A co pisaliście np ogród czy tam kwiatki ogólnie i dbanie o nie, to dla mnie średnio. Tutaj dla mnie najwyżej jest, by np mieć różę, przelewać jej wodę i tyle
No, ale tak dłużej i np kwiat doniczkowy, to mnie bardzo nie pociąga. Chociaż kiedyś jako 12 latka miałam taką roślinką i zajmowanie się nią nawet lubiłam. No, ale może też dlatego, że była dla mnie taka oryginalna, na liściach miała taki puszek i nazwałam "Puszkiem"
Takie tam dziecięce moje głupoty
Chociaż nie wiadomo jakby było jakbym miała ogródek, wtedy możliwe, że więcej bym przyjemności w takie rzeczy wkładała, a tak to mam taki mały ogródek pod oknem jedynie, więc tu jedynie dba się, by chwasty wyrywać, przycina się drzewko jakie mamy w ogródku i tyle tak naprawdę
Nie ma dużego pola do popisu i się nie chce. A teraz te rośliny w doniczkach, by mieć w domu i podlewać, to po prostu czuję, że mnie nie kręci.
Naczynia myję na bieżąco, tzn zwykle ja po sobie, rodzice po sobie albo czasem i ja za nich lub odwrotnie, zależnie od możliwości. Zdarzało się, że nazbierało się dużo więcej, ale staramy się na bieżąco. No i jest to dobre, bo nie lubię zmywać jak jest dużo garów, talerzy, moi rodzice tak samo. Jak na bieżąco to ok.
Dywanu nie muszę odkurzać, bo mamy panele. To jest dużo wygodniejsze, dywanu pozbyliśmy się po jakimś czasie posiadania psa. Teraz już od 2 lat nie mamy psa, ale i tak już byśmy nie zdecydowali się. A jak początkowo był dywan i pies, to było coś strasznego, jak kłaki sierści wchodziły w dywan i odkurzanie tego było straszną sprawą.
Kurze są dla mnie do ścierania jeszcze w miarę ok, gorzej tylko, że mam dużo rzeczy i trzeba je pościągać, potem znowu powstawiać, więc czasem się nie chce, więc bywa, że trochę kurzu zalegało
No, ale i to chyba nie służy nosowi i drogom oddechowym, więc cóż, będę starała się w tym być sumienniejsza.
Prasować lubię średnio, zależy co. Jak cała sterta to nie, ale jak parę rzeczy, to ujdzie, nie ma tragedii tutaj. Gorzej jak do prasowania jakieś większe rzeczy, wtedy się nie chce. No, ale jednak prasujemy bardziej jak coś bardzo potrzeba, by było wyprasowane, nie że jakoś regularnie i zawsze, nie czujemy zawsze potrzeby, nie muszą być przecież T-shirty idealnie w kant, jeśli są w miarę ok, to nie bierzemy. Jak trochę bardziej pogniecione, to wtedy. Co innego koszule, wiadomo, że jakby zdarzyło się ważne wyjście, to wtedy zawsze raczej przed wyjściem lepiej tak. No, ale to często się tak nie zdarza.
Myć łazienki, wannę itp średnio lubię, trochę przy tym pochylania wiadomo, ale nie zajmuje to w sumie sporo czasu, a fakt, fajnie potem jak wanna lśni.
Myć