netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

trujący bluszcz

9 odpowiedzi2 742 wyświetleniazałożony przez targa, 13.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: trujący bluszcz

Witam , jestem tu pierwszy raz tak naprawdę i postanowiłam gdzieś wylac wszystkie emocje, posluchać opini innych .  W związku jestem od 4 lat , mamy świetnego 3 letniego synka, nie jesteśmy małżeństwem..w zasadzie od początku ciązy był problem z ojcem dziecka, wieczne wyjścia na dyskoteki co jakiś czas , zdarzały się powroty na drugi dzień. Bywało i lepiej i gorzej, potem zaczęly sie smsy do kobiet, niejednokrotnie był złapany na pisaniu z jakąs , wymówki i tak  mijał dzień za dniem . Obecnie jestesmy na etapie wspólnej  firmy , która stoi na mnie . w mikołajki nastał kres , ponieważ znalazłam coś co poprstu mnie zabiło, w tel były smsy z kotrych wynikało ze kupil jakiejs paniusi perfumy i najwidoczniej spedzil z nią czas ( wrocil o 6 rano ) pisal ze teskni i pieknie wyglądała . Dziewczyna po rozmowie ze mną powiedziała ze prezent był ZAJEBISTY I że mamy sobie wszstko wyjasnic miedzy soba. i tak już świeta spedzilismy osobno , on sam ( rodzice nie zyją ) ja u mojej mamy. w sylwestra on zostawił mnie samą i wrócił po 2 dniach. po tej akcji miał dzień skruchy , ale nie nadługo, bo potem stwierdził ze to ja jestem dno totalne i nie chce z taką zyć. Czekam jak odda mi pieniadze, nie moge pojsc do mojej mamy poniewaz nie ma u niej miejsca, uzaleznilam sie od niego, nie mam pracy, fianansow a on nie pali sie aby zamknac firme i mnie splacic , bo wtedy zostaje bez niczego. Mieszkamy nadal razem, i wiem ze wypisuje nadal z pannami, z tamtą także , w sobote też wrocil o 4 , podejrzewam że był u niej.
przerpaszam za ta niespojjność w pisaniu ale cieżko mi zebrac mysli..nie dodałam czegoś on jest uzależniony od amfetaminy i widzę ,że bierze. Teraz widze w jakim bagnie siedzę..

2

Odp: trujący bluszcz

Witam Cie serdecznie.Mysle ,ze Twoja sytuacja jest naprawde dramatyczna...Zachowania jego nawet nie skomentuuje...Nie licz na to,ze bedzie kiedykolwiek inny-nie bedzie.Nie wiem na ile jestes od niego uzlezniona psychicznie,ale mam nadzieje,ze wyjscie z tego krzywdzacego cie ukladu nie bedzie trwalo dlugo.naprawde ci wspolczuje.Pzdr.

3

Odp: trujący bluszcz

Dziękuję serdecznie za odpowiedź, myślę że udam sie do psychologa ponieważ zatraciłam juz poczucie tego co jest dobre a co złe.

4

Odp: trujący bluszcz
targa napisał/a:

Dziękuję serdecznie za odpowiedź, myślę że udam sie do psychologa ponieważ zatraciłam juz poczucie tego co jest dobre a co złe.

Decyzje o pojsciu do psychologa pochwalam.Dokladnie jest tak,ze bedac w takim zwiazku,mozna juz calkowicie nie wiedziec co jest dobre ,a co zle.pzdr.

5

Odp: trujący bluszcz

tak to jest jak kobieta uzaleznia sie finansowo od faceta... o czym Ty myslalas zakldajac firmę na siebie i zostając bez srodków do życia majac przy tym dziecko i faceta debila.?

6

Odp: trujący bluszcz
takaja87 napisał/a:

tak to jest jak kobieta uzaleznia sie finansowo od faceta... o czym Ty myslalas zakldajac firmę na siebie i zostając bez srodków do życia majac przy tym dziecko i faceta debila.?

Niestety nie da sie wszystkiego przewidziec.

7

Odp: trujący bluszcz
Ismena1976 napisał/a:
takaja87 napisał/a:

tak to jest jak kobieta uzaleznia sie finansowo od faceta... o czym Ty myslalas zakldajac firmę na siebie i zostając bez srodków do życia majac przy tym dziecko i faceta debila.?

Niestety nie da sie wszystkiego przewidziec.

A ja uważam że można bardzo wiele przewidzieć. Chciałaś mieć dziecko za wszelką cenę. Zaszłaś w ciążę zaraz na początku związku, bez poznania faceta. No to teraz masz. Jednak kobietom najczęściej nie przeszkadza że mają dziecko z nieodpowiednim facetem. Najważniejsze żeby było dziecko a potem jakoś to będzie. Oczywiście to, że dziecko będzie w rozbitej rodzinie, wpłynie na jego przyszłe losy i problemy w kontaktach z innymi ludźmi ale kobiet to nie obchodzi. Czy dziecko to jest mówiąca zabawka małych rozmiarów????

8

Odp: trujący bluszcz

nie chciałam mieć dziecka za wszelką cenę. On chciał mieć dziecko a także sam sie zaręczył ..

9

Odp: trujący bluszcz
targa napisał/a:

nie chciałam mieć dziecka za wszelką cenę. On chciał mieć dziecko a także sam sie zaręczył ..

Mnie powalily dwie rzeczy tutaj:

" a także sam sie zaręczył " tzn. sam ze sobą?

oraz

"Obecnie jestesmy na etapie wspólnej  firmy , która stoi na mnie "  vs  "nie mam pracy"

Może czas zejść na Ziemię. Czego pragniesz dla siebie, dla dziecka?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026