Cześć wam. Chciałam się zapytać tych osób których partner ma już dziecko jak sobie z tym radzicie? Czy jesteście zazdrosne o byle partnerki itd? Jak wygląda wasz związek i czy w pełni akceptujecie to ze wasz chłopak na zawsze będzie miał kontakt z była dziewczyna. ?
Mnie to rusza tymbardziej ze byli zaręczeni i z tego co wiem to ja bardzo kochał, to była wpadka ale byli razem i mieli wziąść ślub. Byli ze sobą 3 lata a rozstali się dlatego ze mój chłopak a raczej narzeczony nie mógł z nią wytrzymac. Po urodzeniu dziecka zmieniła się i przestała mu okazywać uczucia., ciągnęła aby kasę i ciągle się klucili. Rozstał się z nią ale próbował ja odzyskać robił wszystko aż wkoncu dał sobie spokój. Bardzo to przeżył ale po kilku msc poznał mnie. Odmienilam go, znów zaczęło mu zależeć na życiu i wiem ze bardzo mnie kocha. Nie jesteśmy długo razem bo 8 msc ale planujemy wspólne życie ale to mi nie daje spokoju ze zawsze jest ona i boję się że prędzej czy później do siebie wrócą. Chociaż zapewnia mnie ze tak nie będzie. Boli mnie to że kilkakrotnie pomylił się i nazwał mnie jej imieniem. Ciągle coś wspomni o jej rodzinie a mnie to boli bo nie chce do końca życia słuchać o niej tym bardziej ze jak ja coś powiem o moich byłych to się wkurza a sam o nich gada. Boli mnie też to ze jego syna widziałam aby tylko dwa razy w życiu bo tamta nie pozwala mu go przewozić do siebie bo nie chce żeby mały miał kontakt ze mną a on nie robi nic żeby to zmienić. Jeździ do niego raz na tydzień a ona niby ma go gdzieś ale jeżeli nas razem gdzieś zobaczy to zaraz się obraża. Chciałabym się dowiedzieć jaki jest wasz związek z osobami które mają dzieci. I czy waszym zdaniem powinnam być zazdrosna
Podobne tematy
Moja taka rada,ze aby ocenic sytuacje, nalezy wysluchac dwoch stron-a Ty wysluchujesz jego zali jako to ona byla niedobra.Zapamietaj sobie jedna rzecz,panowie czesto obwiniaja swoje byle,a my kobity im wierzymy.zauwazylam z niepokojem,ze jestes bezkrytyczna dla niego.Uwazam tez,ze zle postawilas pytanie.Powinno Cie bardzo nie pokoic to ,dlaczego on nie jest z ta dziewczyna.Probujesz zwiazki z kims,kto nioe umial stworzyc rodziny -i to powinno Cie nurtowac,pewnie facet jest nie do zycia,a ty lykasz bezkrytycznie co Ci gada.Badzx ostrozna.pzdr.
Tak się składa że poznałam owa panią i tak jak ona się zachowywała tak się nie zachowywuja normalni ludzie. I jestem pewna na 1000 procent ze to ona rozwaliła ten związek i wiem to z pewnych źródeł bo znam osoby które ja znają.
.... i z tego co wiem to ja bardzo kochał, to była wpadka ale byli razem i mieli wziąść ślub....
witam..
Pomyślalaś,ze może nadal ją kocha.. bo z tego co piszesz , to ona nadal "siedzi mu w glowie''- ciągle o niej mówi..
Mówił ze jej nie kocha i mu wierze. Mówił ze wcześniej powinien się z nią rozstać i takie tam. Nie utrzymują kontaktu tylko jak tam jest to czasem gadają a zazwyczaj się kluca . Nie gada o niej ciągle tylko jak coś ma związek z ich synem to i o niej wspomni i niekiedy o jej rodzinie
Chcesz pozbyć sie wszelkich wątpliwości, to porozmawiaj z jego niedoszlą żoną.. Jesteś w trudnej sytuacji, bo twoj partner juz raz zawiodl ,co prawda inną kobietę , ale Ciebie tez to może spotkać z jego strony.. Dlaczego? - bo jest niestebilny i nieodpowiedzialny.
z pewnością powinno Ci to dać do myślenia: tak ją kochał, mieli dziecko, a jednak z nią nie jest. Wina zwykle leży po obu stronach i powinnaś zwrócić uwagę na drobne rzeczy, żebyś nie była zaskoczona kiedy różowe okulary opadną. po pierwsze nie umiał uratować swojej rodziny i utrzymać jej w całości, a po drugie od razu poznał Ciebie i już po 8 msc planujecie wspólne życie. jak dla mnie to szybko się angażuje, szybko się zakochuje, ale i szybko może się odkochać.
Niestety relacji z dzieckiem i byłą nie unikniesz. Zawsze będą w Waszym życiu. zawsze. tylko pytanie czy to zniesiesz. albo się znieczulisz i odpuścisz, ale będzie Cię to męczyć coraz bardziej.
Powiedz po kiego ch**a weszlas w ten zwiazek? Odwrocmy sytuacje. Pisze Twoj facet: nie moge poradzic sobie ze nie byla dziewica? Nie bylabys zbulwersowana? Wiedzial co bral? Ty tez wiedzialas, czy udawalas ze wiesz? No sorry.