Witam wszystkie Babeczki.
Dziecko śpi, a ja czytam i czytam i bratam się ze wszystkimi nieszczęśliwymi kobietami. Mimo wszystko jak się tak naczytałam o tych dziwnych sytuacjach w małżeństwach, poczułam ulgę. Chwilową ulgę... Jednak podobne problemy jednoczą i pozwalają choć trochę ochłonąć. W tej chwili nie chcę pisać o swoim przypadku, bo tak naprawdę podobny do tych przeczytanych, aż śmiać mi się chce choć tak naprawdę nie mam najmniejszego powodu. W każdym razie dołączyłam do Was netkobitki, jak mnie najdzie aby się wygadać, to wiem że mogę na Was liczyć. Wsparcie super istotna rzecz.
Pozdrawiam
Aga
Temat: Sprawy damsko-męskie