netkobietyWszystkie działy
Psychologia

gwalt zbiorowy

13 odpowiedzi9 310 wyświetleńzałożony przez psica22@wp.pl, 05.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » gwalt zbiorowy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: gwalt zbiorowy

witam prosze was pomozcie mi sie zrozumiec jak mozna zyc normalnie skoro wszystko dla mnie jest przekreslone


\

2

Odp: gwalt zbiorowy

Moim zdaniem nie można. Jednakze takie zle rzeczy i o wiele gorsze spotykają wielu ludzi na całym swiecie. Jest to wynikiem działania innyc ludzi. I rozne sa tego konsekwencje. Zawsze jest ogromna trauma, ale można się tez nie poddawac. Wlasnie ze względu na swiadomosc tego ze takie rzeczy dotykają wielu ludzi, można swiadomie nie akceptować części skutkow w postaci niszczenia siebie. Nie ma madrych na takei sytuacje. Były wojny, np. czesc mojej rodziny starszego pokolenia wymordowano (ponad polowe rodziny), nie ma dziadkow, nie ma wielu osob. Nic nie można na to poradzić. Przed Toba wiele jeszcze doswiadczen. Poza tym ludzei często traktują innych jako rzecz, i się na to zgadzają. Sa oszukiwani, zdradzani. Ciebie tak potraktowano ale się na to nie zgadzasz. I to jest wartość! A potworami nie warto sobie zaprzatac glowy. Samo zlo, które jest zlem nigdy nie będzie dobrem. Trzeba uciekać nawet od myslenia o tym.

3

Odp: gwalt zbiorowy

psica w poprzednim wątku napisałaś że byłaś gwałcona do 18 roku życia,przez braci do tego matka tez Cię krzywdziła
coś mi tu nie pasuje,bo tamtego watku juz nie ma

4

Odp: gwalt zbiorowy

Hej ja po prostu nie umiem na ten temat rozmawiac nie umiem nazwac rzeczy po imieniu i skasowalam temat dlatego ze chyba nigdy nie bede normalna zdrowa dzieczyna. nie ufam zbytnio nikomu tylko chodze do psychologa a pod tym kontem terapi mi odmowili ze wzgledu ze trwalo to tyle lat. poznalam fajnego chlopaka ale boje sie dotyku nie lubie jak ktos mnie dotyka. i teraz mysle ze jak tak mam dalej zyc to wolalabym umrzec. jest ciezko dlatego chyba juz niechce od nikogo pomocy

5

Odp: gwalt zbiorowy

terapii ci odmówili ?
nie rozumiem,
zgłosiłaś się o pomoc do poradni zdrowia psychicznego i nie pomogli?
chodzisz do psychologa, tak ...
możesz napisać o swoim problemie - rzeczowo

6

Odp: gwalt zbiorowy

Tak jak, napisała in ka , napisz więcej , wyrzuć to z Siebie . Tutaj na forum wiele Osób jest  bardzo pomocnych i napewno dostaniesz wsparcie . Nikt  Cie tutaj nie zna , więc pisz śmiało . Napisz ile masz lat , gdzie mieszkasz ,  czy nadal z tymi zboczonymi braćmi masz kontakt ?

7

Odp: gwalt zbiorowy

Bardzo Dziekuje wszystkim za te slowa tylko ze ja nawet nie potrafie nazywac rzeczy po imieniu np to co jest pomiedzy dzieczyna a chlopkiem mowiac slowa obrzydza mi to moja historia jest baedzo dlugo i trudna . terapi mi odmowili na temat damsko meskiej bo powiedzieli ze za dlugo lat to trawalo i skoro nie potrafie mowic o tym to terapelci odmowili.

8 Ostatnio edytowany przez psica22@wp.pl (2015-01-07 02:57:38)

Odp: gwalt zbiorowy

Witam mam 24 lata. niechce podawac miejscowosci gdzie mieszkalam. Chcialbym opisac czesc swojego dziecinstwa. dlatego ze chcialabym byc normalna i po czesci zdrowa dzieczyna to dluga historia mojego zycia prosze przeczytac ja cala jezli to moze mi pomoc to moje marzenie sie spelni i juz niechce innego miec........ O TO MOJA HISTORIA..... Moje dziecinstwo bylo bardzo trudna sytuacja zyciowa i rodzinna. Przezylam wielka tragedie osobista, chcialabym o tym napisac. Jest to bardzo ciezkie doswiadczenie  i trudno mi bedzie przelac to na neta. Do czwartego roku zycia mieszkala, z rodzina czyli mama ojcem i dziesieciorgiem rodzenstwa u babci na .... w gminie .., pozniej przerowadzilismy sie do ... . W tym miejscu zaczela sie cala historia. Ojciec mieszkal z nami krotki czas, dopoki nie zaczal pic alkoholu i nie stoczyl sie calkiem. Mama wyrzucila ojca, bo ciagle byl pijany i robil straszne awantury. krotko po tym mama rowniez zaczela pic. wtedy to sad wyznaczyl kuratora do opieki nad nasza rodzina bo mama zaczela zaniedbywac swoje obowiazki wobec rodzenstwa i wobec mnie. wizyty kuratora pomagaly na bardzo krotko, nawet grozby, ze dzieci zostana odebrane do placowki tez nic nie pomogaly. sytuacja ciagle sie powtarzala. W domu byly awantura za awantura, mama z ojciem my z rodzenstwem oraz z rodziacami. Ojciec przychodzil i okradal nas , z jedzenia i resztek pieniedzy, czesto nie bylo co jesc. Dom byl niszczony przez ojca, czestym gosciem byla policja. Mama bardzo czesto zostawiala nas samych w domu na kilka dni , tygodni bo miala szesciu konkubentowa moze to inaczczej nalezy nazawac. Wtedy zaczelismy odczuwac, ze mama nie interesuje sie wlasnymi dziecmi. najgorzej mielismy my; najmlodszy brat i siostra i ja bo bylismy najmlodsi i bardzo tesknilismy za mama.Czesto bylismy swiadkami libaci i atakow nie potafie wypowiadac ustnie ale napisac atakow seksualnych w wykonaniu mamay i obcych mezczyzn. Bylo nam bardzo, bardzo ciezko. Mama wraz z nami byla zmuszona wyprowadzic sie do rozwalajacego sie domu w....., ktory  wynajmowalismy od sasiadow. Warunki tam byly straszne gdyz pol dachu byla zerwana, w suficie byly dziury, podlogi pozarywane  kilka razy bysmy sobie cos zrobili  bo w nocy wpadalismy nie raz, jak padalo i byly silne wiatry wszyscy siedzielismy cala noc w przybudowce bo tylko ona byla cala. Czesto mielismy wrazenie ze runie nam na glowe.  W domu byly dwa pokoje i kuchnia wszystko bylo  w strasznym stanie zamiast okiem mielismy folie w domu na minusie , bardzo zimno  . W pokoju z dziurami w dachu oraz w podlodze spala mama z siostra i najmlodszym bratem, w drugim pokoju byly dwa lozka. Na jednym z nich spalam ja z piatka braci , na drugim lozku spali kolejni bracia bylo bardzo trudno zyc, ale mieslismy nadzieje ze mama wreszcie przestanie pic i zacznie sie nami zajmowac. Niestesty to byly nasze niespelnione nadzieje, ojciec dowiedzial sie gdzie mieszkamy przyszedl do domui juz nie wyszedl, znowu zaczeli pic razem dochodzilo do bojek, miedzy rodzicami. Bracia wyrzucili ojca, ciagle interniowala policja ale to nic nie pomagalo. Ojciec wychodzil i wracal doszlo do tego , ze trafil do wiezienia a mama znowu sprowdzala roznych mezczyzn na noc i odbywaly sie libacie. Czesto uciekalismy z domu mlodsze rodzenstwo chronilam u babci lub u sasiadow dla swietego spokoju, a ja siedzialam  czesto w nocy a nawet spalam na przystankach byle rodzenstwo mialo gdzie ja sobie tez radzialam,az towarzystwo nie wytrzezwialo. Majac 8 lat poraz pierwszy zostalam zgwalcona przez brata Rafala, bylo to tak okropne przezycie, ze do dzisiaj jest mi trudno o tym mowic na obrone nie mialam sil ani zadnych szans, brat byl silny i starszy, ciagle mi grozil, ze mnie jak powiem to mnie zabije. Potem gwalcil mnie wielokrotnie,  gdzie stracilam dziedzictwo, bardzo czesto na oczach mojego rodzenstwa. W domu wszyscy na ten temat milczeli, nikt nie ragowal to wile lat 8-18, zaciagal mnie do domu, gwalcil na masce samochodu, przywiazywal mnie lina do drzewa bil mnie ja plakalam a on sie smial, robil co chcial a jak krzyczalam nikt nie ragowal uwazal mnie za swoja wlasnosc. Kiedy dorastalam probowalam sie bronic, ale wtedy wykrecal mi rece wiazal nogi sznurem dusil, bil zdzieral odziez i gwalcil i doszlo do paralizu bo cale cialo bylo sztywne bez ruchu bez mowy. Ranil bardzo moje cialo ale najbardziej moja dusze, ktora nie wiem kiedy  przestanie bolec. Brat caly czas mi grozil,ze jak sie wydam komu kolwiek i wyjdzie to na jaw, to on pojdzie do wiezienia a jak z niego wyjdzie to i tak mnie zabije. Cudem jest chyba to , ze nie zaszlam w ciaze. Mama wiedziala o wszytskim co mi robia. Ale nigdy nie zrobila nic w tej sprawie. Caly czas mnie obwinala za istniala sytacje, ciagle mnie wyzywala od najgorszech, bila i wystawiala boso na snieg, kazla cala noc kleczec mi na grochu, wkladala mnie pod lozko skakajac po mnie. przestala mnie kochac albo nigdy mnie nie kochala gdzie majac 9 lat najbardziej jej potrzebowalam, liczyli sie dla niej bracia. Nie bylo co jesc i w co sie ubrac, nie mowiac juz o wyposazeniu do szkoly. Czas byl moj pojscia do pracy dorywczej jakiej kolwiek i szybko i dojrzec byc poukladanym, na chleb przyniesc pieniadze dla rodzenstwa i mamy ale caly czas bylo malo, wyzucila mnie z domu za nie utrzymanie wracalam mimo by sie zajac wszystkim rodzina. Przezywalam to wszystko tak, ze sama  wychodzilam z domu na dzien dwa by miec spokoj swiety i poukladac to wszystko jakos. Czesto myslam o samobojstwie, nie mialam gdzie sie podziac i zadnego wsparcia z osob doroslych. Siedem lat temu mama zmarla zaczela chorowac na raka szyjki macicy, jezdzila po szpitalach, klinikach wtedy malo chodzilam do szkoly by pracowac caly dzien i pieniadze byly na zycie i tez mamy oddawalam by miala na jakies rzeczy. Chcialam miec czyste sumienie ze dawalam rade by wydolac ze wszystkim by nie slyszec od mamy ze jestem darmozjadem i zla corka za jaka mnie uwazala.Przejelam obowazki mamy w domu opiekowalam sie mlodszy rodzenstwem. Jedno sie tylko nie chcialo zmienic upokrzenia i gwalty ktore wtrawaly dzien w nocy nie bylo dnia bez nich nocy na mojej osobie ze strony braci. Dochodzilo do awantur z moimi bracmi, ktorzy wolali na mnie pieniadze na wodke i swoje kawalerskie wydatki a kiedy odmawialam moj brat Lukasz bil mnie gdzie zlamal mi szczenke, kiedys poskarzyalam sie mamy, uszlyszlam ze dobrze zrobil mogl mocniej nie mogli mnie zaakcetowac ze nylam inna bo jestem nawet teraz. Bracia znecali sie rowzniez nad moim mlodszym roszenstwem. Najbardziej obawialam sie mojej siostry aby nie spotkalo ja z ich strony co mnie . Stawlam zawsze w ich obronie dlatego rozbijali na mnie czajniki, nagrzewali haczyk do czerwonosc i bili mnie tym zelastwem po plecach i nogach gdzie sie dalo, mialam mnostwo blizn, to co wtedy  przezywalam to byl koszmar. Chcialam popelnic samobojswto bo juz wszystkiego dosc ale uratowali mnie kolezanki i nauczyciele. Moje pieklo sie nie skonczylo, kolejny brat Lukasz poszedl w slady brata Rafala i zaczol mnie gwalcic. Przestalo mi zupelnie zalezec na zyciu.  to historia moich braci a jeszcze molestowala mnie mama a jak zmarla doszedl do tego szwagier i szwagra brak  pozniej gwalcili mnie wszyscy nie wiem czy chciecie znac cala historie do konca... CIAG DALSZY JUTRO. mi teraz chodzi o to ze wlasnie pod tym katem damsko mesko odmowili mi terazpi gdzie nie przejde chyba bez tego chodze tylko do psychologa chce miec kiedys rodzine ale nie znam prostych rzeczy np po co sie osoby przytulaja po co na co im to boje sie dotyku jak kto kolwiek mnie chce przytulic prosze co dalej gdzie szukac pomocy czy juz mnie nikt nie pomoze wyjsc.

9

Odp: gwalt zbiorowy

To co napisałaś uwaznie przeczytałam... brzmi az niewiarygodnie..

Moje pytanie brzmi: dlaczego nie zgłosiłaś tej sytuacji w szkole? sąsiadowi? policjantowi?
Jesli jak piszesz dorastając próbowałaś się bronic to w sumie nie zrobiłas nic..

Dziwi mnie fakt że piszesz że odmówiono ci terapii .
terapii podlegają każde osoby które przezyły trudne wydarzenia i nie ma tutaj znaczenia czas ile ta trauma trwała.. dziwne

10

Odp: gwalt zbiorowy

terapia polega na rozmowie,
jeżeli nie chcesz nic powiedzieć, to rzeczywiście nie ma pracy z pacjentem
czy ty się boisz o tym mówić?
forum jest anonimowe, to łatwiej pisać ...
jeżeli chcesz dać sobie szansę - terapia, jest NIEZBĘDNA
ale trzeba współpracować z terapeutą

11

Odp: gwalt zbiorowy

W opowiadaniu jest kilka bledow "logicznych"

"kazla cala noc kleczec mi na grochu,"

"jezdzila po szpitalach, klinikach wtedy"

"malo chodzilam do szkoly by pracowac caly dzien "

"uratowali mnie kolezanki i nauczyciele"

vs

domyslne miejsce zamieszkania

12

Odp: gwalt zbiorowy

Bardzo, bardzo kochanie Ci współczuję. Nie dziwię się, że nie potrafisz o tym mówić, ale trenuj, właśnie pisaniem na forum. Długo jeszcze będziesz płakać, bo długo będzie to jeszcze boleć. To nie była Twoja wina, tylko matki i tych bydlaków. Może nauczysz się z nami rozmawiać, a później dasz szansę terapeucie.

Czy zgłosiłaś to na policję? Winnych trzeba ukarać.

13

Odp: gwalt zbiorowy

To straszne co przeżyłaś, bardzo Ci współczuję. Musisz być silna aby pokonać złą przeszłość. Dlaczego tego na policję nie zgłosiłaś?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » gwalt zbiorowy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026