netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy warto być szczerym i prawdomównym

46 odpowiedzi7 420 wyświetleńzałożony przez paulo71, 29.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy warto być szczerym i prawdomównym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Założyłem ten wątek, gdyż zastanawiam się czy naprawdę warto być szczerym. Więc, moją sytuację rozwiązałem jeśli chodzi o moją byłą kobietę. Prawda jest taka, że jednak jest mężatką.
Więc, nie będę do tego wracał.
Chodzi mi właśnie czy warto być szczerym na pierwszym spotkaniu. Kobiety piszą, poznam szczerego i uczciwego faceta. Jak się okazuje, jak powiesz jak jest, to po prostu rezygnują z dalszej znajomości po wyjawieniu swojej sytuacji.
A może po prostu nie warto być szczerym i uczciwym.

2

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

wiesz nieraz prawda jest zwykłym chamstwem wink

3 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2014-11-29 18:31:16)

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
in_ka napisał/a:

wiesz nieraz prawda jest zwykłym chamstwem wink

Jak mam to zrozumieć?
Nie miałem na myśli powiedzieć komuś, że mnie się nie podoba czy coś w tym rodzaju, chodziło o wyłącznie moją sytuację.

4

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
paulo71 napisał/a:

Kobiety piszą, poznam szczerego i uczciwego faceta. Jak się okazuje, jak powiesz jak jest, to po prostu rezygnują z dalszej znajomości po wyjawieniu swojej sytuacji.

Rozumiem, że chodzi Ci o sytuację gdy dziewczyna/kobieta bardzo Ci się podoba, a Ona mogąc SAMEMU decydować z kim chce być jednak odtrąca Ciebie z jakiegoś powodu.
No niestety kłamstwo ma krótkie nogi. A tak od początku wiesz, że nie odpowiadasz komuś pod jakimś względem.

5

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Założyłam podobny temat, zajrzyj smile.

6

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
Nektarynka53 napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Kobiety piszą, poznam szczerego i uczciwego faceta. Jak się okazuje, jak powiesz jak jest, to po prostu rezygnują z dalszej znajomości po wyjawieniu swojej sytuacji.

Rozumiem, że chodzi Ci o sytuację gdy dziewczyna/kobieta bardzo Ci się podoba, a Ona mogąc SAMEMU decydować z kim chce być jednak odtrąca Ciebie z jakiegoś powodu.
No niestety kłamstwo ma krótkie nogi. A tak od początku wiesz, że nie odpowiadasz komuś pod jakimś względem.

Nektarynka53 chodzi mi o to, iż.
Ja mam trudną sytuację finansową prosto mówiąc. Więc, kobieta oczekuje uczciwości i szczerości. Więc, o tym informuję, że tak jest, czy jest wstanie zaakceptować fakt i być z taką osobą.
I niestety, jak poinformuje, to one mi dziękują za dalszą znajomość oczywiście się już nieodzywając bo nie stać ich na konkretną odpowiedź.
I tu właśnie jest szkopuł, Czy wogóle o tym mówić?

7

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Szkopuł tkwi gdzie indziej. Nie w samej prawdzie, a co w tym przekazujesz o sobie tym co mowisz.

Dużo negatywnych wibracji typu - użalanie + desperacja + prośba o akceptację jakim jesteś. Nawet jak myslisz, ze mowisz to "na sucho".

Dlatego tak, nie mowic, jesli ma byc to zle odebrane. Takie to nastawienie jakby Ci to uwłaczało (kompleks?) i chcesz sprawdzic kobietę co o tym sądzi. Z definicji ksiazkowej - o problemach sie nie mowi, problemy sie rozwiązuje = inne nastawienie.  Jest zle, ale mam na to plan. A jak nie masz planu, to o tym nie mow.

8 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-29 20:20:14)

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

oprócz tego CO się mówi, ważne jest JAK, to powiesz...
a na pierwszym spotkaniu, to ty kobietę masz - uwodzić wink

9

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
thepass napisał/a:

Szkopuł tkwi gdzie indziej. Nie w samej prawdzie, a co w tym przekazujesz o sobie tym co mowisz.

Dużo negatywnych wibracji typu - użalanie + desperacja + prośba o akceptację jakim jesteś. Nawet jak myslisz, ze mowisz to "na sucho".

Dlatego tak, nie mowic, jesli ma byc to zle odebrane. Takie to nastawienie jakby Ci to uwłaczało (kompleks?) i chcesz sprawdzic kobietę co o tym sądzi. Z definicji ksiazkowej - o problemach sie nie mowi, problemy sie rozwiązuje = inne nastawienie.  Jest zle, ale mam na to plan. A jak nie masz planu, to o tym nie mow.

Ja się nie użalam, bo nie mam takiej potrzeby, tylko poinformuję, że jest taka sytuacja. A one muszą się przez to przegyżć.
Ja jaki jestem, swetnym wolnym już facetem, potrafię góry przenosić, dlatego zastanawiałem się już, czy jednak o tym nie mówić na , a dopiero po jakimś czasie.
No, ale znowu mi zarzucą, że im nie powiedziałem wcześniej.
I tu dogodź kobiecie.

10

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Nie bronię podejścia kandydatek. Jeśli jesteś pewny, że jedynym powodem zaprzestania kontaktu z Tobą były Twoje finanse, to nie najlepiej o Nich świadczy. Sama nigdy nie stawiałam pieniędzy u partnera na pierwszym miejscu, bo sama potrafiłam zatroszczyć się o swój byt w takim stopniu, który mi wystarczył.
Chociaż miej na uwadze, że jeśli Sami nie mamy życia "płynącego miodem" to najczęściej nie wchodzimy w związek, który tych problemów Nam niestety doda. Chyba, że czerpiemy satysfakcję z pomocy innym i/lub zauroczymy się tą drugą osobą.
Kłamstwo szybciej, czy później wyjdzie na jaw hmm. I co wtedy?

11

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
in_ka napisał/a:

oprócz tego CO się mówi, ważne jest JAK, to powiesz...
a na pierwszym spotkaniu, to ty kobietę masz - uwodzić wink

Fajnie, ale mi się z tym uwodzeniem odechcialo, po moich przejściach.
Wiadomo, nie chce być sam, ale też z byle kim też nie.
Powiem inaczej, też nie chcę kobiety wykorzystywać, aby sie tak czuła. Więc kawa na ławę.
Najwidoczniej nie tędy droga do tego poznania.
Może więcej opini bym poprosił.

12

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
paulo71 napisał/a:

Ja się nie użalam, bo nie mam takiej potrzeby, tylko poinformuję, że jest taka sytuacja. A one muszą się przez to przegyżć.
Ja jaki jestem, swetnym wolnym już facetem, potrafię góry przenosić, dlatego zastanawiałem się już, czy jednak o tym nie mówić na , a dopiero po jakimś czasie.
No, ale znowu mi zarzucą, że im nie powiedziałem wcześniej.
I tu dogodź kobiecie.

Samo mowienie o problemach moze nie jest tyle użalaniem, co na pewno slabą reklamą, która wiele rzeczy podswiadomie komunikuje ale negatywnie.

A ja powiem tak. I co się przejmujesz? Nie pytała to nie wie. Jak Ci coś zarzuca to znaczy że albo:
- jej zależy
- to wymówka, by skonczyc znajomosc (mogłaby uraczyć naprawde każdym tekstem)

Bo jakby miało to jej pytanie wyglądać? Jak tam twoja sytuacja finansowa?
A co, pieniądze są najwazniejszym aspektem Twojego życia? Bo dla mnie nie są. Dla mnie liczy się... i zmieniasz temat na bardziej pozytywny. Jak ona drąży to ripostuj i tyle, a nie dawaj sobie wmówić że dogodzić musisz i że Twoja wina bo nie powiedziałeś o czyms co nie ma znaczenia. Bo nie ma, prawda? Bo do czego jej to? I znowu argumenty. I znowu wlasne zdanie +.
Z resztą jak chce to niech opowie o sobie, bo jesteś nią tak bardzo zaciekawiony.

13

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Szczerze mówiąc jak kogoś poznaję, to w ogóle mnie nie interesuje na dzień dobry stan jego portfela. Nie uważam, że jak mi ktoś nie powie ile zarabia, to jest nieszczere itd. Po prostu póki nie chcę mieć z tym człowiekiem jakiejś bardzo poważnej relacji, wspólnych spraw finansowych, to mnie ten temat kompletnie nie interesuje, bo niby dlaczego miałby?
Za to nabieram podejrzeń jak ktoś mi na dzień dobry tłumaczy się ile zarabia, bo to znaczy o jakichś kompleksach na tym tle, a ja się czuję jakby mnie facet testował, czy lecę na kasę, a bardzo takich zagrań nie lubię.

14

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Ponoć,jak kobieta mówi facetowi prawdę to się nazywa szczerość,a jak facet mówi kobiecie prawdę,to się nazywa chamstwo wink

15

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Po co komu taka informacja na początku znajomości?
Jeszcze nie wiadomo, czy zaiskrzy, czy pojawi się nić porozumienia a tu takie newsy.
Zaraz zastanawiałabym się, czy facet chce mnie wykorzystać finansowo, czy życie sobie ze mną układać na pierwszej randce.

16

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
paulo71 napisał/a:

Więc kawa na ławę.

no dobra
to mów, że puszczasz bąki, czasem masz nieświeży zapach, lubisz leżeć w barłogu z rana masz śpiochy w oczach ... mam wymieniać dalej ?
no kurczaki nie o to chodzi
na wszystko przychodzi swój czas
no chyba, że - kawa na ławę wink

17

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
in_ka napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Więc kawa na ławę.

no dobra
to mów, że puszczasz bąki, czasem masz nieświeży zapach, lubisz leżeć w barłogu z rana masz śpiochy w oczach ... mam wymieniać dalej ?
no kurczaki nie o to chodzi
na wszystko przychodzi swój czas
no chyba, że - kawa na ławę wink

Aleś pojechała po rajtuzach.
Dziewczno, to nie chodzi , czy człowiek jest brudas, czy leń albo nie świerzy oddech. Po prostu chodzi o to, czy powiedzieć, czy jednak nie mówić.
Pewnie, że to może wygląda na sprawdzenie, czy leci na kasę. Ale uwierz mi, większość kobiet leci na kasę. Więc, jeżeli jej zależy na kasie a nie na człowieku, to się szybko zmyje. A ja uważam, że to jest akurat ważne w przyszlym związku, tak jak dziecko. Przecież można też zarzucić, kobieta ma dziecko a nawet dwoje, i co w tedy, powiedzić jej " o nie , nie warto być z tobą bo masz dzieci" a może być świetną kobietą, dbającą o dom, partnera, a że miała jakiegoś męża wariata to już inna inszość.
Także można powiedzieć, to na portalach randkowych jak jest informacja na temat dzieci , to kobiety czy mężczyźni nie powinni zaznaczyć, że ma dziecko. Tak to rozumiem twoje rozumowanie. Dopiero jak się pospotykasz, jest fajnie, wręcz bosko w łóżku. A tu przychodzi dzień a ona oznajmuje  , "słuchaj, wiesz tak naprawdę mam dzieci, nie chciałam ci powiedzić, bo byś się wystraszył itp. " Facet w tym momencie doznaje szoku, gdyż był pewny braku przychówka i co ma zrobić. Dalej tworzyć związek, czy spadać. Jeśli wie od samego początku i się decyduje na związek z taką osobą, to jest chyba świadomy, że dzieci zwłaszcza małe wymagają opieki.
A jeżeli powiesz o swojej sytuacji , to wtedy wiadomo, na co osoba się decyduje i nie usłyszysz np. mój facet to sknera. A może właśnie razem podołają temu problemowi, możlwe że razem  znajdą rozwiązanie.
Jeśli chodzi o mnie osobiście , to kobieta nie musi się martwić, mam swoje pieniądze, może obecnie mniejsze ale mam, i nie musi mi nic kupować,stawiać, a tym bardziej spłacać.
Chodzi mi tylko o: Czy powiedzieć, czy jednak z tym poczekać.
Ma to dwa medale.
Jeden to taki, iż można poznać nie jedna kobietę, wręcz umawiać się , spotykać, spać itd. a później jej powiedzieć o tym, i dozna szoku.
Lub powiedzieć od ręki, wie na czym stoi. Przynajmniej w moich oczach taka kobieta nabiera więcej dla mnie szacunku, tym bardziej nie będzie nie porozumień. Przecież można zawsze spróbować, jak nie wychodzi, to nawet mając wielką kasę może się rozlecieć związek.

18

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
paulo71 napisał/a:

Jeśli chodzi o mnie osobiście , to kobieta nie musi się martwić, mam swoje pieniądze, może obecnie mniejsze ale mam, i nie musi mi nic kupować,stawiać, a tym bardziej spłacać.

Mając powyższe zdanie na uwadze, nie potrafię "zaskoczyć" w czym jest problem. Czegoś chyba nie rozumiem... Co  w tej sytuacji może być problemem dla potencjalnej i normalnej partnerki ?

19

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

W życiu mi się nie zdarzyło gadać z kobietą o finansach.
Nawet w długotrwałym związku nigdy nie wypłynął temat kto ile zarabia.

20

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Paulo, kasa to nie wszystko.

Czy na Twój poprzedni związek wpływ miał zasobność portfela? Jeśli tak to jaki?

21

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Dla mnie porównanie sytuacji finansowej z sytuacją rodzinną (posiadanie dzieci) zupełnie nietrafione.
Bo jak to mówią pieniądze rzecz nabyta, dzisiaj są, jutro nie wiadomo jak będzie a dzieci to jednak "stały element krajobrazu".
Podsumowując przyjdzie czas na rozmowę o ewentualnych problemach finansowych, jeśli lub gdy związek będzie nabierał rozpędu, a o dzieciach to powinno się powiedzieć zdecydowanie na wczesnym etapie znajomości.

22

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Zgadzam się, że porównanie posiadania dzieci do problemów finansowych jest bez sensu.
Posiadanie dzieci przez nowego partnera jest pewną niedogodnością, ale nie świadczy o nim źle, a wręcz przeciwnie.
A problemy finansowe dorosłego faceta świadczą o jego głupocie, niezaradności, lenistwie czy braku ambicji(niepotrzebne skreślić).
I gównie to zraża kobiety. Żadna kobieta, która nie jest skrajnie zdesperowana nie chce kogoś takiego.

Dla mnie Paulo71 twoim problemem nie jest brak kasy tylko,że sam siebie uważasz za ofiarę losu. Równie dobrze mógłbyś mieć na czole napis "Jestem życiowym fajtłapą. Kopnij mnie" Nie wiem czy coś bardziej odstręcza kobiety niż taka postawa.
Jeśli kobieta jest samotna, a szczególnie jeśli ma dzieci, to musi być silna i zaradna żeby się zmagać z problemami i walczyć o swoją sytuację finansową. I taki facet jawi się jej jako kolejny balast, sam nic dobrego nie wniesie, za to, jeszcze ją emocjonalnie obciąży.

Sorry, ale życie samotnej osoby jest wystarczająco ciężkie, żeby jeszcze wieść kogoś i jego problemy na plecach. Dlatego dużo kobiet woli samotność, niż związek z facetem, który jest dupą wołową.

Dla mnie zamiast szukać kobiety, powinieneś pracować nad sobą i poszukać jaj.
Jak je znajdziesz, to nawet jeśli stać Cię będzie tylko na zaproszenie kobiety do baru mlecznego raz na rok, znajdzie się kobieta, która chętnie Ci potowarzyszy.

PS. Napisałam szczerze, bo uważam, że warto by szczerym i prawdomównym. tongue

23

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Witam..
Warto być szczerym i prawdomównym, jednak z rozwagą..
Mówienie prawdy wymaga taktu.. i wlaściwego czasu.. Ukrywanie prawdy zle świadczyo czlowieku. Co wtedy , kiedy klamstwo wyjdzie na jaw?..
Tworzy się niezręczna sytuacja i jaki wtedy mamy wizerunek?.. Ja ponad wszystko cenie uczciwość i szczerość, oszustwa i klamstwa nie toleruje..

Jeżeli idzie o początek znajomości to nie wszystko musimy od razu o sobie powiedziec, odkrywamy się powoli...

24

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Paulo71, jestes facetem, ktory uwaza, ze jak Bog daje szieci, to da i na dzieci tongue
Jezeli przyswieca ci taka filozofia zyciowa, to nic dziwnegi, ze kobiety cie omijaja szerokim lukiem. I nazywanie tego szczeroscia nie zmienia faktow.

25

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Ja raczej jestem za prawda a ze odchodza to znaczy ze nie spotkales odpowiedniej z innym podejsciem to tak w skrocie.

26 Ostatnio edytowany przez mar3 (2014-11-30 16:09:19)

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
in_ka napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Więc kawa na ławę.

no dobra
to mów, że puszczasz bąki, czasem masz nieświeży zapach, lubisz leżeć w barłogu z rana masz śpiochy w oczach ... mam wymieniać dalej ?
no kurczaki nie o to chodzi
na wszystko przychodzi swój czas
no chyba, że - kawa na ławę wink

Ale nawet i o tym mozna rozmawiac ale w formie zartu lekkiego zreszta to jest oczywiste kazdy puszcza baki  i ma spiochy w oczach prawde mowiac  big_smile i chyba nikomu nie przychodzi na mysl zeby o tym rozmawiac wogole a co mowiac na pierwszych spotkaniach. A inne kwestie sa wazniejsze ale podchodzenie tak od razu do kwesti kasy czy innych to nie swiadczy dobrze poniewaz mozna miec dobra prace i zarobki a po roku czy dwoch zwiazku mozna ta prace stracic i nawet dosc dlugo czasu minac niczym znajdziemy nowa i co wtedy taka kobieta zerwie bo co stracil prace i gdzie tu prawdziwe uczucie i zainteresowanie.

27

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
pitagoras napisał/a:

W życiu mi się nie zdarzyło gadać z kobietą o finansach.
Nawet w długotrwałym związku nigdy nie wypłynął temat kto ile zarabia.

pitagorasik ja nie rozmawiam , kto i ile zarabia. Jeste to mniej ważne, nie kieruję się finansami bo dzisiaj ich nie ma a jutro jest ich nadmiar. Mam tu na myśli podejście , czy kobieta jest wstanie zrozumieć powagę sytuacji. I mimo takich problemów jest wstanie być z takim człowiekiem. A nie kierując się tylko  na zasadzie "e ma kasę, to jest warty poznania" a co będzie jak taka kasa się skończy? Zaprzeproszeniem "Kopa w dup....."  Czyli co, partner powinien znikać ,bo powstał problem. Dla mnie to nieodpowiedzialne, i czy to będzie mężczyzna czy kobieta.
Wiem dobrze, że bardzo dużo kobiet do mnie pisze i to w różnym wieku od 20 do 65 lat będących w podobnej lub mnie/bardziej gorszej sytuacji finansowej.

28

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
Volver napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Jeśli chodzi o mnie osobiście , to kobieta nie musi się martwić, mam swoje pieniądze, może obecnie mniejsze ale mam, i nie musi mi nic kupować,stawiać, a tym bardziej spłacać.

Mając powyższe zdanie na uwadze, nie potrafię "zaskoczyć" w czym jest problem. Czegoś chyba nie rozumiem... Co  w tej sytuacji może być problemem dla potencjalnej i normalnej partnerki ?

Nie rozumiesz wątku, po prostu chodzi o zobowiązania finansowe, a czy ona a może on jest wstanie to zrozumieć i być z tą osobą mimo tych problemów.

29

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
renesans napisał/a:

Paulo, kasa to nie wszystko.

Czy na Twój poprzedni związek wpływ miał zasobność portfela? Jeśli tak to jaki?

Odpowiedź na pierwsze pytanie-nie, nie były najważniejsze. Raczej ja dużo więcej od niej zarabiałem, dużo jej pomagałem lecz były związek jest zamknięty na amen i nie ma tu nic do tego. Niech sobie ona żyje jak sobie wybrała, a wiem, że sielankowo już nie jest. Niestety, choćbyśmy wyjechali na drugi koniec świata,to i tak ten świat jest mały, aby się nie dowiedzieć co i jak.
Na drugie pytanie, nigdy nie kierowałem się finasnami aby być z kobietą tylko kieruje się uczuciami.
Naprawdę do dzisiaj tego nie pojmuje jak i moji znajomi, którzy ją znali. Też im to się nie mieści w głowach.

30

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

zakochałam się w "gołodupcu" i co z tego...
zaczarował mnie - potrafił rozśmieszyć, dobrze się z nim bawiłam
potem różnie bywało, oczywiście wyszłam za niego za mąż
naprawdę kasa to nie wszystko - uwierz w to
szukaj tej iskry, chemii wszystko jedno jak to zwał, szukaj miłości

31

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
Przyszłość napisał/a:

Dla mnie porównanie sytuacji finansowej z sytuacją rodzinną (posiadanie dzieci) zupełnie nietrafione.
Bo jak to mówią pieniądze rzecz nabyta, dzisiaj są, jutro nie wiadomo jak będzie a dzieci to jednak "stały element krajobrazu".
Podsumowując przyjdzie czas na rozmowę o ewentualnych problemach finansowych, jeśli lub gdy związek będzie nabierał rozpędu, a o dzieciach to powinno się powiedzieć zdecydowanie na wczesnym etapie znajomości.

Raczej porównanie jest zbliżone.
Chodziło mi o tylko zatajenie jakiś informacji, które ktoś akceptuje lub nie. Raczej doznałbym szoku, jak poznałbym kobietę, która mówi, że nie ma dzieci a później okazałoby się, iż je posiada.
Tak samo mogłabyć sytuacjia z finansami., czyli jesteś z kimś a tu nagle do twoich drzwi puka komornik lub przychodzisz do domu a tu na drzwiach naklejka , Dłużnik. Chyba, raczej nie wiedząc takich informacji, troszeczkę byłoby to zaskoczenie.
I musze ci powiedzieć, ze nie rozmawiam o problemach finansowch się rozdrabniając, tylko raczej mówię krótko. I zgodzę się, że informacja na temat dzieci powinna być ujawniona, wtedy partner przyszły wie, czy wchodzi w związek z taką osobą, czy jednak nie, bo nie chce być czyjąś matkąc czy ojcem tych dzieci.

32

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Zgadzam się, że porównanie posiadania dzieci do problemów finansowych jest bez sensu.
Posiadanie dzieci przez nowego partnera jest pewną niedogodnością, ale nie świadczy o nim źle, a wręcz przeciwnie.
A problemy finansowe dorosłego faceta świadczą o jego głupocie, niezaradności, lenistwie czy braku ambicji(niepotrzebne skreślić).
I gównie to zraża kobiety. Żadna kobieta, która nie jest skrajnie zdesperowana nie chce kogoś takiego.

Dla mnie Paulo71 twoim problemem nie jest brak kasy tylko,że sam siebie uważasz za ofiarę losu. Równie dobrze mógłbyś mieć na czole napis "Jestem życiowym fajtłapą. Kopnij mnie" Nie wiem czy coś bardziej odstręcza kobiety niż taka postawa.
Jeśli kobieta jest samotna, a szczególnie jeśli ma dzieci, to musi być silna i zaradna żeby się zmagać z problemami i walczyć o swoją sytuację finansową. I taki facet jawi się jej jako kolejny balast, sam nic dobrego nie wniesie, za to, jeszcze ją emocjonalnie obciąży.

Sorry, ale życie samotnej osoby jest wystarczająco ciężkie, żeby jeszcze wieść kogoś i jego problemy na plecach. Dlatego dużo kobiet woli samotność, niż związek z facetem, który jest dupą wołową.

Dla mnie zamiast szukać kobiety, powinieneś pracować nad sobą i poszukać jaj.
Jak je znajdziesz, to nawet jeśli stać Cię będzie tylko na zaproszenie kobiety do baru mlecznego raz na rok, znajdzie się kobieta, która chętnie Ci potowarzyszy.

PS. Napisałam szczerze, bo uważam, że warto by szczerym i prawdomównym. tongue

Trochę Cię muszę sprostować!
Nie uważam się za ofiarę losu, wręcz przeciwnie. Tryskam energią, zarażam innych, motywuję do działania. Nie mniej związek to życie dwojga ludzi, którzy powinni wiedzieć o sobie. Zatajanie informacji źle wpływa na relacje tak samo można powiedzieć, powiedzenie prawdy. NO cóż, lepsza prawda niż kłamstwo.
Następnie wspomniałaś o kobietach z dziećmi samotnymi. Tak, wiesz ile do  mnie takich kobiet pisze, które potrzebują pomocy, jak im jest trudno. Oczywiście patrzę na to z przymrurzeniem oka. Oczywiście, może to być balast dla osoby samotnej wychowującej dzieci. A czy ja napisałem, że ona ma mnie nosić na plecach czy rozwiązywać za mnie ten problem. Ona tylko powinna być oparciem a nie sponsorem. A co do kobiet samotnie wychowujących dzieci, to racze szukają sponsora w cudzysłowie. Byłem w takich związku i to się nie kleji, choć może natrafiłem na zołzy.
Twierdzisz, że kobiety wolą być samotne niż być z dupą wołową. Zaraz, weź wyluzuj, a może ile to kobiet jest z partnerami , którzy leją, gwałcą, poniewierają , mają pijaków-ten to zaradnie pije. Więc w czym problem, co może to uzależnienie, a może strach. Siedzą i płaczą ale nie odejdą.
Po za tym myślę, że kobiety też są fajtłapy życiowe, które szukają faceta, aby je utrzymywał.
Najważniejsze: nie jestem dupą wołową, gdyż twoje postrzeganie osoby z problemem finansowym na to wskazuje. Pracować nad sobą nie muszę, mam swoje priorytety życiowe. A nie jestem żulem, ani jakimś tam fajtłapą , Posiadam mieszkanie, samochód, działkę, własną firmę, itd.

33

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
Iceni napisał/a:

Paulo71, jestes facetem, ktory uwaza, ze jak Bog daje szieci, to da i na dzieci tongue
Jezeli przyswieca ci taka filozofia zyciowa, to nic dziwnegi, ze kobiety cie omijaja szerokim lukiem. I nazywanie tego szczeroscia nie zmienia faktow.

I mojej filozofi nie zmienię. Jakoś kiedyś byłem w podobnej sytuacji dobrych 20 lat temu, i jakoś miałem dziecko i pieniądze na dziecko były. Więc, bronienie się argumentami ekonomicznymi w celu nie posiadania dziecka jest błędem. Wiele właśnie kobiet tak postrzega, najpierw sie ustawię, a później będę miała dzieci. Nie, później to już może być za późno na dzieci.

34

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
mar3 napisał/a:

Ja raczej jestem za prawda a ze odchodza to znaczy ze nie spotkales odpowiedniej z innym podejsciem to tak w skrocie.

Masz rację, w ciągu pół roku nie znalazłem takiej kobiety od momentu zamknięcia mojego związku na amen.
Kobieta widząca tylko problem teraz, to współczuje facetowi jak powstałby taki problem w trakcie związku, wiadomo ucieknie od niego albo poszuka sobie kochanka. Obrzydłe, ale wcześniej jak szeptała do ucha, Kocham Cię.

35

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
in_ka napisał/a:

zakochałam się w "gołodupcu" i co z tego...
zaczarował mnie - potrafił rozśmieszyć, dobrze się z nim bawiłam
potem różnie bywało, oczywiście wyszłam za niego za mąż
naprawdę kasa to nie wszystko - uwierz w to
szukaj tej iskry, chemii wszystko jedno jak to zwał, szukaj miłości

In_ka to że zakochałaś się w gołodupcu. Gołodupiec co to jest, osoba nie zaradna życiowo, a może po prostu nygus, któremu nic się nie chce, nie chce zmian lub brak ambicji. Postrzeganie pieniędzy powinno być przez pryzmat ich posiadania w celu realizacji marzeń, pragnień jak i sprawianiu drobnych przyjemności.
Jeżeli ktoś postrzega pieniądze jako coś złego, robi tak naprawdę wielki błąd.
Oczywiście ja nie stawiam pieniędzy na pierwszym miejscu, bo razem można je osiągnąć łatwiej.

36 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-11-30 22:53:37)

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
paulo71 napisał/a:

A czy ja napisałem, że ona ma mnie nosić na plecach czy rozwiązywać za mnie ten problem. Ona tylko powinna być oparciem a nie sponsorem.

Kobieta na dzień dobry powinna być oparciem...A to niby nie jest bycie balastem? Na wstępie chcesz do związku jako wkład własny wnieść jakieś problemy i się dziwisz, że zainteresowanych brak. Jesteś dorosły najpierw samodzielnie się uporaj z problemami, a potem szukaj partnerki, jak będziesz miał do zaoferowania coś więcej niż problemy i niedogodności.

paulo71 napisał/a:

A co do kobiet samotnie wychowujących dzieci, to racze szukają sponsora w cudzysłowie. Byłem w takich związku i to się nie kleji, choć może natrafiłem na zołzy.

Bardzo możliwe, że trafiłeś na zołzy. Gdyż zaradna,samotna matka dzielnie radząca z sobie z życiem  kogoś o takiej postawia użalania się nad sobą, raczej by nie chciała.

paulo71 napisał/a:

Twierdzisz, że kobiety wolą być samotne niż być z dupą wołową. Zaraz, weź wyluzuj, a może ile to kobiet jest z partnerami , którzy leją, gwałcą, poniewierają , mają pijaków-ten to zaradnie pije. Więc w czym problem, co może to uzależnienie, a może strach. Siedzą i płaczą ale nie odejdą.

Ale ja nie mówię o kobietach ofiarach losu, które na siłę trzymają się mężczyzny, bo żyją w przekonaniu, że sobie nie poradzą, tylko kobietach samotnych, z różnych powodów, które samodzielnie zmagają się z życiem. Kobieta ofiara losu, jak zostanie porzucona przez faceta, to od razu poszuka sobie innego, do którego można się przyssać. Nie twierdzę, że wszystkie kobiety są zaradne, ambitne matki Polki. Ja mówię tylko, że jak kobieta sobie radzi to nie chce kogoś kto ją będzie ściągał w dół, a jak sobie nie radzi, to chce kogoś kto nie będzie tylko jej partnerem, ale jeszcze ją za sobą pociągnie do góry(jak ładna i cwana to do 40 często się to udaje).

paulo71 napisał/a:

Po za tym myślę, że kobiety też są fajtłapy życiowe, które szukają faceta, aby je utrzymywał.

Takie kobiety do 30 wychodzą za mąż, więc to chyba nie twoja grupa wiekowa. A jakoś wątpię, że jakaś rozwiedziona czterdziestolatka mająca dzieci oczekuje, że facet będzie ją utrzymywał. Nie słyszałam o takich przypadkach.
To chyba że mówimy o kobietach, które są otwarte na związek z kilkanaście lat starszymi facetami, bo liczą że się na nich powiozą. Ale to chyba nie jest wtedy zaskoczenie żadne, bo od początku wiadomo co zwykle jest motywacją związków ze znaczną różnicą wieku i nikt nie powinien być zaskoczony.

paulo71 napisał/a:

Najważniejsze: nie jestem dupą wołową, gdyż twoje postrzeganie osoby z problemem finansowym na to wskazuje. Pracować nad sobą nie muszę, mam swoje priorytety życiowe. A nie jestem żulem, ani jakimś tam fajtłapą , Posiadam mieszkanie, samochód, działkę, własną firmę, itd.

I problemy finansowe...
Nie ważne co masz. Ja Ci piszę jakie wrażenie sprawiasz.
Mnie nie interesuje co kto ma. Bo to o niczym nie świadczy. Dzisiaj masz, a jutro nie masz. Ważne kto co sobą reprezentuje.
Dla mnie sprawiasz wrażenie faceta nie dającego kobiecie emocjonalnej stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Jak sam napisałeś i co wyziewa z twoich postów, to kobieta ma być wsparciem dla Ciebie. Ja się nie dziwię, że chętnych brak.
Normalna kobieta jak ma silną potrzebę opiekowania się kimś to rodzi i wychowuje  dziecko, a nie szuka sobie faceta do niańczenia.


Jak Cię czytam na tym forum, to wiecznie się użalasz, że kobiety nie są zainteresowane Tobą, ale że są materialistkami. A prawda jest taka, że przeciętny samotny, w miarę ogarnięty życiowo czterdziestolatek może wybrzydzać w kobietach. Jak nie może, to z nim coś nie halo, albo ma niezbyt realistyczny ogląd własnej osoby i aspiruje do posiadania kobiety dużo atrakcyjniejszej od siebie(nie mówię o wyglądzie, tylko ogólnej atrakcyjności związkowej).

Nie wiem jak jest. Ja to tak widzę.

37

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
paulo71 napisał/a:
Przyszłość napisał/a:

Dla mnie porównanie sytuacji finansowej z sytuacją rodzinną (posiadanie dzieci) zupełnie nietrafione.
Bo jak to mówią pieniądze rzecz nabyta, dzisiaj są, jutro nie wiadomo jak będzie a dzieci to jednak "stały element krajobrazu".
Podsumowując przyjdzie czas na rozmowę o ewentualnych problemach finansowych, jeśli lub gdy związek będzie nabierał rozpędu, a o dzieciach to powinno się powiedzieć zdecydowanie na wczesnym etapie znajomości.

Raczej porównanie jest zbliżone.
Chodziło mi o tylko zatajenie jakiś informacji, które ktoś akceptuje lub nie. Raczej doznałbym szoku, jak poznałbym kobietę, która mówi, że nie ma dzieci a później okazałoby się, iż je posiada.
Tak samo mogłabyć sytuacjia z finansami., czyli jesteś z kimś a tu nagle do twoich drzwi puka komornik lub przychodzisz do domu a tu na drzwiach naklejka , Dłużnik. Chyba, raczej nie wiedząc takich informacji, troszeczkę byłoby to zaskoczenie.
I musze ci powiedzieć, ze nie rozmawiam o problemach finansowch się rozdrabniając, tylko raczej mówię krótko. I zgodzę się, że informacja na temat dzieci powinna być ujawniona, wtedy partner przyszły wie, czy wchodzi w związek z taką osobą, czy jednak nie, bo nie chce być czyjąś matkąc czy ojcem tych dzieci.

Słuchaj Paulo,
Wspaniale, że chcesz być szczerym i nie ukrywasz istotnych informacji.
Jednak zrozum, że na początku znajomości dla przeciętnego człowieka informacje o statusie finansowym są naprawdę nieistotne.
Na początku chcemy poznać daną osobę, kim jest, jakimi wartościami się kieruje, jakie ma cechy osobowościowe.
Jeśli ja miałabym prowadzić rozmowę na temat finansów to tylko, aby dowiedzieć się, jaki stosunek do pieniędzy ma mój rozmówca, bo to sporo mówi o człowieku.

38

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Szarlotkanagorąco, myślę a wręcz jestem przekonany, że jesteś typowa materialistka i taka typowa zołza. Dodam , iż twoje wypowiedzi są wkurzające.

Jak sama napisałaś, kobieta szukająca faceta który ją pociągnie do góry, a niby dlaczego miałby ją ciągnąć do góry jak balast. Działa to w drugą stronę. Mało widocznie przeżyłaś.
A może jeszcze jesteś panną i która ma muchy w nosie.
Takie kobiety jakie ty opisujesz to typowe zołzy a nie kobiety do związku.
Nie dziwię się teraz, że facet powinien być oschły, zarywać i porzucać. Najwidoczniej tak muszę zacząć postępować. Wtedy się stanę atrakcyjny choć na chwilę. Według twojej opini na mój temat jestem nie atrakcyjny, no cóż to tylko twoja opinia. Wątek jednak pokazuje mi obraz jak postępować z kobietami, nabajerować, wykorzystać i sobie odpuścić. Nie ma co się po prostu angażować.
Tak postrzegam i tak to widzę po twojej wypowiedzi.

39

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
Przyszłość napisał/a:
paulo71 napisał/a:
Przyszłość napisał/a:

Dla mnie porównanie sytuacji finansowej z sytuacją rodzinną (posiadanie dzieci) zupełnie nietrafione.
Bo jak to mówią pieniądze rzecz nabyta, dzisiaj są, jutro nie wiadomo jak będzie a dzieci to jednak "stały element krajobrazu".
Podsumowując przyjdzie czas na rozmowę o ewentualnych problemach finansowych, jeśli lub gdy związek będzie nabierał rozpędu, a o dzieciach to powinno się powiedzieć zdecydowanie na wczesnym etapie znajomości.

Raczej porównanie jest zbliżone.
Chodziło mi o tylko zatajenie jakiś informacji, które ktoś akceptuje lub nie. Raczej doznałbym szoku, jak poznałbym kobietę, która mówi, że nie ma dzieci a później okazałoby się, iż je posiada.
Tak samo mogłabyć sytuacjia z finansami., czyli jesteś z kimś a tu nagle do twoich drzwi puka komornik lub przychodzisz do domu a tu na drzwiach naklejka , Dłużnik. Chyba, raczej nie wiedząc takich informacji, troszeczkę byłoby to zaskoczenie.
I musze ci powiedzieć, ze nie rozmawiam o problemach finansowch się rozdrabniając, tylko raczej mówię krótko. I zgodzę się, że informacja na temat dzieci powinna być ujawniona, wtedy partner przyszły wie, czy wchodzi w związek z taką osobą, czy jednak nie, bo nie chce być czyjąś matkąc czy ojcem tych dzieci.

Słuchaj Paulo,
Wspaniale, że chcesz być szczerym i nie ukrywasz istotnych informacji.
Jednak zrozum, że na początku znajomości dla przeciętnego człowieka informacje o statusie finansowym są naprawdę nieistotne.
Na początku chcemy poznać daną osobę, kim jest, jakimi wartościami się kieruje, jakie ma cechy osobowościowe.
Jeśli ja miałabym prowadzić rozmowę na temat finansów to tylko, aby dowiedzieć się, jaki stosunek do pieniędzy ma mój rozmówca, bo to sporo mówi o człowieku.

Masz rację, że nie ma co wspominać dlatego ten wątek założyłem, aby się tego dowiedzieć, miałem właśnie dylemat w tym kierunku. Ogólnie nie mam czasu spotykać się z kobietami, jestem bardzo zajętym człowiekiem, choć wiele kobiet mnie otacza w życiu prywatnym jak i zawodowym. Przynajmniej wątek pokazuje mi obraz, czy warto właśnie wspominać o tym, jednak nie mówić, a temat finansów przenieś do kasy fiskalnej.

40

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
paulo71 napisał/a:
in_ka napisał/a:

zakochałam się w "gołodupcu" i co z tego...
zaczarował mnie - potrafił rozśmieszyć, dobrze się z nim bawiłam
potem różnie bywało, oczywiście wyszłam za niego za mąż
naprawdę kasa to nie wszystko - uwierz w to
szukaj tej iskry, chemii wszystko jedno jak to zwał, szukaj miłości

In_ka to że zakochałaś się w gołodupcu. Gołodupiec co to jest, osoba nie zaradna życiowo, a może po prostu nygus, któremu nic się nie chce, nie chce zmian lub brak ambicji. Postrzeganie pieniędzy powinno być przez pryzmat ich posiadania w celu realizacji marzeń, pragnień jak i sprawianiu drobnych przyjemności.
Jeżeli ktoś postrzega pieniądze jako coś złego, robi tak naprawdę wielki błąd.
Oczywiście ja nie stawiam pieniędzy na pierwszym miejscu, bo razem można je osiągnąć łatwiej.

golodupiec to tez osoba ktora w swoim zyciu nie miala tyle szczescia co inni. jak mozna mowic ze ktos jesli jest golodupcem to len?owszem sa przypadki kiedy ktos ma taka a nie inna sytuacje materialna tylko i wylacznie przez siebie ale kur*wa ludzie. czemu oceniacie innych przez stan konta?????? czasem ktos moze byc GOLODUPCEM, zarabiac nedzne grosze(co niektorzy z was oceniaja to jako lenistwo a to jest zalosne doprawdy) a te NEDZNE GROSZE dadza mu wiecej szczescia i bedzie je potrafil bardziej docenic niz ktos kto bedzie zarabial 3x tyle, a marzeniem takiej osoby bedzie ktos kto pokocha go takim jakim jest. Z JEGO GOLODUPCOWYM KONTEM. dosc czesto tacy golodupcowie sa duzo bardziej wartosciowymi ludzmi niz tacy ktorzy mysla tylko o tym jak powiekszyc stan swojego konta.

41

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Paulo, omijaj temat finansow kiedy spotykasz sie z kobieta. To jest potworna gafa. Jak by mi mezczyzna na poczatku znajomosci wspomnial o swoich finansach (niezaleznie czy byl by milionerem, czy szczesliwym posiadaczem jedynie gaci i skarpetek) zaczela bym sie zastanawiac o co mu chodzi... Gdybym byla wolna kobieta i zdecydowala bym sie na spotkanie z jakims mezczyzna to tylko i wylacznie po to zeby milo spedzic czas tzn. porozmawiac, posmiac sie, poprostu zrelaksowac w milym towarzystwie. Nic poza tym. Pierwsze spotkania traktowala bym jako kolezenskie. Zainteresowanie druga osoba czy nawet uczucie przychodzi samo w naturalny sposob. Nie ma co sie spinac. Czy po pierwszym spotkaniu bedziemy chcieli drugiego, to juz czas pokaze. Kogo obchodzi cudza kasa. Jezeli obchodzi to bardzo zle. Powiedzmy ze milosc to rodzaj przyjazni. Czy jesli idziesz z ulubionym kumplem na piwo to wazne jest co on ma a czego nie ma? Raczej chyba nie... Spotykasz sie z nim dlatego, bo go lubisz, bo poprostu chcesz. To jest proste jak obsluga srubokreta. Kobieta jesli cie polubi, to zawsze za Toba bedzie, jesli Ty polubisz ja, bedziesz za nia. Jesli polubicie sie nawzajem to gorom i morzom ciezko bedzie was rozdzielic. Cos o tym wiem smile

42

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
nastuszka napisał/a:

golodupiec to tez osoba ktora w swoim zyciu nie miala tyle szczescia co inni. jak mozna mowic ze ktos jesli jest golodupcem to len?owszem sa przypadki kiedy ktos ma taka a nie inna sytuacje materialna tylko i wylacznie przez siebie ale kur*wa ludzie. czemu oceniacie innych przez stan konta?????? czasem ktos moze byc GOLODUPCEM, zarabiac nedzne grosze(co niektorzy z was oceniaja to jako lenistwo a to jest zalosne doprawdy) a te NEDZNE GROSZE dadza mu wiecej szczescia i bedzie je potrafil bardziej docenic niz ktos kto bedzie zarabial 3x tyle, a marzeniem takiej osoby bedzie ktos kto pokocha go takim jakim jest. Z JEGO GOLODUPCOWYM KONTEM. dosc czesto tacy golodupcowie sa duzo bardziej wartosciowymi ludzmi niz tacy ktorzy mysla tylko o tym jak powiekszyc stan swojego konta.

Ideały to dobra rzecz jak się ma dwadzieścia kilka lat. A życie życiem.
Jak ktoś w wieku 25 lat ma 0 oszczędności na koncie, bo na start nie dostał nic od rodziny to faktycznie nie jest to żadna ujma. Jak pracowity i z głową na karku,to w ciągu kilku czy kilkunastu lat dojdzie do względnie satysfakcjonującej sytuacji finansowej. I nie ma to nic wspólnego ze szczęściem.

Jak ktoś jest gołodupcem w wieku lat 35 to świadczy to nie o braku szczęścia tylko o jego nieudolności. Płeć bez znaczenia.
I nie znam żadnej kobiety, która by związała się z facetem, któremu do szczęścia wystarczają nędzne grosze i w wieku trzydziestu kilku lat byłaby w takim związku szczęśliwa, finansowo samodzielnie ciągnąc byt rodziny i zastanawiając się czy dziecku kupić prezent na gwiazdkę czy zimowe buty.

Komuś kto wyszedł z wieku studenckiego i satysfakcjonują go marne grosze należy omijać szerokim łukiem, bo to nie jest wartościowy kandydat na partnera, tylko zadatek na kulę u nogi.
Wyjątkiem jest tu sytuacja, że facet jest bardzo zaradny i pracowity i chce kobietę, która skupi się na domu, a pracować będzie na waciki. Jest to jakiś ustalony podział obowiązków i nic w tym złego.

43

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

czytam te posty i chyba smutne, to jest

co do mojego "gołodupca", to nie miałam na myśli ani nygusa, ani gamonia ale mniejsza z tym
młodzi ludzie na początku życia raczej nie mają zasobów finansowych (no chyba, że z zasobnego domu)

dzisiaj mam sporo wręcz bardzo dużo w porównaniu z tamtym czasem o którym wspomniałam, nie jestem szczęśliwsza niż wtedy

nie wyobrażam sobie układać życie przez pryzmat pieniędzy, wybierać partnera na życie pod kątem zasobów materialnych, ale każdy zrobi po swojemu, paulo ja już napisałam, czego warto szukać

44

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym
in_ka napisał/a:

czytam te posty i chyba smutne, to jest

co do mojego "gołodupca", to nie miałam na myśli ani nygusa, ani gamonia ale mniejsza z tym
młodzi ludzie na początku życia raczej nie mają zasobów finansowych (no chyba, że z zasobnego domu)

dzisiaj mam sporo wręcz bardzo dużo w porównaniu z tamtym czasem o którym wspomniałam, nie jestem szczęśliwsza niż wtedy

nie wyobrażam sobie układać życie przez pryzmat pieniędzy, wybierać partnera na życie pod kątem zasobów materialnych, ale każdy zrobi po swojemu, paulo ja już napisałam, czego warto szukać

Ja też uważam, że poszukiwanie partnera ze względu na jego zasobność jest głupia z jednej strony. Z drugiej mamy lepsze życie ale czy tak do końca szczęśliwe. Pieniądze mogą być dzisiaj a jutro się skończyć i co dalej. Rozwód, bo co, nieudacznik, fajtłapa życiowa. Może inaczej, przestał być atrakcyjny w tym momencie, to laska/gość będzie szukać znowu bankomatu w kształcie partnera.
Jestem przekonany, iż wspólnie można pokonać wszystko, przejść przez każde problemy ale najważniejsze jest wspólne się wspieranie.
Z ostatniej chwili, rozmawiałem z kobietą, która też ma problem finansowy, gdzie zarabiała bardzo dużo wcześniej, szuka rozwiązania problemu i co trzeba ją wrzucić do worka fajtłap życiowych, NIE, jest normalnym człowiekim, gdzie zbieg różnych zdarzeń spowodował ten problem.
Mimo wszystko postaram się znaleźć rozwiązanie tego problemu.
In_ka masz rację, wiem czego trzeba szukać i wiem, że znajde taką która nie patrzy przez kasę, nie będzie dla kasy, a jedynie dla serca. Bo dzięki miłości, wspólnej wzajemnej pracy można doczegoś dojść.

45

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

Zawsze warto być szczerym i być sobą, bo wtedy znajdziesz szczerych przyjaciół /miłość itd. Kłamstwo zawsze wyjdzie. Owszem, warto skłamać np zbyt dociekliwej sąsiadce wink wścibskiej itp .

46

Odp: Czy warto być szczerym i prawdomównym

W małżeństwie nie ma podziału moje/twoje, tylko jest nasze, wspólne. Dlatego też pieniądze mają znaczenie i to kto ile zarabia jest ważne.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy warto być szczerym i prawdomównym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026