netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

14 odpowiedzi2 480 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 08.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Czy i Wy macie jakieś lęki, fobie, które utrudniają Wam codzienne funkcjonowanie? Wstydzicie się ich, nie pozwalają Wam żyć pełnią życia, a mimo to nic do tej pory z nimi nie zrobiłyście?

Ja mam dwie smile I w ramach postanowień noworocznych zamierzam się ich wreszcie pozbyć. Może ktoś z Was ma podobny zamiar, albo kogoś zainspiruję do walki ze słabościami i zrobimy sobie grupę wsparcia? smile

2

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Witam Cię serdecznie Babo Osiadła.  Myślę,że to bardzo dobry pomysł,tylko nie wiem,czy to dla mnie.Ja wiele lęków już przegoniłam,został jeden-nie wiem nawet,czy to dobra nazwa''lęk'',ale grupa wsparcia bardzo by mi się przydała.
Pozdrawiam.

3

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Dobry wieczór, zulko66 smile Zobaczymy, czy i jak rozwinie się topik, może okaże się, że to coś dla nas, a może nic nie wypali... Najważniejsze chyba to próbować smile

Częściowo, by zacząć, a częściowo, by ośmielić innych i wprowadzić odrobinę humoru, opowiem o mojej najgorszej fobii. Otóż panicznie, ale naprawdę panicznie boję się... telefonów big_smile big_smile big_smile Wykonuję i odbieram połączenia tylko od najbliższych. Do urzędu/lekarza/restauracji/obcej osoby nie zadzwonię, nie odbieram też żadnych numerów, których nie znam. Nie mam zielonego pojęcia, skąd mi się to wzięło hmm Ale już mnie to zaczyna denerwować - stara baba, a na dźwięk telefonu zaczyna się trząść jak dzieciak w histerii.

Na początek postanowiłam, że spróbuję wykonać jeden telefon dziennie big_smile Dziś wykonałam i omal nie dostałam zawału. Zobaczymy, jak pójdzie mi jutro.

4

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

BaboOsiadła - z tymi telefonami, to jakbym czytała o sobie smile Mam dokładnie tak samo. U mnie dochodzi jeszcze do tego taka rzecz - mieszkam w Anglii od wielu lat i dobrze znam angielski, ale jak mam gadać przez telefon po angielsku to wpadam w taką panikę, że mam ochotę uciec na koniec świata. Wszędzie gdzie tylko się da wysyłam maile lub załatwiam osobiście sprawy, w przypadku których wystarczyłby jeden głupi telefon. Nigdy też nie odbieram nieznanych numerów.

Oprócz tego - lęk przed lataniem, lęk przed ludźmi pod wpływem alkoholu, lęk o dzieci, ale to są sprawy, których podłoże znam i pracuję nad tym podczas terapii.

Wątek fajny. Praca nad sobą zawsze jest interesująca

5

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

A jak mam lek przed wszelkiego rodzaju robactwem, to co mam zrobic? Na wycieczke do Amazoni z Cejrowskim pojechac?;)

no i boje sie duzych wysokosci, nie w pomieszczeniach zamknietych ani w gorach na rozleglym szczycie ale juz wysoka drabina, waska sciezynka na zboczu alpejskim czy nawet jazda wyciagiem krzeselkowym na Szrenice dostarcza mi sporo "rozrywki". Z tym, ze na sile z takim lekiem nie bede walczyc, jeszcze zakreci mi sie w glowie i rune gdzies w przelecz.


A z telefonami, to chyba jest "fobia" nowych generacji, teraz juz sie nie rozmawia tylko czatuje i stad zanika ta umiejetnosc i rodzi sie lek przed zwykla konwersacja. Nasze dzieci, to beda ze swoimi partnerami w domu smsami albo na Instagramie sie porozumiewac co na obiad zjesc:)

6

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Mussuka, ale zobacz, który ja jestem rocznik wink Pierwszy komputer miałam na studiach big_smile

7

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!
BabaOsiadła napisał/a:

Mussuka, ale zobacz, który ja jestem rocznik wink Pierwszy komputer miałam na studiach big_smile

nie wadzi:) te zmiany dotknely lawinowo w bardzo ekspresowym tempie rowniez "starszych". U mnie w pracy wlascieiwe tylko klienci dzwonia, miedzy soba porozumiewamy sie mailami. I znam osoby starsze od Ciebie, ktore juz inaczej nie potrafia. To takie wygodne, byc niewidzialnym i nieslyszalnym ale swoje "powiedziec".

Ale Ty boisz sie rozmowy czy samego dzwonka telefonu?

8

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Rozmowy przez telefon z osobami, które nie są moimi najbliższymi. Jak mam do kogoś zadzwonić/widzę, że dzwoni inny numer niż te moich bliskich, to wpadam w kompletną panikę (ból serca, drżenie rąk, natychmiastowe problemy, ekhem, żołądkowe, nogi mi się uginają, głowa zaczyna boleć) yikes Też funkcjonuję mailowo/smsowo, ale nie z wygody, tylko najnormalniej w świecie mnie paraliżuje, jak mam telefonować. Co ciekawe, rozmów "na żywo", tzn takich twarzą w twarz, nie boję się absolutnie, wręcz bywam duszą towarzystwa yikes Przy całej mojej dobrze rozwiniętej samoświadomości nie potrafię dociec genezy tego strachu hmm

MamaMamusia - siostro smile Ja potrafię pół Polski przejechać tylko po to, by o coś zapytać, bo bałam się przez telefon hmm

9

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!
BabaOsiadła napisał/a:

Rozmowy przez telefon z osobami, które nie są moimi najbliższymi. Jak mam do kogoś zadzwonić/widzę, że dzwoni inny numer niż te moich bliskich, to wpadam w kompletną panikę (ból serca, drżenie rąk, natychmiastowe problemy, ekhem, żołądkowe, nogi mi się uginają, głowa zaczyna boleć) yikes Też funkcjonuję mailowo/smsowo, ale nie z wygody, tylko najnormalniej w świecie mnie paraliżuje, jak mam telefonować. Co ciekawe, rozmów "na żywo", tzn takich twarzą w twarz, nie boję się absolutnie, wręcz bywam duszą towarzystwa yikes Przy całej mojej dobrze rozwiniętej samoświadomości nie potrafię dociec genezy tego strachu hmm

a jakbys tak pozapisywala gdzies te numery bliskich a potem wykasowala ich imiona z telefonu? Na jakis czas tylko. Zeby Ci tylko numery pokazywalo? To wtedy jest szansa, ze odbierzesz niechcacy telefon od obcej osoby. Albo, ze stracisz kontakt z bliskimi:))

10 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-01-09 15:19:13)

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!
BabaOsiadła napisał/a:

Co ciekawe, rozmów "na żywo", tzn takich twarzą w twarz, nie boję się absolutnie, wręcz bywam duszą towarzystwa yikes Przy całej mojej dobrze rozwiniętej samoświadomości nie potrafię dociec genezy tego strachu

Własnie smile znowu czytam o sobie smile

Kiedyś próbowałam to rozpracować w następujący sposób - jako dziecko musiałam bardzo często zgadywać zmienne nastroje mojej mamy i zawsze rozpoznawałam je po sygnałach niewerbalnych, czyli mimika, gesty itp. Dzięki temu nauczyłam się dobrze czytać tzw mowę ciała. Jednak fakt, że ta konkretna relacja z mama była raczej dysfunkcyjna sprawił, że poszłam w kierunku budowania procesu komunikacji na tych własnie sygnałach ciała, zwłaszcza twarzy i że potem przeniosłam to także na inne relacje.Głos mamy mnie czasem zwodził, ale wyraz twarzy już nigdy. Tak więc to był i jest fundament rozmowy w moim przypadku. Gdy nie widzę rozmówcy zostaje mi on odebrany i tracę pewność siebie oraz grunt pod nogami. Jeśli rozmawiam z kimś bliskim, to jeszcze jestem czasem w stanie nad tym zapanować, choć dyskomfort odczuwam zawsze. Natomiast rozmowa przez telefon z kimś kogo nigdy nie widziałam jest koszmarem. Być może własnie dlatego, że nie mam szansy "czytać" z twarzy i ciała rozmówcy. Sama nie wiem...nigdy nikomu o tym nie mówiłam i szeroko otwarłam oczy ze zdziwienia gdy przeczytałam twój wpis BaboOsiadła. Dla mnie to oznacza, że ktoś oprócz mnie boryka się z czymś podobnym, a naprawdę byłam przekonana, że nie jest to możliwe wink

11

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!
Mussuka napisał/a:

Albo, ze stracisz kontakt z bliskimi:))

big_smile

MamaMamusia napisał/a:

Kiedyś próbowałam to rozpracować w następujący sposób - jako dziecko musiałam bardzo często zgadywać zmienne nastroje mojej mamy (...)

Również szukałam przyczyn w przeżyciach z dzieciństwa, ale nie wpadłam na nic konstruktywnego. Bo o ile z ich właśnie powodu boję się np. podniesionego tonu, hałasu, krzyku, tak nie rozumiem, dlaczego nie mam obaw jechać do urzędu, by ewentualny ochrzan usłyszeć na żywo, a przez telefon już mnie paraliżuje hmm


MamaMamusia napisał/a:

Sama nie wiem...nigdy nikomu o tym nie mówiłam i szeroko otwarłam oczy ze zdziwienia gdy przeczytałam twój wpis BaboOsiadła. Dla mnie to oznacza, że ktoś oprócz mnie boryka się z czymś podobnym, a naprawdę byłam przekonana, że nie jest to możliwe

W takim razie bardzo się cieszę, że się przemogłam i założyłam ten wątek smile

12 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-01-09 15:55:21)

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Przykład z urzędem jest świetny. Gdy ja jadę do urzędu (choć oczywiście nie musiałam, bo wystarczyło zadzwonić;)) i podczas rozmowy widzę twarz urzędniczki (celowo piszę w rodzaju żeńskim, gdyż za względu na doświadczenia z mama mam wrażenie, że lepiej czytam mowę ciała kobiet) to w procesie komunikacji, w ciągu jakiejś mikrosekundy jestem w stanie zauważyć po jej twarzy, że coś sie święci i że być może pani robi sie zniecierpliwiona lub zaczyna sie wnerwiać i wtedy ja mam kolejną mikrosekundę, żeby ewentualnie zebrać szyki i stawić czoło. Mam jakąś tam przewagę. Rzadko kulę po sobie uszy w rozmowach na żywo, a przez telefon niestety prawie zawsze sad

Być może i w twoim przypadku jest tak, że gdy widzisz czyjąś twarz to czujesz, że jesteś jednak ten krok do przodu i możesz więcej przewidzieć?

13

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

O! Dotarło do mnie, że na żywo zwykłam oceniać "po twarzy", czy ktoś jest miły, czy nie. I wtedy zawsze mogę uciec big_smile lub ustawić się w kolejce do tej urzędniczki, która wygląda sympatyczniej. A przez telefon wybrzydzać się nie da - kto odbierze, z tym muszę rozmawiać.

Tylko nie potrafię zrozumieć, czego tak właściwie się boję. No bo przecież nie tego, co ktoś obcy sobie o mnie myśli (na żywo wręcz uwielbiam prowokować i rzucać się w oczy). Na pewno też nie tego, że ktoś stwierdzi, że jestem głupia, skoro nie wiem tego i tego/muszę się o to dowiadywać. Samo usłyszenie jakiegoś niemiłego tonu mocno mnie dotyka i potem przez pół dnia to przeżywam... Tak, to chyba będzie to, że na żywo mogę odczytać zamiary rozmówcy jeszcze zanim dojdzie do rozmowy i móc kontrolować sytuację, a przez telefon nie - chyba właśnie pomogłaś mi to zrozumieć, dziękuję smile

Widzę, że też inaczej się czuję przed telefonem do kogoś, kto jest ode mnie "niżej", niż do kogoś "wyżej". W sensie, że np. boję się dzwonić do tych, od których zależy jakaś moja sprawa, moje życie. A do tych, nad którymi to ja jakoś "góruję" - już nie. Przykładowo: spokojnie zadzwonię do fryzjerki, bo to ja "tu rządzę", jak będzie niemiła, to pójdę gdzie indziej. Ale do klienta już nie zadzwonię, bo jak coś pójdzie nie tak, to on sobie pójdzie i ja zostanę bez pracy.

Powoli nadchodzi czas na wykonanie dzisiejszego telefonu (przypomnę, że w ramach walki ze słabościami założyłam sobie na początek jeden telefon dziennie). Zaraz się, pardon za słownictwo, porzygam hmm

14 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-01-09 16:48:08)

Odp: W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Myślę, że boisz sie właśnie utraty kontroli, bo rozmawiając z kimś na żywo zapewne posiadasz jej więcej. W moim przypadku tak jest i jak większość rzeczy , również i ta ma swoje uzasadnienie w dzieciństwie...

Ja do fryzjerki też raczej zadzwonię więc masz rację mówiąc, że łatwiej jest rozmawiać z kimś od kogo mniej zależy - potrzeba kontroli też jest wtedy dużo mniejsza. Ale do urzędów jeszcze długo będę jeździć, tachać wózki i torby z pampersami oraz cisnąć się w autobusach...choć i tak czuję się nieco zmotywowana w tej kwestii i chciałabym rozpocząć pracę w kierunku tego problemu więc jeśli jakimś cudem uda mi się wykonać telefon do urzędu, potencjalnego pracodawcy czy też innej ważnej osoby bądź instytucji to na pewno sie tym podzielę.
Trzymam kciuku za twoje postanowienie i czekam na relację z wykonanej dzisiaj rozmowy telefonicznej

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » W tym roku pokonam moje fobie - czas start!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026