Próba gwałtu a może już gwalt - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Próba gwałtu a może już gwalt

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Próba gwałtu a może już gwalt

Historia miala miejsce 4 lata temu.
Po imprezie wracałam do domu z klubu niedaleko mojego domu i nie wiem co mi przyszło do głowy żeby pochustac się na huśtawce, pod moim blokiem.Dosiadl się do mnie chłopak, był miły, fajnie się nam gadalo. Powiedział, ze samotna dziewczyna nie powinna sama się kręcić po nocach, nawet chciał mnie odprowadzić, ale roześmiałam się i pokazałam mu gdzie mieszkam i zaproponowałam, ze to ja go odprowadze - kawałek dosłownie przez ulicę. Musieliśmy przejść przez pusty parking, poniżej chodnika, gdy zeszliśmy po schodach i chciałam juz iść, coś się nagle zmieniło. Złapał mnie za ręce i powiedział, ze teraz już nigdzie nie pójdę przestraszylam się i złapałam się barierki, żeby się jakoś uwolnić, ale on pchnął mnie na trawnik i zaczął calowac. Na początku mówił tylko, ze jestem śliczna i jaki mam zaje*** tylek. Później zaczął dotykać moich piersi, wsuwal mi palce do pochwy, kazał dotykac swojego wzwodu mówiąc patrz co mi zrobiłaś. Powiedział ze musze mu obciągnac, albo będzie musiał wsadzić tyłu. Mówił jeszcze wiele okropnych i oblesnych rzeczy. Płakałam i błagalam by mnie zostawił groziłam policja, ale on tylko śmiał się ze wie gdzie mieszkam i ze jak to zrobię to pożałuje... Wszystko trwalo godzine, moze dwie..moje męki skończył jakiś chłopak wracający  z imprezy, który zauważył co się dzieje. Zatrzymał policję przejeżdżająca ulica i wtedy po raz 2 musiałam przeżyć upokorzenie gdy znudzeni policjanci zapisywali moje dane w notesie ołówkiem i ze 3 razy kazali mi opowiadać wszystko ze szczegółami. Na koniec zapytali czy piłam... i wtedy usłyszałam zebym na policje przyszła jutro bo jak jestem pijana to i tak nikt nie przyjmie zgłoszenia odwiezli mnie do domu i kazali ochłonąć. Powiedzieli ze pojeźdza po okolicy i spróbuja go znalezc, ale ja wiem ze nikogo nie szukali. Potraktowali mnie jak rozhisteryzowana alkoholiczke. Na policje nie poszłam, ani następnego dnia, ani nigdy.  Dziś mam już faceta i ciągle nie potrafię cieszyć się z seksu. Czasem gdy mnie dotyka czuje się jak przedmiot i robie się rozdrażnionia i kończą się przyjemne chwile. Myślałam że już się pozbieralam, ale jedno spotkanie na ulicy z tamtym człowiekiem i wszystko wróciło... Rok zajęło mi przestać się bać... bałam się nawet wyjść przed blok wyrzucić śmieci. Byłam przekonana ze on gdzieś czeka z nożem, albo żeby dokończyć co zaczął... Dziś mam żal do policjantów na których trafiłam, że tak się zachowali. Teraz juz wiem ze sąd moglby uznać to co mi się przydarzyło za gwałt 3stopnia... i tamten chłopak trafiłby tam gdzie jego miejsce...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Próba gwałtu a może już gwalt

Moim zdaniem to był gwałt. Nawet Twoja psychika mówi Ci to samo. Bardzo potrzebujesz fachowej pomocy psychologicznej, terapii. Nie zwlekaj z tym, bo ta trauma będzie do Ciebie wracać, a jak widzisz rujnuje Twoje obecne życie.

3

Odp: Próba gwałtu a może już gwalt

Jak wyżej.
Potrzebujesz terapii, skoro nie radzisz sobie z tym sama.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4

Odp: Próba gwałtu a może już gwalt
Zniekształcona napisał/a:

Historia miala miejsce 4 lata temu.
Po imprezie wracałam do domu z klubu niedaleko mojego domu i nie wiem co mi przyszło do głowy żeby pochustac się na huśtawce, pod moim blokiem.Dosiadl się do mnie chłopak, był miły, fajnie się nam gadalo. Powiedział, ze samotna dziewczyna nie powinna sama się kręcić po nocach, nawet chciał mnie odprowadzić, ale roześmiałam się i pokazałam mu gdzie mieszkam i zaproponowałam, ze to ja go odprowadze - kawałek dosłownie przez ulicę. Musieliśmy przejść przez pusty parking, poniżej chodnika, gdy zeszliśmy po schodach i chciałam juz iść, coś się nagle zmieniło. Złapał mnie za ręce i powiedział, ze teraz już nigdzie nie pójdę przestraszylam się i złapałam się barierki, żeby się jakoś uwolnić, ale on pchnął mnie na trawnik i zaczął calowac. Na początku mówił tylko, ze jestem śliczna i jaki mam zaje*** tylek. Później zaczął dotykać moich piersi, wsuwal mi palce do pochwy, kazał dotykac swojego wzwodu mówiąc patrz co mi zrobiłaś. Powiedział ze musze mu obciągnac, albo będzie musiał wsadzić tyłu. Mówił jeszcze wiele okropnych i oblesnych rzeczy. Płakałam i błagalam by mnie zostawił groziłam policja, ale on tylko śmiał się ze wie gdzie mieszkam i ze jak to zrobię to pożałuje... Wszystko trwalo godzine, moze dwie..moje męki skończył jakiś chłopak wracający  z imprezy, który zauważył co się dzieje. Zatrzymał policję przejeżdżająca ulica i wtedy po raz 2 musiałam przeżyć upokorzenie gdy znudzeni policjanci zapisywali moje dane w notesie ołówkiem i ze 3 razy kazali mi opowiadać wszystko ze szczegółami. Na koniec zapytali czy piłam... i wtedy usłyszałam zebym na policje przyszła jutro bo jak jestem pijana to i tak nikt nie przyjmie zgłoszenia odwiezli mnie do domu i kazali ochłonąć. Powiedzieli ze pojeźdza po okolicy i spróbuja go znalezc, ale ja wiem ze nikogo nie szukali. Potraktowali mnie jak rozhisteryzowana alkoholiczke. Na policje nie poszłam, ani następnego dnia, ani nigdy.  Dziś mam już faceta i ciągle nie potrafię cieszyć się z seksu. Czasem gdy mnie dotyka czuje się jak przedmiot i robie się rozdrażnionia i kończą się przyjemne chwile. Myślałam że już się pozbieralam, ale jedno spotkanie na ulicy z tamtym człowiekiem i wszystko wróciło... Rok zajęło mi przestać się bać... bałam się nawet wyjść przed blok wyrzucić śmieci. Byłam przekonana ze on gdzieś czeka z nożem, albo żeby dokończyć co zaczął... Dziś mam żal do policjantów na których trafiłam, że tak się zachowali. Teraz juz wiem ze sąd moglby uznać to co mi się przydarzyło za gwałt 3stopnia... i tamten chłopak trafiłby tam gdzie jego miejsce...

Policjanci zachowali sie skandalicznie, a to byl na 100% gwalt.
I ten koles tak tam lazi wolno bo ci policjanci palcem nie kiwneli. Powinni poleciec z pracy natychmiast i to nie tylko za nie zlapanie przestepcy, ale w dodatku jeszcze to w jaki sposob Ciebie potraktowali.

To co sie Tobie stalo to powazna sprawa i to naprawde odbija sie na czlowieka psychice.
Sama mialam stycznosc z gwalcicielem w swoim zyciu i do dzis czasami sie to na mnie odbija, a moja sytuacja, moim zdaniem nie byla tak straszna jak Twoja.
W moim wypadku bylam na koncercie i wystawie organizowanej przez moich przyjaciol i poszlam do toalety i tam w toalecie byl facet w jednej z kabin i mial drzwi otwarte i ja kiedy to zauwazylam szybko weszlam do kabiny obok i zamknelam sie bo cos mnie tknelo. Wtedy on zaczal ciagnac za klamke zeby otworzyc moja kabine.
Odwrocilam sie do okna i zobaczylam, ze na oknie sa kraty wiec nie moglam wyjsc przez okno na dach, on ciagnal caly czas te drzwi i szarpal klamke. Ja sie darlam na niego, ale on nie odpowiadal. Pozniej schowal sie, a ja patrzylam spod drzwi czy on tam jest czy wyszedl ale zauwazylam skarwek jego koszulki. Czekal az wyjde. No, ale dlatego ze nie wyszlam to on znow zaczal szarpac (drzwi musial ciagnac do siebie wiec bylo mu troche trudniej otworzyc) z kolei po drugiej stronie ja trzymalam klamke i ciagnelam drzwi do siebie z calej sily. Nie bylo w tej lazience zadnej broni i nikt tam nie przychodzil. Pomyslalam tez , ze koles jest niezle pogrzany by atakowac w takiej sytuacji gdzie ktos moze wejsc tam, a na koncu korytarza odbywa sie koncert. Darlam sie strasznie, ale nikt nie slyszal mnie. Trwalo to nie wiem? 10 minut? W koncu zamek zaczal puszczac i on praktycznie wyrwal zamek z drzwi. On tego jednak nie wiedzial wiec udal, ze wychodzi.
Ja juz nie moglam wytrzymac tego uwiezienia miedzy nim a zakratowanym oknem i tez wiedzialam, ze on zaraz otworzy te drzwi a wtedy dopiero bedzie problem.
Czekalam az on sie schowa bardziej w strone umywalek, ze bedzie gdzie odepchnac i po prostu nagle otworzylam te drzwi z calej sily i wyskoczylam stamtad jak kula z armaty. On wtedy skoczyl na mnie, ale byl zaskoczony takim obrotem sprawy wiec ja wpadlam na sciane kiedy on wpadl na mnie i od sciany sie odepchnelam i popchnelam jego w strone umywalek. Wybieglam z tej lazienki i wtedy zobaczylam taki ciezki  pręt , ktory byl kiedys czescia ogrodzenia. Wzielam ten pręt  i wrocilam do tej lazienki zeby go tak zatluc na smierc. Jak juz wpadlam z tym narzedziem tam to nie balam sie go. Musialam sie jednak w koncu powstrzymac dlatego, ze gdybym go uderzyla w twarz tak jak to prawie zrobilam to zabilabym go na 100% wiec placzac strasznie bo tak trudno mi bylo przestac wyszlam jednak i rzucilam ten pret na podloge. Moi znajomi zobaczyli moja twarz i to wystarczylo im zeby wiedziec, ze cos sie stalo powaznego .Pozniej znalezli go nadal w budynku i na koniec moja kolezanka kopniakiem wyrzucila do przez brame na ulice.

W tej pulapce splenily sie moje najgorsze koszmary bo nienawidze i nie moge zniesc uwiezienia ani zadnego przymusu. Po tej sytuacji mialam PTSD

Twoja sytuacja jest gorsza od mojej wiec oczywiscie, ze to zostawi na Tobie slad i to jest normalne. Nic nie jest z Toba nie tak. Polecam Ci terapie.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Próba gwałtu a może już gwalt

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018