Myślicie, że może tak być, że niektórzy są stworzeni do szczęścia, a inni do tego, że nie mogą być szczęśliwy, nie mogą być kochani i już? Sama nie rozumiem jak to jest.
Wydaje mi się, że ja nie jestem przeznaczona do miłości, że ja muszę być nieszczęśliwa i koniec. To, że ja sobie wymyśliłam, że będę w wiernej, prawdziwej relacji z szacunkiem i bez kłamstw znaczy tylko tyle, że ja sobie to wymyśliłam. Nic więcej. Bo ja chciałam kochać, dawalam wszystko co mężczyźnie potrzeba (przynajmniej według książek i z życia). Nie dostałam w zamian nic. Inne kobiety, kłamstwa, siostrunia, i wczoraj "spierdalaj" mimo, żew się starałam.
Wydaje mi się, że niektrzy nie zasługują na miłość, np. ja.
I nie chodzi o to, że się użalam, tylko myślicie, że al;bo ktoś ma być szczęśliwy i jest, albo ktoś nie ma i nie będzie choćby chciał.
Jak uważacie?
Podobne tematy
Niektorzy nie zasluguja na milosc i szczescie - z wlasnej winy .
Czy Ty jestes taka osoba? Nie sadze. Mysle, ze po prostu masz depresje, albo chwilowo zle sie czujesz. Nie wyobrazaj sobie , ze jestes jakas przekleta -bo nie jestes.
Z jakiegoś powodu wybrałaś albo wybierasz facetów, którzy nie szanują Cię, a kiedy to ma miejsce, nie bronisz się, tylko się jeszcze bardziej naginasz, bo jak się naprawdę postarasz, to on Cię doceni i pokocha ![]()
Wpisz do wyszukiwarki frazę "kobiety kochające za bardzo".
Szkoda, że mnie doceniają, jak mnie już zranią tak, że badziej nie można. Ja chyba nie umiem wybaczać ;/.
Szczęście- nie miej złudzeń, ono dotknie Cię jak zrozumiesz siebie.
Inaczej będziesz myślała , że to wygrana w lotto, miłość przeciwnej płci, lub z duchem czasu tej samej
, akceptacja innych .
Ale po co Ci to ?
I tak będziesz.
Ciągle, bez ustanku aż po kres fizycznego ciała lub dłużej (wg własnych wyobrażeń)
To są emocje , część Ciebie, ale nie Ty cała,
Ty to rozum, dusza , serce, itp.
Wybaczenie to drzwi do raju.
Jeśli szczere, to uwalniamy blokady złych emocji, coś co nas truje.
Pretensje to są
...uwierz ja dopiero się z tym zmagam,
projekcje naszych wyobrażeń co do drugiego człowieka.
Zasady , moralność, etyka, czy one istniały czy je wymyśliliśmy ?
Na miłość się nie zasługuje. To myślenie handlowe.
Na miłość się nie zasługuje. To myślenie handlowe.
Otóż TO!Niby CZYM miałoby się zasługiwać na czyjąś uwagę i skupienie na nim swojej troski?
Kochasz bądź kochałaś kogoś kiedykolwiek? CZYM więc ów ktoś na to uczucie sobie zasłużył?
Zasługujesz, bo jesteś wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. I masz w sobie dobro ![]()
Popatrz w lustro i powiedz sobie: "kocham cię"
Szczęście też można znaleźć w sobie. Nie wiem tylko czy można sie tego nauczyć, czy potrzebny jest "palec Boży"...
A jeśli chodzi o rozstanie, to czy nie jesteś we właściwym miejscu? /to forum/ Mnie pomogło czytanie wątków ![]()
Wszystkiego dobrego! Będzie lepiej ![]()
Ja myślę, że każdy zasługuje na to, co najlepsze. Ale żeby np otrzymać miłość trzeba jej dużo z siebie dawać, mieć otwarte serce i umysł, który ma w sobie wiarę. Wiem, że czasem ciężko o to, każdy miewa dołki, ale trzeba DZIAŁAĆ, robić coś, a nie wmawiać sobie, że jest się ofiarą. Na wiele spraw mamy wpływ, więc do dzieła, wez się w garść.
9 2014-12-27 14:04:46 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-12-27 14:06:57)
... ja sobie to wymyśliłam. Nic więcej. Bo ja chciałam kochać, dawalam wszystko co mężczyźnie potrzeba (przynajmniej według książek i z życia). Nie dostałam w zamian nic.
Jak uważacie?
Uważam, że to DAWANIE to jakaś błędna koncepcja wielu kobiet
Zwierciadło pisze na ten temat:
"27 grudnia 2014 w Psychologia Autor: Dagmara Gmitrzak
Wewnętrzna równowaga. Naucz się brać
Wszystkiego w naturze jest 100%
Każda relacja to wymiana: dajesz i dostajesz. Kiedy pomiędzy dawaniem i braniem jest względna równowaga, relację uznajemy za satysfakcjonującą. Gdy dajesz więcej, niż dostajesz, twój zbiorniczek darów nieuchronnie się wyczerpuje, pewnego dnia nie masz już nic do dania. Gdy zaś bierzesz, a właściwie dostajesz nadmiarowo ? czujesz przesyt. Twój dług jest nie do spłacenia. Chcesz wiać z relacji, gdzie pieprz rośnie.
Popularny podział ludzi na dawców i biorców to tylko półprawda. Wszyscy jesteśmy biorcami: nawet ci, którzy dają i nie chcą nic w zamian. Dlatego nie dawaj za dużo, a zamiast tego dziel się tym, co masz w nadmiarze. Nie tylko na święta.
Rozczarowanie dotyczące wymiany w relacji bierze się z iluzyjnych oczekiwań. Pierwsze: że w dorosłym życiu dostaniemy wszystko to, czego nie dostaliśmy od rodziców. No, niestety, nic z tego. Od ludzi możemy dostać wiele różnych, wspaniałych darów, ale tego, czego nie dali nam matka i ojciec, nie da nam już nikt, nigdy. Drugie błędne oczekiwanie to przekonanie, że im więcej dam, tym więcej dostanę. Nie, nie i jeszcze raz nie! Wszystkiego jest 100 proc.: uważności, miłości, troski, zabiegania? Jeśli ty zabiegasz, chwalisz, obdarowujesz w 90 proc., dla twojego partnera zostaje jedynie 10 proc. Jeśli marzysz o tym, żeby to on chociaż raz: pierwszy zadzwonił, zaproponował ci romantyczny wyjazd, zapytał, jak ci minął dzień albo pozmywał talerze po obiedzie ? daj mu przestrzeń na działanie, wycofaj się, nie wybiegaj przed szereg, cierpliwie poczekaj. Nie mów: ?Nigdy nie kupujesz mi kwiatów?, bo kiedy zrobi to po kolejnym twoim wyrzucie, nie będziesz zadowolona. Pomyślisz, że kupił, bo mu kazałaś. No właśnie, jak on ma cokolwiek ?sam z siebie?, skoro ty ciągle dajesz mu instrukcje obsługi"?
ZMIEŃ lekturę? ![]()
Trzymaj się "(nie)zasługująca"
Każdy zasługuje na miłość i każdy jest wyjątkowy,nie każdy umie w drugim człowieku to "coś" doastrzec i nie każdy ma szczęście na miłość trafić.Można być rozżalonym,obwiniać siebie,szuakć desperacko i ranić w każdy inny sposób,ale to tylko pogarsza sprawę.Myslę,że część kobiet nawet rodzi dzieci dla siebie by być kochaną i kogoś kochać.Własne dziecko raczej rani mniej niż nieodpowiedni facet.
Inna sprawa,że tworzysz związki z facetami,którzy Cię ranią.Wiem,że istnieją ci źli jak i ci dobrzy.Naturalnie wiemy która grupa ma większe powodzenie wśród kobiet.
Już samo myślenie, że sie nie zasługuje na miłość wpędza w relacje gdzie miłości nie ma, a partner nie kocha (czynami).
Ja myślę, że każdy zasługuje na to, co najlepsze. Ale żeby np otrzymać miłość trzeba jej dużo z siebie dawać, mieć otwarte serce i umysł, który ma w sobie wiarę. Wiem, że czasem ciężko o to, każdy miewa dołki, ale trzeba DZIAŁAĆ, robić coś, a nie wmawiać sobie, że jest się ofiarą. Na wiele spraw mamy wpływ, więc do dzieła, wez się w garść.
O tak, bo seryjni mordercy i zbrodniarze wojenni zasluguja na wszystko co najlepsze.
Jeśli ktoś nie zasługuje na miłość to ten facet, z którym jesteś.
Tacy są faceci. Egoiści z ogromnym ego. Każdy ma o sobie mniemanie . I w cale nie musi być tak, że ty sobie takich wybierasz. Oni mogą sięmaskować. Na początku idealni, dopiero z czasem wychodzi ich prawdziwa natura. Trzeba szukać dalej. Znajdziesz faceta, który da Ci szczęście. Najpierw spróbuj być sama szczęsliwa ze sobą a potem zacznij szukać. I zostaw tego buca. Gdybym ja odkryła, że facet mnie zdradza to odeszłabym w sekundzie. Choć sama żyje w związku z okropnym człowiekiem to powoli odchodzę. W końcu to zakończę i chyba to będzie dziś bo nie zamierzam dawać się tak traktować. MIEJ SWOJĄ GODNOŚĆ.