Nie wiem, czy był już poruszany taki temat, szukałam ale nie znalazłam.
Zastanawia mnie, czemu niektórzy ludzie płaczą ze śmiechu. Sama mam tę przypadłość i to w dodatku chyba jakąś nasiloną heh płaczę w zasadzie za każdym razem jak się szerzej uśmiechnę
wcale nie musi mnie nic bawić szczególnie mocno a i tak zaczynam płakać...
nie każdy tak ma.. wiem że to medyczne pytanie i wynika z fizjologi człowieka pewnie, natomiast jest to dość ciekawa przypadłość ![]()
Wiem że zarówno płacz jak i śmiech są objawami organizmu, które niby sprzeczne to działają w bardzo podobny sposób, wywołują lepsze samopoczucie, dotleniają mózg itd ale zastanawia mnie czemu ja płaczę praktycznie za każdym razem...?
Pozdrawiam