netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

"Koleżanka" mojego chłopaka

28 odpowiedzi8 609 wyświetleńzałożony przez mloda3344, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Koleżanka" mojego chłopaka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: "Koleżanka" mojego chłopaka

Jestem z moim chlopakiem od ponad 1,5 roku, w sumie to od 2 lat. Wiem, ze on przede mna mial baaaaaaaaaaaaaardzo dużo dziewczyn ,ale jak nawet jego kolega mi kiedys powiedzial to byly laski "na chwile". Nasz zwiazek nigdy nie byl idealny , mozna go wrecz nazwac dosc trudnym ale ostatnio wydaje mi sie ze wszystko bylo/jest na dobrej drodze.Musze przyznac ze jestem bardzo zazdrosna dziewczyna, chociaz staram sie tego nie pokazywac na codzien bo wiem ze to tylko psuje zwiazek.No i wszystkie jego kolezanki jakos znosze, ale 1 z nich ostatnio mam ochote zamordowac albo zakopac żywcem... big_smile Oni znali sie chyba sporo dluzej niż my, ona jest od neigo 3 lata starsza i od iluś tam lat mieszka za granicą, ale często bywa w polsce.Z tego co się dowiedzialam nigdy miedzy nimi nic nie bylo (oprocz akcji typu malinki po pijaku grrr) i on mowi ze to tylko kolezanka i zawsze jak przyjeżdzala do polski to sie czasem spotkali .No i ok...tylko obawiam sie ze to dla niej coś wiecej niż tylko kolezenstwo...albo po prostu dawno nie miala faceta i jest napalona na mojego ...;/ Nieraz do niego dzwoni, wyciaga go gdzies, czasem pisze jakies durne smsy...Obecnie moj chlopak jest za granica a ona w polsce....I krew mnie zalała kiedy przeczytalam wiadomosci od niej do niego ze jej go brakuje w polsce...ze nie ma z kim isc na impreze...ze chcialaby z nim przegadac caly wieczor...żali mu sie za tam gdzie mieszka(za granica) nic na nia nie czekaj już...ani facet ani nic.... Moj chłopak niby nie odpisuje jej w podobny sposob, nie widzialam nigdy zeby sam z siebie zaczal z nia taki temat....tylko ze mnie to wszystko tak wku******ia ze im bardziej o tym mysle tym bardziej mnie to gryzie i sama juz nie wiem co robic....POMOCY

2

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

I krew mnie zalała kiedy przeczytalam wiadomosci od niej do niego ze jej go brakuje w polsce...ze nie ma z kim isc na impreze...ze chcialaby z nim przegadac caly wieczor

Po tym tekście to ja raczej bym przypuszczał, że zakwalifikowała go jako męską wersję przyjaciółki....

3

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka
yoghurt007 napisał/a:

I krew mnie zalała kiedy przeczytalam wiadomosci od niej do niego ze jej go brakuje w polsce...ze nie ma z kim isc na impreze...ze chcialaby z nim przegadac caly wieczor

Po tym tekście to ja raczej bym przypuszczał, że zakwalifikowała go jako męską wersję przyjaciółki....

A to ze zaproponowala mu czy by nie wpadł do ****( do tego miasta gdzie ona mieszka) na weekend? Tez niby jako męska wersja przyjaciolki?:/

4

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Mężczyzną podoba się to gdy kobieta jest na niego napalona i chce z nim kontaktu, więc jemu to raczej nie przeszkadza, a nawet uruchamia go w pewien sposób. Możesz powiedzieć swojemu facetowi, że nie podoba ci sie ta koleżanka i dodać " albo ja albo ona" z uśmiechem.

5

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Wiem, że mogę ;-) Tylko ze ja nie chce mu kazać wybierac, wolalabym zeby on sam z siebie z niej zrezygnowal...Kurcze ja sama siebie nie ogarniam

6

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Ale ty jesteś nie zdecydowana hi hi. Wątpię , żeby on sam z siebie z niej zrezygnował. Więc musisz sprawę jasno postawić, albo zostawić to tak jak jest.;)

7

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

a mam się czego obawiać ? sad

8

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

a jak podpowiada ci intuicja? smile czy w końcu na jakimś spotkaniu ona zacznie sie do niego dobierać, a on powie " nie sorry, twoje napalenie mnie nie podnieca, wcale tego nie chce" ?

9

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

No właśnie dobre pytanie. Ja bym tego tak nie zostawiła wiadomo, że kobiety są bardzo różne. A faceta szybko da się omotać.

10

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Ale przeciez nie powiem mu że czytalam jego wiadomosci ..... Jestem w kropce nie wiem co robic bo w sumie co bym nie zrobila i tak będzie źle sad

11

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Dziwi mnie ta sytuacja. Gdyby to pisał facet to padałyby tu odpowiedzi, że przecież źle zrobił włamując się na jej konto, że przesadza, a w ogóle to nie ma prawa żądać/zabraniać jej z kim może, a z kim nie może się spotykać.

Niech więc i ta zasada zadziała i w tą stronę.

Acha - mnie przyjaciółka też zaprasza na weekend do siebie. I co - od razu napalona? Nie - po prostu lata się nie widzieliśmy, a nie ma innej szansy na spotkanie. Co prawda ona wychodzi za mąż, ale z drugiej strony kiedyś po pijaku (czego nie pamiętam nawet) uprawialiśmy seks, więc wychodzi na zero.

12

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

No w sumie wiesz co mój facet też ma przyjaciółkę i często się z nią spotyka pisze z nią itp. Ale ja mu ufam, bo ona sama ma chłopaka i znam ją i mam z nią bardzo dobry kontakt. Może właśnie powinnaś ją poznać?

13

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Poznalam ją...tylko to w sumie bylo tylko"czesc-czesc" w srodku nocy, w klubie


teraz to mam sie ochote rozplakac....zapytalam wlasnie o nią go czy jest w polsce a on na to ze skad ma wiedziec nie interesuje sie tym i nie ma pojecia... A ja wiem ze wczoraj do niego pisala i on doskonale wie o tym ze jest w pplsce !!! sad

14 Ostatnio edytowany przez NieznosnaLekkoscBytu (2012-07-25 17:56:02)

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Po pierwsze, opanuj się wink

Nadal - i miejmy nadzieję ze tak zostanie Ty jestes jego kobietą. Nie rób póki co żadnych drastycznych kroków, bo skoro nie chcesz się przyznać, że czytasz jego wiadomości to skąd znasz te wszystkie rewelacje?
Inne kobiety zawsze będą kręcić się nawet wokół zajętych mężczyzn. Zauważ tylko, że wybrał Ciebie, wykaż odrobinę zaufania. Jedyne, co teraz możesz zrobić to znowu pokazać mu jaka jesteś rewelacyjną laską, i że -uważaj, masz swiadomość ze pojawiają się potencjalne zagrożenia, ale ufasz mu. Bo chyba tak jest prawda?
Nie nastawiaj się wrogo do jego znajomych, nawet koleżanek. 3/4 z nich nie chce nic robić, a pozostałe dziewczyny? No cóż, Dorosły facet myśli głową, i nie da się omotać nawet koleżance- jesli kocha swoją dziewczynę.

Bez płaczu, ogarnij się, a zamiast robić mu na każdym kroku aferę, albo rzucać niedomówieniami, powiedz jak bardzo Ci na tym zalezy.

Będzie dobrze, piątka!

15

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka
NieznosnaLekkoscBytu napisał/a:

Po pierwsze, opanuj się wink

Nadal - i miejmy nadzieję ze tak zostanie Ty jestes jego kobietą. Nie rób póki co żadnych drastycznych kroków, bo skoro nie chcesz się przyznać, że czytasz jego wiadomości to skąd znasz te wszystkie rewelacje?
Inne kobiety zawsze będą kręcić się nawet wokół zajętych mężczyzn. Zauważ tylko, że wybrał Ciebie, wykaż odrobinę zaufania. Jedyne, co teraz możesz zrobić to znowu pokazać mu jaka jesteś rewelacyjną laską, i że -uważaj, masz swiadomość ze pojawiają się potencjalne zagrożenia, ale ufasz mu. Bo chyba tak jest prawda?
Nie nastawiaj się wrogo do jego znajomych, nawet koleżanek. 3/4 z nich nie chce nic robić, a pozostałe dziewczyny? No cóż, Dorosły facet myśli głową, i nie da się omotać nawet koleżance- jesli kocha swoją dziewczynę.

Bez płaczu, ogarnij się, a zamiast robić mu na każdym kroku aferę, albo rzucać niedomówieniami, powiedz jak bardzo Ci na tym zalezy.

Będzie dobrze, piątka!

Ale co ja mam sobie myślec jak wiem ze z nią rozmawial, a mi wmawia ze nie wie nic o niej i sie wkurza na mnie?:(

16

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Kochana krótka piłka, albo ja, albo ona. Ja się nie lubię dzielić swoim Misiem z nikim.


yoghurt007 napisał/a:

Acha - mnie przyjaciółka też zaprasza na weekend do siebie. I co - od razu napalona? Nie - po prostu lata się nie widzieliśmy, a nie ma innej szansy na spotkanie. Co prawda ona wychodzi za mąż, ale z drugiej strony kiedyś po pijaku (czego nie pamiętam nawet) uprawialiśmy seks, więc wychodzi na zero.

Ty uprawiasz seks po pijaku i udzielasz ludziom porad? Co tam, że bez miłości;/

17

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Popatrz na to z każdej strony.
Faktycznie, nie był z Tobą do końca szczery, fakt.
Ale z drugiej strony, gdyby powiedział Ci, ze wie to wszystko, nie nabrałabyś powodów do podejrzeń( załóżmy, ze nie czytasz tych rozmów). Pewnie zaniepokoiłoby Cię to trochę. Myślę, ze wlaśnie tym kierował się Twój facet. Nie jestem facetem, sama mam niezłe problemy z rozszyfrowaniem ich zachowań- po prostu tak sądzę.
Wydaje mi się ze u nich to wszystko działa prosto- nie jest to dla mnie istotne, nie mówię jej.

Oczywiscie, możemy teraz zastanawiać się, ze ta sprawa może mieć drugie dno, pewnie chciał to ukryć, pewnie zrobił to celowo.

Ale skoro nie zauwazyłaś innych symptomów pogorszenia Waszej relacji, to warto?

18

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Ty uprawiasz seks po pijaku i udzielasz ludziom porad? Co tam, że bez miłości;/

Patrz - jak był człowiek młody, to był głupi i różne rzeczy robił. Wiem jak to wygląda kiedy jest się w wieloletnim związku, wiem też jak to jest kiedy się "kolekcjonuje wspomnienia". Można powiedzieć, że byłem po obu stronach barykady.

Ja swoją drogę wybrałem, ale dzięki mojemu doświadczeniu wiem, że nie wszystko jest takie, jakie wydaje się być na pierwszy rzut oka.

19

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

NieznosnaLekkoscBytu sprawdź maila wink

20

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Wydaje mi się ze u nich to wszystko działa prosto- nie jest to dla mnie istotne, nie mówię jej.

Masz u mnie piwo, bo jest to bardzo bliskie prawdzie.


Jednak tak postępują chłopcy. Mężczyźni najpierw ustalają ze swoją partnerką, które sprawy są ważne, a które można olać.

21

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

tutaj ja przyznaję racje- takie sprawy powinny być ustalane wcześniej ale chyba mamy świadomość tego, że róznie z tym  czasem bywa. :-)

Ogolnie uważam, że facet też człowiek i nalezy mu się minimalny kredyt zaufania.

22

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka
yoghurt007 napisał/a:

Ty uprawiasz seks po pijaku i udzielasz ludziom porad? Co tam, że bez miłości;/

Patrz - jak był człowiek młody, to był głupi i różne rzeczy robił. Wiem jak to wygląda kiedy jest się w wieloletnim związku, wiem też jak to jest kiedy się "kolekcjonuje wspomnienia". Można powiedzieć, że byłem po obu stronach barykady.

Ja swoją drogę wybrałem, ale dzięki mojemu doświadczeniu wiem, że nie wszystko jest takie, jakie wydaje się być na pierwszy rzut oka.

Ale farmazon wciskasz, ja nie jestem głupią gąską. Chcialeś się pochwalić jak każdy samiec jaki to zdobywca, a jak to zostało wyśmiane to chcesz to ubrać w piękne słówka.

23

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka
yoghurt007 napisał/a:

Wydaje mi się ze u nich to wszystko działa prosto- nie jest to dla mnie istotne, nie mówię jej.

Masz u mnie piwo, bo jest to bardzo bliskie prawdzie.


Jednak tak postępują chłopcy. Mężczyźni najpierw ustalają ze swoją partnerką, które sprawy są ważne, a które można olać.

Oczywiście ty się zaliczasz do mężczyzn? Jakie podlizywanie się nam. Ble. W ogóle jesteś w związku czy tu szukasz kobiety?

24

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Zakochana romantyczka ty chyba masz jakiś uraz. Ale rozwieje twoje wątpliwości.

W czasach liceum (i trochę wcześniejszych) dużo piłem, dużo imprezowałem i miałem różne, dziwne perypetie, z których nie jestem dumny, ale z których wyniosłem pewną naukę. Na szczęście dość szybko mi takie życie obrzydło. Już po liceum, a przed studiami poznałem pewną dziewczynę. Spotkaliśmy się, zaiskrzyło. Po kilku latach oświadczyłem się. Okazała się być jednak dość podłą kobietą, która nie wie czego chce od życia, ode mnie i od związku. Dwa ostatnie lata naszego związku sabotowała go. Różne najdziwniejsze zarzuty słyszałem i dziwne pretensje. Starałem się, lecz nie uległo to zmianie. W końcu miałem dość i po niemal 7 latach powiedziałem dość. W trudnych chwilach, szukając wsparcia, znalazłem to forum, gdzie poznałem (wirtualnie i nie wirtualnie) fantastyczne osoby, które wsparły mnie na duchu i pomogły wyrwać się z chorego układu mojego związku. Uzyskałem tutaj pomoc, która otworzyła mi oczy i pozwoliła nabrać dystansu do wielu spraw. I tym samym chcę się odwdzięczyć innym.

I nie - nie szukam tutaj nikogo - choć formalnie w związku nie jestem, to czuję się zobowiązany wobec pewnej "rudej lisiczki".

25 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2012-07-25 21:00:34)

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Tego typu wypowiedzi są nie do zaakceptowania na forum. Moderatorka Fumiko

26

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Proszę o spokój!

Zakochana Romantyczko, zapoznaj się z regulaminem forum-obrażanie użytkowników, off-topic, pisanie posta pod postem to wszystko prowadzi Cię do bana.

Jest to pierwsze ostrzeżenie.

Proszę o skupienie się na tematyce wątku.

Moderatorka Fumiko

27 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-07-25 21:00:54)

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka

Och, ależ owa lisiczka doskonale wie, że ja tutaj piszę. smile

Ale dziękuję za troskę smile



A wracając do tematu wątku - skoro facet nie drąży tematu ani spotkania, ani przebywania z ową "koleżanką" to moim zdaniem nie ma sensu się zadręczać domysłami. Włamywanie się natomiast na konto i szpiegowanie jest ciosem poniżej pasa. To taki sztandarowy przykład braku zaufania. Bez zaufania nie ma natomiast związku i zawsze wtedy znajdą się powody do zazdrości. A ta, koniec końców doprowadzi tylko do pogorszenia stosunków między wami.

28

Odp: "Koleżanka" mojego chłopaka
yoghurt007 napisał/a:

Och, ależ owa lisiczka doskonale wie, że ja tutaj piszę. smile

Ale dziękuję za troskę smile



A wracając do tematu wątku - skoro facet nie drąży tematu ani spotkania, ani przebywania z ową "koleżanką" to moim zdaniem nie ma sensu się zadręczać domysłami. Włamywanie się natomiast na konto i szpiegowanie jest ciosem poniżej pasa. To taki sztandarowy przykład braku zaufania. Bez zaufania nie ma natomiast związku i zawsze wtedy znajdą się powody do zazdrości. A ta, koniec końców doprowadzi tylko do pogorszenia stosunków między wami.

Co nie zmienia faktu, ze chlopak ja oklamuje, wiec dla mnie sprawa jest jasna i autorka powinna mu podziekowac.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Koleżanka" mojego chłopaka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026