Z Dominiką znamy się od lat. Najpierw było LO, potem studiowałyśmy na tej samej uczelni i mieszkałyśmy razem w akademiku. Zawsze razem ? takie papużki nierozłączki. Jakoś tak się złożyło, że choć miałyśmy wielu kolegów w tych okresach czasu, to jednak z nikim nie byłyśmy na poważnie. Rok temu skończyłyśmy studia i zaczęłyśmy pracować. Razem wynajmujemy mieszkanie. Krystiana poznałam na jakiejś imprezce. Dosiadł się do nas ? wpadliśmy sobie w oko i po jakimś czasie zostaliśmy parą. Wszystko byłoby oki gdyby nie zmiana w zachowaniu Dominiki. Ona dalej nie ma nikogo więc czasem wychodzimy gdzieś w trójkę do kina czy na imprezę. Dominika podrywa Krystiana. Mówił mi np. że gdy tylko wychodzę gdzieś np. na imprezie do łazienki ona z miejsca się do niego dostawia. Tez widzę jak Na niego patrzy jak do mnie przychodzi. Zaczęła się też inaczej ubierać ? bardziej wyzywająco. Mam zaufanie do Krystiana i wiem że nie mam się czego obawiać, ale sytuacja zaczyna mnie przerastać. Co ja mam z nią zrobić ?
Podobne tematy
Mhm, wydaje mi się , że jej zachowanie się nie zmieni
W tym cały sęk. Na wszelkie próby rozmowy na ten temat reaguje agresywnie. Już sama nie wiem czy ona się w nim zabujała czy po prostu robi mi na złość - to jest najgorsze. Nie rozumiem jej zupełnie. Nigdy się tak nie zachowywała. No i oczywiście rozważam wyprowadzkę , bo to jej zachowanie mnie doprowadza do szewskiej pasji. Skutek tego tak że przestałam wierzyć w bezinteresowną kobiecą przyjaźń.
Nie koniecznie chodzi tutaj o, jak to nazwalas "bezinteresowną kobiecą przyjaźń". Wiele przyjazni miedzy kobietami opiera sie na wzajemnym wspieraniu sie i dzieleniu sczescia pochodzacego wlasnie z zwiazkow z mezczyznami. W przypadku Twojej kolezanki wychodzi najgorsze co w kobiecej naturze. Zawisc o wzgledy mezczyzny i udowodnienie, ktora jest bardziej kobieta (ta, ktora ma mezczyzne, czy ta co sie wyzywajaco ubiera).
Przez wiele lat tkwilyscie w przyjazni, wrecz nieco toksycznej. Wyglada na to ze taki uklad odpowiedal twojej pszyjaciolce i teraz jest zazdrosna, ze to Ty wylamujesz sie z tej niedokonca zdrowej relacji. To, ze ona tak odbiera Twoj nowy zwiazek swiadczy o jej niskim poczuciu wartosci. Widzac, ze to Tobie w zyciu pierwszej zdarzylo sie zakochac i zbudowac relacje z mezczyzna, ona zwyczajnie czuje sie "gorsza".
Jest zachowania sa perfidne i z pewnoscia po latach bedzie sie ich wstydzic.
Uwazam, ze jesli na Twoje proby rozmow reaguje agresywnie - nie dokonca swiadomie wie co czyni. Nic tutaj nie zaradzisz - ona potrzebuje czasu, zeby poukladac swoje zycie i sie uspokoic (byc moze nastapi to dopiero, kiedy kogos spotka).
"Separacja" :-) od kolezanki bedzie jak najbardziej madra decyzja. Nie oznacza to konca waszej przyjazni, byc moze z perspektywy czasu okarze sie to tylko kryzysem. Wiele przyjazni (podobnie jak zwiazki) przechodzi rozne etapy, "upadki" i "wzloty".
Pozdrawiam i zycze pomyslnosci!
Będę dmuchać. Dziś po jej wczorajszej akcji zadecydowałam ,ze się wyprowadzam ! Wyobrazcie sobie wczoraj miał przyjść Krystian i mieliśmy sobie razem oglądać film i świętować dzień faceta. Oczywiście zajęła mi łazienkę na dwie godziny i jak przyszedł Krystian wyszła ostentacyjnie z tej łazienki w samym ręczniku który prawie nic nie zasłaniał i poszła do swego pokoju mówiąc w ten swój dziwny niby uwodzicielski sposób "cześć Krystian". No po prostu słów mi brak !!! Ale zaczynam szukać mieszkania. Na złość jej - zamieszkam z Krystianem.
Karola, nie rób tego na złość jej - rób to dla siebie. Jeśli jesteś pewna, że chcesz z nim zamieszkać, to może właśnie to jest ten odpowiedni moment ? Nie patrz na innych, pomyśl o sobie.
Poza tym, przemyśl to, żebyś nie wpadła z deszczu pod rynnę - na złość koleżance sobie zrobisz krzywdę. Jesteś na to gotowa żeby zamieszkać z Krystianem ?
Aha - i nie trać wiary w przyjaźń z kobietą, tylko wyciągnij z tego wnioski .. - czego oczy nie widzą ...
Pozdrawiam.