jak myslalem... do tego okazało się ze przez to ze tam przyjechałem, zepsułem wszystko bo po 2dniach kazali jej wrocic do polski. Ja ja bardzo kocham... nie mogę przestać o niej myslec, nie jem już od 2tygodni, prawie nie spie, schudłem 10kg. Ale ona zadzwonila do mnie i powiedziała ze niebedzie już razem, ze to jest ostateczna decyzja i ze chce zerwac kontakt... czy jest jaka kolwiek szansa żeby do mnie wrocila, żeby mi wybaczyla? Ona jest teraz strasznie na mnie zla... czy jeśli odczekam jakiś czas to jest możliwość ze wroci? Miedzy nami bywalo roznie ale to była prawdziwa milosc... wiem ze wszystko zchrzanilem ale czy jest szansa to odbudowac... proszę o pomoc dziewczyny. Nie jestem jakims gowniarzem wiem co to milosc, wiem co to bol... ale co mam robic? pisać, dac czas? Boje się ze to jest koniec... sad Pojechalem 2000km do niej w slepo... dla niej! ale ona jest strasznie zla, nie nawidzi mnie

Obwinia mnie o wszystko, i wszystko wypomina, jest na mnie bardzo bardzo wkurzona,. Nie potrafie bez niej zyc, nie chce żeby o mnie zapomniala, jest mi osoba bardzo bliska, tylko nie pokazywałem jej tego, wręcz mowilem wszystko żeby ja od siebie oddalić... Nie wiem dlaczego, za dużo klopotow miałem na glowie, zresztą dalej mam, i na dodatek opuscila mnie osoba w której miałem oparcie... nigdy jej nie skrzywdziłem, nie bilem, nie chlałem, tylko czasami mowilem do niej bardzo lekceważąco. Niewiem co teraz czuje do mnie, wydaje mi się ze jej uczucie wygasło, czy to możliwe? Jestem zdolny do największych poswiecen dla niej. Proszę dziewczyny o pomoc!

2

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Wiesz co... poza faktem, że byłeś niemiły to jakoś nie skumałem tej historii. Zbierz myśli i opisz to jakoś w sposób "przystępniejszy" dla przeciętnego zjadacza chleba, bo naprawdę strasznie chaotycznie napisane.

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-01 09:58:11)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Przez ostatnie 2-3miesiace naszego związku... było zle, ja miałem wiele problemów z którymi nie moglem sobie poradzić, brak pracy przez dlugi czas, konflikty z rodzina... itp. I przez to stracilem rachubę co dla mnie jest tak naprawdę ważne, i odnosiłem się zle do mojej dziewczyny... np. ona mowila: wiesz ze Asia zrobila to i tamto, a ja na to a co mnie to obchodzi... i po prostu stracilismy ze sobą dobry kontakt, z jej strony było takie samo lekceważące zachowanie w moim kierunku... I ja postanowiłem ze będę szukac pracy za granica żeby się odbic od dna finansowego, szukałem i nic, ona tez stwierdzila ze popyta znajomych... i znalazła oferte pracy u znajomego w Anglii, zapytala się czy jak mi nie wyjdzie ze nic nie znajde czy pojade z nia, ja powiedziałem ze nie chce... I pojechala.... nie było zadnego miłego pozegnanaia tylko bez zadnych uczuc z obu stron powodzenia za granica i tyler.....Ale jak się dowiedziałem ze wyjechala i dotarlo do mnie ze już nie wroci.... popadłem w totalna rozpacz i postanowiłem o nia walczyc, wiec pojechałem za nia do anglii ona o tym, nie wiedziała, jak już byłem na miejscu strasznie się zdenerwowala ze po co tu przyjechałem wszystko chce zrojnowac itd. Ja chciałem tylko żeby z nia porozmawiać i żeby mi wybaczyła... ale tym sposobem zniszczyłem jej wszystko...


dalsza czesc historii chyba jest zrozumiała... teraz ona obwinia mnie o wszystko... ze to przezemnie stracila prace w anglii, lecz ja jechałem z innym zamiarem chciałem ratować związek, a wyszlo jeszcze gorzej... Nie radze już sobie psychicznie... Ona nie chce ze mna być już nigdy, i nie chce zebym wogole pisal do niej.... tak mi powiedzziala jak dzwonila w poniedziałek... czy jest szansa ze mi wybaczy...


Czy znajdzie się tutaj osoba, która wytłumaczy mi jak się mam teraz zachować, starac się, pisać, dzwonic... czy odpuscic i dac jej czas... i zaczekać az sama się odezwie(boje się ze się nie odezwie, ze chce naprawdę o mnie zapomnieć).... Razem spedzalismy bardzo dużo czasu, można powiedzieć papużki nie rozlaczki... POomocy sad

4

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Wiesz dobrze, że teraz trzeba to odpuścić, żeby obie strony ochłonęły. Nie nękaj dziewczyny tysiącem smsów, telefonów. Przeciwnie. Weź się w garść, wyjdż do ludzi. Daj czas zapomnieć o tym co tam spieprzyłeś. Jednak jak patrzę, że nie potrafisz wytrzymać oczekiwania na odpowiedź na forum, to coś nie łykam, że dasz radę nie wydzwaniać do tej dziołchy przez miesiąc. Ale mam nadzieje, że się mylę big_smile

5

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Ja rozumiem, ja jestem osoba niecierpliwa... ja poczekam, dam jej czas... Ale chodzi mi o to czy czy ja mam się odezwac? czy czekac az ona się odezwie. I czy według was ona cos jeszcze do mnie czuje, czy jest szansa żeby wrócila? Czy mowila to wszystko w nerwach, i jest dla nas szansa?

6

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Kobiety nie ogarniesz na tyle, żeby wiedzieć co ona miała na myśli działając w określony sposób. Dlatego teraz daj ten czas i jej i sobie a dopiero później będziesz myśleć co dalej. Tylko błagam, wstrzymaj się z tym wypisywaniem, wydzwanianiem etc. bo to na serio nic nie da.

7

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

nie rozumiem, dlaczego straciła pracę niby przez Ciebie. I to, że mieliście kryzys w związku i on sie przez to rozpadł to chyba swiadczy o tym, że to nie była prawdziwa miłość. Nie zdradziłeś jej, nie odzywałeś się źle typu s*ka itp, tylko po prostu miałeś złe miesiące, ona powinna zrozumiec dlaczego i Cie wspierać a nie patrzec tylko na siebie.

odpuść na razie, zobacz czy jej zależy.

8

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Kobieta Twego życia stwierdziła, że:

zakochany22 napisał/a:

(...)ona zadzwonila do mnie i powiedziała ze niebedzie już razem, ze to jest ostateczna decyzja i ze chce zerwac kontakt(...)
Ona nie chce ze mna być już nigdy, i nie chce zebym wogole pisal do niej.... tak mi powiedzziala jak dzwonila w poniedziałek(...)

A gdybyś tak przyjął do wiadomości słowa swej, byłej już, kobiety?
A gdybyś potraktował ją i jej słowa z szacunkiem?

To, że pragniesz jej wybaczenia nie jest równoznaczne z tym, że ona Ci wybaczy.
To, że ona Ci wybaczy, nie jest równoznaczne z tym, że będzie chciała Ciebie mieć za partnera życiowego.

9

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Myslisz ze to naprawdę pomoze, ze jak się uspokoi i wszystko ucichnie... odezwie się?

10

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Swoim ostatnim pytaniem jasno informujesz, że dla Ciebie nie jest istotnym jej zdanie. Cały czas myślisz nad tym, co zrobić, by ona chciała i postępowała tak, jak chcesz TY. Bo tylko Twoje zdanie, wg Ciebie, w tej relacji się liczy.

Współczuję.

11

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

do wielokropek.
Tak ona to mowila wszystko bezpośrednio po powrocie do polski, wiec wszystko na goraca w emocjach... Ona jest osoba bardzo spokojna.. i wiem ze gdy to mowila była pod wielkim stresem i zloscia

12

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Stary, weź tak nie rozkminiaj tego wszystkiego. Masz teraz ból, no bo każdy cierpi w takiej sytuacji. Ale nawet jeśli chcesz sie pokazać swojej byłej z najlepszej strony to musisz STANĄĆ NA NOGI. A ja mam wrażenie, że Ty już z telefonem w ręku siedzisz..  A dziewczyny nie wracają do płaczących kolesi. Masz teraz zadbać o siebie, a ją zostawić na drugim planie.

13

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
netkobieta4444 napisał/a:

nie rozumiem, dlaczego straciła pracę niby przez Ciebie. I to, że mieliście kryzys w związku i on sie przez to rozpadł to chyba swiadczy o tym, że to nie była prawdziwa miłość. Nie zdradziłeś jej, nie odzywałeś się źle typu s*ka itp, tylko po prostu miałeś złe miesiące, ona powinna zrozumiec dlaczego i Cie wspierać a nie patrzec tylko na siebie.

odpuść na razie, zobacz czy jej zależy.

Straciła prace przezemnie, bo ja tam przyjechałem i jej namieszałem... ja tego nie chciałem, pragnolem tylko zebysmy sobie wszystko wyjaśnili.Nie nigdy jej nie zdradziłem itp... tak miałem dwa ciężkie miesiące, a teraz w dodatku zostałem sam... sad

14

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Prawy napisał/a:

Stary, weź tak nie rozkminiaj tego wszystkiego. Masz teraz ból, no bo każdy cierpi w takiej sytuacji. Ale nawet jeśli chcesz sie pokazać swojej byłej z najlepszej strony to musisz STANĄĆ NA NOGI. A ja mam wrażenie, że Ty już z telefonem w ręku siedzisz..  A dziewczyny nie wracają do płaczących kolesi. Masz teraz zadbać o siebie, a ją zostawić na drugim planie.

Zrozumialem. Ale chciałbym mieć choć malutka nadzieje ze będzie dobrze , bo w tej sytuacji nie potrafie normalnie zyc... hmm

15

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Myślę że na pytanie czy Ona wróci nikt Ci tutaj nie odpowie - nie znamy jej, to Ty znasz ją najlepiej i to Ty wiesz jak daleko się posunąłeś że od Ciebie odeszła..

Posłuchaj co Ona mówi i uszanuj to.
Jeśli się kochacie - wysłałabym na Twoim miejscu bukiet kwiatów i list z przeprosinami.
Napisz też żeby się odezwała jeśli nadal coś do Ciebie czuje ..
Jeśli się nie odezwie - będziesz miał jasność, by odpuścić. Nie da się kogoś zmusić do miłości.

16

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
alfaalfa napisał/a:

Myślę że na pytanie czy Ona wróci nikt Ci tutaj nie odpowie - nie znamy jej, to Ty znasz ją najlepiej i to Ty wiesz jak daleko się posunąłeś że od Ciebie odeszła..

Posłuchaj co Ona mówi i uszanuj to.
Jeśli się kochacie - wysłałabym na Twoim miejscu bukiet kwiatów i list z przeprosinami.
Napisz też żeby się odezwała jeśli nadal coś do Ciebie czuje ..
Jeśli się nie odezwie - będziesz miał jasność, by odpuścić. Nie da się kogoś zmusić do miłości.

Dzieki, piszesz zebym napisał czy cos dalej do mnie czuje, lecz kiedy żeby nie zawczesnie bo to pogorszy....

17

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Im bardziej zje****ś tym dłużej musisz poczekać. Sam oceń ile to ma być. Miesiąc? To myślę MINIMUM. Ale nie wal od razu takich kwiatów, w których stawiasz ultimatum. Zrób tak, jeśli znów chcesz spieprzyć. Jak już to wyślij jej tego kwiatuszka, ale niech to będzie coś co po prostu poprawi jej humor. Po czym się uśmiechnie. A nie od razu postawienie pod ścianą 'jak mnie kochasz to odpowiedz a jak nie to nie'. Zresztą teraz tu nie ma o czym rozmawiać. Za miesiąc pogadamy o tym smile

18

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
zakochany22 napisał/a:

Dzieki, piszesz zebym napisał czy cos dalej do mnie czuje, lecz kiedy żeby nie zawczesnie bo to pogorszy....

Odczekaj tydzień i wyślij, przeproś, napisz co czujesz i czekaj.
Niestety nie zagwarantuję Ci że to da jakiś efekt, nie obiecuj sobie zbyt dużo.

19

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Prawy napisał/a:

Im bardziej zje****ś tym dłużej musisz poczekać. Sam oceń ile to ma być. Miesiąc? To myślę MINIMUM. Ale nie wal od razu takich kwiatów, w których stawiasz ultimatum. Zrób tak, jeśli znów chcesz spieprzyć. Jak już to wyślij jej tego kwiatuszka, ale niech to będzie coś co po prostu poprawi jej humor. Po czym się uśmiechnie. A nie od razu postawienie pod ścianą 'jak mnie kochasz to odpowiedz a jak nie to nie'. Zresztą teraz tu nie ma o czym rozmawiać. Za miesiąc pogadamy o tym smile

Dobrze mówisz PRAWY, ale nie napisac jej tak za kilka dni żeby nie przekreslal naszego związku, żeby przemyslala to wszystko na spokojnie, ja będę czekac miesiąc dwa tyle ile potrzebuje, i że jest ktoś kto ja bardzo kocha i będzie na nia czekac? Tak mi podpowiadali inni...

20

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
alfaalfa napisał/a:
zakochany22 napisał/a:

Dzieki, piszesz zebym napisał czy cos dalej do mnie czuje, lecz kiedy żeby nie zawczesnie bo to pogorszy....

Odczekaj tydzień i wyślij, przeproś, napisz co czujesz i czekaj.
Niestety nie zagwarantuję Ci że to da jakiś efekt, nie obiecuj sobie zbyt dużo.

Czyli według ciebie tak za tydzień wysłać jej jakies kwiatka, z przeprosinami i co do niej czuje... tak za tydzień?
Wiesz ja już sobie nic nie obiecuje, bo strasznie namieszałem... i wiem jak się teraz czuje.

21 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-01 12:22:33)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Wiesz.Jest takie powiedzenie
Pokaż mi człowieka a znajdę na niego odpowiedni paragraf.
Moim zdaniem te Twoje kłopoty z pracą dla niej były tylko pretekstem do zerwania i tyle.Nie chciała powiedzieć ci tego wprost więc znalazła wymówkę o pracy.
Już samo to że,nie doceniła tego że,pojechałeś za nią te 2000km by z nią być świadczy wyraźnie że,nie jesteś ważnym elementem jej życia.
Nie walcz o nią bo nie warto.
Zajmij się sobą i własnym życiem a ona jeśli zrozumie i zatęskni to znajdzie odpowiedni sposób kontaktu z tobą.
PS.
Zapamiętaj jedno
O miłość się nie prosi bo ona jest albo jej nie ma.
Więc nie proś ją o nic,
Nie wysyłaj żadnych kwiatów itp dupereli
Nie przepraszaj bo nie masz za co.
Nic nie rób a wręcz przeciwnie rób wszystko z myślą o sobie a nie o niej lub o was.
Nie czekaj aż zrozumie bo szkoda na to czasu.
To ona popelniła błąd bo z powodu braku pracy i związanego z tym Twojego zachowania zerwała.
Przemyśl to czy takiej kobiety szukasz.
Kobiety która w obliczu Twoich problemów zamiast wsparcia woli zostawić cię z tym samego.
Takiej kobiety szukasz?
Problemy z pracą to pikuś w porównaniu z tym co może cię jeszcze spotkać w życiu.
A co gdybyś miał wypadek(tfu,tfu odpukać)i zostałbyś kaleką skazanym na wózek inwalidzki?.Co wtedy?
Wspierałaby Cię wtedy czy zostawiła?.
Nie na tym polega miłość by być ze sobą gdy jest dobrze.Prawda?

22

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Alterego....
Może tak być jak napisałem, bo do końca nigdy nie wiadomo co ona ma na myśli, ale ja się nie poddam dam jej czas, delikatnie będę się o nia troszczyl... będę o nia walczyl.

23 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-01 12:36:09)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
zakochany22 napisał/a:

Alterego....
Może tak być jak napisałem, bo do końca nigdy nie wiadomo co ona ma na myśli, ale ja się nie poddam dam jej czas, delikatnie będę się o nia troszczyl... będę o nia walczyl.

Tak,tak.Walcz,walcz...ale o siebie a nie o tą kobietę.
PS.
Nie rób priorytetu z kogoś dla kogo sam nie jesteś tymże priorytetem

24

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Ale ja jej musze pokazac ze ja jestem, ze ja kocham i będę na nia czekal choćby nie wiem ile czasu... Ja się podniosę, stane na nogi, ale ona jest jedyna osoba w moim zyciu, naprawdę nie mam nikogo innego... Dam jej czas na przemyślenia może będzie dobrze, czas pokaze czy ona mnie kocha i wszystko co mowila, mowila w nerwach, czy naprawdę już nic nie czuje do mnie i nie ma szans na powrot...

25

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Alterego1:Czy to był pretekst, czy nie pretekst, co tam ta dziewczyna chciała a czego nie.. tego się nie rozkmini po kilku zdaniach opisu. A widać, że zakochany22 na bank zrobi coś w sprawie tej dziewczyny. Więc przynajmniej niech nie strzeli sobie w stope.

Zakochany22: Nie tydzień. Wiesz kiedy daj jej znać, że żyjesz? Kiedy przestaniesz czuć, że to co robisz to akt desperacji. Bez wewnętrznego spokoju tak czy siak podejdziesz do wszystkiego tak emocjonalnie, że coś w końcu spier****sz.  MIESIĄC chłopie, minimum. Może Ci się poszczęści i w tym czasie poznasz lepszą dziewczyne? Kto wie.

26

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Alterego1 napisał/a:

Wiesz.Jest takie powiedzenie
Pokaż mi człowieka a znajdę na niego odpowiedni paragraf.
Moim zdaniem te Twoje kłopoty z pracą dla niej były tylko pretekstem do zerwania i tyle.Nie chciała powiedzieć ci tego wprost więc znalazła wymówkę o pracy.
Już samo to że,nie doceniła tego że,pojechałeś za nią te 2000km by z nią być świadczy wyraźnie że,nie jesteś ważnym elementem jej życia.
Nie walcz o nią bo nie warto.
Zajmij się sobą i własnym życiem a ona jeśli zrozumie i zatęskni to znajdzie odpowiedni sposób kontaktu z tobą.
PS.
Zapamiętaj jedno
O miłość się nie prosi bo ona jest albo jej nie ma.
Więc nie proś ją o nic,
Nie wysyłaj żadnych kwiatów itp dupereli
Nie przepraszaj bo nie masz za co.
Nic nie rób a wręcz przeciwnie rób wszystko z myślą o sobie a nie o niej lub o was.
Nie czekaj aż zrozumie bo szkoda na to czasu.
To ona popelniła błąd bo z powodu braku pracy i związanego z tym Twojego zachowania zerwała.
Przemyśl to czy takiej kobiety szukasz.
Kobiety która w obliczu Twoich problemów zamiast wsparcia woli zostawić cię z tym samego.
Takiej kobiety szukasz?
Problemy z pracą to pikuś w porównaniu z tym co może cię jeszcze spotkać w życiu.
A co gdybyś miał wypadek(tfu,tfu odpukać)i zostałbyś kaleką skazanym na wózek inwalidzki?.Co wtedy?
Wspierałaby Cię wtedy czy zostawiła?.
Nie na tym polega miłość by być ze sobą gdy jest dobrze.Prawda?

Prawda...

27

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Można kogoś kochać i, mimo to, podjąć decyzję o życiu osobno.

28

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Ale mi nie chodzi o to czy warto się o nia starac czy nie, bo ja wiem jaka to kobieta wiem jaka jest i wiem ze nie chce tego stracic, drugiej takiej nie znajde... po pierwsze bo nie ma takiej, a po drugie nie będę szukał... Nie pisze tego w emocjach tylko już na spokojnie, po prostu wiem ze zchrzanilem i chciałbym to naprawić, tylko po prostu potrzebuje porady jak to zrobić i w jakim czasie aby jej bardziej nie zrazic do siebie... I nie piszcie ze nie warto o nia walczyc bo zostawila cie gdy było zle... ona mnie wpsierala, ale ja miałem wewnętrzny kryzys z którym nie potrafiłem sobie poradzić i prosto mowiac zlewalem na nia, nie obchodzilo mnie to co do mnie mowila...

29

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

NO to już kopa na rozpęd dostałeś od nas. Teraz musisz pracować nad sobą, żeby wyjść z dołka

30

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
zakochany22 napisał/a:

Ale ja jej musze pokazac ze ja jestem, ze ja kocham i będę na nia czekal choćby nie wiem ile czasu... Ja się podniosę, stane na nogi, ale ona jest jedyna osoba w moim zyciu, naprawdę nie mam nikogo innego... Dam jej czas na przemyślenia może będzie dobrze, czas pokaze czy ona mnie kocha i wszystko co mowila, mowila w nerwach, czy naprawdę już nic nie czuje do mnie i nie ma szans na powrot...

Wiedz jedno
Ty nic nie musisz.
To że,Ją kochasz i zależy ci na niej pokazałeś dość wyraźnie tym wyjazdem za nią.
Nie doceníla tego bo prawdopodobnie już cię nie kocha.
5 lat związku i zerwanie z powodu problemów z pracą?
Tylko na tyle Ją stać?
To właśnie miałem na myśli pisząc o pretekscie.
Po 5 latach związku nie zrywa się ot tak z byle powodu.Prawda?
Szukała pretekstu do zerwania więc go znalazła.Jak nie praca to znalazłaby inny.
Dlaczego tak twierdzę?
Bo udowodniłeś jej że,dla niej możesz zostawić wszystko i pojechać tam gdzie jest.Nawet 2000km.Gdyby jej zależało na tobie to nie była by zła z tego powodu a wręcz przeciwnie ucieszyłoby ją to.
Będąc za granicą moglibyście przecieź zamieszkać tam razem a Ty mógłbyś znaleźć tam pracę.Prawda?
Ale ona nawet tego nie chciała więc o czym tu gadać?.
Nie Jesteś numerem uno w jej życiu i tyle.
Zastanowíłbym się też nad tym czy to jej zachowanie nie jest spowodowane kimś trzecim.
Co wiesz np.o tym koledze który załatwił jej tą pracę?Mieszka tam na stałe?.
Z kim twoja ex tam mieszkała?.
Czy aby napewno sama?

31

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Wielokropek napisał/a:

Można kogoś kochać i, mimo to, podjąć decyzję o życiu osobno.

Zgoda ale w tym przypadku chyba tak nie jest.Jak myślisz?.
Czy jako kobieta oceniasz to zerwanie z powodu pracy jako pretekst czy rzeczywisty powód?.
Moim zdaniem jest to pretekst zwłaszcza po tej jej reakcji na przyjazd za nią zakochanego.

32 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-01 13:12:36)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Alterego1 napisał/a:
zakochany22 napisał/a:

Ale ja jej musze pokazac ze ja jestem, ze ja kocham i będę na nia czekal choćby nie wiem ile czasu... Ja się podniosę, stane na nogi, ale ona jest jedyna osoba w moim zyciu, naprawdę nie mam nikogo innego... Dam jej czas na przemyślenia może będzie dobrze, czas pokaze czy ona mnie kocha i wszystko co mowila, mowila w nerwach, czy naprawdę już nic nie czuje do mnie i nie ma szans na powrot...

Wiedz jedno
Ty nic nie musisz.
To że,Ją kochasz i zależy ci na niej pokazałeś dość wyraźnie tym wyjazdem za nią.
Nie doceníla tego bo prawdopodobnie już cię nie kocha.
5 lat związku i zerwanie z powodu problemów z pracą?
Tylko na tyle Ją stać?
To właśnie miałem na myśli pisząc o pretekscie.
Po 5 latach związku nie zrywa się ot tak z byle powodu.Prawda?
Szukała pretekstu do zerwania więc go znalazła.Jak nie praca to znalazłaby inny.
Dlaczego tak twierdzę?
Bo udowodniłeś jej że,dla niej możesz zostawić wszystko i pojechać tam gdzie jest.Nawet 2000km.Gdyby jej zależało na tobie to nie była by zła z tego powodu a wręcz przeciwnie ucieszyłoby ją to.
Będąc za granicą moglibyście przecieź zamieszkać tam razem a Ty mógłbyś znaleźć tam pracę.Prawda?
Ale ona nawet tego nie chciała więc o czym tu gadać?.
Nie Jesteś numerem uno w jej życiu i tyle.
Zastanowíłbym się też nad tym czy to jej zachowanie nie jest spowodowane kimś trzecim.
Co wiesz np.o tym koledze który załatwił jej tą pracę?Mieszka tam na stałe?.
Z kim twoja ex tam mieszkała?.
Czy aby napewno sama?

O kogos trzeciego się nie boje... nie w tym rzecz. To prawda ze nie podala powodu konkretnego dlaczego nie chce mnie już znac, jak dzwonila w pon to mowila ze dlatego bo wulgaryzm jej prace w anglii, ale ja się jej kilka razy pytałem czy już nic do mnie nie czuje, to mowila ze naprawdę ale nic już nie czuje, ale jak się zapytałem czy mnie kocha... to nie odpowiadala na to pytanie. ja wiem ze jej jest teraz ciężej niż mi.

33

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
zakochany22 napisał/a:

Ale mi nie chodzi o to czy warto się o nia starac czy nie, bo ja wiem jaka to kobieta wiem jaka jest i wiem ze nie chce tego stracic, drugiej takiej nie znajde... po pierwsze bo nie ma takiej, a po drugie nie będę szukał... Nie pisze tego w emocjach tylko już na spokojnie, po prostu wiem ze zchrzanilem i chciałbym to naprawić, tylko po prostu potrzebuje porady jak to zrobić i w jakim czasie aby jej bardziej nie zrazic do siebie... I nie piszcie ze nie warto o nia walczyc bo zostawila cie gdy było zle... ona mnie wpsierala, ale ja miałem wewnętrzny kryzys z którym nie potrafiłem sobie poradzić i prosto mowiac zlewalem na nia, nie obchodzilo mnie to co do mnie mowila...

Przepraszam że,tak wprost zapytam.
Niby co takiego schrzaniłeś i jak ona cię wspierała?.
Czegoś tu kolego nie kumasz albo nie piszesz nam całej prawdy.
Panna zostawia cię bo masz problemy z pracą.Tak?
Zrozumiałbym to gdybyś nic nie robił w tym kierunku itd.ale jak sam twierdzisz szukałeś nawet za granicą ale bezskutecznie.
Więc w czym zawiniłeś?.
W tym że,nie jesteś aż tak zaradny jak ona sobie życzy?
Ale przecież udowodniłeś to że,jesteś jadąc za nią.
Zrozum to że,ona ciebie nie chce i tyle.
Już to pisałem.
Gdyby problemem była tylko praca to będąc już tam za granicą miałeś wieksze moźliwości niź tu na miejscu.
Ona nie dała ci nawet tej szansy byś mógł jej to udowodnić bo tego nie chce.

34

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Dzieki Alterego... zrozumialem wszystko kobieta już nie chce ze mna być, nigdy nie wroci... nie potrzebnie robilem sobie nadzieje...

35

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
zakochany22 napisał/a:

Dzieki Alterego... zrozumialem wszystko kobieta już nie chce ze mna być, nigdy nie wroci... nie potrzebnie robilem sobie nadzieje...

Ależ czy nie tak właśnie ci powiedziała?.
Nie zrozum mnie źle.
Nie chcę odbierać ci tej nadzieji ale fakty które opisałeś mówią dość jasno jak jest.Tak czy nie.
Możliwe że,teraź trudno ci w to uwierzyć bo targają tobą emocje ale może zrozumiesz jak przeanalizujesz całą sytuację gdy odwrócisz daną sytuację i zadasz sobie pytanie co Ty zrobiłbyś na jej miejscu?
Wróć do tych postów za m-c lub dłużej i oceń je na chłodno.

36 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-01 14:55:21)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Zrozum ze wszystko co mowila do mnie mowila jak była bardzo bardzo wkurzona.... wiec nie wiem czy mam brac to na poważnie czy za jakiś czas sobie przypomni i się odezwie....



Chciałbym poznac kobiece zdanie na ten temat... czy one na jej miejscu by mi wybaczyly, czy potrzebowaly by czasu czy ostatecznie by to zakonczyly, czy jeśli tak mowi to już wszystko skończone...

37

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Jeśli to wszystko, co napisałeś na temat swój, jej i relacji między wami, jest prawdą, to zerwałabym z Tobą. Zerwałabym i nie chciałabym mieć z Tobą nic więcej do czynienia. Nic. Żadnych telefonów, liścików, sms-ów, kwiatków, pytań, westchnień, próśb o wybaczenie, przeprosin. NIC.





***
Proszę, nie pisz posta pod postem. Gdy chcesz coś jeszcze dopisać, skorzystaj z funkcji "Edytuj" - przycisk znajdziesz w prawym dolnym rogu posta. Dziękuję.

38

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Wielokropek napisał/a:

Jeśli to wszystko, co napisałeś na temat swój, jej i relacji między wami, jest prawdą, to zerwałabym z Tobą. Zerwałabym i nie chciałabym mieć z Tobą nic więcej do czynienia. Nic. Żadnych telefonów, liścików, sms-ów, kwiatków, pytań, westchnień, próśb o wybaczenie, przeprosin. NIC.

Nie zgodzę się z tą stanowczością, że już nic, nigdy. Z tym, że to CO można zrobić i CZY WARTO to już temat na inną dyskusje, bo drogi zakochany22 Ty masz sie teraz OGARNĄĆ a nie bez przerwy rozkminiać na forum 'czy jest nadzieja'! W dupie miej czy jest czy jej nie ma bo teraz to niczego nie zmienia, poza tym, że i tak się tego nie dowiesz i w najlepszym przypadku możesz MIEĆ NADZIEJĘ, ŻE JEST NADZIEJA. Bez sensu? No właśnie. To teraz sprawdź czy dziewczyna wyjeżdżając nie zabrała ze sobą Twoich jąder. Jeśli nie to BIERZ SIĘ ZA SIEBIE, udowodnij, że je masz,  a laske odstaw na bok.

39

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Prawy napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Jeśli to wszystko, co napisałeś na temat swój, jej i relacji między wami, jest prawdą, to zerwałabym z Tobą. Zerwałabym i nie chciałabym mieć z Tobą nic więcej do czynienia. Nic. Żadnych telefonów, liścików, sms-ów, kwiatków, pytań, westchnień, próśb o wybaczenie, przeprosin. NIC.

Nie zgodzę się z tą stanowczością, że już nic, nigdy. (...)

Autor wątku poprosił o to, by kobiety napisały, co zrobiłyby na miejscu jego eks. Spełniłam prośbę i napisałam. Napisałam o sobie, wiec zdziwiona jestem Twoim brakiem zgody. Twoja zgoda zdziwiłaby mnie także. smile

40 Ostatnio edytowany przez Doonna (2013-05-01 15:49:41)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Prawy napisał/a:

zakochany22 Ty masz sie teraz OGARNĄĆ a nie bez przerwy rozkminiać na forum 'czy jest nadzieja'! W dupie miej czy jest czy jej nie ma bo teraz to niczego nie zmienia, poza tym, że i tak się tego nie dowiesz i w najlepszym przypadku możesz MIEĆ NADZIEJĘ, ŻE JEST NADZIEJA. Bez sensu? No właśnie. To teraz sprawdź czy dziewczyna wyjeżdżając nie zabrała ze sobą Twoich jąder. Jeśli nie to BIERZ SIĘ ZA SIEBIE, udowodnij, że je masz,  a laske odstaw na bok.

Popieram Prawego.

A co do tematu... jesli bym Cie kochala, a ty bys sie naprawde zmienil ( nie tylko na miesiac),
to po czasie, ktory bym potrzebowala, zeby zobaczyc te zmiane i przekonac sie, ze nie jest chwilowa dala bym Ci szanse smile

41 Ostatnio edytowany przez zakochany22 (2013-05-01 18:18:41)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Dzieki dzięki za odpowiedzi, jeśli chodzi o mnie to ja sobie radze, nie jestem wrakiem człowieka, było tak kilka dni temu teraz jak się już ostudziłem to mysle racjonalnie... dobrze stoje na nogach... Na moje pytania otrzymuje inne odpowiedzi. Chce tylko wytłumaczyć ze ja się dobrze trzymam, ale chodzi mi o nia. Ja dla niej się bardzo zmieniłem, kiedyś strasznie dużo pilem, można powiedzieć ze wiecznie byłem wypity... nie odpowiadalo jej to, zmieniłem się dla niej i wogole nie pije... od 2lat, nie biłem jej, nie szantażowałem, nie zmuszałem do niczego... wiec proszę nie pisać ze ja mam się odbic od dna, ja sobie radze... tylko chodzi mi o to proszę o odpowiedz DAMSKA czesc forum, czy naprawdę az tak zaszedłem jej za skore?

I skad mam wiedzieć czy ona mnie nadal kocha??

42

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Zalezy co jej zrobiles, jak bardzo ublizyles, jak wygladalo Twoje olewanie jej?
Napisz najbrutalniejsze przyklady, ocenimy powage sytuacji.
Bez tego trudno wycenic jak bardzo czuje sie skrzywdzona.

43 Ostatnio edytowany przez zakochany22 (2013-05-01 18:58:23)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Doonna napisał/a:

Zalezy co jej zrobiles, jak bardzo ublizyles, jak wygladalo Twoje olewanie jej?
Napisz najbrutalniejsze przyklady, ocenimy powage sytuacji.
Bez tego trudno wycenic jak bardzo czuje sie skrzywdzona.

Powiem tak przez ostatnie miesiące... ja miałem swój osobisty dolek... I problem polega na tym ze ja mieszkałem u niej... Wstawailismy z rana pytala:
*Chcesz kawe? albo cos?
*No zrobi mi kawe

Ona wychodziła robiła kawe, przynosiła... i wychodziła bo przychodziła dziewczyna jej brata z dziecmi... ja siedziałem caly czas w pokoju i byłem zły ze nie siedzi ze mna.... ona nie przychodziła do wieczora, ja w tym czasie siedziałem na internecie i szukałem ofert pracy, ja nie wychodziłem i nie za często rozmawiałem z nimi ponieważ (to nie jest moja grupa spoleczna i po prostu nie było wspólnych tematow).. Jak wracala pod wiczór ja byłem zły ze zostawiala mnie samego.... jak przychodziła to: a wiesz ze to i to.... a ja jej ze zlosci mowie: a co mnie to obchodzi, po co mi to mówisz...
I tak jakiś czas było....
na przemian raz tak a raz około 11 ja wyjezdzałem pomoc rodzica, i żeby pomogli finansowo.... i ona była zła o to ze ja ja zostawiam sama w domu...
I mowiełem jej oni mi tez ze jeśli ktoś z nas znajdzie prace za granica to się rozchodzimy... no i znalazła... ale ja nie myslalem o tym co będzie po wyjeździe... Kilka dni przed wyjazdem sytuacja analogiczna tak samo jak codziennie, chcesz kawe, chce... i w trakcie rozmowy zapytała się czy: jak chcesz to zapytam się czy możesz tez tam dostać prace, to wyjedziemy razem, a ja powiedziałem ze nie...
I jeśli chodzi o to, to wszystko byłem porpostu dla niej bardzo oschły, ale ona dla mnie tez... porozstu robiliśmy sobie na złość... hmm

nie krzyczałem na nia, nie obrazałem, nic zlego nie robiłem byłem tylko zły ze tak się zachowuje...
W dodatku tak mi powiedziała jak wracaliśmy z Anglii: Wiesz czemu nie chciałeam się z toba kochac? Robiłam ci na złość! zebys się poczuł tak jak ja( ze ja ja olewam, ale ona robiła tak samo jak mi).

Nikt mi nie chciał pomoc, nie chciała ze mna rozmawiać, jak jeździłem do rodziców to plakalem jak dziecko bo byłem naprawdę w kiepskiej sytuacji a ona jeszcze robiła mi na złość... Tylko ze teraz to ona mi powiedziała ze to ja robiłem a nie ona mi... ze tez jak wyjezdzałem do rodziców to ona płakala ale ja o tym nie mogłem nic wiedzieć, ponieważ jasnowidzem nie jestem... hmm

Mogę jeszcze dodac ze, nie pokazywałem jej ze ja kocham... naprawdę miałem za dużo problemów... nie dawałem jej calusa na pożegnanie, jak w nocy chciałem się przytulic to mnie odpychala... no powiem tak ja byłem zly na nia wiec tak robilem a oni mi robila tak samo na zlosc... Wydaje mi się ze przez takie zachowanie oddaliśmy się od siebie, na tyle ze już nic do mnie nie czuje... nie wiem czy jest to możliwe...

44

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Alterego Ci dobrze radzi!
nic nie rob!jak ktos Ci doradza wysylanie kwiaqtow to chyba nastolatki z gimnazjum.
mi to zalatuje na kogos 3-go i nie badz taki pewniak,ze o to sie nie boisz bo pewnie za jakis czas bedzie Ci to wstyd napisac.
probuje Cie obwiniac ,aby miec czyste sumienie.
jesli chcesz ja odzyskac to jedyny sposob to nic nie robic,zadnego pisania i czekanie chocby nie wiadomo jak to dlugo trwalo.oczywiscie nie informuj jej ,ze czekasz i jak bardzo ja kochasz.jak nie wroci to nie wroci ,tego gwarancji nie ma ,ale jesli bedziesz skomlec to tylko ja utwierdzisz ,ze dobrze zrobila zrywajac z Toba.
zrobisz jak uwazasz,ja Ci nie narzucam nic,nie jestem Twoim wrogiem. podobnym do Twojego zachowania spartolilem odzyskanie kobiet dwukrotnie ,a wtedy jeszcze nie znalem tego poratlu.

45

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Pracuj nad sobą, zajmij się sobą, sport, siłownia, zacznij lepiej wyglądać, złap pracę, jakąkolwiek, dorywczą, byle byś miał pracę. Nawet jeżeli będzie to poniżej Twoich kwalifikacji, ale musisz pokazać że stanąłeś na nogach.
Unikaj kontaktu, jeżeli Cię nienawidzi, jeżeli macie profile na stronach społecznościowych np FB, używaj swojego żeby pokazać swoje zmiany, wrzuć foto z nowej pracy, wrzuć foto na którym jesteś uśmiechnięty. Nie rób nic głupiego nie pokazuj się ostentacyjnie z nową kobietą, ani nic, ale jak inne koleżanki będą Ci lajkowały i komentowały zdjęcia to dobrze.

Ale najważniejsze twoja zmiana musi wynikać z tego że Ty chcesz się zmienić DLA SIEBIE a nie dla niej, że chcesz być lepszym człowiekiem.

46

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
s.youth napisał/a:

Pracuj nad sobą, zajmij się sobą, sport, siłownia, zacznij lepiej wyglądać, złap pracę, jakąkolwiek, dorywczą, byle byś miał pracę. Nawet jeżeli będzie to poniżej Twoich kwalifikacji, ale musisz pokazać że stanąłeś na nogach.
Unikaj kontaktu, jeżeli Cię nienawidzi, jeżeli macie profile na stronach społecznościowych np FB, używaj swojego żeby pokazać swoje zmiany, wrzuć foto z nowej pracy, wrzuć foto na którym jesteś uśmiechnięty. Nie rób nic głupiego nie pokazuj się ostentacyjnie z nową kobietą, ani nic, ale jak inne koleżanki będą Ci lajkowały i komentowały zdjęcia to dobrze.

Ale najważniejsze twoja zmiana musi wynikać z tego że Ty chcesz się zmienić DLA SIEBIE a nie dla niej, że chcesz być lepszym człowiekiem.

Dzieki, zrozumiałem, ale dzisiaj chyba się upewniłem w przekonaniu ze już nic z tego nie będzie... Moja mama probowala się z nia skontaktować, i okazało się ze numer polski ma wyłączony, wiec sprobowala zadzwonić na numer który miała w Anglii... i niestety ona jest już w Anglii. Już nic z tego nie będzie?

47

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Moim zdaniem sytuacja jest do uratowania smile
Daj wam troche czasu, stara milosc nie rdzewieje.
Moze zateskni, odezwie sie i bedziesz mial okazje szczerze z nia porozmawiac, wysluchac, zrozumiec i wytlumaczyc swoje postepowanie.
Narazie radze zastosowac sie do rad Zakochany 22, reszta sama przyjdzie smile

48 Ostatnio edytowany przez zakochany22 (2013-05-02 13:39:55)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Myslicie ze sytuacja jest do uratowania? Nie będę się do niej odzywal 2-3 tygodnie, i będę liczył ze ona się pierwsza odezwie... Może zatęskni, może na spokojnie sobie wszystko poprzypomina... Może.

Wiecie to nie jest tak ze pod wpływem emocji... nagle zaczelem ja bardzo Kochac, pod wpływem emocji pojechałem do Anglii ona o tym nic nie wiedziała... następnego dnia po przyjeździe do anglii (ja wynajołem pokoj jeszcze w Polsce, niedaleko niej 5km) napisałem do niej ze nie wiem co zrobiłem ale z miłości do ciebie... przyjechałem do Anglii i chciałbym porozmawiać... ona strasznie się wkurzyła... powiedziała ze jestem dorosły, wiem co robie i niewie co po tutaj przyjechałem... To była jej odpowiedz na to ze przyjechałem z nia porozmawiać( byłem bezrobotny wiec musiałem się pozapozyczac ok. 3000zł, ale  nie o to chodzi) Lecz gdy przyszedłem tam gdzie mieszkalła ( nikt miał o tym nie wiedzieć ze tam wogole jestem, lecz jakos wszyscy się dowiedzieli) to wyjechał do mnie narzeczony dziewczyny u której mieszkała, i on mi powiedział ze od rana cały czas płacze...ze się zamartwia i ze się wystraszyła moim przyjazdem. Wiec mi mówiła zupełnie co innego niż było w rzeczywistości... Jak się z nia wtedy widziałem nie okazywała zadnych uczuc, mi się wydaje ze była zła, wsciekła dlatego tak było.

Jak mam postepowac, żeby o nia walczyc? Czy na pewno czas zagoji rany, czy mnie bardziej znienawidzi?

49

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Dlaczego wykluczasz możliwość tego że,ona zerwała z Tobą dlatego że,jest już z kimś innym?.Masz dowody na to że,nikogo nie ma?.

50

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Wiesz, skad wiem... bo my cały czas spedzalismy razem, razem do sklepu, razem na zakupy, razem wszędzie, nie pisała z nikim na gg, bo go nie ma, na fb tez nie bo ja znałem wszystkie hasła i ona moje tez... Po prostu nie ma nikogo, bo zawsze trzymaliśmy się razem, nigdzie sama nie wychodziła bo zawsze chciała ze mna, także dla mnie to jest pewne, ale to nie o to chodzi... w całej tej sytuacji.

51

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Moze nie o to chodzi, ale jej zachowanie w Angli naprawde sugeruje, ze jednak ktos jest.
A co do tego opisu, ze nikogo nie ma to zapomnij.
Moze miec adres mail, na koncie o ktorym nie masz pojecia bo jest ich masa i nie masz mozliwosci to sprawdzic.
Moze wchodzic na strony przez InPrivate i pisac, umawiac sie, flirtowac do woli i nic o tym nie wiesz.
Moze przesylac zdiecia, miec druga Handy karte itd.
Moze sie z Kims spotylac kiedy jestes w pracy, albo gdy idzie po pare rzeczy do miesnego, albo jak byla u lekarza albo, albo... tego nigdy nie mozesz byc pewny.
A wiesz skad to wiem, bo ja tak robilam pare lat, nie dlatego ze bylam swinia, ale dlatego, ze chcialam zeby moj maz cos odkryl i odszedl odemnie.
Ale widzisz, nawet jak mu w koncu powiedzialam ze cos krece to mi nie uwierzyl, bo stwierdzil, ze nie miala bym kiedy romansowac.
To tylko przyklad, nie bierz sobie go do serca, ale jak po 3 tyg. sie nie odezwie to napisz jej cos milego i krotkiego, ale zadne kocham i nie moge bez ciebie... Cos co ona lubi, znasz ja, cos co ruszy jej serduszko.

52

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Donnaa dzięki, rozumiem wasze zdanie, itd. ale ja naprawdę jestem pewien ze nikogo nie ma, znam ja wiem jaka jest. To naprawdę nie jest taka osoba, musicie mi uwierzyć na słowo ze tak jest, ale nie w tym rzecz chce się po prostu dowiedzieć jak naprawić swoje bledy...

53

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Ok.Chłopie.
Ale o jakich Ty błędach piszesz?.
Piłeś,biłeś,zdradzałeś?.
Co jeszcze?.
Nie wiem o co Ci chodzi.

54

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
zakochany22 napisał/a:

ale nie w tym rzecz chce się po prostu dowiedzieć jak naprawić swoje bledy...

Tutaj użytkownik dał Ci już odpowiedź.

s.youth napisał/a:

Pracuj nad sobą, zajmij się sobą, sport, siłownia, zacznij lepiej wyglądać, złap pracę, jakąkolwiek, dorywczą, byle byś miał pracę. Nawet jeżeli będzie to poniżej Twoich kwalifikacji, ale musisz pokazać że stanąłeś na nogach.
Unikaj kontaktu, jeżeli Cię nienawidzi, jeżeli macie profile na stronach społecznościowych np FB, używaj swojego żeby pokazać swoje zmiany, wrzuć foto z nowej pracy, wrzuć foto na którym jesteś uśmiechnięty. Nie rób nic głupiego nie pokazuj się ostentacyjnie z nową kobietą, ani nic, ale jak inne koleżanki będą Ci lajkowały i komentowały zdjęcia to dobrze.

Ale najważniejsze twoja zmiana musi wynikać z tego że Ty chcesz się zmienić DLA SIEBIE a nie dla niej, że chcesz być lepszym człowiekiem.

I przestań rozkminiać co jeszcze. Zajmij się tym.

55

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Prawy napisał/a:
zakochany22 napisał/a:

ale nie w tym rzecz chce się po prostu dowiedzieć jak naprawić swoje bledy...

Tutaj użytkownik dał Ci już odpowiedź.

s.youth napisał/a:

Pracuj nad sobą, zajmij się sobą, sport, siłownia, zacznij lepiej wyglądać, złap pracę, jakąkolwiek, dorywczą, byle byś miał pracę. Nawet jeżeli będzie to poniżej Twoich kwalifikacji, ale musisz pokazać że stanąłeś na nogach.
Unikaj kontaktu, jeżeli Cię nienawidzi, jeżeli macie profile na stronach społecznościowych np FB, używaj swojego żeby pokazać swoje zmiany, wrzuć foto z nowej pracy, wrzuć foto na którym jesteś uśmiechnięty. Nie rób nic głupiego nie pokazuj się ostentacyjnie z nową kobietą, ani nic, ale jak inne koleżanki będą Ci lajkowały i komentowały zdjęcia to dobrze.

Ale najważniejsze twoja zmiana musi wynikać z tego że Ty chcesz się zmienić DLA SIEBIE a nie dla niej, że chcesz być lepszym człowiekiem.

I przestań rozkminiać co jeszcze. Zajmij się tym.

Dokładnie.Nic dodać nic ująć.

56 Ostatnio edytowany przez zakochany22 (2013-05-03 16:28:54)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Alterego1 napisał/a:

Ok.Chłopie.
Ale o jakich Ty błędach piszesz?.
Piłeś,biłeś,zdradzałeś?.
Co jeszcze?.
Nie wiem o co Ci chodzi.

Czesc. Nie nie biłem, wogole jestem osoba nie pijaca, nigdy bym nawet nie myslal żeby ja zdradzić...
Po prostu ja lekcewazylem, nie okazywałem jej uczuc... tyle.

Będę się stosować do waszych rad... i zobaczymy co będzie, czas pokaze smile

57

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
zakochany22 napisał/a:
Alterego1 napisał/a:

Ok.Chłopie.
Ale o jakich Ty błędach piszesz?.
Piłeś,biłeś,zdradzałeś?.
Co jeszcze?.
Nie wiem o co Ci chodzi.

Czesc. Nie nie biłem, wogole jestem osoba nie pijaca, nigdy bym nawet nie myslal żeby ja zdradzić...
Po prostu ja lekcewazylem, nie okazywałem jej uczuc... tyle.

Będę się stosować do waszych rad... i zobaczymy co będzie, czas pokaze smile

Dziwisz się, że jeśli miałeś ją w głębokim poważaniu, nie okazywałeś uczuć, a potem nagle się nią zainteresowałeś, to dziewczyna zwariowała?

Może jest tak, że ona już od dłuższego czasu planowała zerwanie? Może, po okresie traktowania jej jak zero, kiedy już wyjechała do UK, i Ty zacząłeś szaleć - nie wytrzymała? Ja, na przykład, nie chciałabym być z kimś takim. Rozumiem, jest dół, nie ma pracy itp, ale jak facet najpierw ma mnie w nosie, a potem jak wyjeżdżam nagle sobie o mnie przypomina... dla mnie małe nieporozumienie.

Kilka osób już Ci pisało, żebyś sobie odpuścił. I zrób to. Nieważne czy Ty popełniłeś błąd, czy ona. Czy ma kogoś, czy nie. Nieważne są powody. Odetchnij. Wiem, boli bardzo, ale musisz dać sobie i czasowi czas. Zajmij się czymś, co lubisz i sprawia Ci przyjemność. Rób coś, co Ci wyłączy mózg i przestań o niej myśleć. Na koniec - ?Jeśli coś kochasz, pozwól temu odejść. Jeżeli nie wróci,to znaczy, że nigdy nie było twoje.?

58 Ostatnio edytowany przez zakochany22 (2013-05-03 20:30:16)

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
igla16 napisał/a:
zakochany22 napisał/a:
Alterego1 napisał/a:

Ok.Chłopie.
Ale o jakich Ty błędach piszesz?.
Piłeś,biłeś,zdradzałeś?.
Co jeszcze?.
Nie wiem o co Ci chodzi.

Czesc. Nie nie biłem, wogole jestem osoba nie pijaca, nigdy bym nawet nie myslal żeby ja zdradzić...
Po prostu ja lekcewazylem, nie okazywałem jej uczuc... tyle.

Będę się stosować do waszych rad... i zobaczymy co będzie, czas pokaze smile

Dziwisz się, że jeśli miałeś ją w głębokim poważaniu, nie okazywałeś uczuć, a potem nagle się nią zainteresowałeś, to dziewczyna zwariowała?

Może jest tak, że ona już od dłuższego czasu planowała zerwanie? Może, po okresie traktowania jej jak zero, kiedy już wyjechała do UK, i Ty zacząłeś szaleć - nie wytrzymała? Ja, na przykład, nie chciałabym być z kimś takim. Rozumiem, jest dół, nie ma pracy itp, ale jak facet najpierw ma mnie w nosie, a potem jak wyjeżdżam nagle sobie o mnie przypomina... dla mnie małe nieporozumienie.

Kilka osób już Ci pisało, żebyś sobie odpuścił. I zrób to. Nieważne czy Ty popełniłeś błąd, czy ona. Czy ma kogoś, czy nie. Nieważne są powody. Odetchnij. Wiem, boli bardzo, ale musisz dać sobie i czasowi czas. Zajmij się czymś, co lubisz i sprawia Ci przyjemność. Rób coś, co Ci wyłączy mózg i przestań o niej myśleć. Na koniec - ?Jeśli coś kochasz, pozwól temu odejść. Jeżeli nie wróci,to znaczy, że nigdy nie było twoje.?

Posłuchaj... nie jesteś tutaj od tego żeby wypominać mi co i jak robiłem zle, bo ja to DOSKONALE wiem!!! Ja miałem kryzys, bardzo duzy kryzys i z jej strony nie usłyszałem nic nic dobrego.... w sumie to nic nie słyszałem...

Możecie pisać co chcecie, jeśli mnie nie kocha... to ja to zrozumiem i dam jej odejść bo nie będę nic na siłe robił! Ale ja chce od niej to usłyszeć prosto w oczy... chce żeby się zemna pożegnała jak ludzie a nie przez telefon...

Dlaczego nie chce mi tego powiedzieć prosto w oczy?? Skoro przez telefon mi to powiedziała i mielismy się spotkać i rozejść jak ludzie?

59

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Dlaczego nie chce Ci tego powiedzieć prosto w oczy?
Myślę że,to wiesz.Prawda?
Ona jest tchórzem i tyle.
Gdyby była uczciwa,szczera wobec ciebie to znalazłaby odrobinę odwagi w sobie by to powiedzieć osobiście a nie przez telefon
Przykre ale prawdziwe.

60

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
Alterego1 napisał/a:

Dlaczego nie chce Ci tego powiedzieć prosto w oczy?
Myślę że,to wiesz.Prawda?
Ona jest tchórzem i tyle.
Gdyby była uczciwa,szczera wobec ciebie to znalazłaby odrobinę odwagi w sobie by to powiedzieć osobiście a nie przez telefon
Przykre ale prawdziwe.

A może się boi, może nie jest pewna czego chce?, może jest rozbita emocjonalnie, nie ma odwagi, waha się? Można gdybac...
I właśnie czy mam jej napisac/zadzwonić do niej żeby się spotkali i żeby mi to powiedziała prosto w oczy... po co mam zyc w nadzieji ze będzie lepiej skoro może ona już mnie skreslila i nie ma takiej możliwości. wole to wiedzieć teraz i zacząć zyc... ale nie nadzieja, tylko normalnie zyc!

61

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Jest to forum, mogę pisać, co mi się podoba. O ile nie łamie to prawa czy regulaminu forum. Także, gdybym chciała, mogę Ci wspomnieć, jeśli zrobiłeś coś źle.

Za dużo myślisz, oceniasz, gdybasz... Weź się za siebie, bo myśli Cię w końcu zabiją. Stań na nogi. Walcz! Ale o siebie. Ktoś wcześniej wspominał, że kobiety nie lubią płaczliwych facetów, którzy ciągle wypisują, dzwonią itp. I to jest prawda. Nic na to nie poradzisz. Spróbuję napisać dosadnie, mam nadzieje, że żaden mod mnie nie zabije, ale daj sobie siana z dzwonieniem i pisaniem. Odczekaj, daj jej ewentualnie zatęsknić. Będzie chciała - odezwie się. Choćby mury pękały.
A żyć możesz bez jej odzewu. I zacznij to robić zaraz. A najlepiej teraz. Okres zaraz po rozstaniu jest ciężki, każdy to wie. I każdy przechodzi to podobnie do Ciebie. Jednak, skoro napisałeś i chcesz pomocy, to zacznij wreszcie korzystać z rad, które tutaj Ci dajemy.

62

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Dobrze... zrozumiałem, ale napisz dlaczego nie chce mi powiedzieć tego w oczy? Ale tak z babskiego punktu widzenia. I kończymy temat

63

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Nie wiem, nie jestem nią. Każdy z nas jest inny.

64

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!
igla16 napisał/a:

Nie wiem, nie jestem nią. Każdy z nas jest inny.

Ale mi chodzi o babski punkt widzenia smile A nie opinie o ludziach smile
Po prostu pytam, o twoje stanowisko... co ty bys zrobiła? smile

65

Odp: Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Napisałeem dziś do niej... nic nie odpisywala, a teraz wyłaczyla telefon... Czyli wszystko skończone.... sad

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zraniłem kobiete mojego zycia, pragne jej wybaczenia!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026