może zacznę od początku,mam 53 lata jestem 33lata po ślubie,mam 4 dzieci oraz wnuki ,pracowałam całe życie na gaspodarstwie MĘŻA sama miałam dożywocie rodziców ,teściów nie ale zajmowałam się nimi do pożnej starości czyli do śmierci ,rozumiem że teraz praca na gos rol jest zmechanizowana, ale mąż stwierdził że powinnam poszukać sobie pracy,tylko pytanie gdzie ?lato ośrodki wczas a teraz? czyli zaczełam przeszkadzać ,mąż przestał się odzywać i niech mi nikt nie mówi porozmawiaj z nim,do mojej matki słowem nie odezwał się 14 lat,do mnie też potrafi się nie odzywać tygodniami,no chyba że potrzebuje czegoś,jak na przykład jakiegoś, podpisu ,na dokumęcie ,w ubiegłym roku odważyłam się .zostawić wszystko i dosłownie uciec.no ale dlaczego mam zostawić wszystko co tu włżyłam czyli 15 działek budowlanych,rozumię że każdy mi powie ,wyprować się a niechaj ciebie spłaci ,nie jest to takie proste, co potem zrobię ,może postępuję żle ale stałam się bierna bez różnicy ,czy firanka wisi czy nie,nadmieniam że mąż jest ,prawie pedantem ,nie mogę sama zdecydować o kolorze ścian czy wystroju wnętrz,chyba tylko pragnę ostrzec kobiety przed poślubieniem człowieka wiem najlepiej ,ty tu tylko mieszkasz
Podobne tematy
Ja ciebie rozumie ,ze czujesz sie niepotrzebna po tylu latach pracy w domu i wychowaniu dzieci ,nie masz do kogo sie odezwac i ze czujesz sie samotna ale glowa do gory ,postaraj sie byc soba.postaraj sie wyzalic to pomaga.Ja rowniez nie mam w domu z kim porozmawiac,dzieci mam juz duze a maz ciagle przed kompugerem ale znalazlam sobie prace,jestem miedzy ludzmi tam mam z kim porozmawiac sa momenty ze zapominam o wszystkim .Dla mnie wolna sobota i niedziela to najgorszd dni tygodnia.Wazne tez ze jestem niezalezna finansowo od tej pory zycie mi sie zmienila,tylko denerwuje mnie jak jestem wieczorem w domu a maz przed monitorem ale mysle ze kiedys to mi minie.Postaraj sie i poszukaj pracy miedzy ludzmi zapomnisz o wszystkich problemach.GLOWA DOGORY:-) pozdrawiam.
Właśnie do takiego punktu nie chciałam dojść. Moje Dzieci dorosłyby a ja zostałabym z tym potworem w czterech ścianach.
Boże... Jakie okrucieństwa sami sobie czynimy. Boże mój....
tak dobrze wiem co macie na myśli,z dziećmi jest kontakt gdy słyszę maamoo mogę zostawić dzieci?a jak jest wyjazd na basen ,babcia nie ma bikini,ale to trochę z przymrużeniem oka piszę bo jestem zmotoryzowana i mogę jechać sama,drugi temat praca ,też chcę pracować ,ale gdzie jak na zbawienie czekam na otwarcie ośrodków wczasowych,całe moje życie praca na ,gospodarstwie MĘŻA dożywocie moich rodziców i teściów a wszyscy dożyli sędziwego wieku ,oraz chorób z tym związanych,więc byłam kucharką pielęgniarką no i przede wszystkim salową.Wczoraj była sobota po obrządku inwentarza mąż wrócił ,i przez cały wieczór powiedział,może jedno zdanie.SZUKAM PRACY przez portale znajomych,ale pytanie ile masz lat niweczy wszystko,nie mam wykształcenia ale dla mnie nie ma to znaczenia ,czy sprzątam na zastępstwie byłam nawet w pralni, czy jako pomoc w kuchni przecież taką praktykę nabywałam latami u męża ,nie nie jest pijakiem .czy damskim bokserem ,jak chce potrafi być,rozmowny i czuły ale na palcach można policzyć ile tego było,wiecie nawet mi ulżyło że wyrzuciłam z siebie trochę emocji pozdrawiam wszystkie wątpiące osoby myślę że jeszcze ktoś odezwie się
widzisz ja tez jestem samotna i sama mimo ze mam dzieci , ale niemam z kim porozmawiac
Abia mysle ze jestes z okolic nadmorskich ,jesli tak to moze pomozemy ci .Ja rowniez po 55-u latach znalazlam prace przedtem pracowalam na sezony,poprostu wszedzie gdzie tylko mozna bylo zarobic---tylko odwagi,wiem ze dobrze sie komus radzi ale uwierz w siebie :-) naprawde uwierz .Widze ze masz dorosle dzieci moze oni pomoglby ci ,nie wiem jakie masz relacje z nimi.
dzięki za wsparcie nie jestem z samych okolic nadmorskich dokładnie mieszkam na Kaszubach ,teraz już też widzę światło w tunelu ,ale dopiero od kwietnia coś się szykuje ,dzieci tak dzieci same pracują mają dzieci,pogadają z matką nie powiem ale nie mogę wymagać narazie dużo jestem sprawna ,i chcę sama tak sama,no ale chyba powinnam raczej liczyć na osobę najbliższą czyli męża,no niestety nie pogada ,ale mogę teraz powiedzieć "widziały gały co brały" nie ma co gdybać tylko chyba troszkę się nad sobą użalam ,mój tata zawsze mówił jeżeli uważasz że masz żle zobacz czy sąsiadka ma lepiej i czy chcesz być na jej miejscu? wiecie naprawdę pomaga gdy tu się wygadasz
Wiem jak jest ciezko na sercu gdy nie mozna sie wygadac ,dlugo sie z tym meczylam sama,ale o wszystkkch swoich problemach nie porozmawiasz nawet z sasiadka.Ja z mezem nie mamy wspolnych tematow,on kazda wolna chwile spedza przed komputerem tam ma swoj swiat,ale przez tyle lat juz mnie to nie rusza,wole isc do pracy tam chociaz zapominam o wszystkim ,chetnie zostaje naset po godzinach mam taka mozliwosc ,a w swieta przyjada dzieci i bede miala z kim porozmawiac gorzej bedzie w sylwestra wiem ze bede sama bo maz jak co roku przed monitorem nawet nie skladamy sobie zyczen,ale to dla mnie nie nowosc.Koncze bo musze spakowac sie na jutro do pracy.Masz racje ze same wybralysmy taki los.
wiecie o dziwo w święta i sylwestra też znalazłam pracę więc można powiedzieć mam z głowy smutek, a dzieci i wnuki w wigilię więc ,wesołych świąt
Bardzo dobrze ze jestes zadowolona bo czas swiat to okazja do zadowolenia . Przesylam wszystkim duzo zdrowia oraz szczescia w Nowym Roku :-)
witam po bardzo długim czasie ,mogę się tłumaczyć tym że długo nie odwiedzałam strony,ale jak mówią ,gdy jesteś załamany to szukasz pocieszenia ,a gdy wychodzisz w miarę na prostą to zapominasz o tych którzy nas wspierali,więc trochę się zmieniło,znalazłam PRACĘ za którą dziękuję opatrzności,czuwającej nad moją skromną osobą,a przede wszystkim jestem niezależna ,do swojego grona przygarneły mnie panie z pewnej kuchni dużo młodszy zespół ale fajny i teraz nie narzekam na samotność tylko na błogie zmęczenie,a rodzinka zaskoczona i zła bo nie jest mama na zawołanie do pomocy,wiecie wcale nie mam wyrzutów sumienia,pozdrawiam wątpiących i mam nadzieję że też kogoś zachęcę by tak jak ja z dużą determinacją szukał wyjścia z matni samotności,mam nadzieję że mój wiek i zdrowie dadzą mi się cieszyć tym co zdobyłam jeszcze długo,