netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet bluszcz?

8 odpowiedzi2 816 wyświetleńzałożony przez Miloo1, 27.09.2021

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Facet bluszcz?

Witam wszystkich, potrzebuje aby ktoś z boku spojrzał na moją sytuację, bo nie wiem czy już nie wariuję i nie przesadzam.

Otóż dwa miesiące temu poznałam przez portal randkowy faceta. Popisaliśmy kilka dni po czym zaprosił mnie na drinka. Poszłam, rozmawiało się fajnie, facet w moim wieku, kulturalny, wykształcony, dobra praca, dobra rodzina - super. Zaczęliśmy spotykać się regularnie, było cudownie. Gotował mi wymyślne potrawy, zapraszał na randki, zabierał na mecze ulubionej drużyny, jednak po dosłownie dwóch tygodniach zauważyłam, że ja praktycznie nie mam już na nic innego czasu bo on już ma rozplanowaną każdą moją minutę życia.
Cały czas byłam przyklejona do telefonu bo smsowal jak tylko otworzył oczy rano, po pracy odrazu albo jechałam do niego, albo on do mnie. W pracy na przerwie też się ciągle chciał spotykać (pracujemy 3 min drogi spacerkiem od siebie). Ciągle chciał się całować i przytulać, miałam zapewniać go że go nigdy nie zostawię. Zaczęłam rzadziej widywać koleżanki bo cały wolny czas praktycznie spędzałam z nim. Jak tylko wychodziłam od niego to już musiałam potwierdzić kiedy znów się spotkamy, a najlepiej by to było jeszcze tego samego dnia. Z czasem zaczęłam udawać, że gdzieś pilnie wyjeżdżam, żeby tylko mieć jakiś wieczór dla siebie w domu.
Do tego zaczęły dochodzić rzeczy - niby nic wielkiego,  które zaczęły zapalać moje czerwone lampki. Od przyszłych wakacji czy podoba mi się czy nie, nie będę się opalać bo dostanę raka skóry, nie mogę tego, tamtego i cholera wie czego jeszcze. Mam 30 lat, bez dzietną, z dobra praca i nie potrzebuje tatuska, który ustawi mi życie.

Zaczęło mi ciążyć to wszystko - ta intensywność spotkań, to jak bardzo czułam się przytłoczona. Powiedziałam mu, że potrzebuje zwolnić. Niby zrozumiał jednak nic się nie zmieniło. Tempo nadal szaleńcze, coraz więcej przedstawiania mi jego planów na naszą przyszłość aż w miniony weekend gdy przyjechałam do niego, nagle siedząc na kanapie się rozpłakał. Spytałam o co chodzi, a on odparł że płacze bo śniło mu się, że go zostawiłam, i żebym tego nie robiła bo on nie pozwoli mi odejść. To chyba przelało czarę goryczy.

Na drugi dzień mieliśmy się spotkać, jednak napisałam mu, że nie dam rady chyba więcej się z nim widywać, ponieważ nie czuję tego co powinnam i chciałabym narazie zostać sama. Oczywiście afera, że on dał mi wszystko i czego ja jeszcze więcej chce?
Mieliśmy umowę, że jeśli którekolwiek z nas uzna, że relacja nie rokuje to odrazu sobie to powiemy nie marnując więcej czasu co też uczyniłam zaledwie po 2 miesiącach znajomości.

Czy przesadzam i tak poprostu wygląda początek związku?

Pozdrawiam

2

Odp: Facet bluszcz?

Czy on ma świadomość tego co nam napisałaś, czy dostaje ogólne komunikaty, że musicie zwolnić, że ty nie dasz rady?
Tzn widzę, że już jest po fakcie i ty już skończyłaś ten związek, ale czy on miał wyraźnie mówione podczas tego czasu co tobie przeszkadza, czy czekałaś aż się domyśli i udawałaś?

3

Odp: Facet bluszcz?

Ajko - oczywiscie mowilam mu dwukrotnie, ze to jest za szybkie tempo, potrzebuje zwolic, jednak nic sie nie zmienialo

4

Odp: Facet bluszcz?

Czy to był taki ogólny komunikat, czy wymieniałaś, gdy sytuacje miały miejsce. 
Nie lubię jak mi mówisz ciagle co jest zdrowe, a co nie. Będę jadła to co chcę.
Ja chcę sama o tym decydować.
Dzisiaj nie chcę się spotykać jestem zmęczona, potrzebuję pobyć sama.
Nie lubię jak to robisz czy to, a tego mam za dużo to mi nie pasuje?
Pytam bo z twojego postu wynika, że on nie dostawał dokładnych informacji tylko ogólne. Ty zamiast sie rozmówić co dokładnie cię drażni wymyślałaś jak uciekać bez  szczerej konfrontacji .

5

Odp: Facet bluszcz?

Ja mu na biezaco mowilam, co mi sie nie podoba, ze swoje pieniadze bede wydawac na co uwazam, ze weekend chce spedzic u siostry, ze chce isc do parku na spacer sama, ze nie potrzebuje aby mi ojcowal i mowil co mam robic. To byly jasno powiedziane slowa, oprocz tego powiedzialam, ze nie zmienie swoich przyzwyczajen pod niego i jesli tego nie zaakceptuje to nie widze dla nas przyszlosci. Oczywiscie nic sie nie zmienilo

6

Odp: Facet bluszcz?

Ok no to wychodzi na to, że podjęłaś właściwą decyzję. Nie pasujecie do siebie i już. Daliście sobie szansę na związek, ale to jak wygląda ma pasować wam obojgu.

7

Odp: Facet bluszcz?

Intuicja Cię nie zawodzi, czerwone lampki zapaliły się bardzo szybko. Facet już na początkowym etapie związku zaczął ujawniać skłonności do zaborczości i zazdrości. Od takich typów lepiej trzymać się z daleka. Potrafią być toksycznymi manipulantami. Każdy człowiek potrzebuje trochę przestrzeni dla siebie. W innej sytuacji czuje się stłamszony i osaczony tak jak było w Twoim wypadku.
Nie da się utrzymać cały czas takiej samej temperatury związku. Myślę, że to dobrze, że rozstaliście się teraz. Obawiam się, że później byłoby już tylko gorzej.
Chociaż wydaje mi się, że on tak łatwo nie odpuści i będzie próbował Cie odzyskać. Oby tylko nie doszło do stalkowania

8

Odp: Facet bluszcz?

Problem to będzie jak się go teraz pokojowo pozbyć. Będą płacze i błagania. Przecież on się tak poświęcił. Taki macho organizator z niego.
Pewnie też po przejściach i chciał Cię usidlić najszybciej jak to możliwe. Ale sam charakter wygląda słabo. W normalnym związku nie da się być 24/dobę razem. Planować przyszłość można, ale nie będąc przy tym sztywniakiem.
Taka trochę męska wersja MatkiPolki, co to na siłę pierze,sprząta,gotuje a na nic innego już nie ma siły.

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-09-28 11:06:31)

Odp: Facet bluszcz?

W takich sprawach nie ma normalności czy nienormalności są ludzie co myslą podobnie o związkach albo nie.
Dla Ciebie to będzie blusczowate inna będzie zachwycona. 
Skoro jasno zakomunikowałaś : to jakie była jego odpowiedź?
Rozumiem że tak w ogóle to macie normalne życie: czyli wyjeżdżacie na weekendy macie seks że sobą i nie są to udzielane mu chwile?
Czy On Ci się jako mężczyzna podoba pociąga Cię  nie po prostu uwazasz go za dobrego kandydata bo ma dobrą pracę jest kulturalny i fajną ma rodzinę?
Co zrobił jak powiedziałaś że jedziesz na weekend do siostry?
Focha strzelił czy powiedział szkoda?
Bo to różnica.
To tylko 2 miesiące on już przedstawił swoją rodzinę? TY chciałaś  czy na siłę Cię wyciągnął?
Dla mnie bardzo ogólnie piszesz.
Zastanawiam się czy On Cię pociąga bo mimo że ja kocham niezależność od zawsze to  gdy  chłopak urywał się z pracy by jechać do mnie 20 min i pobyć 10 i kolejne 20 wracać  to nie uznawalam tego za bluszczowatosc  po 2 miesiącach znajomosci.
Może gosc Cię po prostu nie kręci i to innym  zostaw:)

Edit: doczytałam że żądał jakiś deklaracji że to nigdy nie zostawisz .
To przesądza jednak sprawę. Na Nie

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026